Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
Witam-moj prawie dwuletni synek nie chce gryzc jedzenia-wszystko musi byc w papcesmutas.gif juz wysiadam nerwowo-nie zna smaku chleb,jajka czy wędkliny.Brak mi juz pomysłów na jego menusmutas.gif bylismy juz u neurologopedy-ale to,co nam zaleciła to o kant tyłka rozbic,bo chrupek moj syn nie znosi,biszkotpa do ręki nie wezmie itp,wogołe nie chce sam probowac nawet na łyżeczke sobie nałożyc jedzenia,nie wezmie do reki bułeczki czy skórki od chlebasmutas.gif musze go karmic-tylko tak zje.Lubi jesc wszystko,ale w wersji zmiksowanej lub baaardzo pogniecionej,nawet jak sa kawałki jedzenie w zupce to połyka je bez gryzienia

jak go nauczyć normalnie jeśc???

może nie miksuj zup a na początek rozgniataj widelcem będą większe kawałki
nie obedzie sie bez plucia ale próbuj

Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę... Nie obchodzi mnie to co myślą o mnie inni, ważne co sama myślę o sobie JA ! http://www.voila.pl/413/z97se/index.php?1
trzeba bylo zaczac jak mial 6 miesiecy kiedy dziecko jest ciekawe a nie wyrahowane. mysle ze metoda - jak nie zjesz tego to nie dostaniesz nic innego - na poczatku cos smacznego..
http://img51.imageshack.us/i/1234567i.jpg/ http://domowazona.powiedz.to/
zrób kanapkę i pokrój w wagoniki i podczas zabawy wtykaj w buzię
Może Nie Jestem Idealna, Ale Idealnie Sobie Z Tym Radzę... Nie obchodzi mnie to co myślą o mnie inni, ważne co sama myślę o sobie JA ! http://www.voila.pl/413/z97se/index.php?1
ta laska od kanapek by sie tutaj przydala jezyk.gif
powiedz mu ze jest duzy i teraz bedzie jadl jak mama, zostaw go z jedzeniem, jak zglodnieje to zje - tak mysle usmiech.gif .
http://img51.imageshack.us/i/1234567i.jpg/ http://domowazona.powiedz.to/
moja walka trwa odkąd synek skonczył pól rokusmutas.gif wiec nie jest tak,że "olałam"sprawe!!!

przejrzalam mnostwo stron i nawet nie wiedziałam,ze jest tyle mam z problemem taki,jak mojsmutas.gif i cięzko jest znalezc sposób.

Bardzo bym chciała umiec wytłumaczyc synkowi,ze musi normalnie jesc,ale jak to powiedziec 23 m-cznemu dziecku???

jedzenie pogniecione widelcem zjada,ale bez gryzieniasmutas.gif poprostu połyka,a wieksze kawałki zwraca albo wypluwa
Domowa Zono cos smacznego?on je wszystko,kazde danie.ktore mozna w miere pognieśc-niestety jakies klopsiki,nawet ryz czy makaron to dla mnie wierzchołejk góry nie do zdobyciasmutas.gif wszystko wyciąga z buzi albo wypycha językiem.
to samo z ziemniakami i sosem-musi byc duuuuzo sosu,bo inaczej bleee
to jakis uparciuszek wyjatkowy. mojej znajomej syn ma 2.5 roku, co prawda normlanie je i gryzie tylke ze musi miec wlozone do buzi, sam po nic raczek nie wyciagnie, wiec poslugiwanie sie lyzka u niego lezy.
a zostawialas go z miska jedzenia i lyzka samego? bo wlasnie od tego sie zaczyna nauke samodzielnego jedzenia - zostawia z jedzeniem i robi swoje. a potem ocenia "szkody" usmiech.gif .
http://img51.imageshack.us/i/1234567i.jpg/ http://domowazona.powiedz.to/
Proponuję konsultację z innym lekarzem, może coś mu przeszkadza? może coś jest nie tak bo to nie jest chyba normalne.

