Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość highihihihihih

Największa wpadka na egzaminie na prawo jazdy

Polecane posty

Gość highihihihihih

lub na kursie????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazal mi skrecic w parwo a ja skrecilam w lewo moze nie jaks wielka wpadka ale czulamsie jak kretynka. Moja kumpela z wrazenia ze wyjechala na miasto zatrzymala sie na zielonym, a przy nastepnych swiatlach pojechala na czerwonym co stres robi z ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja koleżanka potrąciła egzaminatora na placu cofając :o tego nikt nie przebije raz z nią jechałam, czarne worki migały mi przed oczami :o nigdy więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na egzaminie wyjeżdżając
z podporządkowanej wpakowałam nas pod busika. Z maski została harmonijka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już po:-)zdaniu. Wróciliśmy na ośrodek. Wyjmowałam torebkę i wyleciały mi z niej wszystkie szpargały;-) Zbierałam je 10 minut, bo tak drżały mi ręce, ze nie mogłam ich podnieść;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na egzaminie wyjeżdżając
egzaminator dostał szału... a ja go niewinnie zapytałam czy wysiadły mu jego hamulce :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe meaa-- hehe jak sie pchal pod kola to go potraciala , moja mama kiedys przy cosfaniu przygwozdzila mnie do wiaty wyszla zdziwiona wrzeszcac po co tam satalas hehe a pomagalam jej zaparkowac i sama kazala mi tam stac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łee
nie moja i nie wiem czy to wpadka ale jak byłam na egz zdawała ze mną laska która przyszła w mega wysokich szpilkach! myśle sobie no ok przyszła sobie pewnie potem zmieni buty ale nie ona poszła w nich na plac! :o nie minęło pare min a już spowrotem leciała - oblała :D ciekawe czy za brak umiejętności jazdy czy za te nieszczesne buty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ccdwgtebgdah
podalem reke egzaminatorowi;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podniose bo fajny temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Durcia
Ze mną raz zdawał koleś, kurdupel (możem iał z 165 cm wzrostu) i ku jego nieszczęściu zdawał u młodej wysokiej laski. Jak go zobaczyła to powiedziała że nie ma nawet p-o co wsiadać bo i tak nie zda. A on walnął buraka, powiedział że w takim razie dziękuje, ma pani rację i wyszedł z negatywnym wynikiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyje chyba sobie sama na zlosc
jak ost zdawalam to dziewczyna najechala na przedni slupek na luku. nie moglam wyjsc z podziwu jak mozna to zrobic. co najlepsze dostala kolejna szanse i znowu najechala na slupek :D to sie nazywa talent :D ja na egzaminie chcialam wycofywac jadac do przodu...co stres robi z ludzmi :D cale szczescie egzaminator z radosna mina w pore mi podziekowal hamulcem :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak zdawałam ,kobieta przede mną ruszała z ręcznego pod górkę.Już prawie wjechała na górkę i z jakiegoś powodu skręciła w prawo i zawisła na górce.Prawa strona spadła.Sześciu tęgich chłopów samochód z górki zniosło.A baba się popłakała.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwileczke....
ja jak zdawalam.....[ ekhm..... ogolem biorac 7 razy....:/ ] to oblalam za: 1 proba: - jechalam 20 metrow na recznym 2 proba: - nie zapielam pasow 3 proba: - na placu pozwalalam wszystkie slupki 4,5 proba [ zenada wiem.... ]: - przy wyjedzdzie z placu na ulice [ w obu przypadkach w tym samym miejscu ] urwalam lusterka 6 proba: - weszlam w ostry zakret 70 km/h i obilam felgi o kraweznik.... za 7 razem egzaminatorem byl znajomy taty..... p.s: dzis obilam sobie alufelge o kraweznik jak stawalam:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ... ///
:D :D :D juz dawno sie tak nie usmialam " moja koleżanka potrąciła egzaminatora na placu cofając tego nikt nie przebije " - racja chociaz przy placku w stringach o malu mi brzuch nie pekl :) :D ja tez kilka razy ale moje nie sa zbyt smieszne : 1-szy raz- skrecilam w prawo na skrzyzowaniu na 4-ce bez redukcji biegu :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnes...
