Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
Dori 30, niestety bez zmian...jest kicha kicha i kicha, to już kolejne wakacje do bani ;/
Witam ponownie, z tego co tu przeczytałem to ten problem dotyka juz większy procent ludzi. Z diagnostyk wiemy tyle ze ejst to jezyk geograficzny i ze nie ma na to gówno rady.Sa środki które zwalczają objawy tego jezyka, jednak nie znamy przyczyny, ja robiłem wymazy jezyka w najlepszych klinikach, wydałem na to mnóstwo pięniedzy i efekt był ten sam-j-g;/;/ juz nawet miałem takie mysli, zeby wypalic laserowo górną warstwe śluzówki ale doszedłem do wniosku ze był by to mega głupi i poabany pomysł. Mysle ze znajdzie sie na to lek i ze w końcu sie od tego kurestwa uwolnimy> J a czasami mam juz wrazenie ze język jest zdrowy, j**dak po jakims czasie znów to powraca i to jest wkurzajace, próbowałem kazdego środka jaki był tu wypisany, do tego byłem u szamanów, zielare i k**wa nic ;/ pozdrawiam..WALCZMY Z TYM CH*JO***EM!!
tak czytam i coś podobnego mi sie zrobiło
zjadłam właśnie maliny, język piecze, patrzę a tu 2 czerwone plamy...
mam infekcję, katar, to może osłabiona odporność
do tej pory badania super...
nalotu nnigdy nie miałam, czasem piję czosnek - miksuję zabek z pomidorem, jogurtem +zioła i taka mixtura tak mi przepala jezyk i gardło, czuje potem świeżość i zdrowie...lepsze to niż gryzienie czosnku...pietruszka zabija ten zapach...
lepiej wieczorem, jak ktoś nie lubi zapachu
Słuchajcie spróbujcie użyć PROPOLISU w areozolu, i przed snem pryskajcie na język, on niweluje wszelkie bakterie uzbierane po całym dniu usmiech.gif oczywiście nie wyleczy tego dziadostwa, ale zniweluje objawy.
ja nadal walcze, juz dwa lata ;/
...rano tak jak piszecie wokół tego czerwonego biała otoczka
teraz mam czerwone i chrosta na czubku
ja mam zamiar kupić balsam kapucyński, on zabija wszelkie grzyby i bakterie
Witam usmiech.gif widzę,żze ten temat też jest na forum.Nie czytałam wszystkich wypowiedzi ,przyznaję ale na poczatku znalaząłm wypowiedz ,ze jezyk geograficzny jest od braku żelaza.Powiem szczerze ,ze pierwsze słysze. Ja od lat interesuje się różnymi ciekawostkami na temat zdrowia. I jak pamiętam kilkakrotnie spotkałam sie z takim tematem. Otóz z tego co wiem,zarówno lekarz medycyny konwencjonalnej jak i homeopata stwierdzali,ze język geograficzny tworzy się przy dużych niedoborach witamin z grupy B ,zwłąszcza jednej z nich,nie jestem pewna czy nie kwasu pantetonowego,ale muszę sprawdzić,wtedy podam dokładnie. Przyczyną też jest przewlekły nieżyt zoładka lub problemy z całym układem trawiennym,wtedy mamy dolegliowsci ze strony języka,jak pieczenie i rózne inne objawy.Pozdrawiam serdecznie usmiech.gif
Ale najbardziej mnie dziwi, ze lekarze nie znaja przyczyny. Przeciez to z jezyka i gardla czyta sie najwiecej chorob. Tez mam wrazenie , ze to cos z niedoborem witamin lub z ukladem trawiennym (jelita) , ale zelazo, magnez, witamineC i grupe witamin B zazywam systematycznie i nic! Wiecie co mi pomoglo (na tydzien) ? Nie jadlam nic! Pilam tylko wode i jadlam chleb z chuda wedlina. Raz zjadlam rosol. Zydnych produktow mlecznych, warzyw i owocow. (Nie jadlam nic , bo nie mialam apetytu i czasu) No, ale tak zyc sie nie da!

