Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
witam kobietki! mam nieziemski problem z wypadającymi włosami, a trwa to już kilka lat. W ost jednak okresie trace o kolejne 100 procent więcej .hehe więc plus minus czterokrotnie przewyższam normę. Moje podejście do temetu jest już z lekka lakceważące. oczko.gif Stosowałam już wszystko...i po takich nieudanych experymentach postanowiłam zdać się na homeopatię. Do kompletnej łysinki niewiele a ja nadal czekam. Mam małe pytanko dla dziewczyn borykających się z podobnymi problemikami - jak sobie radzicie, jaki jest Wasz stan ducha, czy potraficie normalnie żyć- czy Wasze myśli pochłania tylko jeden temat? Pozdrawiam Was z całego serducha- wiem że życie nie kończy się na czubku głowy-hihi, ale miło będzie rozwinąć ten temat i wspomóc się nawzajem. usmiech.gif
widze, ze naleze do nielicznego grona...heh..moze to i dobrze bo nie zycze nikumu takich zyciowych doswiadczen...poczekam jeszcze cierpliwie..oczko.gif ..moze jakas pokrewna duszyczka odezwie sie ze slowem wsparcia. usmiech.gif
a ja tu nadal jestem i czekam oczko.gif pozdrowka usmiech.gif

zamiast sie borykać idź do endokrynologa, lecz przedtem jeśli palisz papierosy rzuc je, jeśli się źle odrzywiasz postanow to zmienić, jeśli pijesz alkohol zaprzestań, jesli siedzisz na dupie i nic nie robisz, dzwignij ją i zacznij ceiczyć i w ogole zacznij żyć zdrowo, spacerki, rowerki, wiatr lapka.gif
chich - hmm, jakby tu zacząć..
..po lekarzach achodziłam się już niemało--pchali we mnie chyba wszystko co tematu się tyczy...tyle, że bez dokładnie określonej przyczyny.. suma sumarum..rozregulowali mój organizm całkowicie..
..kooooooocham sport ponad wszystko..nie będę wyliczać co w życiu próbowałam ćwiczyć..konsekwentnie pozostałam przy bieganiu, rowerku, rolkach. łyżwach i spacerkach po lesie..
..a co do żywienia - to chyba już przesanie uważam na to co jem...i nie muszę chyba już pisać, że nie kopcę i nie opijam się piwkami i innymi takimi...

