Odpowiedz na ten temat

Już nie wytrzymam remontu u sąsiadów, zaraz się zacznie dziewiąty miesiąc.

  • gość 2017.10.13 [16:43]
    Jestem załamana. Błagam, pomóżcie mi. Nie wiem już co mam robić, siedzę i ryczę. Trzęsą mi się ręce gdy to piszę. Ci ludzie pracują w chorych godzinach typu 5:50/6:00 do 18:00. Czasem siedzą nawet do 20-21. Są po dwanaście - czternaście godzin dziennie (!!). Włącznie z sobotami, co jest najgorsze. Ja już nie mogę. To trwa od początku marca. Mieszkamy w bliźniaku, na razie musiałam mieszkać u rodziców, poprzedni sąsiedzi przed wiosną się wyprowadzili i kupili ten dom jacyś nowi. Już nawet nie wspominam że mam w okolicy jeszcze dwa inne remonty od ogródka i dwa domy dalej, więc jest matrix, ale tamte chociaż w normalnych porach no i dalej oczywiście. Przez nich zawaliłam naukę, nie jestem w stanie pracować, po części dlatego, że pechowo remont się zaczął, gdy wzięłam dziekankę (będącą okazją do zmiany kierunku studiów i nadgonienia innych przedmiotów na maturę). Na domiar złego mam spore problemy ze zdrowiem, które przez to wszystko się nasiliły, miałam przejść w czasie tego wolnego czasu operację i dbać o siebie, wysypiać się. Finał jest taki, że ani zabiegu nie zrobiłam (nawet nie mam jak dochodzić po narkozie w tym huku :/), ani nie odpoczęłam. Całe wakacje nie miałam więcej niż jeden dzień spokoju (niedziela właśnie). Rodzice nie chcą się z nimi kłócić i iść do sądu, bo sytuacja wypełnia już znamiona 144 art kodeksu cywilnego, ale sami już są wykończeni. Mamy kiepskie relacje więc to odrębny temat. Ja już w desperacji wzywałam straż miejską - byli trzy razy na interwencji, o dziwo przyjęli więc samo to świadczy o ogromie problemu, ale niestety jak grochem o ścianę, robotnicy zobowiązują się, że będą hałasować tylko w środku dnia, potem, że niby ciche prace - guzik prawda oczywiście. Straż już rozłożyła ręce, bo oni w sumie nic nie mogą zrobić, takie rzeczy już tylko pod sąd. Ci psychopaci już się zadeklarowali że chcą łomotać do przyszłego roku (!!). Ledwo żyję, boję się poważnych konsekwencji dla zdrowia. Wszystko mi się posypało, nawet życie towarzyskie, nie mogę wyskoczyć na kawę czy tą lampkę wina nawet wieczorem, bo oni mi codziennie pobudki o 5 robią. Nie wiem co robić. Myślałam nad wyprowadzką ( o co zaś bym musiała prosić rodziców, by mi zanim nie dojdę do siebie i nie wrócę do pracy i nauki, wsparli), ale boję się, że znowu trafię na remonty - tak było w wakacje, gdy miałam możliwość pomieszkać w pustym mieszkaniu przez kilka tygodni i tam też był remont smiech.gif Tyle że kilka tygodni a nie jak u nas prawie rok po 12h/dziennie. Nie wiem co mam robić, jak uchronić się przed zrujnowaniem w wieku 20 lat zdrowia i jak wrócić do życia i jak funkcjonować. Co mam robić?
  • gość 2017.10.13 [16:44]
    może zjedz kupę ?
  • gość 2017.10.13 [16:47]
    16:44 chyba byłam głupia, licząc na wsparcie w sieci. ale ja już serio nie wyrabiam, błagam o pomoc normalne osoby smutas.gif takie coś, o ile przed 1-3 miesiące nie jest to problem i da się wyrobić, to jeszcze przy problemach zdrowotnych 9 miesięcy czegoś takiego to pieprzony koszmar. ja już jestem na skraju wytrzymałości, miałam już myśli samobójcze bo to rozpieprzyło mi każdą sferę życia, zdrowie i naukę przede wszystkim, ale też jakieś dorabianie sobie, spotkania ze znajomymi, nie wspominając o jakichś fajnych przygodach/przeżyciach (całe lato zmarnowane, bo wtedy już zaczęłam się po kilku miesiącach tych wiertar - co można tyle kuć??) bardzo źle czuć i już było do d**y. najgorzej z tym zdrowiem ale nie tylko, mam dosyć smutas.gif
  • gość 2017.10.13 [16:49]
    żeby oni k***a mać chociaż w soboty nie przychodzili po 5 rano to by była inna sytuacja, to jest w sumie najgorsze smutas.gif ja już nie mogę, potrzebuję odpoczynku, Boże :/
  • gość 2017.10.13 [16:51]
    nikt nie miał takiej chorej sytuacji?