Ludzie nie straszcie tak wszystkich w koło, ja czytam i czytam i aż się wystraszyłam. Ok, ju z chłonę oczko.gif

Zacznę od tego, że od 3-4 lat mam afty, które od zeszlego roku praktycznie się nie pojawiają, a mialam je regularnie co miesiac... Jakies dwa miesiace temu pojawily mi sie takie czerwone plamki, nalot zawsze mialam, rano zazwyczaj kazdy go ma, ale te plamki byly w tym nalocie, jakoś tak dziwnie, jakby odcisnely mi sie w nim zeby... Zawsze skarżyłam się na bóle brzucha i mdłości. Robiłam morfologię niedawno, kiedy to z omdlenia podczas miesiączki w duszny dzień trafiłam do szpitala, na szczescie wszystko było w normie, a żelazo bardzo dobre. Dwa dni temu na środku języka pojawiła mi się pionowa bruzda, takie pęknięcie, a tydzień wcześniej zaczęły mi się okropne bóle brzucha, które trwały przez 3 dni, dziś tez troszke boli, za każdym razem po jedzeniu, ale juz jest lepiej. Dowiedziałam sie, że według tajskiej medycyny pionowe pęknięcie na środku języka może pojawic sie w trakcie bólów brzucha i biegunek i to pasuje do mojej sytuacji. W dodatku zrobiły mi sie na języku krosty (5) które strasznie szczypią kiedy przejadę po nich zębami, ale ich nie widać!! Dodam, że ta bruzda i krosty pojawiły się z dnia na dzień w tym samym czasie. Teraz płuczę usta szałwią i od jutra biorę się za radykalne oczyszczanie organizmu, bo mimo, ze jestem szczupła prowadzę bardzo zły tryb zycia, moja dieta jest straszna! Jem tłuste rzeczy, dużo węglowodanów, w dodatku bardzo szybko połykam pokarmy, nawet ich nie przeżuwając... Myślę, że mój żołądek tego nie wytrzymał... Podobno problemy z językiem mają swój początek w problemach gastrycznych, mam na to w domu kolejny dowód: moja mama. Ma ona język geograficzny odkad pamietam, ale nie ma go od urodzenia, wyglada on strasznie, caly pobruzdzony, z mega wielkimi dziurami, w dodatku jedynym jej problemem zdrowotnym jest "brzuch", ma obtłuszczoną watrobe i kto wie co jeszcze, na prawde źle się odrzywia.
Mysle, ze to wynika z problemów, ktore siedza w naszych brzuszkach oczko.gif

Od jutra się oczyszczam, zamierzam na dwa tygodnie radykalnie zmienić nawyki żywieniowe, jesli to nie pomoze wybiore sie do tych "cudownych" lekarzy...
przepraszam za błąd w słowie odżywia jezyk.gif

Napiszcie co myślicie o tym co pisałam wczesniej
cotam ja tez mam chyba ten jezyk geograficzny nawet chyba w 90 procentach tez zazywam ruzne witaminy z grupy b i nic ,byłem u periadontologa i kazał zaczac od wymazu z jezyka nanim nic mi niewyszło , i pojego gadce i minie wyczuem ze ztym nic sie nieda zrobic ale misie cos niewydaje .Mecze sie ztym juz jakies 5 lat ,zaczyna sie od malutkiej kropki białej ktora sie powieksza w srodku mam takie czerwone wyzarte ztaka obwudka biała dokoła ktura sie powieksza i łonczy z innymi az wkancu znika (jak to mam tomnie piecze i szczypie dramat ).Laryngolog prubuje to zwalczyc jakimis szczepionkami na odpornosc a pani od sluzuwek kazał mi sobie znalesc dziewczyne heheeh .Wiec moze jest tu jakas ładna z jezykiem geograficznym?Ja mysle ze nato musi byc jakis sposub tylko trzeba znalesc jakiegos madrego lekarza typowo odtych spraw bo kazdemu to moze wychodzic z ruznych przyczyn .Czymajcie sie i niepoddajcie ja sie niepoddam nigdy chodz zaj**iscie mito przeszkadza narka.Jeszcze sie odezwe .
