Odpowiedz na ten temat

Kłótnie z chłopakiem o pieniądze i obowiązki w domu!!

  • gość 2017.01.11 [20:52]
    Autorka podejmie decyzję sama i być może będzie jej żałować, ale to jej życie i kiedyś pewnie zapłacze nad swoją głupotą
  • gość 2017.01.11 [20:54]
    Autorko nie orzejmuj się głupimi komentarzami. Ja co prawda nie popieram Twojego zachowania, widzę to dookoła. Moja matka postępuje dokładnie jak Ty,moja dobra przyjaciółka,ba nawet niejedna. Każda myśli o mężu a potem o sobie. Żaden z nich nie wyręcza z obowiązków. Ja Ci niebvede nic radzić, zbuntowalam się. Ostatniemu chłopakowi kazalam s*******ac,powiedziałan,ze nie będę mu gotować,bo nawet razem nie mieszkamy. Faceci szukają kobiet aby je maksymalnie wykorzystać. Masz wybór. Być starą panna jak ja albo być uslugiwaczka faceta.
  • bb art 2017.01.11 [20:55]
    A ja się przekonałem, że najlepsze rozwiązanie to pieniądze w rękach kobiety. Oddaje pensję co miesiąc z uśmiechem. Mam spokojną głowę, nie martwię się o opłaty, terminy, zakupy, ubranie dzieci, decyzje co kiedy kupić, wyremontować itp. Wyda za dużo? Będzie musiała oszczędzać. Dzięki temu jest oczywiście zadbana (fryzjer, kosmetyczka- nie wnikam co i za ile, mam ciekawsze zajęcia), ubrana jak lubi więc i ZADOWOLONA. Oczywiście mam swoje małe oszczędności na nieprzewidziane sytuacje i mamy układ, że co dorobię po za etatem to moje na moje wydatki i hobby. Głownie jest to sport lub jakieś wypady ze znajomymi. Żona też pracuje- jej pensja to około połowa mojej. Panowie- polecam taki układ- kobieta to doceni i wynagrodzi tak jak lubicie.
  • lentinkaaa92 2017.01.11 [20:55]
    nie czuje sie nieziemsko brzydka, wrecz przeciwnie zawsze mialam spore powodzenie, to nie jest takze moj pierwszy zwiazek, a trzeci dlugi i powazny, jaki to ma zwiazek ze sprawa? podejrzewam ze chodzi o to ze sie boje ze nikt inny mnie nie zechce? w ogole sie o to nie martwie, zreszta nawet nie mam potrzeby bycia z kims, doskonale czulabym sie sama i bez problemu bym sobie poradzila, nie potrzebuje drugiej osoby dla podwyzszenia poczucia swojej wartosci, bron boze... tylko tu chodzi o to ze jest druga osoba, w ktorej sie ulokowalo uczucie, duze uczucie i tego sie nie da tak wyzbyc pstryk i elo, milosc sobie odchodzi...
    moze mam po prostu nature milosiernego samarytanina czy naiwnej laski co wierzy w bajki, trudno... caly czas mam nadzieje ze swiat nie zszedl juz tak totalnie na psy i ze sa ludzie ktorzy kieruja sie w zyciu tez uczuciem, ale potem ktos mi daje chlodna woda z wiadra w twarz i sie budze
  • gość 2017.01.11 [20:55]
    Ja uważam,że facet powinien utrzymywać dom, kobieta zarabia na swoje zachcianki. Innego układu sobie nie wyobrażam. Sytuacja u autorki to już gruba przesada. Jak nie chcesz,żeby on Was utrzymywał, to płaćcie rachunki po połowie, a resztę kasy każdy trzyma na osobnym koncie.
  • B B 2017.01.11 [20:57]
    i wreszcie bb art powiedzial madrze popieram takie rozwiazanie no oczywiscie 100% kobiet tutaj sie wypowiadajacych tez to potwierdzi tylko ze nie kazda z was zasluguje na takie rozwiazanie patrzac na wasze rozumowanie
  • gość 2017.01.11 [20:59]
    BB i kto to mówi? smiech.gif Zatrzymałeś się na poziomie chłopca z podstawówki. Krytyka nie obnaża słabości krytykującego. Autorka tkwi w pasożytniczym związku. Szukanie miłości w tym wypadku jest jak szukanie śliwek na jabłoni. Brak szacunku wyklucza miłość.
  • gość 2017.01.11 [21:01]
    az nie chce sie czytac...
    Autorko uciekaj.
    Nie napisze juz nic wiecej
  • gość 2017.01.11 [21:03]
    Moze ty go kochasz ale niestety bez wzajemności.
    Włącz rozum i nie daj się wykorzystywać.
