Odpowiedz na ten temat

mój facet pije za dużo co zrobić?

  • wredna dla facetów 2016.08.01 [10:43]
    gość 2016.07.30 [08:33] juz ja widzę jak jedno piwo pijesz na grilu dla tych kobiet co się zmagają z tym problemem jest jedna rada rzucić ich i nie dawajcie szansy bo te ch*je już i tak się nie zmienią
  • Vivien35 2016.08.01 [11:03]
    To prawda , ja wiele razy dawałam szansę ,ale kończyło się jak zwykle
  • gość 2016.08.02 [11:56]
    Natychmiast zmień faceta !!!
  • Sprawiedliwy 2016.08.02 [17:13]
    A kto was nakarmi leniwe larwy,facetowi to tylko praca sie nalezy a po pracy obowiazki w domu i tyle? Jesli ktos sie chce napic to moze bo ciezko pracuje zeby utrzymac rodzine chyba ze nie pracuje bo pije, a to juz jest dno, bo niespełnia zadania czyli wykarmic, zbudowac dom, kupic fure,wychowac dzieci(nawet jesli poswieca im mniej czasu bo zajmuje go praca) kobieta musi znac swoje miejsce w zwiazku bo sama niemoze osiagnac dobrobytu dla calej rodziny.a ta cala aggga to obrazona na swiat bo dostala kopa i zabolalo mocno,teraz sama i bezradna to se chociaz cos popisze dla ulgi nara...
  • fefka 2016.08.09 [14:49]
    Jeżeli masz dzieci jesteś za nie odpowiedzialna kobieto. Co ty sobie w ogóle myślisz - że będą szczęśliwe że widzą ciagle pijanego tate i ciebie cala w stresie? no niemadre.
    Kobiecie przyszła ze schyłkiem dnia taka myśl do głowy: Nie zagłuszaj głosu sumienia, bo ci się nie uda... Lepiej pomóc i potem się nie martwić! Widzieć Boga w drugim człowieku – to dopiero cnota!
  • tluszczakmiesak 2016.08.11 [15:36]
    tez lubie popic i lubie w d**e xD
  • Igulka777 2016.08.16 [16:04]
    pij z nim po połowie
    bedzie miał mniej
  • filjona 2016.08.25 [12:35]
    musisz uważać, możliwe, że to już nałóg. Nie można tego lekceważyć... Ja byłam na odwyku i coś o tym wiem... To bardzo podstępny nałóg. Byłam tutaj http://osrodekwiosenna.pl/oferta/prywatne-lec zenie-alkoholizmu/ - poczytaj sobie. Powodzenia!
  • Pyk 2016.08.29 [14:24]
  • dralicja 2016.09.14 [12:29]
    Zapraszam osoby potrzebujące:
    - kompleksowej i rzetelnej diagnozy psychologicznej;
    zaburzeń psychologicznych
    osobowości
    temperamentu
    inteligencji
    sposobów radzenia sobie ze stresem
    radzenia sobie z chorobą,
    - wsparcia w oczekiwaniu na diagnozę lekarską, w trakcie choroby somatycznej (m.in. nowotwory, choroby układu krążenia, hormonalnego, metabolicznego, choroby neurodegeneracyjne)
    - opiekunów i rodziny osób chorych przewlekle i terminalnie
    - w żałobie, po rozstaniu, po poronieniu, po aborcji
    - w kryzysie
    - poszukujące skutecznych technik radzenia sobie ze stresem i traumą
    - pragnące zmienić zachowania związane ze zdrowiem (np. dieta, przestrzeganie zaleceń lekarskich, regularne badania profilaktyczne)
    - osoby z rodzin, gdzie występowała choroba alkoholowa
    Zapraszam do kontaktu:
    Tel. 884 646 408
    e-mail: dralicjabukowska@gm ail.com
  • muzykant123 2016.09.15 [11:40]
    nie odchodź! jezeli sie nie zaopiekujesz nim to nikt tego nie zrobi...
