Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
Jestem w trakcie rozwodu, dziecko (2 lata) zameldowane jest przy mnie, maz nie chce oddac mi dziecka. Co w takiej sytuacji moge zrobic? Blagam o pomoc.

policja.
i idz do sadu dla nieletnich niech ci pomoga.
jezeli jestes dobra matka .
Powinnas zglosic do prokuratury o wydanie dziecka na miejsce zameldowania.
W celu sprostowania - mąż nie chce mi oddawać dziecka na noc, zabiera je do siebie bez mojej zgody, nie respektuje mojego zdania, nie przestrzega godzin odwiedzin. Dzisiaj powiedziałam mu że ma być u mnie o 16:00. Mąż chce trzymać syna u siebie na noc. Dziecko jest małe (2 lata).
Takie małe dziecko i już w więzieniu: ma wyznaczone widzenia z najbliższymi i musi wracać z przepustki o 16.

UWOLNIĆ 2-LETNIE DZIECKO!!!
PRECZ Z WIĘZIENIAMI DLA MALUCHÓW!!!
NIECH SIĘ ŚWIĘCI 1 MAJA!!!
Sorry - to z 1 maja to raczej od rzeczy w tym kontekście.
Się zagalopowałem cool.gif
>Powinnas zglosic do prokuratury o wydanie dziecka na miejsce zameldowania.

A co tu zgłaszać jak nie ma przestępstwa?
Dziecko nie jest przetrzymywane, uprowadzone itp, tylko spędza czas z własnym ojcem, który, jak rozumiem, nie ma ograniczonych czy odebranych praw rodzicielskich, nie jest chyba też psychopatą, alkoholikiem ani narkomanem, bo wtedy byś mu chyba dziecka w ogóle nie dała.. Nie jest określone przy którym z rodziców jest jego miejsce zamieszkania, więc policja nie zareaguje bo niby dlaczego? Tata nie ma prawa przebywać ze swoim dzieckiem kiedy chce? Kolejna mamusia-"właścicielka"?
Dziecku tam źle? Płacze? Boi się? Jeśli nie, to o co chodzi? Dogadaj się z mężem, ale nie na zasadzie " Ja powiedziałam i tak ma być" bo niby dlaczego? To też jego dziecko. I cieszcie się dzieckiem oboje a ono niech ma pełny kontakt z obojgiem rodziców, bez konieczności patrzenia na zegarek bo godzina zakończenia " widzenia" ( bleee co za okropne słowo) się zbliża.

Jak ja lubię, jak ktoś nie ma pojęcia o sprawie, a "radzi"smiech.gif

" idz do sadu dla nieletnich niech ci pomoga.":
sąd dla nieletnich zajmuje się przestępczością nieletnich, a sprawą np określania miejsca zamieszkania dzieci po rozwodzie rodziców zajmuje się sąd rodzinny.
Ten dwulatek raczej nie popełnił żadnego przestępstwa, więc do złej instancji ją kierujeszsmiech.gif
Nie bronie ojcu kontaktow z dzieckiem, moje jedyne ALE to to, ze dziecko powinno spac u siebie, we wlasnym lozeczku i pokoju. Zameldowane jest przy mnie i tu powinno nocowac.

A co mu się stanie jak od czasu do czasu prześpi się u taty?
Jak jedziesz z nim do swojej mamy to też wracasz zawsze na noc do domu bo " dziecko powinno spać we własnym łóżeczku"?
Właścicielko dziecka! Pozwól od czasu do czasu pobawić się z nim drugiemu rodzicowi, nie bądź zaborcza!!!
Autorko, czy Ty masz wszystko dobrze ułożone pod deklem???
Nie brak Co którejś klepki???
autorko ! ja kiedyś miałam podobnie, była sytuacja,że swojego rocznego dzieckaa raz nie widziałam przez miesiąc !!! i co najlepsze dziecko wcale nie przebywało z tatulkiem tylko z jego rodzicami gdzieś wyjechało. Takie sytuacje to normalne ci gnoje wcale nie myślą o dziecku tylko by zrobić na złość matce dziecka !!! Oddałam dziecko na weekend do ojca - zobaczyłam ponad 2 tygodnie pózniej jak już dziadkowie się znudzili !!!!! a ,że nie miałam jeszcze wtedy ustalonych kontaktów sądownie nic nie mogłam zrobić, czym prędzej zgłoś sytuacje na policje i biegiem do sądu złożyć wnisoek o ustalenie kontaktów dziecka z ojcem !!!
Mamusia27letnia - dziekuje za zrozumienie, tak zrobie
"swojego rocznego dzieckaa raz nie widziałam przez miesiąc !!! "

A ile czasu NAJDŁUŻEJ nie widział dziecka ojciec?*

*tylko nie pie**ol, że pół roku, bo ma je w dupie!!!!!
OK?
"dziekuje za zrozumienie, tak zrobie"