  • te verde 2017.01.11 [21:04]
    Jeśli chodzi o twoje wydatki i prace w domu, masz rację. Ale z podejściem do budżetu osobiście się nie zgadzam, uważam że nie ma sensu zakładać rodziny, kiedy nie chce się mieć wspólnego budżetu, choc wiem że sporo takich związków jest, zwlaszcza ostatnio. Dla mnie to nie ma sensu, chociażby mieć dzieci, kiedy mama jest na innej stopie finansowej niż tata.
    Those who restrain desire, do so because theirs is weak enough to be restrained.
  • gość 2017.01.11 [21:04]
    20:55 skoro to nie to to uciekaj. Tkwisz w toksycznym związku. W tej chwili zachowujesz się jak debilka, a nie jak samarytanka.
  • bb art 2017.01.11 [21:08]
    BB żeby nie wyszło za różowo to przyznam, że były pojedyncze sytuacje (na przestrzeni lat) gdzie musiałem postraszyć stanowczym STOP oczko.gif Na szczęście zawsze wszystko szybko wracało do normy.
  • Przystojniaczek_28 2017.01.11 [21:08]
    oj te problemy plebsu, ja zarabiam jakieś 2-3 razy tyle co wy razem dlatego obce mi są wasze problemy, więc może powinniście oboje zmienić pracę ?
  • lentinkaaa92 2017.01.11 [21:09]
    takich idiotek jak te co sie tu wypowiadają to nawet na ulicy nie spotkałam smutas.gif
  • lentinkaaa92 2017.01.11 [21:11]
    wyzej kolejny podszyw oczko.gif niezla zabawa?
    te verde - napisałam coś takiego "Nie podobala mi sie kwestia wspolnych pieniedzy przed slubem" z czego wynika.. ah.. wiadomo co wynika... zanim sie pobierzemy chcialam sprawdzic jak on bedzie zarzadzac pieniedzmi czy bedziemy dobrze gospodarowac pieniedzmi czy bedziemy w stanie odkladac cos no i zobaczyc czy unikniemy takich sytuacji jak ta w chwili obecnej, ale widzisz mamy wspolna kase i sie zle potoczylo wszystko
  • Sergiej25 2017.01.11 [21:14]
    koleś ma darmową służącą i darmową prostytutkę nieźle się ustawił usmiech.gif
  • te verde 2017.01.11 [21:15]
    Masz rację, źle zinterpretowalam. Radziłbym nie brać ślubu dopóki jakoś tego nie rozwiazecie, bo dobrze to nie wróży.
    Those who restrain desire, do so because theirs is weak enough to be restrained.
  • gość 2017.01.11 [21:18]
    Sergiej25 dziś [21:14]
    A dlaczego prostytutkę? Jak facet / mąż więcej wkłada do budżetu to też jest darmową prostytutką dla swojej żony?
  • Sergiej25 2017.01.11 [21:20]
    z reguły tak jest, że kobieta bardziej ogarnia w domu, ale nie wszystko, a facet więcej zarabia !
  • Andrzej_bez_matury 2017.01.11 [21:27]
    kobiety miejsce to jest przy garach i w łóżku.
  • gość 2017.01.11 [21:29]
    A jest taka regula zeby splacac dlugi zaciagniete przez faceta i jego byla?
  • gość 2017.01.11 [21:42]
    Autorko, a dlaczego Twój partner miałby się zmieniać? Przecież jemu jest dobrze tak, jak jest.
  • gość 2017.01.11 [21:50]
    Sama widzisz, jak prawie wszyscy dziwią się Twojemu postępowaniu z tym człowiekiem. Ale to już tak jest sami wiemy, że to nie jest dobre, że są same minusy itd, a mimo to brniemy w ten związek, w ten układ, żalimy się cierpimy, narzekamy, wpadamy w depresję ... i choćby kolejne tysiąc osób mówiło Ci, że źle robisz, że zastanów się itd, to i tam będziesz brnęła w to g... bo młody człowiek jest po prostu głupi (chociaż wykształcony) nie ma doświadczenia zyciowego, nie słucha dobrych rad (bo wszystkie rozumy pozjadał) i musi w tym g... się ubabrać. I z tobą też tak będzie. Możemy się zagadać na smierć, udzielać dobrych rad, a Ty i tak noc nie zrobisz, nie rzucisz tego lenia i marnego partnera życiowego, bo przecież .... go kochasz. G****o prawda, nie kochasz go tylko wstydzisz się opinii otoczenia, jak im wytłumaczysz dlaczego nie jesteście razem, boisz się negatywnych opinii itd. Powinnaś popracować nad asertywnością, to może jeszcze się kiedyś obudzisz zanim będzie za późno i zmarnujesz sobie życie.
    Masz 2 opcje:
    1. pozostajesz w tym chorym związku, kawaler nie zmieni się tego możesz być pewna, a będzie jeszcze gorszy i bardziej upierdliwy, urodzisz 2 dzieci i po 3-4 latach nie dasz już fizycznie i psychicznie rady i go pogonisz,
    2. uciekaj czym prędzej z tego związku, nie myśl o tym co ludzie powiedzą, znajdź fajnego faceta, który doceni to jaka jesteś zaradna i cudowna i ciesz się życiem, póki czas ...