katerinka słuchaj nic z tego dobrego nie bedzie ;/ uważam że w Twoim przypadku winny może być za to układ trawienny, wiec może uda sie to wyleczyć ale u mnie i pozostałych to jest język geograficzny i trzeba z tym żyć ;/
Próbowałem oczyszczania organizmu, biorąc tableteczki warte 130 zł, ale kicha, nic nie pomogło ;/
Życze wam powodzenia, ja nie daje rady...
a ja Wam powiem, że to może mieć związek z candidą...naczytałam się o tym 2 lata temu, zmieniłam dietę, zero cukru! drożdży - przestałam jeść chleb....grepfruty i woda z cytryną ,czosnek - czyszczą i rano nie miałam nieswieżego oddechu, nalotu na języku...a teraz się zapuściłam i ...coś mam na jęzorze...
jesli to jest przyczyną, to żadne witaminy nic nie pomogą...
Ja jestem przekonany, że jest to język geograficzny ;/ jeżeli samo sie pojawiło, to samo MOŻE zginie ;/ ja jakbym wypił sok z cytryny, lub zjadł czosnek, to porażka ;/ w ciągu minutki pojawiaja sie plamy ;/
Jeśli chodzi o drożdze to prawda, po wypiciu piwka masakra ;/
m
Witam! mam od 2 lat podobny problem. Na języku cyklicznie raz w miesiącu pojawia się mała czerwona plamka z białą obwódką. Brzegi tej plamki są wyniosłe i oczywiście poszerzają się aż pokryje to połowę języka od środka do czubka i ginie. Do tego jest to strasznie bolące. Byłam u wielu lekarzy i nikt nie wie co to jest. Miałam robiony wymaz który nic nie wykazał. Ja myślę, że jest to albo liszaj płaski albo grzybica zanikowa (atroficzna) ale lekarze chyba nie wiedzą jak te choroby się objawiają i dlatego nie wiedzą jak to leczyć. Najbardziej mnie niepokoją informacje które wyczytałam, że może to być jeden z objawów zakażenia wirusem hiv.
Jedno co mogę wam polecić to corsodyl 0,2% do płukania jamy ustnej , Elugel żel, i pastę firmy Tołpa w białym opakowaniu jest bardzo delikatna i nie podrażnia języka).
Mam dowas pytanie czy jak wam wyjda te male jasne plamki a potem sie powieksza towas to boli albo piecze czy niesprawia wam to zadnego uczucia bo moj laryngolok twierdzi ze jezyk geograficzny nieboli tylko brzydko wyglada a mi jakto wychodzi tomnie boli i piecze i szczypie on twiedzi zetosa jakies sprawy wirusowe i mam słaba odpornosc i ten wirus cały czas atakuje .;
To co piszę to także z mojego doświadczenai wyniak,jak jestem chora,mam problemy z brzucgem i żoładkeim to odrazu jest coś na języku,albo powiększone kubki,albo spuchniety,obłożony...itp. W ubiegłym roku tak się raczyłąm lodami,ze aż pleśniawek dostałam. Co do witamin,to chemiczne witaminy nie wyleczą tej dolegliwości.Tylko odpowiednie odżywiane i wyleczenie śluzówki żoładka i jelit oraz wątroby może pomóc.Inaczej zapomnijcie.witaminy na tą dolegliwośc to tak jak tabletka przeciwbólowa na spruchniały ząb...wiadomo co dalej...Parę lat temu mojej kolezanki dziecko dostało zapalenia języka,pamiętam ,ze nie mogło nic jeść z bólu.Nie pamiętam jak wyglądał ale pomogły mu leki homeopatyczne,które wybrałyśmy według objawów z ksiązki o homeopatii.Jestem pewna ,ze język geograficzny to nie "taka uroda". Mój na szczęscie nie jest taki ale jak wspomniałam wcześniej gdy choruję( a tez to nie jest ciekawa dolegliwość) to język też wygląda inaczej.Powodzenia w leczeniu. Zalecam owsiankę usmiech.gif
teraz boli mnie gardło i mam 2 plamy, bolą ,zwłaszcza od kwaśnego, a słodkie może być..
