Odpowiedz na ten temat

Czy kwiaciarnia to opłacalny biznes??

  • Przyszła Florystka 2007.03.28 [22:40]
    Kochani mam pytanie Czy kwiaciarnia to opłacalny biznes??
    Chciałbym otworzyć w swoim domu kwiaciarnie .
    Kwiaty żywe ,sztuczne ,wieńce .
    Kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać .
    Nie mam doświadczenia.
    Bardzo proszę o rady .
  • buuuuuuuuuuuuuu77777777 2007.03.28 [23:40]
    tak ostatnio duzo ludzi umiera wience sa w cenie
  • Przyszła Florystka 2007.03.29 [10:05]
    Halo przypominam się usmiech.gif
  • pomi.....ona 2007.03.29 [10:43]
    kwiaciarnia jest fajnym pomysłem daje satyswakcje ale wlicz że to niejest takiecudo jaksięwydaje mususz mieć pojecie o ekonomi aby sie zajać rachunkami przeliczeniami na start tzreba mieć co zainwestować aby lokal urządzic podstawow rzeczy kupić np wstąrzki i ine bibeloty tzreba umieć to robic mieć o cos czym ściagniesz ludzi i lokalizacje to nie jest takie łatwe. Przekarkuluj czy stac cie na począctek żyć z czegos bo ona niezacznie odrazu zwracać sie a do tego musisz mieć samochud aby mieć czym dostarczyc towar bo wtedy taniej wyjdzi. Do tego wstawanie rana aby pojechać na giełde rozgladniecie sie za nietypowymi rzeczami np fajnymi kartkami na rózne okazje dodatkami ( do tego umiejetnosć zastosowania ich w bukiecie ) najlepiej zacznij prace w jakiejs kwiaciarni zobacz jak to działa jaki system aby mieć chociaż niewielkie doswiadczenie zobaczysz czego niechesz a co i sie przyda czego chcą klijenci jak ich zdobywać gdzie szukać towaów tańszych a dobrej jakosci bo jakość że kwiaty są długo ładne ściaga klijentów widze to po sobie i innym Życze powodzenia
  • aaaaaaaaaska 2007.03.29 [10:49]
    Jezu pomi...ona jakie Ty masz wykształcenie??? Naucz się najpierw poprawnej polszczyzny, zanim zaczniesz dawać \"rady\"...

  • justa 2007.03.30 [14:52]
    no co się dziwisz, mamy teraz pokolenie \"dys...\" oczko.gif przykre...

    a co do kwiaciarni, to myślę, że ważna jest reklama i szeroki zakres usług - np. przystrajanie kościoła do ślubu (do tego też trzeba mieć talent), kwiaty doniczkowe do biur itp. itd. no i dobra lokalizacja.

    "Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera." www.my.oriflame.pl/justine - katalog Oriflame nr 6 już do pobrania! www.pajacyk.pl www.polskieserce.pl www.zmilosciserc.pl/donate.php
  • Kamelia.... 2007.03.30 [14:55]
    Przedewszystkim lokalizacja i czy w pobliżu jest duża konkurencja-jak masz swój lokal to pół sukcesu jak masz wynajmować to wielkie koszty.
  • Przyszła Florystka 2007.03.30 [20:52]
    Dziękuje kochyani i prosze o dalsze porady .
    Lokal mam swój w domu garaz chę przerobić na kwiaciarnie .
    Konkurencja hmmmmmmmmmm nei bardzo .
    Myślałam o wprowadzeniu kwitów cientych ,doniczkowych ,sztucznych do tego dodatki okolicznościowe np. w tej chwili Wielkanoc.
    TYlko kompletnie nie znam sie na florystyce .Mam koleżanki ,które pracuja w kawiarciach i tylko stad czerpie "wiedze"
    .
  • Przyszła Florystka 2007.03.30 [21:36]
    Justa napisz coś wiecej o kościołach i ,biurach .
    Kto pokrywa koszty przystrojenoia kościoła? do ślubu
  • kacperweronika 2007.10.26 [19:26]
    NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE ABYŚ SIĘ PRZKONAŁA CZY SIĘ NADAJESZ DO TWOŻENIA BUKIETÓW I KOMPOZYCJI I ŻEBY CHOCIAŻ LIZNĄĆ TROSZECZKĘ WIEDZY NA TEN TEMAT TO WYBRAĆ SIĘ DO NAJBLISZEGO ZTRUDNIAKA I POPROSIĆ O SKIEROWANIE NA SZKOLENIE O PROFILU FLORYSTY SĄ TAKIE BO WŁAŚNIE TAKIE UKOŃCZYŁAM!!!
  • dla ceibie mojan rada 2007.10.26 [19:31]
    najwazniejsza sprawa;
    ZROB KURS FLORYSTYCZNY

