Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
Hej. Moze sa tu jakies dziewczyny,ktorym tez doskwiera samotnosc w Londynie...............
Mnie troche usmiech.gif Gdzie mieszkasz ?

Mam gdzies stopke...
Murcielago - yo sister!! Co slychac?? ja w sobote do Polski lece na tydzien usmiech.gif

Lepiej miec glupia nadzieje niz byc beznadziejnie glupim
Smiley, alez Ty nicki zmieniasz.. oczko.gif

Mam gdzies stopke...
jak to zmieniam?? caps lock mi sie wlaczyl hehehe

Lepiej miec glupia nadzieje niz byc beznadziejnie glupim
na razie mieszkam na zachodzie _ealing ,ale wlasnie sie pzreprowadzam, tylko ,ze nie wiem jeszcze gdzie..........
confused-------->witaj w klubie...ja w Londynie mieszkam i nie mam nikogo tam, oprocz narzeczonego.
Brak mi przyjaciol, bliskich dusz....ehhhhhhh, czasami wyc sie chcesmutas.gif
to tak jak ja,, ealing to straszne zadupiesmiech.gif cichutko tam, ja mieszkam w croydon , w poniedzialek lece do Polski,, az na miesiac,,zygac mi sie chce jak o tym pomysle
pzrerpowadzam sie do stratford,ale to i tak nie zmienia tego ,ze nikogo tu nie znam...................
Hej polecam zajac sie swoim hobby ,ja tez bylam taka confused dobre kilka lat temu, teraz luz.Znajomi w Polsce po 6 latach nieobecnosci beda cie uwazac za angielke ,wiec z nimi tez starcisz kontakt jak nie to wspolne tematy .Te dwa swiaty za bardzo sie roznia...
A JA MIESZKAM NA WEMBLEY NIE MAM TUTAJ NIKOG , ZERO PZYJACIOL , TAKIE ZYCIE JEST OKROPNIE NUDNE CZASEM CHCIALOBY SIE ZK IMS GDZIES WYJSC POPLOTKOWAC A NIE MA NAWTE ZK IM ....
My mieszkamy na Barnes (przy Roehampton), ja z moim chlopakiem. Tak samo nie mamy nikogo poza soba. Wszystko w tym kraju jest ok, poza samotnosciasmutas.gif

jest ktos z manchesteru ??????
do wembley!!!!!!
nie jestem pewna czy mam racje ale to gdzies blisko mnie mieszkam w slough-nedzna dziura!nie mam nikogo procz meza i corki z checia bym wyszla na piwko poplotkowac z jakas mila kolezanka!!!

hehehe, slough, miejsce z serialu the office, czy to takie miejsce gdzie w piatkowy wieczor gangi nieletnich pijanych dziewczat naparzaja sie po mordach ze az dudni ? nie jest to piekny widok

Pić czy nie pić. Oto jest pytanie. ...... ____ ......{......} ......{____} ......|......| ......|......| ......|......| ...
a ja mam znajomych az po dziurki w nosie, czasem chcialabym posiedziec w domu z moim misiulkiem , ale co niedziela sie zwalaja jacys znajomi,, mam czasem dosc, prawde mowiac na jakies wyjscia z nimi nie mam tez ochoty, takze ma to swoje dobre i zle stronyusmiech.gif
Czesc, ja tez jestem samotna w Londynie ... smutas.gif mieszkam na Wood Green i chetnie bym kogos ciekawego poznala. Pozdrawiam

woman31, ja mieszkam w Slough, mysle ze nie jest tu tak strasznie, w ktorej czesci mieszkasz??
TO CZEMU SIE DO CHOLERY NIE UMOWICIE ????

Kazda z was smutno oznajmia gdzie mieszka, a potem cisza, chyba same jestecie bez ikry
Cześć!! ja mieszkam w Londynie- w Greenich.Jestem tu z mężęm i synkami.Też mi smutno.Więc jeśli któraś ma ochotę wyskoczyć na kawkę i porozmawiać to ODEZWIJCIE SIE!!!! ja z miłą chęcią się spotkam.jestem pod komunikatorem lyb mailem pozdrawiam!!!!!!!

samotni jestescie w tym Londynie az mi was żal
a ja w sutton pod londynem, i tez nie za rozowo ze znajomosciami smutas.gif
jest ktos z okolicy moze ?
cholerne zarcie !!! kto je wymyslil ?
a ja to wam powiem ze jestescie snobistyczni szczesciaze. Mieszkacie w Londynie, wszedzie macie blisko, w kazdej dzielnicy jacys polacy, jeszcze narzekacie ze macie za duzo znajomych. Pomysleliscie kiedys o tym poza stolica, mieszkajacych w malych miasteczkach o ktorych nikt nie slyszal, przyjazd do Londynu 20 funtow, na miejscu zero atrakcji, wszyscy anonimowi. Cieszcie sie ze mieszkacie w Londynie, a jesli ktos pomimo tego jest samotny to chyba slabo sie stara, 80% polakow jest tam..Przestancie wiec marudzic i pomyslcie czasem o innych..
do powyzszego-DZIEKI WIELKIE, od razu mi lepiej ;-/
http://wiadomosci.onet.pl/1334790 ,2679,1,1,kioskart.html
bede w Londynie kompletnie sama...
Moze topik do tego czasu pozyje... to kogos poznam. Rozstalam sie z facetem, przenosze sie, bede naprawde sama :/
ale od października w Manchesterze. W czerwcu kończę studia, we wrześniu wychodzę za mąż i zaraz po ślubie wyjeżdżam razem z nim a raczej do niego. Pracuje w Angli od półtora roku i absolutnie nie chce tu wracać a mnie aż to przeraża ale mam nadzieję, że wszystko się ułoży.
a ja to sie dziwie ludziom ze mieszkaja w takim miedzynarodowym miescie jak Londyna szukaja Polskich znajomosci ktore w 90% bokiem wychodza
Ja sie na Polakach przejechalam strasznie, ksiazke bym mogla napisac o tym jak za granica ludzie nagle pokazuja swoje oblicze... W kraju sa znajomi, jest rodzina, jakiejs moralnosci trzeba sie trzymac, a za granica 'Hulaj dusza, piekla nie ma'. Przezylam koszmar... Ale wszedzie na swiecie sa ludzie dobrzy i zli.
Mysle,ze za granica trzeba bardziej na rodakow uwazac...
hej,witaj w klubie,ja tez pzrez to pzreszlam,chociaz to ja zostawialm , po tym oztsalam sama,bo nikgo poza nim nie znalam.......
Odpowiedz na ten temat »