Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
czy tu nie ma żadnego Admina? Do cholery ile można czytać klony jednej wypowiedzi?
Dostepny jest w Polsce preparat Infectoscab (permetyna) od niedawna wiec nie kupujcie niczego po internecie jak zwyczajnie mozna isc do lekarza i powiedziec zeby przepisal.LEK ten zostal wprowadzony do Polski niedawno wiec nie wszyscy lekarze moga o nim wiedziec pozdrawiam
Chce podziękować wam wszystkim ze pomogliście mi wygrać walkę ze świerzbem. Smarowałam się maścią Crotamiton.dzięki wam dowiedziałam się że przez 3 dni nie należy się kąpać, w ulotce nie było to jasno napisane. Wydawało mi się że to nie pomaga gdyż swędziało mnie dalej teraz myślę że może to była reakcja alergiczna, brałam przez ten czas clemastin. No więc panika, jak iść do pracy, jak unikać kontaktów z ludźmi. Nocami śledziłam wiadomości w internecie, wiem wszystko na temat świerzba. Kupiłam maść Lyclaer smarowałam się nią 2 razy, w domu śmierdziało domestosem, powycierane podłogi, klamki, klawiatura i co mi sie przypomniało. spryskałam rozcieńczonym domestosem łózka. Przez kilka dni spałam w osobnym łóżku. Później mąż mi nie pozwolił (ha , ha, ha) było mu wszystko jedno czy się zarazi czy nie, bylebym spala z nim. Chyba się poświecił. Sapaliśmy razem, lecz pod osobnymi kołdrami. Zrobiłam porządek z ubraniami, to co można było prać w wysokiej temp. to prałam, resztę prałam w normalnej temp. Wszystkie rzeczy do zamrażarki. Mimo iż minął dobry miesiąc mrożę ubrania dalej, tak się boję tego świerzba. Na głowę stosowałam szampon p/ wszawicy familii zawiera 1% permetrynę, 2 razy zostawiłam to na noc, wyglądam jak z kosmosu, rodzina się śmiała. Ale byłam tak zdeterminowana że albo moje włosy albo świerzb. Później resztę szamponu wcierałam w miejsca które mnie swędziały. Kupiłam vit b complex a później vit b2 gdyż kiedyś dowiedziałam się że właśnie ta witamina rozszczepia dna wirusów, grzybów więc myślę że i z tym robi porządek. Biorę do dziś - nie zaszkodzi. Przełom był gdy uświadomiłam sobie że nie budzi mnie drapanie. Uspokoiłam swoje nerwy, poukładałam wszystko w głowie i uważam że to co mnie teraz swędzi to alergia , mam to tylko w dzień. Mój mąż i syn nie pozarażali się tym świństwem. ogólnie uważam że kontakt ze świerzbem mamy często,( dowiedziałam się że dużo dzieci ma teraz świerzb) tylko atakuje nas gdy mamy mniejszą odporność w moim przypadku mogłoby tak być gdyż ostatnio dużo pracowałam, niedojadlam, niedospałam. Teraz dbam o siebie i dalej biorę witaminki. Na początku myślałam że będę musiała wyprowadzić się z domu by sobie z tym poradzić ale wystarczyło bym posłuchała się waszych rad. Za wszystko dziękuję. Odezwę się później, i powiem czy dalej jest tak dobrze. Pozdrawiam.
Hej ja zaraziłam się świerzbem od koleżanki która mówiła że niby ma uczulenie. zamówiłam sobie przez allegro LYCLEAR i smarowałam się nim przez 3 dni oprócz tego codziennie dezynfekcja całego mieszkania i pranie ubrań w wysokiej temperaturze i się udało nic mnie nie swędzi. już jestem 2 tyg po kuracji i jest ok. A ta koleżanka pozarażała połowe baru w którym kiedyś pracowała bo wpraszała się do ludzi beszczelnie że niby nie ma busa do domu albi coś innego. Teraz nawet sie na mieście nie pokazuje. Powodzenia w walce z tym wstrętnym pasożytem. Jeśli chcecie o coś zapytać piszcie do mnie. juciafabi@op.pl
Do: swie

Napisałem Ci na gg w sprawie tej maści i coopexu. Pozdr.