ja to prawdopodobnie mam od dawna, bo pamietam bóle języka, myślaąm,że żeby go zraniły od gadulstwa...
zauważyłam 1 raz w maju i teraz 2...dziś to jest jeden wielki czerwony plac..
ja nie wierzę w wersję hiv i urody, wg mnie ma to związek z infekcja lub obnizeniem odporności
Wita pisałem wcześniej ze język geograficzny to jest uroda i nie boli usmiech.gif ale jest choroba języka na która lekarze nie potrafią odpowiedzieć czyli śliskie plamy z biała obwódka bolące na i czułe na podrażnienia. Miałem to dwa razy i tylko czas wygoi to sporo kasy wydałem na płukania maści doustne i nic. Są pozytywne strony tego ludzie z nadwaga maga schudnąć bo naprawdę przez jakiś czas jak wiecie ciężko cokolwiek zjeść. W moim przypadku dwa razy sie przeziębiłem i brałem biseptol antybiotyk czyli organizm był osłabiony a antybiotyk morze uczula druga rzecz w obu tych przypadkach to zwracałem i morze coś z żołądka to wywołało. Ja bym to nazwał wirusowym zapaleniem języka. Powiem tak jedyna rzecz która trochę pomagała to maść wycierałem język ze śliny i smarowałem + był taki ze dzięki niej zabezpieczałem ta śliska plamkę słonych rzeczy i nie podrażniało jej to mój był sposób na te nieprzyjemne chwile.
W razie pytań proszę pytać gnat2005@interia.pl lub gg 3662664
Jeśli chodzi o HIV, to odpada bo miałem robione badania i wszystko było ok usmiech.gif
I mam pytanie do gnat 2005 jakiej maści używałeś???
Maść to kupiłem po przeczytaniu na forum tym nie pamiętam jak się nazywała wiem było jej strasznie mało 5g i sporo siana kosztowała ale kup maść doustną nie musi być jakaś droga ale musi mieć konsystencje taka by się nie rozpływała na ustach tylko pozostawała. Przed użyciem plamkę czy tez plamki ręczniczkiem osuszyć bo do śliny maść się nie przyklei. Maść chroniła dane miejsce i chroniła od bólu bo ból był mniejszy to był mój sposób. Jeszcze raz pisze maść nazwę spisałem sobie z tego forum podobno miała być rewelacja ale 5gram za tyle kasy nie pamiętam ile ale byłem zły ze hoho ale każda kasa aby szybko się tego pozbyć czas jaki plamki zginęły to ponad 2tygodnie. nie mam juz tego 8 miesięcy i mam nadzieje że nie wyskoczy mi to już w życiu. Powodzenia z walka z tym czymś
mam pytanie czy wasze plamki są jakby na początku spuchnięte bo u mnie to na początku tak wygląda a później znikają kubki smakowe ze środka a brzegi są wyniosłe i bolące.
JA MAM TEŻ J. G. OD ROKU. PRÓBOWAŁAM WSZYSTKIEGO , WITAMINKI, DIETA I NIC LEPIEJ. ZDARZA SIĘ ,ŻE ZNIKAJĄ NA JAKIŚ CZAS CIESZĘ SIĘ I ZARAZ PO TYGODNIU ZNOWU SĄ. ZŁOSZCZĘ SIĘ OGLĄDAM WCIĄŻ TEN JĘZYK I PLAMEK PRZYBYWA. WIEM JEDNO STRES BARDZO ŻLE WPŁYWA NA J.G.PO DRUGIE WITAMINKI SŁABO DZIAŁAJĄ JEŻELI W OGÓLE DZIAŁAJĄ. PO TRZECIE NIE MAM JUŻ SIŁY Z TYM GÓWNEM WALCZYĆ. JESTEM ZAŁAMANA I MAM CHYBA DEPRECHE. MOŻE TO KIEDYŚ MINIE.MOŻE TO PROBLEM HORMONALNY BO MAM LAT 42. NAPISZCIE CZY KTOŚ Z WAS JEST TEŻ W TAKIM WIEKU CZY TYLKO SAMA MŁODZIEŻ. A PROPS LEKARZY - MI POWIEDZIELI ,,,,,Z E NIWIADOMO CZY KIEDYKOLWIEK SIĘ TEGO POZBĘDĘ W KLINICE OD ŚLUZÓWEK W POZNANIU.