...chciałam tylko napisać, że bardzo przykro robi się człowiekowi gdy czyta tak bezpodstawne twierdzenia o sobie..
..mam problem, nadal staram się go rozwiązać..ale nie wykluczam również tej nieciekawej opcji...dlatego chciałam stutaj spotkać kobietki, z którymi łączą mnie podobne bolączki i tylko pogadać.....czy aż tak tym zawiniłam...??..
ja tez mam z tym problem i własnie miałam zakładac topik o podobnym tytule.
Ja mam łysienie androgenowe.W tatmtym roku pomógł mi loxon.W tym roku nie chce.
Mam zamiar zacząc stosować Retin A plus loxon 5% i mocz.
Rzuciłam palenie-moze palenie ma jakis wpływ na włosy?
A ty co stosujesz?Stosowałas loxon?
też od lat borykam sie z tym problemem, ostatnio zainteresowałam sie kolagenem naturalnym, ponoć pomocnym nawet przy łysieniu plackowatym. Stosuję go od trzech dni, wcieram też w skóre głowy i we włosy po umyciu. Muszę przyznac, że po wysuszeniu włosy nie są sianowate i nabrały blasku usmiech.gif
Nie ukrywam, że wiążę sobie z tym preparatem wielką nadzieję.
Doraźnie polecam wam dziewczyny z prześwitem na głowie, stosowanie nanogenu. Doskonale wręcz perfekcyjnie kamufluje prześwity usmiech.gif
chyba będe musiała wypróbowac ten nanogen..Na razie wszelkimi sposobami staram sie uratowac wlosy.co do kolagenu to nic nie słyszłam na ten temat.Słyszłam o retin A natomiast...
hej kobietki usmiech.gif miło, że napisałyścieusmiech.gif
Oliwka- stosowałam już prewie wszystko-zaczynałam od bardziej naturalnych środków jak Seboradin z zew., skrzyp polny i witaminki od wew. Nie pomagało smutas.gif następnie zaczęła się era chmii oczko.gif vichy- z 3 opakowania ( mnóstwo pieniędzy ) i znowu brak efektów, następnie loxon 1 opakow 2%, później z 3-4 5%-owego i nic..Sięgnęłam następnie po Alpicort E, a w międzyczasie lekarka zapisała diane35-i wtedy chyba przelała się miarka.. organizm zbuntował się na całego i włoski wypadają jka nigdy..
..Badania hormonalne miałam robione w międzyczasie dwa razy.Testosteron w normie, ale troszeczke zmniejszony poziom estrogenów.
aa - muszę powiedzieć, że kilka dni przed przepisaniem mi diany przestały wypadać włosy--całkowicie!! Chodziłam już do homeopatki kilka miesięcy i wydaje mi się, że leczenie poskutkowało. Dlatego nie mogę wybaczyć sobie, że sięgnęłam po tą dianę35 i po 4 miesiącach wszystko wywróciło się do góry nogami. Byłam przerażona tymi setkami lecących włosków. Odstawiłam te okropne hormonalne świństwo i inne specyfiki..bo jak widać nie tędy droga.
Po tych wizytach u lekarzy, niestetyt doszłam do jednego wniosku: jesteśmy traktowani szablonowo, nawet w gabinetach prywatnych.
Ale wierzę, że są jeszcze lekarze z powołania, tyle, że akuret mi nie udało się na nich trafić oczko.gif
Oj- rozpisałam się troszkę usmiech.gif
Dziewczyny- mam nadzieję, że tu jeszcze zawitacie. usmiech.gif Super, że się odezwałyście. Tak to już w naszym życiu jest, że ludzie z podobnymi bolączkami potrafią się lepiej zrozumieć. Wszyscy dookoła niby chcą pomóc.. ale czasem chodzi tylko o to zrozumienie.