Do 88888 - Jak czytałaś całe forum, bo ja też nocami siedziałam i czytałam, to bodajże na str.37 opisywałam swoje boje z tym pasożytem i używaniem Crotamitonu i wszystkim pisałam, że po skończonej kuracji(smarowaniu) jeszcze 2-3 doby się nie myć. Z powodzeniem możesz wyjąć rzeczy już z zamrażalnika - ja mroziłam 48 godzin (nawet te rzeczy, które prałam tylko w 40 stopniach), ale wiem strach jest okropny, bo ja ponad 2 m-ce spałam na folii malarskiej pod prześcieradłem - tak się panicznie bałam. Można wygrać z gadem!
obuwia przecież nie prałam i też tylko na 48 godz. wkładałam do zamrażalnika
Zgadzam się z 88888 i ja też powinnam podziękować,bo dowiedziałam się na tym forum sporo istotnych rzeczy. Pomimo,że prawdopodobnie to jeszcze nie koniec tej okropnej przygody ze świerzbem,bo u męża tochę ciężko to zwalczyć, to na prawdę muszę przyznać,że widzę iskierkę nadziei,że kiedyś wyleczymy się wszyscy.
Stwierdzam, że świerzb i inne choroby - to choroby czystych ludzi, a nie - jak się myśli - brudnych. O czym przekonać mozna się idąc do lekarza, a ten patrzy z boku z usmiechem, jakby się trąd miało, albo nie wiem co jeszcze. Zawsze o siebie dbałem, kąpiele minimum dwa razy dziennie i to praktycznie we wrzatku, bo akurat lubie gorącą wodę, kremy, balsamy, sramy... Chyba to wszystko tak wyniszczyło moją skórę, ze normalnie szok, i dlatego jestem podatny na wszelakie juz chyba infekcje ;/ Najpierw pojawiły sie brodawki na twarzy. Dermatolog stwierdził - jak się chce ładnie wyglądać to do kosmetyczki a nie do lekarza. Żenada. Wymrażanie, smarowanie różnymi mazidłami, cytryną z octem, jaskółczym zielem... Efekt - twarz wyglada ciagle okropnie, strupy, co się zagoi i żyje nadzieja, ze to swiństwo zniknie - pojawia sie znów. I tak od pół roku. Niby zarazić można się byle gdzie - dotykajac zarażonej klamki i dotykając nieswiadomie potem twarzy. Masakra. Teraz mam fobie - jakieś środki dezynfekujące zawsze przy sobie, nie dotykam czergoś po kimś bez dezynfekcji, a tym bardziej - zakaz dotykania twarzy... Obecnie - przypałętał się swierzb. Tylko sie załamać. Smarowanie, pranie, prasowanie, mrożenie... Efekty nikłe. Nadal krosty są, nadal swędzą. Padam zwyczajnie na pysk od codziennego sprzatania i prania. Dzis wyczytałem, że ktos pił też wodę utleniona z wodą... Zastosowałem - co mi już szkodzi. smutas.gif Czuje się total bezradny. Odizolowałem się od znajomych - żeby nikogo nie zarazic. Normalnie czuję sie jak wyrzutek i roznosiciel bakterii... Ile przecież można wytrzymać. Siedzenie w domu, ciągłe sprzatanie, padam na pysk i...na nastepny dzień to samo smutas.gif Mam nadzieje, i tego wszystkim tu życzę - by mieli mimo wszystko trochę wiary w polepszenie, bo inaczej - skończycie jak ja... Zdołowany, sfrustrowany... Z pytaniem - dlaczego ja, skoro zawsze dbałem o siebie, o mieszkanie, a każdy ze znajomych sie śmiał, ze u mnie bardziej sterylnie niż w szpitalu i jesć można z podłogi... Porażka - powodzenia życzę wszystkim w walce usmiech.gif
Pomóżcie od poniedzialku leczymy sie crotamizolem i jeszcze jest to swedzenie i te krostki. codziennie zmieniam posciel, odziez ,piore i prasuje. a ubrania zakazone tym swinstwem wyniesione sa w workach na strych. nie wiem czy ta masc pomoze. pomogla juz komus?
