Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »
Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »
| 22.03.13 [01:12]
[zgłoś do usunięcia] |
kkkkkkkkkkkkkkkk |
|
|
hej mam powiekszony chyba ten wlasnie ruczol po lewej stronie ale nie wiem czy to tzreba leczyc nie boli w ogole ale jest powiekszony czy ktoras z was to miala i jak to leczylyscie i jeszcze jedno jak bylaby ciaza to czy to przeszkadza czy moze sie powiekszyc pojde do lekarza |
||
| 08.02.06 [22:26]
[zgłoś do usunięcia] |
onakobieta |
|
|
od dawna to masz? boli? |
||
| 08.02.06 [22:28]
[zgłoś do usunięcia] |
kkkkkkkkkkkkkkkk |
|
|
bylam pol roku temu u gina i powiedzial ze jest powiekszny ja nawet nie wiedzialam ale teraz wyczuwam go ale nic nie boli |
||
| 07.06.06 [19:20]
[zgłoś do usunięcia] |
Julka79 |
|
|
Też mam powiększony ten gruczoł juz chyba z 2 miesiące. jestem obecnie w 37tyg. ciązy. Na szczeście mnie to nie boli, biore globulki dopochwowe i mają pomóc. Ginekolog powiedział, że nie bedzie raczej problemu z powodu powiększonego gruczołu przy porodzie... kkkkkkkk a Ty juz wyleczyłas ten gruczoł?????????? |
||
| 08.06.06 [12:35]
[zgłoś do usunięcia] |
kkkkkkkkkkkkkkkk |
|
|
jestem nie wyleczylam jeszcze nawet nie bylam u lekarza jak wtedy bylam to nawet nic nie przypisal |
||
| 08.06.06 [12:37]
[zgłoś do usunięcia] |
niki25 | |
|
co to za gruczoł...czego on dotyczy |
||
| 08.06.06 [13:46]
[zgłoś do usunięcia] |
miałam a potem |
|
zrobiła się cysta ... ;/. Skończyło się usunięciem operacyjnym ![]() |
||
| 08.06.06 [13:57]
[zgłoś do usunięcia] |
oasia25 |
|
|
Witam! Ja miałam powiększony gruczoł od 6 miesiąca ciąży. W 38 tyg. zdecydowano żeby go usunąć w znieczuleniu miejscowym i tak też zrobiono. Dodaję że nie bolał mnie on ale był dość sporo powiększony. Tydzień po zabiegu zauważyłam że jest to samo spowrotem . Urodziłam w 42 tyg. ciąży . Teraz minęło 4 miesiące i wciąż mam powiększony ten gruczoł. Biorę tabletki a lekarka nie kazała mi się tym przejmować...skoro nie boli i nie przeszkadza. Mam nadzieje że po lekach się zmniejszy lub zniknie . |
||
| 08.06.06 [14:00]
[zgłoś do usunięcia] |
z netu |
|
|
Ropień gruczołu Bartholina Gruczoł Bartholina - gruczoł przedsionkowy większy - uchodzi do przedsionka pochwy na wysokości 1/3 dolnych warg sromowych mniejszych. Najczęstszą przyczyną zapalenia tego gruczołu jest zakażenie dwoinkami rzeżączki, pałeczką okrężnicy lub paciorkowcami. W wyniku zainfekowania bakteriami ujście gruczołu zamyka się i dochodzi do zakażenia zbierającej się w nim wydzieliny. Do głównych objawów zapalenia należą: obrzmienie lub guz w przedsionku pochwy; zaczerwienienie okolicy guza; podwyższenie temperatury ciała; silny ból okolicy sromu narastający przy siadaniu i zmianie pozycji. Leczenie polega na chirurgicznym nacięciu ropnia w takiej fazie choroby, w której treść ropnia jest na tyle płynna, że może swobodnie wydostać się na zewnątrz. Brzegi nacięcia należy obszyć lub skoagulować, aby zapobiec zbyt szybkiemu zamknięciu się gruczołu. Niekiedy konieczne jest miejscowe lub ogólne leczenie antybiotykami i środkami przeciwzapalnymi. Schorzenie to często nawraca, zwłaszcza gdy nie opróżniono ropnia do końca albo gdy antybiotykoterapia była nieskuteczna. |
||
| 08.06.06 [14:00]
[zgłoś do usunięcia] |
miałam a potem |
|
