Odpowiedz na ten temat

Ona nalega na ślub...

  • Kolos 2017.01.24 [10:53]
    Witam. Chcialbym się poradzić i zapytać co o tym sądzicie. Znamy sie 9 miesięcy. Od trzech ona mieszka u mnie. Dojeżdżamy razem do pracy. Od jakiegos czasu zaczęliśmy rozmawiać o slubie. Ona nalegala zeby zorientować sie w sali itp. Ustaliliśmy date czerwiec 2018 chociaż ja od jakiegoś czasu mówię jej że wolałbym w 2019. Ona nie przyjmuje tego do wiadomości. Mowi ze bede mial 28lat a ona po slubie chce chociaż rok nacieszyć się mną jako mężem zanim postaramy sie o dziecko. Gdy twardo obstawiam przy swoim grozi że sie rozejdziemy i zebym szukal sobie innej a na starość zostane sam. Jest to mój pierwszy tak poważny związek i boje sie ze faktycznie moglbym zostac sam. To samo jest w kwesti mieszkania. Tu tez obstawia że u mnie mieszkać nie będzie bo u niej też możemy albo na swoim. Moje rodzeństwo tez za nią nie przepada, twierdzą ze mną rządzi i chce nas skłocic ze sobą. Nie akceptują jej a mnie to boli że nie szanują jej jako mojej dziewczyny... :-
  • gość 2017.01.24 [11:02]
  • gość 2017.01.24 [11:04]
    Ty się strasznie boisz zostać sam, jesteś gotów pójść w ciemno z osobą którą ledwo znasz.. Jeśli to niewłaściwa osoba będziesz żałował swego pośpiechu.
  • gość 2017.01.24 [11:06]
    Ile ta dziewczyna ma lat?
  • gość 2017.01.24 [11:07]
    Twoje rodzeństwo ma racje. Jak chcesz być całe życie pod pantoflem to rób co ona chce.
  • gość 2017.01.24 [11:10]
    Wszystkie priorytety i kwestie (typu mieszkanie, typu plany na życie) ustala się wspólnie przed ślubem tak aby później nie było niespodzianek. Wy nie macie zgodności w podstawowych kwestiach, chyba nawet nic o sobie nie wiecie. Typowe. Najpierw seks, nawet ślub i dzieci a na końcu dopiero poznają się i wychodzi szydło z worka że jednak do siebie nie pasują..
  • gość 2017.01.24 [11:12]
    Moje rodzeństwo tez za nią nie przepada, twierdzą ze mną rządzi i chce nas skłocic ze sobą.
    X
    Wiesz, ja z czasem zrozumiałam, że osoby postronne, zauważają w drugim człowieku to, czego my nie dostrzegamy. Tylko rodzeństwo jej nie lubi? A znajomi? Jeśli kilka osób mówi Ci to samo, to powinna zapalić Ci się czerwona lampka o ile nie powinna zawyć syrena w głowie... I tak btw. będziesz miał DOPIERO 28 lat. Czujesz się już gotowy na małżeństwo? Na dzieci?
  • gość 2017.01.24 [11:22]
    11:12
    Mam bardzo podobny przypadek w rodzinie, tylko że są dłużej ze sobą. Panienka od początku była na utrzymaniu chłopaka, już po roku miauczała o zaręczynach, wprowadziła się do domu chłopaka i pokazała prawdziwe oblicze. Całą rodzina jej nie lubi, ona nie szanuje chłopaka, rządzi nim, wyzywa nawet przy bliskich. Nie umie sie zachowac, nie zna podstawowych zasad obycia. Doszło do tego że się wyprowadzili z domu rodzinnego chłopaka bo rodzice mieli jej serdecznie dość a to ludzie łagodni z natury. Po cichu marza ze ta para się rozstanie.
    A chłopak? Niby zgadza się gdy ktoś mu sugeruje zeby zastanowil się nad tym zwiazkiem, gdy ktos zwraca uwage ze nie tak powinno byc jesli osoby się kochaja. On sie zdaje tym nie przejmować. I co mozna zrobić? Chłopak rujnuje sobie życie, dał jej nawet pierscionek zareczynowy - uwaga- zeby przestała już mowić ciagle o zareczynach. Zastanawiam się co ich tak naprawde łaczy procz seksu.
  • gość 2017.01.24 [11:25]
    dziś [11:22]
    No właśnie, piękny przykład. Ale najwidoczniej chłopakowi odpowiada taki toksyczny związek, skoro dalej w nim trwa.
