Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

Odpowiedz na ten temat
jestem poczatkujaca gospodynia i mam pytania
-czy skarpetki pierzecie z innymi ubraniami?
-jak prac bielizne?
-jak doprac biale skarpetki?
-jak segregowac pranie?
-w jakiej temp.prac?
z gory dziekuje
ja pranie rozdzielam wg kolorów a nie wg rodzaju ubioru (piore razem skarpety, bluzki, majtki, ręczniki, posciel itd.)

mam takie prania:
-białe
-żółte i beżowe
-szare i jasne niebieskie
-granatowe i czarne
-czerwone

do bialego daję proszek do bialego
do kolorów - do kolorowego
wszystko piore w 40 stopniach, chyba, że coś nadzwyczajnego - mocno zabrudzonego czy przepoconego wykątkowo - to 60

Mam takie postanowienie, że nie karmię troli. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni http://frezja.webnode.com/fotogaleria/ gg 1796500
no,ale jak nas jest 2 osoby to jak to zrobic jak jest np.malo bielizny brudnej?czekac az dojdzie reszte brudnej czy prac np.z bluzkami?co radzisz Ewa?
napisalam Ci przecież - nie segreguję wg rodzaju ubrań (np. bielizna, bluzki, posciel), tylko wg kolorów
bieliznę piorę ze wszystkim, co jest tego samego koloru
z 3 osób mam pralke włączoną 1-2 razy w tygodniu
można wrzucić połówkę, nowe pralki maja automatykę wagową, tylko trzeba na oko dopasowac ilośc proszku do ilości ubrań
Mam takie postanowienie, że nie karmię troli. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni http://frezja.webnode.com/fotogaleria/ gg 1796500
dziekuje Ci bardzo,a jak skarpety sa bardzo zabrudzone,to moczysz je przed wlozeniem do pralki?
ja rozdzielam pranie tylko wg kolorow . oczywiscie delikatne bluzki i biustonosze w ktorych chodze do biura piore w programie "reczne pranie" a tak to wszystko razem.
wielkie dzieki
u mnie skarpety zmienia się codziennie, nie mam jakiś mocno zabrudzonych, to nie wiem
może faktycznie, namoczenie by pomogło
ale lepiej - nie brudzić przez 3 dni, tylko zmieniać codziennie usmiech.gif

Mam takie postanowienie, że nie karmię troli. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni http://frezja.webnode.com/fotogaleria/ gg 1796500
ja ręczniki piorę osobno w 60 stopniach
Piorę często, więc rzeczy nie są zabrudzone, dlatego wystarcza im 40 stopni.
Mój TŻ Jest czyściochem, oboje uwielbiamy białe ciuchy.
Rodzaje prania u nas:

-Ulubione białe, jasne ciuchy- 40 stopni mniej obrotów wirowania
-białe, jasne ciuchy + jasna bielizna, skarpety (mamy dużą większość takich) 40stopni mniej obrotów wirowania
-ciemne i czarne ciuchy- 40stopni
-ręczniki pościel, ściereczki- 60stopni (choć czasem zdarza się wyprać razem z białymi jasnymi i=ciuchami)
-spodnie, jeansy 40 stopni.

usmiech.gif

Gdy są rzeczy , które nie pasują do żadnego prania, puszczają kolor- piorę je w rękach.
Mam ich dosłownie kilka sztuk usmiech.gif .

Sposób na skarpety jest prosty- zakupić ich baaaardzo dużo i zmieniać codziennie. Wtedy wcale tak często nie trzeba prać.
A wśród cen wszystkiego skarpetki da się przeboleć jezyk.gif
U mnie to wygląda tak :
jasne i białe w 60 w płynie
ręczniki w 60 w programie do bawełny-proszek
ciemne w 40 stopniach.-proszek
Jak coś farbuje to ręcznie ale prawie się to nie zdarza.
Biustonosze piorę w woreczku do prania po ostatnim serwisie, gdzie trzeba było pół pralki rozłożyć żeby wyjąc fiszbinę.

http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zegz2mao30 cjm.png ślub
dziekujeusmiech.gif

a ja bielizny typu majtki, biustonosze nie polecam prac razem z posciela... szybko szarzeja. i zwykle bielizne piore w wyższej temp, np. 60 stopni
Nikt nie zasługuje na łzy... A ten, kto na nie zasługuje, nigdy nie doprowadzi cię do płaczu.
ja piore biustonosze i swoje majtki recznie
jak posciel biala i majtki biale, to niby czemu mają zszarzeć?