Pozdrawiam Was serdecznie usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
Chyba wiem jak działa nanogen- to prawdopobobnie takie włokienka, które rozprowadza się we włosyusmiech.gif
Oj jak ja nie lubię takich sztuczności, a myśli o peruce już całkowicie nie znoszę.
Ale co tam usmiech.gif Najważniejsze, by nie ulec temu głupiemu uczuciowi niższości z powodu takiej choroby. Wydaje mi się, że mnóstwo problemów możemy rozwiązać dzięki sile naszego umysłu ale to już głębsza filozofia i ciężka pracausmiech.gifusmiech.gif
cześc dziewczyny! wracam właśnie od dermatologa i nie muszę chyba dodawać z jakim problemem..... mama przed sobą alpicort e i łudzęsię nadzieją ,że pomoże.może jest coś co pomaga? radźcie!! pozdrawiam!
Zefirek67-witaj serdecznieusmiech.gif
hmm- jakby to napisać oczko.gif Alpicort E stosowałam, tyle,że u mnie nie poskutkował.Aaaaale- reakcja organizmu jest sprawą indywidualną. Jestem ciekawa jakie miałaś wyniki badań hormonalnych, bo Alpicosrt zawira żeńskie hormony i te wcierane mają zahamować wypadanie. Jedna uwaga. Jeśli już zdecydujesz się na wciarania - to bądź konsekwentna. Nie możesz zrażać się ty, że po samym wciaraniu i masażu skóry głowy, wypadnie więcej włosów-to normalne podczas wciarania różnych specyfików. Te włosy tak czy tak by wypadły.
Znam dziewczyny. którym Alpicort bardzo pomógł.usmiech.gif Musisz też wiedzieć, że nie można go stosować przez wieki--bo to w końcu sterydy usmiech.gif
Życzę z całego serducha powodzenia w kuracji usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
Napisz jeszcze jak Ci idzie- pozdrowieńka usmiech.gif
Ja mam problem z wysokim testosteronem.Leczę sie androcurem i diane o d1,5 roku.Loxon 2% zaczęłam uzywac rok tem przez 2 miesiące i włosy mi przestały wypadać a na dodateko odrsoły.Dalczego tak nie jest w tym roku?Uzywam juz 2 iesiace 5% loxonu i nic..jestem przerazona bo na czubku mam prześwity..Zaczęłam używac tez mocz.Lapie sie już wszytskiego.Zastanawiam sie czemu w tamtym roku loxon mi pomógł a w tym juz nie.?O co chodzi?
bo bedziecie lyse na 100% nie macie pojecia jak to wam niszczy skore glowy.Produkcja farb do wlosow jest prawie podobna do produkcji farb do
scian , nie zartuje jestem chemikiem.
Zacznijcie kobiety myslec i uzywajcie szamponow dla dzieci bo konserwanty was zniszcza.
To bardzo słuszna porada byc moze tylko ze ja nie farbuje włosów od jakis 3 lat.
Z leków poecanych najbardziej na łysienie to znam-loxon 2 i 5%, retina a, alpicort e,no i mocz...ale trudno powiedziec co komu pomoże..ja obecnie stosuje mocz i loxon 5%, czekam na retin a kórego nie mozna dostac w polskich aptekach-sprowadzam z włoch.mi w tamtym roku pomógł sam loxon 2%-i to dośc szybko.teraz nie.A niby przyczyna łysienia taka sama-androgeny..

Dziewczyny, nie jestescie same. Ja sie z tym problemem borykam juz 10 lat. Nie pale, nie pije, dobrze sie odzywiam, nigdy nie mialam trwalej, raz w zyciu farbowalam (jakies 8 lat temu) odwiedzilam juz wielu lekarzy i jak sie domyslacie stosowalam juz wiele specyfikow: plyny do smarowania, szampony dermatologiczne, tabletki (w tym hormonalne), zastrzyki. Wykonalam wiele badan i wszystkie wychodza mi ok. Genetyka tu nie wchodzi w gre i wszyscy zrzucaja na stres. Problem polega na tym ze te wlosy wypadaja mi w normie (ok 20-30 dziennie, a norma jest do 100 wlosow), chodzi o to ze nie chca odrastac, a jak juz jakies pojedyncze odrosna to takie cienkie ze przeswituja. Skora glowy mnie swedzi a wlosy strasznie sie przetluszczaja. Nie stosowalam jeszcze kolagenu i retiny a. I w ogole o co chodzi z tym moczem?????????!!!!!!! Wyjasnijcie mi to. Teraz jestem na etapie decydowania sie na klinike handsome men. Tam robia Micro Implant Derme- jest to forma zageszczenia wlosow. Czy ktos o tym slyszal??? A moze ktos tam byl????
angela77-proponuję zapytać dermatologa o zapalenie łojotokowe skóry
t: juz temat zapalenia lojotokowego skory byl przerabiany-rozne smarowidla, tabletki i nadal nic smutas.gif
..Angela...hej..usmiech.gif ..u mnie podobnie historyjka ta juz w grubych latach liczona.. hmm-co do handsome-men--niestety potrzebny gruby portfel smutas.gif wczoraj dowiedzialam sie ze takie zageszczanie dochodzi do 10.000

musze teraz uciekac..ale milo ze ktos sie jeszcze tu pojawil..usmiech.gif
pozdrawiam serdecznie usmiech.gif