Masc crotamiton farmapol pomoglo to komus?
Do ania58- pomogla ci ta masc?
po świerzbie zostały mi straszne blizny...możne ktoś wie jaki preparat użyć aby znikły;( prosze o porady
do effelinka242- A czym sie wyleczylas?

ja reż mam blizny i niczym nie idzie usunąć
POLECAM http://wizaz.pl/akcje/moj_styl_moja_gwiazda/o ddajglos.php?id=380805
a czym sie wyleczylas?
nie na wszystkich dziala ta masc crotamition czy jakos tak, ja stosowałam , nie pomoglo , chlopak stosował tez nie pomoglo dostalismy masc siarkową , mi niby pomoglo choc skóra jest w strasznym stanie po niej, wysuszona , minął miesiac i niestety to wróciło -u chlopaka , nie wiadomo skąd ... dostał maść infectoscab , stosuje sie to raz , i podobno pomaga ;] zycze powodzenia wszystkim zarazonym , kuracja infectoscabem przede mną .profilaktycznie .pozdrawiam -Julka
A ten infectoscab mozna dostac na recepte? Moj chlopak tez stosuje crotamiton i niby mu to pomaga sle do kontroli dopiero mamy na 1 czerwca ;( zdolowanaa
Boje sie zo to znowo wroci. A robilas to co ludzie na forum pisza Pranie w 90 stopniach,prasowanie,odkarzanie(czyli przecieranie sciereczka w rozcienczonym domestosie z woda) itd? Moze na gg popiszemy?

A ty uzywalas crotamiton w plynie czy masc? zdolowana
no ten infectoscab jest na recepte , kosztuje ok 50 zl .ale dam kazda cene za pozbycie sie tego żydowskiegoo pasożyta;p crotamition nie dziala na wszystkich...;/
Wiesz co tez sie chce tego pozbyc za kazda cene. napisz do mnie na gg 23627353 zdolowana
LYCLEAR
Witam! mam do odsprzedania kremy lyclear. Miałam ten problem już jakiś czas temu a zapas zostawiłam sobie na wszelki. Na szczęście nie są mi już potrzebne. Są oryginalnie zapakowane a data terminu ważności to 06.2014 kontakt ze mną to Aneta1983_@vp.pl
Cena po kosztach 60 zl za tubke
pozdrawiam i zdrówka życzę!

AXA a ile masz tych kremów?
Witam!!!!
Niech ktos mi poradzi co robic dalej, mieszkam z mama i synkiem ktory ma 1.5 roku u niego wykryla pani derm swierzba zapisala masc siarkowa, jemu 10% a nam czyli mi i mamie 15% smarowalismy sie 5 dni, na noc oczywiscie przed smarowaniem ciepla kapiel, po kuracji zmiana poscieli, pranie, prasowanie i odstawienie ubran(narazie leza na biurku) nawet zamowilam czyszczenie i dezynfekowanie dywanusmutas.gif im przeszlo a mi dalej wychadza krosty a nawet czerwone plamy swedzace, az sie w nocy budzilam smutas.gif wczoraj tj 27maja posmarowalam sie novscabinem wytrzymalam ok 40min bo tak pieklo ani lezec ani siedziecsmutas.gif wiec to zmylam ....niewiem co zrobic dalej patrzac z uwaga na malego bo ja jakos to przejde ale dziecka mi zalsmutas.gif POMOCY sie naczytalam tu na forum i niewiem co wybrac smutas.gif
ahaaaa zapomniałam sie dopytac czy ten krem lyclear moze byc stosowany u malych dzieci????