ee . No ale to nie gruczoł Ci usunieto bo nie można . Usunięto Ci cystę, która się na nim utworzyła, najprawdopodobniej się odnowiła. Ja miałam to przed operacją gdy próbowaliśmy ją zniszczyć farmakologicznie i się nie udało. |
||
| 08.06.06 [17:35]
[zgłoś do usunięcia] |
Julka79 |
|
No to sie troche podłamałam. Myślałam, że po porodzie (za 4 tygodnie) moze gruczoł sam zniknie i bedzie spokój... a tu piszecie że lubi sie nawracać ... |
||
| 08.06.06 [17:52]
[zgłoś do usunięcia] |
rrrrrrrr |
|
![]() |
||
| 08.06.06 [19:38]
[zgłoś do usunięcia] |
uppppppppppp |
|
|
|
||
| 17.12.06 [14:56]
[zgłoś do usunięcia] |
dziunka | |
|
czesc ja mam powiekszony gruczol od 6 lat. nie boli ale jest powiekszony..caly czas jestem pod obserwacja lekarza. najpierw leczylam to tabletkalmi niestety zmmalal tylko troszke. obecnie jestem w 28tc lekarz nic mi na niego nie mowi ale ja sama chce go zlikwidowac po urodzeniu dziecka tylko ze to lubi nawracac...niestety....dziewczyny sluchajcie swoich lekarzy!miejcie do nich zaufanie...ja do swojego mam ale jaktak wejde na forum i poslucham niektorych panikar to sama juz nie wiem komu wierzyc..co wy na to? |
||
| 17.12.06 [17:25]
[zgłoś do usunięcia] |
trlalalaaaaala |
|
|
Osobiscie przeszlam przez ropien. Potworny bol..bo dosc dlugo zbierała sie ropa. Jeden z traumatyczniejszych bolów zaznaczyc jednak chce, ze juz rodziłam oraz mialam atak kolki nerkowej. Od tamtego czasu mineło jakies lat 15 - cie i...odpukac nawrotów nie miałam. |
||
| 12.02.07 [22:36]
[zgłoś do usunięcia] |
yolusia | |
|
Kochane Internautki. Niestety miałam powiększony guczol i mi usunięto cystę (czyli cześć gruczołu) rok temu. Stan zapalny trwał 2 tygodnie po zabiegu. Potem pojawili się krwiak, który nawracał tak często, ze ostatecznie doszło do patologicznych zmian w sromie. Torebka nie została właściwie usunięta i teraz mnie to boli. Przy stosunku mam problem z nawilżeniem ze strony w której nie ma gruczołu (ta cysta to jego część – nie rozumiałam tego przed zabiegiem). Mam tez wrażenie ze pozostałość torebki się napełnia ale płyny nie wydostają się na zewnątrz. Moja rada – nie zgadzajcie się na usuniecie ale tylko na mascurpializacje czyli nacięcie. Ja mam teraz straszne problemy – usuwanie zmian patologicznych, pozostałości torebki. Koszmar - przed którym chce was ostrzec. To jest przede mna – jestem załamana Kolejny ból którego mogłam uniknąć ale niestety zaufałam lekarzom. yolusia
|
||
| 13.02.07 [08:58]
[zgłoś do usunięcia] |
a ja miałam usuwaną cystę |
|
|
szybciutko, czyściutko, pięknie się wszystko zagoiło chociaż trwało to wszystko z 2 miesiące aż mogłam bez problemów siadać. Nie bolało ale gina powiedziała, że jeśli się taką cystę zostawi a ona się nie wchłania to najlepsza droga do zmian nowotworowych. Niestety jak poczytacie na necie to wycięcie tego paskudztwa jest właściwie jedyną metodą przy nawrotach |
||
| 11.07.07 [15:15]
[zgłoś do usunięcia] |
llllll |
|
|
witam, zaczyna sie tak; zapalenie pochwy, tak po prostu, rozne masci, tabletki, antybiotyki, a zapalenie dalej jest. Zadnych stosunkow, zadnych ciazy, wiec nie wiem skad zapalenie. Badania laboratoryjne nie wykazaly zadnych grzybic itp. Pewnego dnia moja lewa czesc pochwy byla mocno opuchnieta, maly guz, nic nie bolalo. Pojechalam do lekarki, mowi ze to cysta gruczolu bartholina. A ze nie bolalo, i nie ropialo dostalam kuracje antybiotykowa, doustna, dopochwowa i doodbytnicza. Juz po 1 dniu zmalalo o polowe a pod koniec prawie calkowicie sie wkleslo. 2 dni po zakonczonym leczeniu wywalilo sie od nowa, ok 3 razy wieksze niz bylo, bardzo bolesne i jak sie okazalo zaropiale w srodku. Do naciecia od razu, w miejscowym znieczuleniu, w gabinecie. Wylal sie tej ropy multum. Zas antybiotyki. Co bedzie dalej, nie wiem. Wiem tylko ze bezproblemowo moze sie nawracac. pa |