  • gość 2017.10.13 [16:54]
  • gość 2017.10.13 [17:32]
    up smutas.gif
  • gość 2017.10.13 [17:33]
    upupup
  • gość 2017.10.13 [17:45]
    Nymphette, to pseudonim utalentowanej manipulatorki autorki usmiech.gif
    Ale pisać te referaty od miesięcy po różnych forach to masz czas i siły jezyk.gif
  • gość 2017.10.13 [17:47]
    Niech ktoś tu ściągnie "wieczorną" XD Nimfusia się pewnie ucieszy XD
  • gość 2017.10.13 [17:57]
    Skoro zaraz się zacznie 9 miesiąc, to Nimfetko bądź dobrej myśli, lada chwila będzie rozwiązanie i dzidziuś się urodzi smiech.gif i wtedy pójdziesz popisać na portal Dobra mama lapka.gif
  • gość 2017.10.13 [18:00]
    gość dziś [17:57]
    smiech.gifsmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [18:11]
    Chora i wyszukująca intryg manipulantka to z ciebie wyszła no-lifie. Ja zanim nie uziemił mnie ten problem, miałam ciekawsze rzeczy do roboty niż obsesyjne kontrolowanie wszystkich forów, więc serio współczuję stanu umysłu. No udzielam się też na innym forum i tam też opisywałam już wcześniej ten problem i co z tego? Na forum z którego przyszłaś/eś nie uzyskałam żadnej porady poza tekstami typu zab(ij się albo to niemożliwe, więc napisałam tutaj...Pozdrawiam jeśli dla ciebie kilkanaście zdań (10 minut pisania) to referat. I nie spuszczaj się już tak w tylu wiadomościach. W sumie dobrze że podbijasz temat.
  • gość 2017.10.13 [18:13]
    Ja mysle ze tu mozna cos wywalczyc moze idz na policje bo chyba jeszcze istnieje cos takiego jak cisza nocna
  • gość 2017.10.13 [18:23]
    gość 18:13 - staram Ci się odpowiedzieć, ale ciągle wychodzi mi że sp(am i nie chce mi przepuścić odpowiedzi, chwilka
  • gość 2017.10.13 [18:26]
    gość dziś [18:13]
    Ja mysle ze tu mozna cos wywalczyc moze idz na policje bo chyba jeszcze istnieje cos takiego jak cisza nocna
    x
    Najgorsze jest to, że oni przyjeżdżają na kilkanaście, kilkadziesiąt minut przed szóstą , więc zanim przyjedzie mi policja to już się zrobi ta szósta rano...No i rodzice proszą żeby aż takich środków to nie używać, bo jak z tymi ludźmi mieszkać potem. Moim zdaniem, skoro do tego stopnia nie szanują innych, to już w tych relacji nic nie będzie, ale to jest całkiem inne pokolenie...
  • gość 2017.10.13 [18:27]
    Ja już nie mam siły dosłownie. Trochę szukam pomocy w sieci, bo zwyczajnie głupio mi już obciążać znajomych tym problemem, bo jesteśmy dopiero niedawno po maturze i wszyscy na tyle mi bliscy, że mogłabym u nich zamieszkać, ci z mojego miasta mieszkają z rodzicami, więc i tak mi nie pomogą. Przyjaciółka oferowała mi pomoc od taty-prawnika jej koleżanki i skorzystam z niej, ale to miesiące czekania na rozprawę, a ja nie wiem, co robić na już. Straż miejska też doradziła iść w stronę sądu i tego 144 art kc., ale tak jak mówiłam, to potrwa. Muszę się też do tego pozbierać bo to koszta, trzeba ogarnąć wszystkie opinie itd. Sprawa się robi z miesiąca na miesiąc bardziej kuriozalna, na innym forum (zresztą nieco patologicznym - poza garstką normalnych osób, z którymi mam nadzieję utrzymać kontakt) ludzie dosłownie nie chcą w to uwierzyć albo właśnie tro(lują, co jest serio dobijające bo nie robię sobie jaj. Ręce opadają, ja już nie daję rady. Właściwie nie wyobrażam sobie zrezygnować z drogi sądowej w tej sytuacji, ale nie wiem, jak działać "na już"..Doszło do tego że boję się wyprowadzić w obawie przed powtórką z rozrywki.
  • gość 2017.10.13 [18:32]
    z pomocy prawnika warto skorzystać, ale nie mam pojęcia co masz zrobić na teraz. bardzo ci współczuję. ja jak moi sąsiedzi się remontowali to po miesiącu miałam dość. chyba jedyne to się wyprowadzić ale pewności że tam nie zaczną wiercić nie masz co najgorsze.
