Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
Od kilku miesiecy mieszkam z mezem i dwojka dzieci w Niemczech ( Bremen).Czasem bywa bardzo ciezko a czasem smiesznie , zwlaszcza ze moja znajomosc jezyka jest minimalna usmiech.gif Napiszcie jak to jest u Was, jakie byly Wasze poczatki , jak to jest teraz.Pozdrawiam.

Hej, ja wprawdzie nie z niemiec, ale z holandii Pisze, z Emmen, a to blisko Bremen. W Bremen jestem czesto bo jezdze stamtad do Polski (z emmen nie ma polaczenia a do Bremen nam najblizej). Tez nie znam holendreskiego, ale jest fajnieusmiech.gif Pozdrawiam
czy mozesz mi powiedziec czy byłas tam wczesnie zameldowana tzn w Niemczech.z mezem wybieramy sie ale do bremenhaven boje sie tych początków jak to bedzie.moze cos nie cos mi napiszesz jak wam sie udało itp.pozdrawiam

do Wesola

Zameldowalismy sie dopiero po przyjezdzie , nie bylo zadnych problemow.Nic sie nie martw, przynajmniej o tego typu sprawy.najpierw idziesz do ortsamtu,tam sie meldujesz.Potem zostaje auslanderamt.to urzad dla obcokrajowcow.tam to juz tylko formalnosc,musisz sie zarejestrowac.od momentu zameldowania masz na to 3 miesiace.Ale teraz mozesz zalatwic to odrazu przy meldunku poprzez ortsamt.tylko upomnij sie o to.Ten wariant radze ci wybrac ,chyba ze lubisz dwudniowe stanie w kolejkachusmiech.gif jesli bedziesz miala jeszcze jakies pytania to sluze pomocausmiech.gif

monika czy dostaliscie odrazu mieszkanie no i wogóle szkola języka a dzieci jak sie zaklimatyzowały?pytam sie bo niebawem wyruszymy i chciałambym zebys mi cos niecos podpowiedziała.maz ma pochodzenie i wyobrażam sobie ile to załatwiania.masz jakąs prace czy odpoczywasz narazie?pozdrawiam

napewno warunki socjalne tam są lepsze.

do Wesola

Mieszkanie mamy ze tak powiem spoldzielcze, tzn wynajmujemy ze spoldzielni.corka ma 8 lat chodzi do drugiej klasy.Poszla oczywiscie \"bez jezyka\" ale swietnie sobie radzi.tutaj dla dzieci nie umiejacych mowic po niemiecku sa tworzone takie kilkutygodniowe klasy, cos jak kurs a potem juz do normalnej szkoly.Ja nie pracuje, moj piecioletni syn jest chory na serce, w Niemczech bedzie mial przeszczep, wiec sama rozumiesz, praca nie wchodzi w gre.Warunki socjalne sa nieporownywalne z polskimi.Przede wszystkim czlowiek nie jest tutaj sam, nikt nie zostawia nikogo samemu sobie.generalnie jest ok...tylko ...hmmm, ja tu mam bardzo maly kontakt z Polakami.A Niemcy z ta swoja mentalnoscia...sa calkowicie innyni.Inne poczucie humoru, inne podejscie ,ehhh....no sa inni no.A Wy macie tu kogos? dlaczego akurat Bremenhaven? Jedziecie sami czy z dziecmi?

Hejka
Ja mieszkam w Niemczech juz piec lat, na poczatku bylo trudnoo (wiadomo- jezyk,brak znajomych itp.) ale teraz jest juz duzo lepiej.Moj synek chodzi do 4 klasy i jakos daje rade mimo dysleksji.Coreczka wlasnie rozpoczela kariere przedszkolna. Ogolnie-da sie zyc!!!!!
to tak jeszcze nie pewne czy Bremenhaven albo Heidelberg mam tam mamę,siostrę i dobrych znajomych trochę sie cykam ale chcę to dla dzieci,niewiem jak to bedzie wyglądało za 10 lat ale mysle ze teraz tym podołamy chociaż mój syn 9 lat jest załamany,koledzy .dziadków których tak kocha nie wiem jak temu podołam.chociaż powiem ci ze to nie te niemcy co x lat temu, byłam młoda miałam 18 lat mój chłopak mieszkał tam trochę pracowałam u niemca ,ale mi dał popalic ale tesknilam za krajem no i tak tu teraz jestem.dzieki zes mi podpowiedziała czy jak bede miec pytanko moge zapytac?pozdrawiam

Ja polki to byc gut frauen,tanie i ekonomiczne,za nieiwlka cena,sex,pomoc domowa,słuzaca i kucharka w jednym smiech.gif
monika zobacz jakie zdanie mają o nas niemcy niech dziekuja i doceniaja nas.