    Poczytaj o kudzu i o leczeniu choroby alkoholowej, bo to jest choroba taka sama jak inna i są na niasposoby pozdrawiam
  • Brudne Gacie 2016.09.25 [21:19]
    Jak ty chlejesz to i on się od ciebie uczy , ty przestać doić gorzałe to i on przestanie
  • Adam 57 2016.10.21 [07:10]
    kopnij mu w d**e, nie zastanawiaj sie puki czas
  • gość 2016.10.29 [20:53]
    nie dawaj mu C*PKI
  • gość 2016.10.29 [21:21]
    Babciny sposób ,kup flaszkę,złap żabę wrzuć ją do butelki na 2 tygodnie a potem niech mężuś sobie wypije bez żaby Mur beton mikstura go wyleczy z pijaństwa bo długo nie będzie mógł wyjść z ubikacji
  • kafi9 2016.11.16 [12:02]
    Koniecznie sprawdź ośrodki terapii i leczenia uzależnień.
    Proponuję odwiedzić strony:
    http://www.terapia-befree.pl/
    http://www.osrodekterapia.pl/
    i przedzwonić. Wszystko dokładnie wyjaśnią.
  • hanmango 2016.11.16 [16:04]
    hanmango(2) : jak czytam te wszystkie wypociny o bogu o przysiędze to mi chlać się zaczyna chcieć-na początku napiszę że jak by bóg istniał to takie stwory jak Hitler Stalin jaro by się nie urodzili chlałem przez 22 lata jak smok nie było dla mnie świętości pochodzę z rodziny tolerancyjnej wiara była traktowana z przymrużeniem oka bóg był to dobrze nie było też dobrze bo to jest dla ludzi słabych przestraszonych i zniewolonych natomiast nie było w domu nakazów zakazów ale wpadłem w takie towarzystwo że nauczono mnie pić gorzałę tęgo do tego stopnia że rozpadła mi się rodzina nie duża czworo dzieci,napiłem się i ukradli mi ostatnie pieniądze po 8 miesięcy ciągu nie było już na wynalazki nawet na buteleczkę spirytusu salicylowego w delirce dostałem się na odwyk i tam zobaczyłem jakimi łajzami jestem ja ksiądz adwokat no no i profesor i co ma wspólnego tu bóg z alkoholikami A NO nic to jest twoje życie i twój wybór jak ty go spędzisz resztę życia, po wyjściu z odwyku słuchałem jednej psycholog że jaką drogę wybierzesz to od ciebie zależy a nie od jakiegoś tam boga bo on tu nie ma co do roboty tylko ty a chowanie się za rodziną za kościołem to tylko oszukujesz siebie księdza rodzinę dzieci TY MUSISZ zadecydować i tak jest 28 lat bez boga wódki trzeźwy jak świnia a te reszty dyrdymały o przysięgach to 1% trzeźwych a reszta to rynsztok
  • hanmango 2016.11.16 [18:47]
    ) : jak czytam te wszystkie wypociny o bogu o przysiędze to mi chlać się zaczyna chcieć-na początku napiszę że jak by bóg istniał to takie stwory jak Hitler Stalin jaro by się nie urodzili chlałem przez 22 lata jak smok nie było dla mnie świętości pochodzę z rodziny tolerancyjnej wiara była traktowana z przymrużeniem oka bóg był to dobrze nie było też dobrze bo to jest dla ludzi słabych przestraszonych i zniewolonych natomiast nie było w domu nakazów zakazów ale wpadłem w takie towarzystwo że nauczono mnie pić gorzałę tęgo do tego stopnia że rozpadła mi się rodzina nie duża czworo dzieci,napiłem się i ukradli mi ostatnie pieniądze po 8 miesięcy ciągu nie było już na wynalazki nawet na buteleczkę spirytusu