Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Magda12341

Mąż nie akceptuje naszego dziecka

Polecane posty

Gość Magda12341

Mąż nigdy nie chciał mieć dzieci no i wpadliśmy. Nasz synek ma już ponad rok i mąż go nadal nie chce, tzn pomaga, opiekuje się, widać że kocha... ale nie potrafi się pogodzić z faktem że już jest to dziecko. Od tamtego czasu nie stara się w łóżku, ciągle wynajduje zajęcia żeby odpocząć od nas. Ciągle narzeka, że dziecko go męczy, że nie ma siły... W naszym związku ciągle są kłótnie, mąż ciagle je wszczyna, wyzywa mnie, stracił do mnie chyba szacunek. Jestem załamana. Pewnie nic nie doradzicie i powiecie że to prowo, ale może jednak ktoś mi pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedyne co mi przychodzi do głowy to zabić dziecko, może wszystko byłoby po staremu ale to niemoralne i nielegalne, więc nie rób tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz mu że odchodzisz. Może znacznie doceniać to co ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda12341
Inni mężczyźni jakoś potrafią się pogodzić z wpadką, a on cały czas o tym mówi, ciągle mnie obwinia albo dziecko... jak mu coś nie wyjdzie to oczywiście nasza wina... Czy ktoś to przeżył, wie co robić w takiej sytuacji? Odejście zostawiam na sam koniec, najpierw chce to naprawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jak Ty np. byś nie chciała psa, a mąż by Ci pewnego dnia przywlókł do domu takie bydlę w typie rottweilera, to co byś zrobiła? jakbyś się czuła? wyraźnie Ci powiedział, że nie chce dzieci, to trzeba się było zabezpieczać, swoją drogą - to on też był przy tej "wpadce", więc mógł się lepiej zabezpieczyć dzieciaka szkoda w tej całej sytuacji, bo on będzie miał najbardziej pod górkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda12341
No ja też przed ciążą nie przepadałam za dziećmi i nie chciałam ich mieć, ale stało się to znaczy że trzeba zmienić swoje podejście do życia. A mój mąż to jest taki sztywniak wmówił sobie, że "dzieci są złe", "dzieci niszczą życie i związek", "żaden facet nie chce mieć dzieci". I jeszcze cały czas mi wmawia że napewno go zdradze, bo kobiety po porodzie to przestają kochać swoich partnerów itp. A tak naprawdę to ja się nic nie zmieniłam, ani z wyglądu ani z charakteru, więc żadnej krowy z wiadrem nie ma. On natomiast stał się takim nerwusem, wszystkie jego najgorsze cechy wyszły na wierzch. Jest mi przykro, że mąż nie potrafi pojąć, że dziecko to nie koniec świata i nie może zmienić swojego sposobu bycia. Jak będzie tak dalej to będziemy musieli się rozstać. Chociaż bardzo tego nie chcę bo go kocham i szkoda mi dziecka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On myśli że wszytko co miałaś najlepszego oddalas dziecku a dla niego nic nie zostało, jest zazdrosny o dzieciaka i tyle. Nie masz babci dziecka która mogłaby zabierać małego na weekendy? , mielibyscie czas dla siebie, no i, zobaczylabys jak się zachowuje wtedy mąż. Trzeba próbować różnych sposobów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda12341
Nikt nam przy dziecku nie może pomóc, rodzina mieszka bardzo daleko, mamy tylko siebie. Ja zajmuje się dzieckiem jak najwięcej, żeby mąż miał czas dla siebie (myślałam że to pomoże) Męża też nie zaniedbuje, organizuje mu urodziny, rocznice, dostaje prezenty, doceniam go co chwile go chwale,jestem czuła dla niego, seksu też mu nie odmawiam... chociaż on już nie chce i woli porno :( Czy da się naprawić ten związek? Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie zrobisz. W temacie posiadania dzieci nie ma kompromisu. Jedno chce, drugie nie - trzeba się rozstać. To nie przeprowadzka albo zakup samochodu, że się dogadacie. To jest trzecie życie w domu, niestety nie chciane. Moim zdaniem żadne nie chciane dziecko nie ma prawa przyjść na świat. Gdzie było zabezpieczenie? Tabletka po? Aborcja? Mleko się wylało, płać za swoją nieodpowiedzialność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×