A moze sie zastanówcie jakie zdanie maja o was polacy a nie niemcy!
Hej przyłaczam sie chetnie do topiku i bardzo serdecznie pozdrawiam, pisalm juz na podobnym. Przedemną bedzie zaczynał sie okres próby bo pod koniec grudnia jedziemy do niemiec (około 700 km od granicy ) na około 2 tyg. z mezem "wybadac" sytuacje, jakie są warunki zadomowienia tam. Strasznie sie boje, mam nadzieje czy damy sobie rade i czy bedzie ok.
a mnie g..... intersuje jakie mają zdanie Ci którzy mnie nie znają. Tak jak wszędzie każdy ma inną osobowość. Ja nie trzymam sie uogólnienień i stereotypów. W kazdym stadzie znajdzie sie czarna owca......
jezdzcie wszyscy tylko potem nie żałujcie i nie piszcie ze tesknicie za Polską!
Do Wesolej------zaloze sie, ze Twoja mieszkajaca w Heidelbergu rodzina i znajomi, mieszkaja w dzielnicy Emmertsgrund, lu Boxberg. Zgadza sie usmiech.giflapka.gif
Do Magdy M zawsze jest i bedzie tęsknota niezleżnie od sytuacji ale mysle ze tęsknota skierowana jest wyłącznie do korzeni ale na pewno nie za życie i takimi warunkami jakie panuja w Polsce. Pozdrawiam
Czesc dziewczyny!

A niby co o nas mysla Polacy? Najwiecej do powiedzenia maja pewnie ci ktorzy z roznych powodow musza siedziec tam gdzie siedza a gdyby tylko mieli mozliwosc pierwsi biegliby do granicy.Ludzie wyjezdzaja z roznych powodow ,zreszta nie warto wdawac sie w dyskusje na ten temat, nikt nie musi sie nikomu tlumaczyc.

Do Wesola: o ile tylko bede dysponowala dana wiedza , nie ma sprawy odpowiem na kazde pytanie.W Bremenhaven jest pieknie! A co do pytania jak odbieraja nas Niemcy...to ...hmmmm....ilu ludzi tyle pogladow.A ludzie jak wszedzie, lepsi i gorsi.Jesli przyjedziesz tu bez kompleksow, powiedzmy narodosciowyvh to bedzie ok.Wielu Niemcow uwaza( zwlaszcza w urzedach) , ze jesli nie umiesz mowic po niemiecku, to jestes glupszy i nie trzeba cie o w szystkim informowac albo mozna wcisnac jakies bzdury.Ale jesli przypomni im sie ze jedno nie ma nic wspolnego z drugim to zmienia sie spiewkausmiech.gif Ale to dotycz wszystkich obcokrajowcow, nie zauwazylam tu jakis konkretnych uprzedzen do Polakow.A posmiewiskiem i dla Niemcow i dla Nas , sa jedynie tacy , ktorzy wstydza sie mowic po polsku w miejscach publicznych,nagle wyrzekaja sie wszystkiego co polskie , i na sile wdrazajac w zycie to co niemieckie.Ja staram sie zachowac rownowage, mieszkam w tym kraju wiec nie moge tak calkowicie bojkotowac to co ich.Wszedzie rozmawiamy po polsku, swieta obchodzimy jak wszyscy w Polsce, gotuje glownie nasze potrawy , chociaz z ich kuchni tez czesto zapozyczam.No i najwazniejsze, dzieci wychowuje po naszemu.Oni maja tu podejscie do tych spraw bardzo specyficzne.No i dlatego po ulicach lazi tyle rozwrzeszczanej , niechlujnej , bezplciowej , ujaranej mlodziezy.Naprawde , nasi blokersi to przy nich schludne , grzeczne dzieciaczki usmiech.gif Ale sie rozpisalamusmiech.gif

i amenusmiech.gif
pomyliłas sie hmmm.... dlaczego tak myslisz?monika masz racje tak jest z polakami którzy udaja wielkich niemców.albo przyjezdzaja i udaja tutaj ,ze sa panami.pozdrawiam

Tak tylko pytam, bo tak sie sklada, ze znam ta dzielnice. Mieszka tam bardzo duzo Polakow. Heidelberg to przepiekne turystyczne miasto, ja na Twoim miejscu wybralabym wlasnie Heidelberg, zamiast Bremenhaven
a byłes kiedys w Bremenhaven też jest ładne miasto tylko z praca może gorzej.Nie lubie byc ciekawska ale tym razem ciekawi mnie czy mieszkasz w Niemczech,a może my sie znamy?

niezdecydowana wyjezdzaj poki nie masz dzieci masz szanse nie bój sie.