    bez tego nie bierz sie za ten biznes.Nie warto otwierac kwiaciarni jesli sie na tym nie znasz...musisz poznacz sztuki ukladania bukietow i robienia wiencow...nikt ci nie przyjdzie jesli bedziesz oferowac wiazanki zrobione beznadziejnie....idz na kurs a tam dowiesz sie jakie techniki sie wykorzystuje do ukladnia kwiatow.
    Poza tym musisz liczyc sie z tyym ze bedziesz miala straty na kwiatach cietych dlatego musisz mniec inne rzeczy rowniez w ofercie.
  • dla ceibie mojan rada 2007.10.26 [19:33]
    i jeszcze moja osobista opinia:
    Nienawidze jak w kwiaciarni sa kwaiaty sztuczne....to naprawde cos okropnego...
    Owszem mozna je miec w wiencach na sw zmarlych ale nie na codzien...mnie to odstrasza!czuje sie w takiej kwiaciarni jak na bazarze
  • cz cz cz 2007.10.27 [09:41]
    usmiech.gif
  • mirtiiiii 2010.03.17 [21:41]
    Ja pierdykam... kto pokrywa koszty strojenia kościoła do ślubu.... No nie mogę... Dziewczyno, nie nadajesz się!
    PAŃSTWO MŁODZI a jeśli tak naprawdę interesuje cię źródło ich kasy to są takie opcje, że strojenie dostają w prezencie i wtedy pokrywa te koszty osoba fundująca strojenie (chociaż zamawiają je młodzi). Zazwyczaj jest to rodzina choć nei można wykluczyć przyjaciół.
    jest jeszcze opcja że zamawia fundator by zrobić młodym, niespodziankę. Fundatorem może być... każdy.