i nanogen i gdzie się to kupuje? Czy potrzebna jest recepta?
Dzięki.
z własnego doświadczenia mogę polecić odżywkę w płynie KAMIWAZA jest dość droga ale bardzo mi pomaga, włosy wypadają mi od wielu lat. Robiłam kiedyś badania i lekarz stwierdził że to łojotokowe zapalenie skóry niestety przepisane specyfiki nie działały, też myślałam że będę łysa, wstawałam rano i włosy były na całej poduszce, potem trochę się to uspokoiło ale i tak po myciu - pełno włosów w wannie do czasu jak kupiłam kamiwazę włosów wypada duuuużo mniej. W ulotce pisze że powinno się wcierać codziennie ale włosy są brzydkie i należałoby myć je codziennie więc stosuję tylko 2 razy w tygodniu a i tak efekty rewelacyjne. Może nie na każdego to podziała ale warto spróbować - osobiście bardzo polecam.

mw
maziaczek5 usmiech.gif ..dziekuje za rade.Warto sprobowac usmiech.gif
pozdrawiam usmiech.gif

na nanogen pewnie nie ma recepty..to srodek zageszczejacy nie zaden lek czy wcierka.
a loxon-2%owy dostaniesz bez recepty w aptece, 5%owy nie ( choc mnie udalo sie kupic go 2 razy oczko.gif )..

do milego smiech.gif

znow powrot od lekarza, znowu to samo smutas.gif , zadnych nowosci w dziedzinie lysienia androgenowego, kolejne ponad 160 zl poszlo w las (70 wizyta+96,62 zl leki) a to tylko alpicort e, flonidan i calcium pantothenicum!!! oczywiscie diagnoza zapalenie lojotokowe skory i troche za wysoki tesosteron(??nowosc w dizgnozach??), wiec udam sie do endokrynologa na kosultacje, ale nalezy sie spodziewac hormonow, a ja chcialam w niedlugim czasie potomka usmiech.gif i pomijam juz przybranie na wadze, i co z tym fantem zrobic??? smutas.gif . A te 10 000 za handsome men to troche bardzo duzo!!!!!!!!! mam nadzieje ze Wam sie uda. pozdrawiam
dziwczyny, mi wypadały włosy, lekarz u którego nota bene zostawiłam mnóstwo kasy, zapisal mi nasiwietlanie laserem skory glowy i wit b6, czy poblo? raczej nie, z moich naprawde gestych wlosow ubywalo i ubywalo, w koncu zaczelam uzywac soku z aczrnej rzodkwi (czarna rzepa) i pomoglo, wlosy obcielam, ale juz mi odrosly, rzepe stosowalam rok, ale warto bylo,sprubujcie moze i wam pomoże, sok wciera siw wsskore glowy, potem owija folia i recznikiem, po 40 minutach myję glowe dziecinnym szmponem, najlepszy, najzwyklejszy polski bambi, ten żółty, aha i jezce jedno używajcie szcotek tylko z naturalnego wlosia, bo one masuja dodatkow skorę glowy
kASKA 77 A TY OD DAWNA STOSUJESZ TEN LOXON 5% BO O ILE DOBRZE PRZECYTAŁAM TO GO STOSUJESZ?JA STOSUJĘ JUZ 2,5 MIESIACA NO I W KOŃCU PRZESTAŁY WYPADAĆ ALE CZY ODROSNĄ TEGO NIE JESTEM PEWNA-WYDAJE MI SIE ZE MOZE MIESZKI WŁOSOWE JUZ UMARŁY-TAK SIE PRZECIEZ DZIEJE PRZY ŁYSIENIU ANDROGENOWYM..nIECH KTOS KTO UZYWA LOXONU 5% NAPISZE COS WIECEJ O EFEKTACH..JA JUŻ WYSIADAM PSYCHICZNIE.
hej Olivka usmiech.gif ..po pierwsze nie zalamuj się !!! bo cholera tak nie wygramy z tą chorobą..musimy się mobilizować i mimo wszystko podchodzić do tego z rozsądkiem a emocje wsadzić głęboko....do szafy oczko.gif bo ja już jestem głęboko przekonana, że to całe łysienie spowodowane jest innymi ( psychologiczne ) przyczynami.

nie--nie stosuję już loxonu5% ..ale tak---stosowałam i loxon 2% i 5%owy..heh oprócz alpicortu, wcierek nie wcierek- seboradin, witaminki. minerały, diane...ech...nie pamiętam co jeszcze.