Do Wesolej-----tak mieszkam w Niemczech od kilkunastu lat, a dokladnie w Heidelbergu. Bremenhaven nie znam. Tz. ze slyszenia tak, ale nigdy tam jeszcze nie bylam...
Hej,mieszkam w Wilhelmshaven ok. 4 lat.Od samego poczatku tutaj pracuje.Do Bremen ma godzinke samochodem usmiech.gif (moze sie lepiej zapoznamy i bedziemy utrz. kontakt??)Szczerze mowiac ze jesli miala bym na poczatku do wyboru gdzie wyjechac to wybrala bym Bayery,wiecej pracy i wogole.Tutaj w Niedersachsen to malo pracy i wiecej bezrobotnych,mniejsze szanse na prace,no ale ja jak narzie mam prace.Dziewczyny jak byscie potrzebowaly jakies rady to piszcie,od poczatku wszystko sama zalatwialam w urzedach itp. wiec znam sie troche na takich sprawach,jezyk znam dosc dobrze..
Napiszcie jak wam sie tutaj podoba?jak sie dostalyscie do tego panstwa czy macie i zamiar i mozecie tutaj na stale zostac??Zdradze wam cos,jesli ktos tutaj przpracowal ponad 3 lata na bialo ,mowi jako tako po Niemiecku,jest w stanie sie samemu utrzymac to moze sie o Niemiecki dowod upominac,ja juz papiery zlozylam i wszystko pozalatwialam w tej sprawie jak byscie mialy pytania dotyczate tego dowodu Niemieckiegoo,co i jak? to chetnie odpowiem na pytania usmiech.gif acha jeszcze dodam ze szukam znajomych Polakow w okolicach Wilhelmshaven bo tutaj nie mam nikogo takiego z kim mozna by sie bylo zaprzyjaznic

Acha a to moj numer gg-> 9065208

Acha,noi jeszcze linijeczka dla tych ktorzy wyzywaja na Niemcow.Sluchajcie pamietajcie o tym jak wy byscie sie czuli na ich miejscu gdyby wam w Pl. obcokrajowcy prace zabierali?Gdyby nie Niemcy to by nas tutaj nie bylo ani bysmy zadnej szansy na przyjazd i zycie tutaj nie mieli,wiadomo sa jacy sa,maja dwie strony ale jak by nie bylo to w Niemczech jest zabronione jakiekolwiek obrazanie obcokrajowcow,zawsze mozesz kogos podac do sadu ze cie terroryzuje glupimi slowkami itp.z glodu w Niemczech jeszcze nikt nie umarl.Musimy tez uszanowac to ze jestesmy w obcym kraju i ze Niemcy sa u siebie a nie u nas.Nie zwracajcie uwagi na ich mentalnosc,dobrze placa(nie wszdzie)mamy jakie takie mozliwosci zeby pracowac zapewnic naszym dziecia przyszlosc albo chocby jakis start w zyciu.Tacy zli to Niemcy az nie sa!?`popatrzcie raczej za i na siebie samych i zadajcie sobie pytanie co bym teraz w Polsce robil/a gdybym tutaj pracy i pobytu stalego nie miala??

No ja bardzo chetnie sie zapoznam i utrzymam kontakt.usmiech.gif Miedzy innymi po to zalozylam ten topik.Najprawdopodobniej zostaniemy tu na stale.Musze przyznac ze bardzo dokucza mi brak kontaktu z Polakami.Bo stosunki z Niemcami to nie to samo , w moim przypadku to przede wszystkim bariera jezykowa.W urzedach tez wszystko od poczatku zalatwialam sama, i bez tlumacza wiec niby nie jest najgorzej z jezykiem ale na gruncie towarzyskim to jest dla mnie problem.No i ich zupelnie inna mntalnosc , poczucie humoru...nie ma to jak kawka i pogaduszki z Polakamiusmiech.gif

No masz racje,ale musizs tez patrzec na to troszke z innej strony,bo wiesz jacy sa niektorzy Polacy co tutaj przyjechali,przyjechali ze smrodu i syfu do luksusu a i sie teraz wielkimi bogaczami i Niemcami robia,sa tez falszywi Polacy,bardzo duzo takich jest,szkoda.

Tak, tyle ze Polacy mieszkajacy za granica maja inna mentalnosc niz Ci mieszkajacy w Polsce.....Juz nie raz spotkalam sie tu z zawiscia ze strony rodakow, jest to niestety bardzo przykre.
W jakim wieku jestescie kobietki ? oczko.gif Ja 22

Odpowiedz na ten temat »