Odpowiedz na ten temat

Facet już odpuścił czy to jakies jego gierki?

  • gość 2017.08.13 [09:46]
    Spotykam się jakiś czas z chłopakiem, mam 20 lat on 4 lata starszy (ma za sobą 7 letni związek) na początku układało mi się między nami bardzo dobrze, zabiegał itd ale po czasie zaczęły się wypady z kolegami i wyjścia, przestaliśmy pisać tak jak wcześniej, weekendów wcale nie spędzaliśmy razem, nawet nie poznał mnie ze swoimi znajomymi.
    Za jakiś czas trochę się to poprawiło i było w jakimś stopniu jak wcześniej, jak się spotykaliśmy zachowywalismy się jak typowa para, pisaliśmy i się spotykalismy, tylko denerwowało mnie to ze na wszystko ma czas, a do mnie przychodzi po 22 po swoich wszystkich zajęciach (typu siłownia czy piwo z kolega)
    albo wcale się nie spotykalismy bo był np zmęczony. Denerwowało mnie to bo zależało mi i chciałam spędzać więcej czasu razem. Doszlo do rozmowy po tym jak kolejny weekend kontakt był praktycznie zerowy i po weekendzie to samo, 3 dzień z rzędu odmówił spotkanie bo był zmęczony to powiedziałam mu, ze wkurza mnie takie coś, ze nie ma dla mnie czasu, weekendy siedzę sama i nawet znaku życia nie ma od niego. Przestał się odzywać na 2 dni, ale nie wytrzymałam i napisałam, ze chciałabym się spotkać i pogadać. Zrozumiałam tez, ze może za bardzo nalegałam i jestem w stanie się do niego dopasować i nie naciskać, podejść do tego na spokojnie bo nie chciałam go stracić. Przyjechał z najlepszym kolega, z którym mnie poznał, bardzo dobrze się z nim dogadywałam, później zostaliśmy sami no i pogadaliśmy, wytłumaczyliśmy sobie niektóre kwestie. Myślałam, ze znowu będzie dobrze, wróciliśmy do mnie, były czule pocałunki, przytulanie i w końcu doszło do zbliżenia z jego inicjatywy. A co się wydarzyło następnego dnia? Cisza! Zero wiadomości, napisałam wieczorem co się dzieje, ze się nie odzywa to wytłumaczył się, ze praca i trening i rozmowa się zakończyła. Następnego dnia wymieniliśmy 2 wiadomości i do końca dnia cisza. Wyszłam ze znajomymi i spotkałam go ze znajomymi. Jego najlepszy kolega mnie zauważył i podszedł, a on nawet nie powiedział mi cześć, udał ze mnie nie widzi.. później napisałam to udał głupiego i stwierdził, ze był zajęty i nie zauważył mnie, a dobrze wiem ze wcześniej rozmawiali o mnie i o tym, ze siedzę praktycznie obok.. i znowu cisza, nic nie pisze nie odzywa się, a wcześniej pisaliśmy całe dnie i spotykalismy sie w miarę regularnie.
    Czy możliwe, ze ostatnio odezwał się tylko dla seksu i dlatego ta cisza? Bo po prostu nie traktuje mnie poważnie? Tylko zeszło napięcie i ma nadal na mnie wywalone? Nie odzywa się od 4dni..
    Proszę o szczera odpowiedz, nie coś typu ze jestem zaborcza i dlatego uciekł bo tak nie było, pozwalałam mu na wszystko i w wielu sprawach przemykałam Oko, ale tez oczekuje od chłopaka z którym spotykam się dochodzi między nami do zbliżenia zainteresowania..
    Zgłoś
  • gość 2017.08.13 [09:57]
    Nie chce sprawiac ci przykrosci ale uwazam ze mu na tobie nie zalezy.pomysl... osoba ktora cos czuje do drugiej osoby,dazy do kontaktu,jakiegokolwiek kontaktu,np. Ty wzgledem tego chlopaka tak sie zachowujesz.on niestety nie traktuje cie powaznie.jesli spotkasz kiedys taka osobe bedziesz wiedziala ze to jest wlasnie to.nie trac czasu na niego,na sile go nie rozkochasz,a stracisz przez to duzo energii i zdrowia.pozdrawiam
  • gość 2017.08.13 [10:04]
    Gierki to domena bab.
  • gość 2017.08.13 [10:05]
    Ehh masz racje, tylko na ostatnim spotkaniu mówił zupełnie co innego, ze tęskni, zależy mu, uwielbia spędzać wspólnie czas, całować się itd a nagle na 2 dzień cisza i kolejny i kolejny, pisałam trochę, ale widziałam ze on nie potrzebuje tego kontaktu.. pierwszy raz coś takiego się zdarzyło, zawsze pisał a od środy nie mamy w ogóle kontaktu, a teraz wyjeżdża na 10 dni na wakacje jutro..
  • gość 2017.08.13 [10:08]
    To nie jest facet godny zaufania jezyk.gif . Jest "nierówny", niestabilny w okazywaniu uczuć. Zwykły "pogrywacz" i tyle. Ostatnio miałam doświadczenia z takim. Znalazł sobie inną a był przekonany, że będzie "pogrywał" na dwie strony. jezyk.gif
  • gość 2017.08.13 [10:11]
    Wiem ze to trudne ale jesli dasz rade to zrob test i przestan sie do niego odzywac.jesli bedzie mu na tobie zalezec to bedzie szukal kontaktu.bylas wczesniej troche zbyt dostepna.faceci lubia zdobywac.jesli cie bedzie dalej olewal to naprawde odpusc.
  • gość 2017.08.13 [10:16]
    To może racja po ostatnim spotkaniu nie odzywał się cały dzień to napisałam wieczorem, popisaliśmy z 5 minut i cisza i następnego tez milczał to napisałam po tym jak mnie zlał jak się widzieliśmy na mieście yo tez rozmowy z tego nie było, a wczoraj cały dzień się nie odezwałam i już nie zamierzam pisać... nie wiem jak go rozumieć.. ciekawe czy zatęskni i coś zrozumie
  • gość 2017.08.13 [11:03]
    Dziewczyno miej honor i odrobinę szacunku do siebie zachowaj. Nie odzywaj się już do niego. Był obok ze znajomymi i udawał, że Ciebie nie widzi, ja po takiej akcji już bym się nie odezwała w życiu do niego. Byłaś na bzykanko, następnym razem trochę bardziej się zastanów jakie ktoś ma zamiary wobec Ciebie, bo będziesz cierpieć. Jesteś teraz na przegranej pozycji odzywając się do niego.
  • gość 2017.08.13 [11:10]
    Niestety, ale byłaś dla niego worem na spermę. Wiem, że to brzmi strasznie, ale tak jest. Musisz go olać i wyciągnąć wnioski. Następnym razem zwracaj uwagę na to co facet robi, a nie na to co mówi. Nie śpiesz się z seksem. Warto poczekać. Jeśli facet wytrzyma w celibacie to znaczy, że mu zależy.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...