Nie rób tak.
Pożałuijesz jeśli tak zrobisz - dziecko ci za to "zapłaci"

Skoro dziecko jest zameldowane tam gdzie ty to on nie ma prawa tak go przetrzymywac. Dziecko jest malutkie i nawet jak bedziesz juz miala ustalone widzenia z ojcem sadownie to mozesz sobie zazyczyc ze beda one sie odbywaly tylko w miejscu twojego i dziecka zamieszkania. Ja mialam ten sam problem i wiem od adwokata ze dopoki dziecko nie skonczy 5, 6lat to ojciec moze je widywac w wyznaczonym terminie i tylko w miejcsu zamieszkania dziecka. Tak wiec nastepnym razem jak on tak zrobi to dzwon smialo na policje!
do pana płacącego-atakującego-najwięcej ile nie widział to 2 tygodnie i to z własnej inicjatywy-odkąd zostały ustalone kontakty już nie jest tak wielce zainteresowany więc spadaj dziaduusmiech.gif
gosiekx- niestety zameldowanie nie jest AŻ tak ważne jak piszesz- tu się liczy to ,że jedna strona (ojciec) przetrzymuje dziecko i utrudnia z nim kontakt matce
autorko leć czym prędzej złożyć wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem- tak to sie dokładnie nazywa, powodzenia !
"więc spadaj dziadu"

W oryginale było "spieprzaj dziadu"
Nawet tego nie wiesz, niedouczona dziwko.
ale to był mój oryginał usmiech.gif , a ty naucz się jeszcze pisać dziadu i wyszło szydło z worka-udzielił się jakis " tatuś "
Nie "szydło z worka".
Tylko z patchworka.
I nie wyszło, tylko weszło.
I nie z patchworka, tylko z potworka.

Łapiesz "mamusia"?
Czy za tępaś?

p.s. stawiam ,żeś za tępa cool.gif
autorko- jaki wg Ciebie cel może mieć ojciec zabierając syna? często ojcowie nie walczą w taki sposób o dzieci. czy kiedy byliście małżenstwem był kochającym ojcem? Jak dziecko reaguje na tę sytuację?
Dziecko jest jeszcze za małe, nie rozumie tej sytuacji. Jeśli chodzi o zainteresowanie synem to jest ok, gorzej z opieką nad małym. Synek wraca od niego brudny, zaniedbany, ma problemy z usypianiem we własnym łóżeczku.

Nie gadaj z placacym,on ma jakis kompleks,jest wulgarny i smieszny w swoich probach bycia ironicznym.
Lubie ludzi zlosliwych w inteligentny sposob,placacy probuje taki byc i nic mu z tego nie wychodzi,osmiesza sie w kazdym swoim poscie.Frustrat.
Płacący - nie gadaj z "nie gadaj".
To jakaś idiotka, która nie rozumie subtelności. Idiotka.
2 letnie dziecko poznaje już tatę, najważniejsze że jest ok psychicznie z dzieckiem , że nie dzieje mu się krzywda gdy jest z ojcem.Brudne rzeczy można uprać- po prostu powiedz może ojcu dziecka, jak powinien maluszka? Może powinnaś spróbowac mediacji z ojcem? Dobro dziecka jest najważniejsze w takiej sytuacji- spróbujcie się dogadac może mimo wszystko? Nie mówię o powrocie do siebie ale o zgodzie dla dobra dziecka , tak by nie museć załatwiać kontaktów przez sąd. Może będzie tak , że w czasie gdy dziecko będzie u ojca będziesz miała czas na oddech , odpoczynek, może kino? Może dogadanie się nie jest tak strasznie trudne? dziecko jest najważniejsze bo ono nie ma na nic wpływu a potrzebuje obojga rodziców
jak powinien dbać o higienę maluszka*
przestancie kobiecie doradzac, policja, prokuraturą, sądem. To chyba jakas ostatecznosc. Moze najpierw warto porozmawiać z ojcem dziecka. Jezeli do tej pory nie udało sie dojsc do porozumienia, moze warto kolejny raz spróbowac. Nie bój sie zostawiac dzeicka na noc u taty. Twoje dziecko ma do tego prawo. Ni egraniczaj mu tego prawa. Jezeli czegos sie obawiasz, zostan z dzieckiem, zobacz jak razem spedzaja czas. To jego ojciec!!!
Wnieś o zabezpieczenie kontaktów na czas trwania rozwodu (docelowe będą ustalone przy rozwodzie), i złóż propozycję, jak takie kontakty miałyby przebiegać. Nie bardzo rozumiem, co znaczy, że zabiera małego bez twojej zgody? siłą?

W przypadku małych dzieci standardem są wizyty w jego miejscu zamieszkania, bo dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa którą daje mu znajome otoczenie. Przerzucanie go z miejsca do miejsca nie jest najlepszym rozwiązaniem, szczególnie jeśli ojciec nie potrafi się nim zająć - jak w tym przypadku.
1 2
Odpowiedz na ten temat »