salicylowego w delirce dostałem się na odwyk i tam zobaczyłem jakimi łajzami jestem ja ksiądz adwokat no no i profesor i co ma wspólnego tu bóg z alkoholikami A NO nic to jest twoje życie i twój wybór jak ty go spędzisz resztę życia, po wyjściu z odwyku słuchałem jednej psycholog że jaką drogę wybierzesz to od ciebie zależy a nie od jakiegoś tam boga bo on tu nie ma co do roboty tylko ty a chowanie się za rodziną za kościołem to tylko oszukujesz siebie księdza rodzinę dzieci TY MUSISZ zadecydować i tak jest 28 lat bez boga wódki trzeźwy jak świnia a te reszty dyrdymały o przysięgach to 1% trzeźwych a reszta to rynsztok
  • gość ola 2017.01.18 [15:45]
    Witajcie. Mam ten sam problem i nie wiem co z nim zrobic.od niedawna mieszkamy w swoim mieszkaniu mam 4letniego synka ito jest najgorsze ze on sie na to przyglada . Wyprowadzila bym sie ale nie mam gdzie i w chcili obecnej sama sobie nie poradze . A on ciagle obiecuje i pije co dzien psychicznie mnie wykancze juz nie mam sil . Watpie ze go kocham jeszcze. Nienawidze go za to jak traktuje dziecko ciagle go wyzywa i popycha dzrze sie .mam tego dosc. Juz raz go zostawilam zmienil sie ale nie na dlugo.leczyc sie nie chce nawet otym nie gadamy wgl o niczym bo z nim sie nie da.tylkoszuka okazji do picia.nawet dziecko nie ma znim choc troche kontaktu takiego jaki jest miedzy ojcem asynem .zero odpowiedzialnosci inawet nie widzi bledu .a o reszcie nie wspomne bo zbraknie dnia
  • pit 1 2017.01.27 [16:24]
    Zostawić go samemu sobie .Musi wybrać,co chce dalej ?,pić czy żyć?Wiem jak to jest bo jestem alkoholikiem.To jest temat niekończący się!Do końca życia!Bez urazy drogie Panie!Ne dotyczy to tyko facetów.można z tym żyć i być szczęśliwym! Jeśli się naprawdę tego chce!Rodzina to największe bogactwo na ziemi.POZDRAWIAM!
  • pit1 2017.02.06 [20:26]
    Czasami sobie myślę że wy Kobitki się za bardzo wybielacie!Może nie dotyczy to wszystkie!Idziecie na terapie,mąż także bo chce ratować małżeństwo i rodzinkę ,bo ich naprawdę kocha!A wy drogie Panie w tym przy patku myślicie tylko o sobie!Terapia daje wam pewność siebie i sztuczną inteligencje,pewnie wiecie o czym pisze.I wtedy się zaczyna wielka wasza wolność!!!! Spotykanie się z przyjaciółkami !! A tam zakrapiane imprezki,przychodzenie po nocach,na rauszu! Bo się przedłużyło itd.Bo do tej pory byłam taka biedna,nigdzie nie chodziłam a teraz otworzyła mi się piąta klepka i to Mi się podoba bo niema przy mnie tego alkoholika i nie widzi co ja robię i to jest z******te!A potem to poleci,odejście , rozwód itp.Mam dużo Przyjaciół Alkoholików w związkach i są szczęśliwi!!NAPRAWDĘ chcieli przestać PIĆ a żony dały im szanse i nie żałują ,alkoholik (nie pijący) to też człowiek!Często lepszy od tych co nie piją.Bo jest z ciężkim bagażem na plecach.To jest WOLA BOGA!Bóg chce dla nas dobrze!To my często sami robimy sobie pod górkę pochopnymi i nie przemyślanymi decyzjami.To co napisałem nie jest wyssane z palca to samo życie. Przykre ale prawdziwe!!Pozdrawiam!!!
