Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
Witajcie

Dzisiaj doznalam olsnienia po programie dzien dobry tvn, w ktorym omawiano problem jedzenia kompulsywnego. Zaproszona pani doktor opisala moj problem dokladnie zdanie po zdaniu. Siedze teraz i mysle co dalej robic.

Pozniej dodam link z ta rozmowa.

Jesli temat znajdzie odzew bede kontynuowac...

co to jest jedzienie kompulsywne???
I told you everything, opened up and let you in You made me feel alright, for once in my life
Wspólnym mianownikiem zachowań, składających się na jedzenie kompulsywne, jest okresowe występowanie napadów niekontrolowanego jedzenia, których podłożem są przyczyny emocjonalne, nie zaś rzeczywiste uczucie głodu. Do typowych symptomów należą:
* okresowa utrata kontroli nad ilością spożywanego jedzenia,
* jednorazowe spożywanie zbyt dużych (w stosunku do osoby odżywiającej się normalnie) ilości pożywienia,
* podczas napadów - spożywanie posiłków w sposób wyraźnie szybszy niż podczas normalnego jedzenia,
* spożywanie pokarmów aż do wystąpienia przykrych objawów przejedzenia,
* jedzenie w samotności, celem uniknięcia wykrycia zaburzenia - uczucie wstydu i winy, występujące po napadzie.
Częstym następstwem kompulsywnego jedzenia są nadwaga i otyłość.

Wg mnie lepiej zdefiniowane to jest w rozmowie do ktorej link podam jak tylko pojawi sie na stronie tvn.

bo to chyba też o mnie smutas.gif
hmm to mam cos p9odobnego ;/
I told you everything, opened up and let you in You made me feel alright, for once in my life
Link powinien byc jeszcze dzis, najpozniej jutro.

Obawiam sie, ze trzeba sie bedzie za siebie wziac i co gorsza szczerze porozmawiac z kims o tym co naprawde sie wyprawia w kuchni jak nikt nie patrzy.
a jakieś rady jak sobie z tym radzić były?
ostatnio biję rekordy smutas.gif
Wspomnieli o terapii z psychologiem. Leczy sie podobnie jak wszystkie nalogi. Ale nie polega to na ukladaniu diety tylko leczeniu na podlozu psychicznym.

Jak dobrze wiecie juz niejedna dieta i postanowienia zawiodly. Wiec faktycznie problem jest w glowie.
Moje rekordy pobijam stale. Teraz mam pelne pole do popisu, maz w pracy cale dnie a ja z malym dzieckiem w domu.

Moj synus ma 9 miesiecy jest taki kochany, nie chce byc ociezala krowa jak przyjdzie wyjsc do parku i zagrac z nim w pilke.
ta...ja czasami mimo czuje ze juz jestem pelna i zaraz zwymiotuje,potrafie dalej w siebie pakowac...bo czuje jeszcz ejkais glod;/
I told you everything, opened up and let you in You made me feel alright, for once in my life
mam to samo, jem aż zrobi mi sie niedobrze jezyk.gif
macie też tak, że w towarzystwie, na jakiś urodzinach czy wczasach jem normalnie, wręcz mało i czuję się pełna a w domu, gdzie większośc dnia jestem sama żrę praktycznie bez przerwy jezyk.gif

Na zewnatrz to ja jestem na wiecznej diecie. Smiesznie to musi wygladac jak u znajomych protestuje na cukier do kawy albo slodkosci.
ja tez tak mam jak wy niestetyale wpadlam na pomysl jak sie jestb zlym albo samotnym czy ine to trzeba sobie znaleśc jakieś najlepiej zajecie absorbujace zajecia,wtedy sie chyba niemysli tak bardzo o jedzeniu,no i chyba trzeba sie pilnować i z tym walczyć.
mysle,z enajlepszym rozwiazeniem na cos takiego to byc ciagle poza domem;/