||
| 31.07.07 [12:37]
[zgłoś do usunięcia] |
llllll |
|
|
I juz jestem spowrotem.... ;-( Po nacieciu cysty w gabinecie, nie musialam dlugo czekac na nawrot cysty...zaledwie TYDZIEN(!!!) i odnowila sie w calej swojej krasie. Jest wielka niesamowicie, tym razem mam czekać az sama peknie. A caly czas to boli... Wiec czekam........ Ps. Podobno jesli sie 3 raz odnowi to mam sie szykowac na szpital i calkowite wyciecie gruczolu, bo to juz nie ma sensu ;-( |
||
| 22.04.08 [23:40]
[zgłoś do usunięcia] |
jamajka0306 |
|
Hej Dziewczyny Ja borykam się z tym problemem od około 14 miesięcy. Pierwszy raz gdy mi się to przytrafiło gruczoł osiągnął wielkość dużej śliwki, ból nie do opisania....po prostu chodziłam po ścianach, czułam jakby mnie rozcinali na zywca..przy samym lezeniu w domu. Pojechałam do szpitala bo juz nie wytrzymałam z bólu, nie miałam siły płakać i czekać na niewiadomo co... Nie moglam dojść sama do szpitalnego wejścia.. zostalam w szpitalu, uśpiono mnie i nacięto gruczoł. Wsadzono sączek który odsączal mi śluz i ropę jednocześnie przez około 3-4dni. Nie chciałam nawet nic pić bo oddając mocz leciał on po mojej otwartej ranie czego niestety nie moglam uniknąć choć bardzo się starałm, czułam za każdym razem jakby ktoś oblewął mnie żrącym kwasem...potem sączek wyjeto i zaszyto. Szwy wyjeto mi na zywca..ale zagoiło się i było ok. Nie życzę nikomu, największemu wrogowi też.. To był najgorszy okres w moim życiu.. Po każdym stosunku, okresie gruczoł się powiększa i za każdym razem jestem w stresie...już mam dość. Teraz jestem w Londynie i sytuacja się powtórzyła w ciągu jednego dnia urósł skurczybyk .Pojechalam do szpitala i dali mi antybiotyk. Leże juz dwa dni i nic się nie dzieje, coraz bardziej boli...jutro postanowilam ze jade do szpitala...najchętniej wycięlabym to w cholere bo mam dosyć tych męk, Wyobraźcie sobie przed każdym stosunkiem zastanawiać się czy warto jeśli znowu po nim mi to nabrzmieje.. Chcę to wyciąć ale boję się bo nie chce jak jakiś robot się "naoliwiać" lubrykantami całe zycie...;( Co robić...?? Pomóżcie kobitki;( |
||
| 29.07.08 [08:26]
[zgłoś do usunięcia] |
s.k. |
|
|
Witam! Mnie również dopadł Bartholin. Zaczęło się tak, jak u większości z was, czyli nagły ból i w ciągu dosłownie godziny gruczoł miał rozmiary dużej śliwki. Jak to w domu zobaczyłam, to byłam przerażona. Zaczęłam wydzwaniać do wszystkich możliwych gin. z prośbą o wizytę. Na szczęście trafiłam do kobiety, która od razu poznała się na problemie. Dostałam antybiotyki - silna dawka. Gdyby nie zeszło przez dwa dni dostałam też skierowanie do szpitala. Udało się jednak tego uniknąć. Gruczoł całkowicie się wchłonął. Niestety (znowu podobnie jak u was) po ok. 2 miesiącach wróciło. Tym razem jednak nie bolał. Okazało się, że zrobiła się cysta. Wczoraj miałam zabieg. Pełna narkoza, więc nie wie się, co dzieje się wokoło. Narazie leżę w łóżku. Boli, ale da się przeżyć. Pozdrawiam |
||
| 17.03.09 [17:52]
[zgłoś do usunięcia] |
Bartolinka |
|
|