Widzę , że Tobie pomaga..i jeśli już przestały wypadać ( SUPER smiech.gif ) to daję głowę, że odrosną.. bo zresztą na ulotce jest napisane, że przestają wypadać po 2 a odrastają po 4 m-cach..więc u Ciebie jak w zegarku ;P
JESTEM DOBREJ MYŚLI---byleś nie kopała sobie większego doła..! tym sobie nie pomożemy! Napisz w ogóle kiedy zaczęłaś tą walkę, jak długo i ile wypadało..może uda nam się nawiązać jakąś dyskusje smiech.gif

..u mnie niestety nic nie skutkowało..dlatego złożyłam tą chemiczną broń oczko.gif nic nie stosuje, nic nie wcieram..i czuje się przez to teraz znacznie lepiej-psychicznie...bo skoro i tak nie pomagało a wymagało to dużej koncentracji wokół włosków-hm.. teraz przynajmniej już o nich tak dużo nie myślę. heh..i zawierzyłam lekarzowi homeopacie--bo nie ufam już metodom medycyny tradycyjnej..

Oliwka--bankowo jesteś już na dobrej drodze. 3mam mocno za Ciebie kciuki usmiech.gif napisz cos jak bedziesz miala wolna minutke

pozdrawiam dziewczyny.. i nie zalamywac sie !!

..angela7- co Tobie zapisal? i skoro wczesniej mialas juz leczone zapal lojotok i nic nie pomagalo..hmm..chyba ze szuka odpowiedniego srodka..oni to potrafia...szukac wrr..
..roni350 dzieki za rady-z pewnoscia ktoras z nas skorzysta.. usmiech.gif

a te 10.000-hmm niektorzy biora kredyty na meble, samochody..haha..to dlaczego nie na wlosy ;P

przepraszam za moj czarny humor--ale smutania chyba juz dosc oczko.gif

pozdrawiam smiech.gif

ja i wcieranie soku z czarnej rzodkwi stosowalam, nie pomoglo... zreszta niestety naleze do osob malo cierpliwych i musze przyznac ze nie robilam tego przez rok tylko 2-3 mce i sie poddalam,
kaska77- no niestety juz diagnoze taka mialam, malo tego doatalam te same leki, ale moze zabraklo mi cierpliwosci, za ktrotko, bylas kiedys w katowicach w klinice dermatologicznej przy akademii medycznej? to dopiero byla jazda, cale konsylium nade mna siedzialo i nic nie uradzilo-ciezki ze mnie przypadek smutas.gif , tam bylam u pani dr Wcislo, zrobila mi trichogram, mialas to robione?
po wczorajszej wizycie u miejscowego dermatologa dostalam: do wcierania codzien: alpicort e i pimafucort, do lykania: calcium pantothenicum i flonidan, przepisala mi tez diane35, ale jeszcze nie kupilam, mam to skonsultowac najpierw z endokrynologiem, polecila mi tez jakis nowy szampon stieprox
kaska77 jak to u ciebie bylo z tym diane? pomagalo cos? jak dlugo je bralas? a w ogole jak zyjesz na co dzien? jak ukrywasz swoje ubytki na glowie? pracujesz gdzies i masz z tym problem w pracy? boje sie ze mnie w koncu wywala, gdyz mam kontakt z klientem! acha... jakby ktos cos slyszal na temat tego hansome men to plisssssssssss dajcie info lub namiary na osobe ktora z tego skorzystala, pozdrawiam!!

hej angela77
a czy po braniu tamtych lekarstw ( zapisanych ost na lojotok. ) cos zaczelo pomagac..pisalas ze stosowalas kilka miesiecy..hmm..to chyba jest juz troszke czasu.