  • gość 2017.10.13 [18:33]
    Autorka tu zapomniała napisać ważnej rzeczy, że kształci się na prawniczkę i praktykuje w kancelarii adwokackiej. A jednak tam jej nie potrafią pomóc fachowcy prawnicy i adwokaci, dlatego szuka na kafe pomocy, buhahaha. Ot i cała Nimfeta.
    p.s. A swoje fotki czerwonych ust też tu wstawisz, wiesz, dla podniesienia dramaturgi.
  • gość 2017.10.13 [18:40]
    chyba psychopaci z kowbo przyszli. bywam tam. autorce radze ignorowac i nie pisac juz nic wiecej tym psycholom bo nie warto.
  • gość 2017.10.13 [18:43]
    Nie mam nic do ukrycia, choć opisywanie jakichkolwiek problemów na pewnym forum to jak widać błąd akurat usmiech.gif Grozi nabyciem psychofanki latającej za mną po forach smiech.gif jak wyżej. W tej chwili nie pracuję w kancelarii, poza tym i tak nie zajmowaliśmy się cywilem tylko prawem karnym (na twoje nieszczęście panno z kowbo). Prawa cywilnego nie miałam na studiach, nawet nie wiesz jaki kierunek studiuję. Ale cieszę się, że do tego stopnia żyjesz moim życiem. Karmisz moją próżność. Tymczasem zaprzestań offtopu i dawaj upust swoim paranojom gdzie indziej.
  • gość 2017.10.13 [18:45]
    gość dziś [18:40]
    chyba psychopaci z kowbo przyszli. bywam tam. autorce radze ignorowac i nie pisac juz nic wiecej tym psycholom bo nie warto.
    x
    większość niegroźna ale są też poważniejsi rangą zaburzeń psychicznych (wyżej przykład :/ ). tak czy siak, wejdę tam na spokojnie w weekend wymienić się mejlowo z fajniejszymi osobami i to tyle jeśli chodzi o to bajorko. ale piszmy już może na temat, może ktoś wpadnie na coś odkrywczego usmiech.gif jakoś żywię nadzieję dalej...nie wiem jak to ogarnąć po prostu przez to wyczerpanie smutas.gif
  • gość 2017.10.13 [18:50]
    Nimfa ale nie wkurzaj się i nie pochlebiaj sobie, że ktokolwiek cię szuka po innych forach. Internet to otwarta przestrzeń, i osoby z kowbo tak samo są na innych forach jak i ty. A że te twoje fantastyczne [dramatyczne] opowieści znamy tu już na pamięć od 9 mięsiąęcy, to łatwo je rozpoznać na innych portalach.
    I czemu znowu ty bronisz się w osobie trzeciej, bo drugiej to by było jakby znowu pisał obrońca gość płci męskiej, a pierwszej to ty we własnej osobie.
  • gość 2017.10.13 [18:53]
    Nymphete znowu sama siebie bronisz z gościa :d buhahaha lapka.gif
  • gość 2017.10.13 [18:56]
    temat dotyczy remontow wiec mozecie w********ac z jakas Nimletka gdziea indziej?
  • gość 2017.10.13 [18:58]
    gość dziś [18:56]
    temat dotyczy remontow wiec mozecie w********ac z jakas Nimletka gdziea indziej? - no własnie nie, bo to temat Nimletki i jej 9 miesięcznicy lapka.gif
  • gość 2017.10.13 [19:00]
    Dziewczyna normalnie opisuje swój problem a wy piszecie jakieś chore bzdury . Naczelnik czy GoryOpawskie?
  • gość 2017.10.13 [19:06]
    18:50 nie znam laski ale to co wy tu wypisujecie zakrawa o niezla paranoje na jej punkcie. gowno mnie obchodza wasze historie.
  • gość 2017.10.13 [19:06]
    Nie widzę nic dziwnego w tej historii poza tym, że te godziny nadają się do sądu o szkody na zdrowiu. Musisz zmierzyć poziom hałasu i z tymi ekspertyzami chyba iść dopiero.
  • gość 2017.10.13 [19:12]
    Jakby moja osoba nie obchodziła cię niezdrowo, to po prostu olałabyś ten temat. A ty przychodzisz tu ze swoimi chorymi projekcjami i offtopujesz na dziesięć postów, czym sprawiasz, że osoby, które może miały taką sytuację i mogłyby pomóc mi ją przeżyć (bo przede wszystkim czasem trwania,rozwaliła mi całe moje życie i być może spowodowała nieodwracalne już straty na zdrowiu), nie wejdą w zofftopowany twoimi paranojami temat. Mam nadzieję że masz świadomość że pogarszasz mój stan psychofizyczny, uniemożliwiając mi nawet zasięgnięcie rady w innym miejscu. Wariatko z kowbojek.
  • gość 2017.10.13 [19:12]
    Obok moich rodziców debile rok się remontowaly ale jednak w godzinach 8-15 i chyba bez weekendów. Ja bym doradzała wyprowadzkę skoro i tak do końca roku maja wiercic. Jak ty to wytrzymujesz?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...