ja mam coś takiego do nauki gryzienia: http://allegro.pl/nuby-gryzak-do-owocow-warzy w-pokarmu-10m-i1302832233.html
kupiłam też dodatkowe wkłady ale póki co mi się nie przydały, bo mocne są te siateczki

moja iskierka rośnie nam od 13.11.2009
o kurcze,moj 8 miesieczniak dostaje spore kawalki marchewki,miesa i sobie radzi.

te siateczki do nauki jedzenie u nas były juz dawno,ale nie zdały egzaminusmutas.gif
Jesli jedzenie jest w miseczce to
1)udaje,ze go nie widzismutas.gif
2)macza w nim łyżeczke i oblizuje,ale z drugiej strony-ta,ktora pownien miec w dłoni
3)płacze na sam widok miseczki
4)jak juz cudem cos włozy do buzi to wypluwa albo zwraca

juz nie wiem,gdzie mam sie udac/neurologopeda nie widzi nic groznego,logopeda zwykły tez nie,pediatra mowi"kiedys sie nauczy"

ale mi juz rzuca sie na głowe,bo ile mozna tak karmic dziecko/ synek wazy 12500 ,ma 85 cm,wiec w miare dobrze wyglada,ale poprostu marze o normalnym jedzeniu dla niego
troche ostro powiedziane, ale wlasnie on chyba wie, ze nie musi niczego sie uczyc bo mama i tak ulegnie i tak mu zrobi papke i tak mu do buzi wsadzi. zrob mu niespodzianke usmiech.gif jak nie bedzie jadl 3 dni to konia z kopytami pogryzie.
http://img51.imageshack.us/i/1234567i.jpg/ http://domowazona.powiedz.to/
dajecie -głodówkapechowiec.gif Na pewno pomożesmutas.gif

przeciez autorka pisze,ze walczy z tym od bardzo dawna,wiec nie jest to jej kaprys... nie widze przyjemnosci w patrzeniu na dziecko,ktore zwraca to,co zjesmutas.gif

troche szacunku i kultury by sie przydało

matka prosi o pomoc,a wy ja zaraz równacie z ziemią
to nie jest glodowka bo przeciez jedzenie dostaje. skoro autorka mowi, ze nic nie skutkuje no to jakie ma inne wyjscie? no jedynie co to przeczekac, moze mu z wiekiem przejdzie. wmuszanie to tylko przyniesie odwrotne skutki.
http://img51.imageshack.us/i/1234567i.jpg/ http://domowazona.powiedz.to/
A propos moja siostrzenica w wieku 2 lat jadą ładnie przy stole z tslerzyka widelcem I NOŻEM !!!!!
To mi napiszcie jak 8-miesięczne dziecko, które ma dopiero dwie dolne jedynki ma nauczyć się gryźć skoro nie ma czym ?pechowiec.gifpechowiec.gifpechowiec.gif Niektórym dzieciom późno idą zęby więc łaskawie odpowiedzcie na moje pytaniepechowiec.gif Ma połykać kawałki w całości? pechowiec.gif
zdesperowaa ty jak zawsze cos palniesz
. tk tak do2 aka powie ze ma jesc jamama itata, n ma t zrozumic. dobre dobre.
Odpowie mi ktoś na moje pytanie? oczko.gif
najpierw napiszę tak:jesteś sama tego winna! bo jak 2 latek je papki to znaczy,że ktoś mu je robi.

Mój maluch nauczył się gryźć jak miał 7 miesięcy,gdy miał 5 ząbków

teraz ma rok i jest wstanie sam odgryźć kawałek-nawet mięsa i go dobrze pogryźć.

Przestań wszystko miksować i rozdrabniaj,zgłodnieje to zje jeśli nie będzie chciał wcześniej.