    Potraktujcie to co napisałam tak: oczko.gif ale wiedzcie że napisałam prawdę.
    Ja niedługo otwieram kwiaciarnię i mówię ci dziewczę daj sobie spokój. Jak chcesz otworzyć to powinnas już przekopac cały internet i wiedzieć prawie wszystko tak jak jajezyk.gif Google nie gryzie. A ty rzucasz tu na kafe prośbę o helpdeskjezyk.gif
    oojojojo
  • mirtiiiii 2010.03.17 [21:43]
    oooooooo chyba trochę nie ta pora na dobre radyjezyk.gif hhehehe
    Jak biznes idzie? Po 3 latach relacji chyba nie będzie...
  • kwiaty 2011.09.26 [11:45]
    Opłacalny.Pod warunkiem że znasz się na kwiatach, masz świeży towar i układy najlepiej z zakładem pogrzebowym.Nie jest to takie łatwe-to raczej hermetyczne środowisko i nikt ci w branży nie pomoże.Jeśli będziesz miała mały wybór kwiatów jesteś w głębokiej d***e bo kazdy pójdzie tam gdzie może sobie wybrać.Więc ryzykujesz.Kupujesz fajne kwiaty za fajną cenę...jeśli nikt nie kupi wyrzucasz je do kubła.Raz, drugi.Trzecim razem sprzedasz więc nadrobisz zaległości.Ja jestem bardzo sceptyczna co do otwierania tej działalności.Prowadzę kwiaciarnię piąty rok i mam zamiar się przenieść gdzie indziej w większe miasto.Do lamusa trzeba odłożyć twierdzenie że w kwiaciarni się stoi, pachnie i zarabia.O drugiej w nocy po towar w miarę potrzeb.Wracasz i okazuje się że sprzedałabyś to czego akurat nie kupiłaś.Albo kupiłaś za mało, albo za dużo.I co?Znów kubeł bo przetrzymasz kwiaty co najwyżej kilka dni, jeśli mają być świeże.Jeśli sprzedasz stare to początek końca-rozniesie się szerokim echem i nikt do ciebie nie przyjdzie.Trzeba mieć naprawdę łeb by się utrzymać a o zarabianiu hmm...nie wspomnę.Moim zdaniem opłacalność takiej firmy jest tylko w przypadku miasta powyżej 30-tys-jeśli wkraczasz teraz na rynek.
  • KittyyyKathyyy 2013.03.11 [12:24]
    Opłacalny a jakże usmiech.gif radzę zacząć od kursu, przynajmniej ja się tak za to zabrałam. W Goworku nauczyli mnie wszystkiego, co powinnam wiedzieć. Pracowałam w kameralnych grupach na dużej ilości, przeróżnych kwiatów. Jeśli jesteś z Wawy lub okolic, to warto rozważyć tę możliwość. Powodzenia usmiech.gif
  • gość 2014.05.05 [14:29]
    Od dłuższego czasu marzę o własnej kwiaciarni w Krakowie, czy jest osoba, która pomoże mi / doradzi w tym przedsięwzięciu ?????? Dodam, że skończyłam 40 lat i znalezienie dobrej pracy w tym wieku graniczy z cudem. Będę wdzięczna zapomoc !!! Prosze pisać na priwat
    jadwigatalat@op.pl
  • gość 2014.05.05 [14:41]
  • gość 2014.05.05 [14:46]
    wynajecie lokalu w krakowie to duże pieniądze a z kwiatków nie ma duzej kasy, na parasolke na rynku czy na bude na kleparzu nie ma szans
  • gość 2014.08.13 [11:21]
    Prowadzę kwiaciarnie 3 rok. Tez myślałam ze to wszystko będzie wyglądało pięknie. Najlepszy zarobek jest jedynie na walentynki idzie dużo pojedynczych czerwonych róż. Choć i może zdarzyć się klient co zamówi bukiet za 600 zł. Jak to było w moim przypadku. I niezłe można zarobić na slubach łącznie z wystrojem kościoła. Dzień matki także. A tak poza tym w lipcu i sierpniu jeśli nie śluby to marny jest obrót. Ważne jest aby mieć szeroka gamę usług. Aby wykonywać roznegorodzaju kompozycje na zamowienie. Trzeba mieć dużo kwiatów doniczkowych, eksponować je na wystawach czy tez na zewnątrz, wtedy bardziej klienta przyciagasz. Ja posiadam swój lokal. Nie muszę płacić pracownikowi wiec mam bardzo dobra sytuacje z tym ale szczerze i tak nie jest tak super jakbym chciała. Jest duza konkurencja na rynku. Panie co prowadzą kwiaciarnie już ponad 6,7 lat. Jak raz klient się zrazi to już nie wróci a i opinia pójdzie na całe miasto.
  • marta bakon 2014.10.14 [16:51]
    Bardzo opłacalny, ale nie zarabiasz na samym sprzedawaniu kwiatów, tylko na usługach florystycznych, zobaczcie - http://www.kwiatyagaty.pl/ Obsługa wesel i ważnych imprez, to się najbardziej opłaca, ale z drugiej strony praca jest bardzo ciężko, pracuje się bardzo dużo i w zasadzie przez cały tydzień.

Odpowiedz na ten temat