  • gość 2017.02.20 [19:09]
    Hej. Jestesmy po ślubie 11 lat mamy synka 3 lata. Mój mąz pije codziennie 3,4 piwa a w weekendy wódka plus piwo do upicia się. Pije jak synek pojdzie spac po 22-ej.. Zdarzaly się juz dwa epizody ze schowanymi pustymi butelkami w mieszkaniu. Zagrozilam zeby nie pil przez 2 tyg wytrzymal 3 dni.. Co o tym myslicie ? Co z tym zrobic? Czy to juz alkoholizm? Dodam ze mąż pracuje i nie robi awantur. Stal się jednak milczacy i niedostepny.
  • chermiona 2017.02.21 [13:03]
    Z alkoholem nie ma żartów. Wycierpieliśmy naprawdę sporo zanim ojciec trafił do ośrodka zamkniętego. Zdecydował się na Wiosenną pod Krakowem. Nasze życie było prawdziwą katorgą. Nie umieliśmy sobie poradzić z jego uzależnieniem. Dzięki Bogu udało się i podjął walkę z nałogiem. Nasze życie wygląda teraz o wiele lepiej, przede wszystkim towarzyszy nam spokój. Ojciec nie sięga po kieliszek i obiecał, że już nigdy tego nie zrobi. Zrozumiał ile krzywdy wyrządził sobie i nam.
  • IdzioWisnia 2017.03.20 [20:13]
    Jeżeli dużo pije to sam musi chcieć przestać. Jeżeli mówimy o nadużywaniu alkoholu to już alkoholizm i nie ma mowy o mniejszym spożywaniu alkoholu. Współczuję i radzę popatrzyć z innej perspektywy, która być może pozwoli tobie i dzieciom żyć życiem jakiego do tej pory nie mieliście. Każdy jest kowalem swojego losu a w twoim przypadku możesz jeszcze dzieci uchronić od przykrych sytuacji i złych wspomnień.
    Pozdrawiam
    Ja już zarabiam KESZ siedząc w domu a ty? Napisz do mnie iwonafreebtc@gmail.com< /a>
    edytowano 2017.03.20 [23:34]
  • rat 2017.03.20 [20:43]
    Z alkoholizmu się nie wychodzi, kończy się albo na cmentarzu, albo jakimś potężnym skrzywieniem psychicznym. Po drodze jest niewypowiedziana męka osób najbliższych i upadek delikwenta na same dno. Dziewczyny - do was kieruję jedno zdanie - zostawcie alkoholika jak najszybciej i jak... najskuteczniej.
  • materia66 2017.04.12 [14:45]
    Na pewno nie należy zwlekać z pomocą. Osobiście przechodziłam przez problem alkoholowy i cieszę się, że bliscy szybko zareagowali. Zostałam zgłoszona na terapię potajemnie. Spędziłam w ośrodku Wiosenna zeszłe wakacje i od tej pory nie tykam alkoholu.
  • gość 2017.04.12 [19:12]
    Dobre są kanadyjskie tabletki Kudzu Root. Ale efekt był widoczny dopiero po kilku miesiącach i należy je przyjmować 1-2 lata.
  • gość 2017.04.18 [10:59]
    W przypadku mojego faceta sprawa wygląda tak - codziennie pije 2-3 piwa. Coraz częściej wyczuwam też od niego wódkę (nie widziałam żeby pił). Jesteśmy razem 15 lat. Bywało lepiej i gorzej. Jego rodzice są alkoholikami. W tej chwili pije tylko ojciec. Ja nie próbuje mu pomóc za wszelką cenę - odpuściłam sobie. Jednak są takie dni że kiedy on wypije więcej ja zaczynam wariować szarpie go, czasem uderzę w twarz bo czuje się bezsilna i wtedy puszczają mi nerwy. Nie mogę patrzeć na niego kiedy pije.
  • AgaFicka 2017.05.03 [15:52]
    Sprobuj dodac mu to do alko gdy nie patrzy . Sadze ze dlugo nie sprobuje potem alko
    https://www.youtube.com/watch?v=o7amcv2DTE8&a mp ;feature=youtu.be

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...