może nie taka wpadka ale z perspektywy czasu głupie to było jak cholera. Dojechałam do końca łuku i miałam cofać tyłem i samochód mi zgasł a to był juz drugi raz i delikatnie przekręciłam kluczyk myśląc ,że egzaminator nie usłyszy,że ponownie odpalam auto :o :o usłyszał :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łosiątko
Zależy od egzaminatora i ejgo humoru :) Mi samochód zgasł 3 razy na mieście i zdałam :) I jak miałam skręcić w prawo to włączyłam lewy kierunkowskaz :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość M5 bmw
1 raz-pomyliłam pedał hamulca z gazem i staranowałm wszystkie słupki a na końcu płot. 2 raz-wjechałam na skrzyżowanie na czerwonym świetle i gdy wszyscy hamowali przeklinając mnie. powiedziałam że już przejadę skoro mnie tak uprzejmnie puszczają.Egzaminator przesiadł się z mną zaraz za skrzyżowaniem i mówił że może kiedyś zdam prawko ale on jak mnie zobaczy za kierownicą to wjedzie do rowu bo tak będzie bezpieczniej. 3 raz-ten sam egzaminator nie chciał wsiąść ze mną do samochodu,wtedy nie zdałam bo wyorzedzałam na podwójnej ciągłej myśląc że są dwa pasy do jazdy. 4 raz-zdałam zaparkowaliśmy przed placem,egzaminotor wypisywał coś w papiery,tam było z górki nie zaciągnełam ręcznego i samochód toczył się do tyłu,na szczęście w porę zareagowałam i zaciągnełam ręczny,egazminators spojrzał z nad papierów i machnął ręką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kluska serowa.
"raz-wjechałam na skrzyżowanie na czerwonym świetle i gdy wszyscy hamowali przeklinając mnie. powiedziałam że już przejadę skoro mnie tak uprzejmnie puszczają.Egzaminator przesiadł się z mną zaraz za skrzyżowaniem i mówił że może kiedyś zdam prawko ale on jak mnie zobaczy za kierownicą to wjedzie do rowu bo tak będzie bezpieczniej." :D ja tez umarlam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehehehehehehehhehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a potem ludzie sie dziwia ze jest tyle wypadkow i stluczek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Posnaniak
potem kobiety dziwia się, że egzaminatorzy wyczuleni na na kobiety....nie słyszałem by takie akcje mieli faceci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
M5bmw jestes genialna...nie usmialam sie tak juz dawno...ale mam prosbe...zamiesc swoje zdjecie zebysmy wszyscy mieli mozliwosc wiechania do rowu w pore....🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksianc
piernołem w samochodzie cichaczem podczas jazdy w miescie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mojej
kolezance zgasl samochod na torach tramwajowych. z nerwow jakos nie mogla go uruchomic, a ze tramwaj sie zblizal otworzyla drzwi i uciekla zoastawiajac instruktora w srodku... :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczypawkaaa
ale się uhahalam:D Mnie się nic dziwacznego nie przydarzyło na egzaminie. Najbardziej żenujący jednak był moment (oczywiscie zdałam sobie z niego sprawe już jak ochłonęłam), że na koniec jazdy,rzuciłam sie w samochodzie na szyję egzemainatora i ściskałam go, przytulałam i całowałam jak opętana za to, że zdałam :-O Ogólnie pojechalam dobrze i nawet czułam, że zdam, bo nie mial sie do czego przyczepic i ani razu mnie za nic nie skarcił, a na koniec zachowałam się tak irracjonalnie:-O Głupio mi bylo, ze tłum ludzi stojący na zewnątrz mógł sobie pomysleć, że Bóg wie, co ja tam z nim robię:-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffbbbbbbbbbb
a ja po zdanym egzaminie wyskoczylam z auta nie zamykajac drzwi,wskoczylam na ojca ktory byl dumny jak paw ja widzial ze tak lece szczesliwa, po czym przypomnialam sobie o otwartych drzwiach,zawrocilam,podziekowalam,zamknelam cichutko drzwi i znow polecialam wskoczyc na tate,hehe...z tego szczescia to pewnie do nieba skakalm Poza tym ja nie jestem raczej osoba ktora pokazuje nazbyt swoje emocje, ale prawko bylo rzecza na ktora czekalam odkad mialam 16 lat(do dzis pracuje jako kierowca,nadal mnie to rajcuje hehe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×