Pozdrawiam zaswierzbiona i zaswedzonausmiech.gif jednak humor dalej jest niewiem na jak dlugoismutas.gif
moje gg jakby co 10676096 nie zawsze jestem na przegladarce wiec prosze o kontakt ggowyusmiech.gifsmiech.gif
Też mam prawie 1,5 roczne dziecko,też stosowałam maść siarkową o takim samym stężeniu(początkowo),w desperacji stosowałam u Ma%
Witam! chciałbym przedstawić Wam moją historię. Otóż świerzbem? najprawdopodobniej zaraziłem się na wczasach w Zakopanem. Było to jakoś w połowie marca tego roku no i do teraz się z tym męczę;/ na początku była drobna wysypka, takie czerwone krostki na wewnętrznej stronie przedramienia, nie swędziało ąz tak bardzo. Następnie krostek zaczęło przybywać i pojawiły się krostki, takie pęcherzyki między palcami, a także tak jakby taki kanalik (jakby zadrapanie, cieniutkie). Zacząłem używać maści na świąd - Triderm, pęcherzyki zginęły, krostki też, ale zaczął mnie swędzieć brzuch, okolice pach, pachwin, nawet same genitalia, a następnie tyłek, uda, mniej stopy. Na tyłku pojawiły się takie bąble (ok. 5mm x 5mm), do teraz je mam, ale już nie swędzą, ale są zaczerwienione, takie same bąble mam w oklicach pach, brzucha, pachwin i genitaliów. Czy to jest na pewno świerzb? Muszę powiedzieć, ze swędziało jak cholera, dlatego moze te bąble się pojawiły, bo je drapałem. Zacząłem nawet myć się chłodną wodą, bo po kąpieli w gorącej wody nie mogłem wytrzymać.
Teraz coś o moim leczeniu. Nie byłem jeszcze u dermatologa, ale chyba w tym tygodniu się wybiorę. Zakupiłem w aptece Crotamiton a na allegro Lyclear. 4 dni temu wysmarowałem się Lyclearem, całe ciało, wszystko. Trochę mniej swędziało, ale żadnej wysypki czy skutków ubocznych nie miałem, ale krosty pozostały. Po 10 godzinach zmyłem masć, zgodnie z instrukcją.
# dni temu zacząłem smarowac się Crotamitonem, rano i na wieczór, przed spaniem. Nie kąpałem się, smarowałem całe ciało, masakra tak chodzić taki klejący, ale przetrzymałem. No i dzisiaj rano zmyłem Cotamiton, piekło mnie strasznie w czasie kąpieli, jakby tysiące igieł mnie kuły. No i po kąpieli wyskoczyły jakieś czerwone krosty, jakby pokrzywka, prawie na całym ciele. Głównie pod pachami, na bicepsie, na bokach brzucha, no i w zgięciu ręki, strasznie czerwone miejsca sie zrobiły i pieką. Czy to normalna reakcja? Czy myślicie, że ten świerzb? już padł? Czy mam ponownie się posmarować maścią Lyclear, bo mam jeszcze jedną tubkę? Jak myślicie? Musze powiedzieć, że na razie swędzą, pieką mnie te zgięcia rąk, poza tym tak w kilku miejscach, ale nie intensywnie. Te krostki 5mm x 5mm się pomniejszyły, ale dalej czerwone są, na genitaliach niestety dalej takie czerwone krosty, bąble? Możecie coś poradzić? Jeśli macie jakieś pytania do mnie z chęcią odpowiem. pozdr!
Objawy zdecydowanie wskazują na świerzb.Myślę,że możesz jeszcze to mnieć,mi jednorazowe użycie kremu Lyclear nie pomogło, a próbowałam tak kilka razy,dopiero jak posmarowałam się nim trzy razy pod rząd, bez kąpieli,łacznie z częstą zmianą ubrań i pościeli, w końcu pomogło ale obawa,że to wróci pozostała,obserwuję każdą krostkę,która wyjdzie ale zawsze ginie w krótkim czasie.
Odpowiedz na ten temat »