    Ja przejrzałam na oczy po wielu latach, też byłam jak ta ćma, ludzie mnie ostrzegali, tłumaczyli a ja wiedziałam swoje. Czasami nachodziły mnie myśli, co ja z tym człowiekiem robię ? ale to noc nie pomagało i do dzisiaj nie wiem , co mnie pchało w tę przepaść.
    Z perspektywy czasu widze, że to młodość, głupota i brak doświadczenia.
    Teraz to ja jestem mądra ... i bardzo żałuję, że byłam mało stanowcza i miałam za mało asertywności i egoizmu.
    Zawalcz o siebie, szkoda życia... zanim się obejrzysz będzie bliżej jak dalej ...
  • gość 2017.01.11 [21:51]
    Autorko powiem ci ze tacy ludzie sie nie zmieniają. Za maz wyszłam 8 lat temu po 3 letnim związku, wszystko ładnie, dużo mu pomagałam m in znaleść prace, prawo jazdy itp kiedy nie pracował utrzymanie było na mojej głowie. Pojawiło sie dziecko, on coraz lepiej zarabiał. Jakieś 2 lata temu zachorowałam, poważnie zachorowałam. Koniec mojej pracy zawodowej i renta. Pewnego dnia oświadczył ze nie mogę na niego liczyć jeśli chodzi o pieniądze, on nie da grosza wiecej i to mój problem. Niedawno niewylogowal sie ze swojego konta a tam 60 tys oszczędności o których nie miałam pojecia. Czuje sie jak śmieć. Uciekaj dziewczyno!!!!
  • lentinkaaa92 2017.01.11 [22:03]
    21:50 nawet lubie czytac te psychoanalizy sa zabawne oczko.gif jak ktos nie zna czlowieka, a probuje go oceniac po kilku postach ktore napisze, nie zna calej sprawy itd. gowno prawda mowisz oczko.gif skonczylam juz niemal 3 letni zwiazek gdzie mialam zabookowana wycieczke do innego kraju na miesiac pozniej - wzielam kolezanke... gdzies mialam to co ktos pomysli, co powie rodzina, kogo bedzie obwiniac, po prostu skonczylam zwiazek i tyle, tu sie sprawa ma inaczej
    dziekuje wszystkim za posty, wydrukuje i mu zostawie na stole oczko.gif niech sobie poczyta... prawda jest taka ze musialabym spierdzielic na koniec swiata zeby za mna nie pojechal, chociaz nie... tam tez by pojechal, no chyba, ze nikt by nie wiedzial gdzie jestem
    jest wiele wiele wiele rzeczy, o ktorych nie wiecie i nie musicie wiedziec, dziekuje za to co juz sama wiem od kilku miesiecy, potrzebowalam zeby napisalo to kilka osob - wiecie jak jest - spoleczny dowod slusznosci usmiech.gif koncze i prosze juz nie piszcie mi jaka jestem debilka i idiotka usmiech.gif to naprawde jest wierzcholek gory lodowej i nie jestem taka kretynka na jaka wygladam po tych postach,
    dzieki raz jeszcze hej! usmiech.gif
    ps nie planowalam nie planuje i nie bede planowala dzieci
  • gość 2017.01.11 [22:05]
    21:51 jesteś jego żoną, a nie konkubiną.
    Złóż sprawę o alimenty dla siebie.
  • gość 2017.01.11 [22:14]
    22:03 jednak jesteś głupia. Wszędzie za Tobą poleci bo jesteś jego sponsorką i służącą w jednym. Raczej 2 takiej nie znajdzie. Jak widzisz potrafił zadłużyć się dla byłej. Nic Ci to nie mówi?
    Rób co chcesz... Chyba koniecznie chcesz spaprać sobie życie. Mój facet gotuje, pierze, prasuje i sprząta. Nie robi awantur jak kurier przynosi paczkę do domu. Wiesz dlaczego nie leży na jajach jak Twój? Zastanów się.
  • gość 2017.01.11 [22:20]
    Nie moge wam napisac, nie musicie wiedziec, czubek gory lodowej, wiecej wam nie powiem, oceniacie po kilku postach - to po co wogole zakladalas watek?
    chcesz robic za sponsorke to rob - glupota musi byc ukarana i to ciezko!
  • lentinkaaa92 2017.01.11 [22:21]
    Ty nie ogarniasz o co tu chodzi? to nie jest pokazywanie jak to wiele jest w stanie dla mnie zrobic, nieeee! to jest wolanie o pomoc, znak ze probowalam odejsc tyle razy, ale on mnie neka, jezdzi za mna wszedzie...
  • gość 2017.01.11 [22:26]

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...