ja też mam z tym wielki problem!!!! miałam już ten gruczoł dwa razy usuwany i dalej się to wraca |
||
| 22.03.09 [18:50]
[zgłoś do usunięcia] |
Agusia 082 |
|
|
Witam.Ja także po wizycie u ginekolog dowiedziałam sie,że mam powiększony gruczoł Bartholina z lewej strony z tym ,że on mnie nie boli lekarka kazała go tylko obserwować.Od wizyty powiększył się i jest wielkości sliwki(jak kucam).Napiszcie proszę czy powinnam iść na kolejną wizyte po antybiotyk czy sie sam wchłonie.Pierwszy raz mam coś takiego nie wiem może spowodowane jest to tym,że odstawilam tabletki antykoncepcyjne.Odpiszcie proszę.Dzieki. |
||
| 23.03.09 [01:06]
[zgłoś do usunięcia] |
ja też to miałam i znów mam |
|
|
niestety mnie też to cholerstwodopadło. Nie bolało,ale dostałam globulki. Po miesiącu od ukończenia leczenia znów się pojawił, jest mniejszy -tak teraz jak i przedtem nie boli, ale mój gin powiedział, że nieistotne, że nie boli trzeba leczyć. Jak się odnowi to do usunięcia operacyjnego...........no i się tak od 2 m-cy zbieram do gina i jakoś się za bardzo zebrać nie mogę . Poprostu się boję tego zabiegu........zwłaszcza, że nie mam za bardzo pomocy przy moich Bliźniakach..........a wiadomo jak to jest po operacji. |
||
| 24.03.09 [18:10]
[zgłoś do usunięcia] |
Agusia 082 |
|
Ja spanikowana poszłam do lekarza i stwierdził,że to torbiel i ,że mozna go usunąć t.z wyczyścić ale jeśli nie boli to nie ma pośpiechu.Z tym,że to zabieg w warunkach szpitalnych a antybiotyk tego nie usunie ani nie zmniejszy.Powiedział,że to powikłanie po chorobie np.grypie czy stanie zapalnym.Masakra my kobiety to sie mamy............ |
||
| 18.05.09 [22:40]
[zgłoś do usunięcia] |
jestimiejest |
|
![]() |
||
| 18.05.09 [22:55]
[zgłoś do usunięcia] |
k78j |
|
|
mi jak sie pojawial gruczol to zawsze stosowalam masc ichtiolowa kore debu oklady z lodu i gorace napary na przemian wszystko to wyczytalam w necie od 2 mies nie powiekszyl mi sie a zawsze mialam z nim problemy przed okresem |
||
| 30.07.09 [20:34]
[zgłoś do usunięcia] |
kinia1980 |
|
|
4 razy |
||
| 30.07.09 [21:17]
[zgłoś do usunięcia] |
kinia1980 |
|
Hej Dziewczyny!Czuje sie w obowiazku opisac Wam moja historie gdyz kazda z Was nie powinna bac sie usunac calkowicie to co spedza nam sen z oczu i jest koszmarem o którym wczesniej nie mialam pojecia.Pierwszy raz wyczulam zgrubienie w 2007 roku gdzie wówczas przerazilam sie okropnie ,ze jest to RAK!!!Najgorsza byla nieswiadomosc bo wlasnie zaczelam prace zagranica i podróz do kraju planowalam dopiero za 4 miesiace.Gruczal nie dawal sie jakos szczególnie we znaki znikal i pojawial sie co jakis czas, a w polsce po badaniach ginekologicznych okazalo sie ze jest to cysta Bartholina.Dostalam antybiotyki doustne i dopochwowe ale mialam je zazyc dopiero jak bedzie pobolewac.Chodzilam sobie z owym "przyjacielem"spokojnie i beztrosko ale do czasu.Pare miesiecy pózniej w sobote wieczorkiem dostalam dreszczy,czulam sie jakby mnie zbierala grypa(takie sa bowiem pierwsze objawy BARTKA),w nocy nie spalam ale rano o dziwo poczulam sie lepiej i postanowilam oprowadzic rodzinke, która mnie odwiedzila- po londynie.I tam wlasnie KOSZMAR sie zaczal.Zaczelo mnie wszystko opinac,nie moglam chodzic a cysta z minuty na minute nabrzmiewala jak balon.Po powrocie wzielam predko antybiotyki w nadzieji,ze jutro bedzie lepiej lecz jednak lepiej nie bylo Lekarstwa nie zadzialaly wytworzylo sie