Mam takie postanowienie, że nie karmię troli. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni http://frezja.webnode.com/fotogaleria/ gg 1796500
ubrań - tylko kolorów:
jasne razem
ciemne - razem
wełna i delikatne razem
Biustonosze tylko ręcznie.
Oczywiście jak mam jakąś delikatną bluzeczkę, a nie mam z czym wyprać - to upiorę ręcznie. usmiech.gif
Ja wszystko piorę w 40 stopniach i w tym samym proszku - przeważnie jakiś tam "color", z tym że tak:

Pościel zawsze osobno
a reszta razem: czyli ręczniki, bielizna, ciuchy itd. Jedynie dzielę na kolory, i zawsze mam 2 rzuty prania: jasne i ciemne, zresztą znam te rzeczy i wiem, które mogą zafarbować, a które nie. Biustonosze i delikatniejsze rzeczy piorę w woreczku uszytym z firanki albo w małej poszewce z poduszki.

Żadna filozofia, nie bawię się w jakieś tam gotowania, krochmalenia i inne wynalazki z przeszłości. W domu wszyscy zdrowi, pranie czyste.
Ja piorę pościel osobno, ręczniki też osobno, ściereczki także w 60 st., ewentualnie w 90 st - to zależy czy pranie się nadaje do tak wysokiej temperatury.
Skarpetki także osobno, jeżeli jest ich dużo, ewentualnie dołaczam do prania ubrań po zamoczeniu lub zapraniu ręcznym.

Białe rzeczy - 40 st
kolorowe - 40 st
szare - 40 st.
wielkie dziekiusmiech.gif
Ja skarpetki gotuje + persil. Nawet te kilkuletnie wyglądają jak nowe.
Ja ręczniki, bieliznę, skarpetki i pościel zawsze gotuję. Wszystko osobno. Resztę dzielę na jasne (bez bieli, biel osobno i w wyższej temperaturze) i ciemne i piorę w 40 stopniach.
a jak sie gotuje skarpetki?w garnku?ile czasu?
piorę w temperaturze 60 stopni, a co jakiś czas gotuję to, co można. Gotuję - czyli piorę w pralce w 90 stopniach usmiech.gif
a czy gotujecie cos w garkach,tzn kiedys widzialam jak moja babcia gotowala w garku szmatki i skarpetki,ale kiedsy nie interesowalam sie tymusmiech.gif

Rany julek, z czego wy macie te majtki i skarpetki, że wytrzymują gotowanie w garnku? z lnu? Przecież to się rozlezie po jednym razie! No ale jak się w barchanach chodzi zamiast w koronkach...smiech.gif No i na jakie choroby cierpicie? Trąd, kiła, syfilis??????

jezyk.gif
he hesmiech.gif

wszystkie w 30 stopniach, reczniki i posciel w 60. dziele na ciemne i jasne. wszystko w jednym proszku do kolorów.
posciel, reczniki i skarpety/majtki w tym samym kolorze razem w wysokiej temperaturze (lubie bielizne wygotowana, skarpety tez ladnie puszczaja brud),
ciezkie ubrania typu dzinsy, bluzy na wyzsze obroty, ale niska temp.,
bawelna, czyli bluzki, koszulki w niskiej temperaturze przy niskich obrotach,
biustonosze wkladam do specjalnej torby do prania delikatnych rzeczy.

Ubrania rozkladam na:
biale w goracej temperaturze,
biale delikatne lub normalne,
ciemne normalne,
ciemne delikatne i zimne,
kolory delikatne i zimne.
Jesli mam czerwone, to wtedy kombinuje czerwono-czarne.
umpa lumpa---kurcze,po co tak kkomplikowac sobie praniejezyk.gif

szczerze mowiac jak czasami mi sie gacie skoncza to wrzucam ciemne do jasnego albo odwrotnie i nic sie nie dziejejezyk.gif
1 2
Odpowiedz na ten temat »