SLUCHAJCIE !!! Piszemy tu i piszemy ... Kto odwazny wstawi zdjecie swojego jezora ???? Obiecuje, ze bede druga w kolejnosci. Mysle, ze to pomoze nam w ustaleniach, czy to nalot , czy typowy jezyk geograficzny. Moze i co niektorych uspokoi, ze ma dokladnie cos takiego, albo pocieszy, ze nie jest az tak z wlasnym jezorem zle. W koncu to internet i po zdjeciu samego jezyka nikt nas nie rozpozna.
witam
Problem j.geogr. dolega mi odkąd pamiętam. Kiedy byłem mały nie zwracałem na to uwagi. Gdy miałem może z 8 lat poszedłem do szkolnego dentysty na kontrolę. Pani stomatolog zadała mi pytanie czy w ostatnim czasie miałem anginę lub inną chorobę gardła (nie miałem), powiedziała mi, że mój język wygląda jak mapa. Od tamtego czasu zacząłem zdawać sobie sprawę z dolegliwości i tak oto po 13 latach nic się nie zmieniło. Kiedyś stosowałem płukanie gardła szałwią, w tym czasie mój język wyglądał idealnie. Myślałem że majty przez głowę ściągnę, miałem ochotę biegać po mieście i pochwalić się moim pięknym języczkiem pokazując go wszystkim. Oczywiście po jakimś czasie płukanka przestała działać, tak jakby to coś uodporniło się od szałwi. Współczuję wszystkim, którym dokucza niesamowity ból. Mi na szczęście to nie dolega, może lekko pobolewa w tych zaczerwienionych miejscach. Najbardziej denerwuje mnie ten dyskomfort, staram się ukryć ten czarnobylski język przed znajomymi, czy rodziną nawet. Jak tylko coś zjem zaraz pojawia się biały nalot na języku, a wtedy mapa jest najbardziej widoczna, no i ta szorstkość w ustach...Zawsze szoruję język tak żeby nalot i ten rzekomo łuszczący się naskórek zszedł całkowicie, niestety całego naskórka nie da się zetrzeć. Czasem można zranić sobie język przy dynamicznym szorowaniu. Kiedyś nerwy mi puściły i potrafiłem go tak gwałtownie i długo szorować, że traciłem czucie na jęzorze. Bo tej operacji może był różowiutki, ale nie polecam tej kuracji.

Wreszcie mogę z kimś o tym pogadać, jakoś się lżej mi zrobiło. Przeczytałem wszystkie Wasze posty, zauważyłem niektórzy pisali że stres może być tego przyczyną. Muszę przyznać, że często się stresuję. Może zacznę zażywać tę witaminę B. Jak tylko załatwie kabel do telefonu to strzelę kilka fotek i pokaże Wam jak to u mnie wygląda.

Serdecznie pozdrawiam
Mogę CI jedynie pozazdrościć, że nie boli oczko.gif mi ból dokucza po każdym posiłku.
Jeśli chodzi o fotkę, to niema sprawy jutro mogę wrzucić, musimy porównać nasze języczki oczko.gif
Ernestii88 ! Ale mnie rozbawiles tym czarnobylskim jezorem : )))))
Tak, stres jest niewskazany. Nasila objawy jak nic! Czekam na zdjeciausmiech.gif Ja tez jutro zrobie.
eeee...
MNie najbardziej boli, gdy plamki sie zlewaja ;/ właśnie to przeżywam ;/ KOSZMAR ;/
Odpowiedz na ten temat »