..nie- nie bylam w klinice dermatolog i szczezre.. to ja nawet nie bylam u dermatologa..skorzystalam z doswiadczenia innych i zaoszczedzilam troche pieniedzy. Cholera, ja naprawde nie wierze juz w ich metody. Nie znam zadnej kobietki, ktora zostala wyleczona w ten sposob. smutas.gif

Swoja kuracje zaczelam od kapsulek vivhy ( o mammmo ile kasy smutas.gif ), potem kilinika ginekol z komplaksem badan- hormony 'niby ok' z nieznacznie zmniejszonym poziomem progrsteronu. I zaczela sie era wcierek, jak zreszta juz pisalam..

hmm..co do diane35--ciezka sprawa i nie wiem czy mam sie wypowiadac na jej temat, bo nie uslyszysz ode wielu pozytywow jej stosowania...a nie chce zebys sie nagatywnie nastawiala..
Sa ludzie, ktorzy wierza i czasami ta sila nastawienia psychicznego 'wzmaga' dzialanie lecznicze..ja przestalam juz wierzyc w chemie..wiec lecze sie u homeopatki..a gdy ta zlozyla nade mna rece, gdy przyznalam sie do faszerowania tymi mega-dawkami hormonow, potwierdzily sie moje przeczucia- to nie byl lek dla mnie..na szczescie odstawilam go po 4 m-cach..ale czowiek czlowiekowi nierowny..

heh..ale sie powaznie zrobilo oczko.gif Angela-niestety smutas.gif jeszcze nie pracuje, koncze za kilka miesiecy studia..ale marze o praculi...i wlasnie tu pojawia sie taka mala psychiczna barierka..lapie sie na tym, ze w momancie kiedy powaznie zaczynam mysles o przyszlosci, wlacza sie taka lampeczka---po co siegasz tak daleko, przeciez mozesz za pol roku nie miec wlosow na glowie, a z lysinka i tak nikt cie nie przyjmie...
Walcze z tymi glupimi ograniczeniami i ostatnio poczynilam plany na najblizsze 2 lata usmiech.gif Wiesz---jestem zdania, ze w kazdej sytuacji czlowiek znajdzie jakies wyjscie.

usmiech.gif jeju jeju..z mojej weny wyszla megawypowiedz oczko.gif

Co do ukrywania przeswitkow--wlosow nie rozpuszczam juz od 2 lat, spinam je luzno, klamerkami, prawie na karku, powstaje a'la bombka, ale taka naturalna..bez sztucznosci..no i mam grzywke do tego..hehe..prawie juz od polowy glowy oczko.gif

Czy bylas na str. handsome men? Jakie masz pytania? Z tego co sie orientuje, sa 2 techniki dorabiania wloskow-- albo golisz sie na lysinke i nakladaja nowe wloski, z jakas termowarstwa, ktora laczy sie z Twoja skorka na glowie..( hihi-nie wiem dokladnie jak to opisac--ale na str techniki tych zabiegow powinny byc opisane ) lub nakladaja Tobie na wlasne wloski, kolejna warstwe klaczkow---a te przytwierdzane sa klamereczkami--ponoc efekt piorunujacy usmiech.gif a te klamereczki nie wyczuwalne..

musze uciekac..usmiech.gif ..pozdrawiam Cie goraco..dzis spacerek obowiazkowo--u mnie bialo usmiech.gif
aaa..jesli mozesz--naisz jakie masz usposobienie i czy lubisz sie smiac usmiech.gif Robie przekroj psychologiczny lysinek usmiech.gif bo cos mi sie wydaje, ze nasza psychika odgrywa tu znaczaca role usmiech.gif ..

papule usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
Odpowiedz na ten temat »