zapalenie i nie czekajac juz ani dnia dluzej postanowilam jechac do angielskiego szpitala.Po szeregu badan;naciskanie,pobieranie krwi,siusiu itd dano mi antybiotyki które mialy wybic bakterie a tabletki przeciwbolowe dostalam na morfinie gdyz wszystkie inne dzialaly na mnie jak cukierki(czyli wcale)Zanim tabletki zaczna dzialac a cysta peknie ból jest tak nieznosny,ze nie da sie go opisac.Gryzlam poduszke,o chodzeniu i siadaniu nie bylo mowy,mdlalam z bólu ,wymiotowalam po tak duzej ilosci antybiotyków i proszków przeciwbólowych i gdyby nie pomoc mojego narzeczonego nie wiem kiedy i jak podnioslabym sie z lózka o wlasnych silach.Tydzien mialam wyciety z zyciorysu a do lazienki szlam 40 minut( majac do niej zaledwie 3 lub 4 metry od pokoju) poniewaz moglam tylko poruszac sie przebierajac palcami u nóg po dywanie.Niesamowita ulga nastapila tydzien pózniej gdy cysta pekla i okropny plyn z ropa rozlal sie.Jednak co to dalo???ZUPELNIE NIC!!!Bartek tak mnie pokochal ,ze co dwa miesiace wracal do mnie jeszcze 3 RAZY nawet lekarze mówili ,ze mam farta.I znowu to samo niesamowity ból,antybiotyki,nieprzespane noce,wymioty,placz,bezradnosc,i uczucie jakby ktos lub cos po kawalku rozszarpywalo twoje cialo!!!Podobno (nie wiem bo nie rodzilam jeszcze)ból jest gorszy od porodu wiec ja" rodzilam" juz 4 razy i na szczescie postanowiono usunac mi to okropienstwo raz na zawsze.Zabieg trwal 40 minut,zostalam uspana,mialam pare szwów rozpuszczalnych i jeszcze tego samego dnia wypuszczono mnie do domu.Po 5 dniach bylam juz w pracy czulam sie swietnie i jestem niezmiernie szczesliwa,ze nie ma juz tego koszmaru w moim zyciu Dziewczyny nie zwlekajcie z usunieciem Bartka tylko wtedy mamy pewnosc ,ze on nie wróci.Ja borykalam sie pózniej jeszcze z chorobami zoladkowymi gdyz zjadlam przez ten okres góre tabletek co wycienczylo mój organizm doszczetnie.Dzisiaj jestem radosna i pelna energii a zo najwazniejsze wiem ,ze cysta nie wróci i nie zyje w ciaglym stresie ze znowu do mnie zawita.Jesli macie jakies pytania piszcie na mojego maila chetnie odpowiem i pomoge w tez uciazliwej wyczerpujacej walce.Pozdrawiam i zycze powodzenia wszystkim Bartholinka![]() |
||
| 07.10.09 [14:07]
[zgłoś do usunięcia] |
Sajuri06 |
|
|
hej Jestem w 4 miesiącu ciąży i przez jej okres walczę z Bartholem!!! Kilka tygodni przed wiadomoscią o ciąży to cholerstwo pojawiło się pierwszy raz...Mieszkam w Irlandii i czekając do ostatniej chwii..pojawiłam się w szpitalu z wysoką temperaturą Zostałam w szpitalu i czekałam na poranna operację tyle,że nastąpiło samoiste pęknięcie cysty i z antybiotykiem wróciłam do domu...Bartholini wrócił po 2 miesiacach...sam pękł a po kolejnych kilku tygodniach pojawił sie po drugiej stronie i wtedy już nacinali mi cystę mimo ciaży dostałam antybiotyki![]() Dziś znów Bartholini zaatakował...powieksza się z minuty na minute i juz sama niewiem co robić! Boję się o mojego dzidziusia i niewiem jak z nim teraz walczyc!!!!!??????????????????????????? pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
||
| 07.10.09 [14:10]
[zgłoś do usunięcia] |
proponuję wyleczyć stan zapaln |
|
|
a potem zgłoscić się wycięcie tego dziadostwa bo inaczej nie da ci on spokoju. ja miałam to samo. wyciełam bartka 2 lata temu i jest cisza, chociac niedawno wymacałam powiększonego bartka z drugiej strony |
||
|
|
||
| Odpowiedz na ten temat » | ||