Jeśli je papki bo tylko to chce to nie je np.batona,flipsów itp... ?

moje dziecko nie mialo zadnych zebow a jadlo cale kawalki w wieku 6 miesiecy - oczywiscie miekkie tak zeby mogl sobie rozdrobnic dziaslami, dziaslami sie je poki nie wyrastaja pierwsze czworki po 1 roku zycia. jakos dzieciaki sobie daja rade z biszkoptami, miekka marchewka albo ziemniakiem w calosci.
http://img51.imageshack.us/i/1234567i.jpg/ http://domowazona.powiedz.to/
panna znikąd a ty co sraczke masz? cierpliwosci troche a moze ci ktos odpowie
moj ma 2 latka i jakos kurde rozumie hehe. mam wrazenie ze rozmawiam z samymi osobami co dzieci nie maja..
http://img51.imageshack.us/i/1234567i.jpg/ http://domowazona.powiedz.to/
zdesperowana tak wiemy masz geniusza w domu mzoe jeszcze spiewa piosenki mowi wiersze.
panna ....
a kto ci karze dawać dziecku większe kawałki ? dawaj takie z jakimi jest w stanie sobie poradzić-proste chyba co.
syn mojej koleżanki nie miał zębów aż do 11 miesiąca a jadł wszystko,mięso,ziemniaki,cistka...

bez przesady!

trzeba zacząć od takich produktów które trochę się rozpuszczają np.flipsy,biszkopty,a potem coś trudniejszego.Wiadomo,że odrazu 8 miesięczniak nie będzie gryzł mięsa,wszystkiego trzeba się nauczyć
Jestem winna?supersmutas.gif
dobrze sie pisze jak to kogos nie dotyczysmutas.gif nie jest tak,ze miksuje,bo nie zje inaczej,poprostu juz nie wiem co robic...co z tego,ze dziecko zje(czytajjezyk.gif ołyka)zupe rozdrobniona widelcem skoro po 5 min.ją zwraca?
i tak ze wszystkimsmutas.gif chrupki nie sa rozwiązaniem,bo trzyma je tak dlugo az sie same rozpuszcząsmutas.gif chodzi mi o sama czynnosc gryzienia,poruszania buzią podczas jedzenia,a nie o samym połykaniu jedzenia.Jak wyrobic u dziecka taki nawyk?po włozeniu jedzenia do ust powinien kombinowac jak je pogryzc,a on nie,albo połknie albo zwroci...
baton?hm...nie da sobie wsadzic do buzi lizaka,czekoladki,czegokolwieksmutas.gif jak podsuwam mu cos żeby sam ugryzł to zwiewa gdzie pieprz rosniesmutas.gif
Nie jestem zwolenniczką slodyczy i nie przeszkadza mi fakt,ze mały ich nie je.

PowtarzaMwalka z nauką jedzenie trwa odkąd mały skonczył 6 m-cy,wiec nie jest to problem,ktory powstał z dnia na dzien.Najgorsze jest to,ze nawet specjalisci nie wiedza jak pomóc...
widziałam kiedyś program z nianiami chyba amerykańskimi co zamykają się rodziny w domu i tam się "prostują" i był chłopiec z tym samym problemem w podobnym wieku, to bodajże wprowadzali do posiłku większe kawałki stopniowo, po każdym zjedzonym nagroda, ale dokładniej nie pamiętam może gdzieś to poszukam, ale w końcu mały zaczął jeść
ja tez próbowałam tak robic,ale im wiecej było jedzenia w wiekszych kawalkach to tym mniej zjadał,zaczął tracić na wadze,bo potrafił zjesc 2-3 łyżeczki przez caly dziensmutas.gif
gdyby moj synek byl bardziej...kumaty to mogłabym próbowac przekuspstwausmiech.gif ,ale on nie rozumie słowa "nagroda"smutas.gif wielu słów nie rozumie jeszcze i to ogranicza nasz dialogoczko.gif mowi tez mało,wiec cięzko z komunikacją miedzy nami.
ma górne i dolne 1,2,4 i teraz wychodza górne 3-ki,wiec ma juz troszkę ząbków,ale nie umie z nich korzystacsmutas.gif
http://tnij.org/iwrf

1 23
Odpowiedz na ten temat »