I told you everything, opened up and let you in You made me feel alright, for once in my life
Do mojego jedzenia dochodzi tez czesta depresja, wieczne niezadowolenie z tego co mam, niska samoocena, brak ochoty na seks, zmeczenie i wscieklosc na innych, ktorzy np. maja tez dzieci a niezle sobie radza i jeszcze pracuja. Po prostu zawsze wydaje mi sie, ze inni maja lepiej.
A jeszcze w ciazy przytylam 30 kilo a zrzucilam tylko polowe smutas.gif
Totalna ruina.
HMMM....jak dla mnie to sie obzeralam..teraz jem kompulsywnie....teraz czuje sie jakos elegancko :-/

witajcie... hm... czy jedzenie kompuylsywne nie graniczy z bulimią??? ja napoczatku też tak miałam sporadyczne napady... ale przytyłam 8kg w ciagu 2miesięcy!!! i wtedy zaczęłam wymiotowac bo przeciez bardziej się to opłaca -tak myslałam... efekt jest taki że nie nawidze siebie... kazdego dnia jest to samo... najpierw cały dzień diety a potem wieczorny napad... dobrze że chociaż mieszkam sama...
To tez zaburzenie odzywiania ale nie bulimia czy anoreksja. Nigdy nie wymiotowalam, wszystko wchlaniam.
Po prostu obzarstwo jesli drazni kogos nazwa medyczna.
JEST!!!!!!

http://dziendobrytvn.onet.pl/zdrowie.html

O matko! Mam to samo! Przytyłam 10 kg w ciągu 3 miesięcy! A teraz chodze na siłownie, ale wiem ze to mi nic nie da bo dzisiaj znowu mialam napad obzarstwa ;((((( Bo ze chce mi sie plakac ja cią gle tyje... u mnie to jest chyba tez na podłozu psychicznym bo niby jestem szczesliwa ale nie mam i nigdy nie mialam chlopaka a wszyscy z mojego otoczenia są sparowani... smutas.gif wiec szukam pocieszenia w jedzeniu ja potrafie zjesc na prawde gigantyczne ilośi! Pomocy!
Bratka, ja kiedys jadlam bo bylam sama. Na pewien czas sie polepszylo jak poznalam mojego obecnego meza.
A teraz jest inny powod. I mysle, ze zawsze jakis sobie znajde.

I tak jak ktos pisal wczesniej dziala czasami odpowiednia ilosc zajec i brak czasu, ale w mojej obecnej sytuacji wychodze z domu tylko na krotki spacer z maluszkiem. A w domu mimo masy obowiazkow obzeram sie caly dzien czymkolwiek.

A dodatkowo nawet siebie oszukuje. Nie zjem czkolady na raz tylko po kostce przez caly dzien. A wieczorem okazuje sie ze zostaly dwie.

Na szczescie od jakiegos czasu w ogole nie kupuje slodyczy.
Dziweczyny ja teraz to czytam rozne artykuly i na ten temat i placze jak glupia! Godzxine temu mialam napad obzarstwa zjadlam chyba wszystko co mozliwe bylo w domu do jedzenia i boli mnie brzuch... Lzy mi leca na klawiature odechciewa mi się życ ;(
Czy jest tu jakaś dziewczyna która z tego wyszła??

No wlasnie... pewnie, ze dobrze sie obcym osobom wyzalic i do wszystkiego przyznac ale to zadna sztuka.
Moze ktos doradzi jak sie za to zabrac?

Niestety mam to samo
Podobno to zajadanie problemów i pustki uczuciowej

Kobieca dusza jest strefą erogenną.
ja mam dokladnie ten sam problem! tylko że mi sie wydaje że ja jem z nudoów :/ jakies 3 lata temu przenieśliśmy sie do Angli i tu naprawde nie mam co robic kazdy moj dzien wyglada tak smao ;/ wracam ze szkoly siadam na kamputer i co jakis czas jem wcinam co kolwike nawet gdy jestem pelna! i tylko tyjee :/ staram sie to ograniczyc nawet jakies cwiczenia wcisnelam sobie wieczorkiem przed snem, ale tego lakomstwa nie da sie powstrzymac :/ i co tu robic? a do psychologa napewno nie pojde bo sie ich boje o.O

?. co ?
Dzien dobry

Kamisia ja tez mieszkam W Anglii. Probowalam na angielskich stronach cos znalezc i jest w moim rejonie jakas grupa wsparcia ale spotykaja sie w kazda pierwsza sobote miesiaca. A realnie patrzac to ja nie mam jak sama wyjsc z domu. Nie mam z kim zostawic dziecka, bo maz pracuje.
Poza tym jesli juz to wolalabym z rodakami o tym pogadac.

masakra zjeść wszystko aż do bólu brzucha?? ja bym chyba umarła!!
Odpowiedz na ten temat »