Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jestem wykonczona po pracy

Polecane posty

Gość gość

Pracuje w markecie, ograniczyli nam ludzi bo sa ciencia i teraz za dziesieciu musimy robic. 2 dziewczyny kasowaly, ja mialam sie zajmowac odpiekiem,warzywniakiem, wywozic towar i jeszcze podloge myc bo syf,kierowniczka ukladala w koszach towar bo przyszla wiadomosc,ze to jest priorytet. Juz nie wiem co bardziej boli,nogi,rece czy kregoslup,jak sobie pomysle,ze do 67 lat mam tak z********ac to slabo mi sie robi. Przeciez w takim tepie to za kilka lat kregoslup zrobi mi wysiadke :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile zarabiasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co maja pieniadze do tego? Troche wiecej niz najnizsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzeba zapieprzać takie czasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Juz nie wiem jak lezec tak mnie napierdziela .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasy czasami ale,zeby w tym wieku kregoslup mnie bolal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idź na produkcje na akord to zobaczysz co to ciężka praca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracowałam kiedyś w hipermarkecie w punkcie obsługi klienta - istny obóz pracy. Cały czas byłam pod obserwacją monitoringu. Musiałam cały czas stać nie mogłam usiąść nawet na moment. Gdy nie było klientów od razu wysyłali mnie do innej pracy, to na kasie siedzieć, to ceny sprawdzać na sklepie. Praca w piątek, świąte i niedzielę, czy wigilia, czy sylwester, non stop zmiany w grafiku. Wytrzymałam kilka miesięcy. Któregoś dnia w środku zimy pracowałam na popołudniowej zmianie. Miałam skończyć pracę o 21.30. Przed końcem pracy dostałam telefon, że mam zostać po godzinach, gdyż przyjechała opóźniona dostawa mrożonek, którą trzeba rozładować, a większość pracowników już poszła do domu. Skończyłam tego dnia pracę o 23.30. Wracałam w strachu ostatnim autobusem do domu. Było -20 stopni i ulice zasypane śniegiem, zero zywego ducha. Tata wyszedł w środku nocy mnie odebrać z przystanku. To był mój ostatni dzień pracy, więcej tam nie poszłam. Znalazłam inną pracę, gdzie pracowałam przez 10 lat ksztalcąc się w międzyczasie, w końcu założyłam własną działalność . I NIGDY PRZENIGDY nie potraktuję swojego pracownika tak jak ja byłam traktowana wtedy. Dam Ci radę. Zastanów sie co chcesz robić w zyciu, zrób jakiś kurs, dokształć się w jakiejś dziedzinie i uciekaj z tamtąd, bo za 10 lat skończysz jako schorowany człowiek na głodowej rencie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakiej k***a rencie ? KTO W POLSCE CI DA RENTE ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fakt - obecnie, by dostać rente, to trzeba być chyba całkowice sparalizowanym. Oglądałam ostatni program. Mlodej dziewczynie po amputacji nogi, ZUS nie przyznał renty, bo stwierdzil, ze ma ręce sprawne, więc może nadal pracować. CHORY KRAJ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×