  • gość 2017.01.24 [11:32]
    11:25 Z samym chłopakiem coś musi być nie tak, nikt zdrowy nie utrzymywałby takiej relacji. Ona jest w tym związku agresywnym toksycznym facetem a on robi za przygłupią niunię popier/dółkę.
    Prorokuję że jeśli dojdzie do ślubu to albo rozwód ale użeranie się ze sobą z elementami zdrady na boku.
  • annabuj 2017.01.24 [13:33]
    Laska ma wielkie parcie na szkło. Lepiej znaleźć chyba inna mądrzejsza w tych sprawach bo taka to Cię zmusi i będziesz całe życie nieszcześliwi. Musicie tego chcieć OBOJE usmiech.gif
    "W życiu nie warto iść na skróty. Najbardziej smakuje nam to co kosztowało nas najwięcej wysiłku"
  • gość 2017.01.24 [13:37]
    Mam brata i on jest z taką kobietą co go zmusiła do ślubu i on żeby mieć spokój się ożenił i wiadomo że nic z tego dobrego nie będzie.
  • gość 2017.01.24 [14:04]
    Związek oparty na szantażach. Ja bym na twoim miejscu się postawiła, teraz masz jeszcze czas. Później będzie ciężej wyegzekwować swoje zdanie. Może dotrze do niej, że nie może dyktować Ci jak masz żyć. W końcu ten związek ma przynosić obojgu szczęście.
  • gość 2017.01.24 [14:23]
    Chora, zdesperowana kobieta, a raczej niedojrzala dziewczynka, ktora na ile chce miec męża. Jak można po 9 m-cach brac ślub? Bożeeee, uciekaj, bo wlasnie takie decyzje ludzi kończą się szybkimi rozwodami. Powinnisice byc conajmniej kilka lat ze soba, a potem brac slub. Jesli tego nie czujeszi nie chcesz, to nie rób tego.
  • gość 2017.01.24 [14:34]
    Myślę, że 9 miesięcy to za mało, by kogoś poznać na tyle, by zdecydować o ślubie. Choć do czerwca 2018 jest półtora roku i myślę, że to ok. termin.
    Nie ma co orientować się jeśli chodzi o salę. Na razie musicie się poznać.
    Dlaczego Twoja dziewczyna Ci umniejsza i sugeruje, że jak się z nią nie ożenisz, to sobie nikogo nie znajdziesz? W sumie wygląda na niezbyt miłą osobę.
  • gość 2017.01.24 [14:43]
    oj tam oj tam moi się chajtnęli po 4 miesiącach i co i sobie nadal siedzą a matka jak to baba czasem krzyknie czasem przywali
    w moich obserwacji wynika że właśnie takie kobiety mężczyźni szanują bo takie co obiadek dają pogłaskają po brzuszku to przeważnie mają tyrana co nimi rządzi a one nie mogą na nich liczyć facet jest tak skonstruowany przez Boga że musi mieć szefa w postaci żony bo inaczej głupieje
  • gość 2017.01.24 [14:45]
    KOBIETA BLUSZCZ NIE MA NIC GORSZEGO
  • gość 2017.01.24 [14:47]
    ALE JAK JEST ŁADNA TO SIĘ ŻEŃ XD
  • gość 2017.01.24 [15:03]
    14:43 Pewnie że są zdrowe związki gdzie rządzi kobieta ale jeśli rządzi ale jednocześnie nie szanuje zdania partnera ani jego samego to nie ma mowy o szczęśliwej relacji.
    Zdrowe kierowanie a próżna dominacja to nie to samo.
    Słyszałam że na tyle męski jest facet na ile pozwala mu kobieta. Często jest tak że kobiety rządzą a jednocześnie później narzekają jaki słabeusz i ciapa z męża. A często same się do tego przyczyniają bo nie dają im się wykazać.
  • gość 2017.01.24 [16:04]
    Szantażowanie odejściem jest zdecydowanie podłe. Zwłaszcza, że babka próbuje wymusić na Tobie coś, czego musicie być w 100% pewni oboje. Zanim dojdzie do daty ślubu, przegadajcie sobie na luzie, jakie macie plany w kwestii przyszłego życia i wychowywania dzieci. Tak na wszelki wypadek. Ślub, styl życia i dzieci to takie pola, gdzie nie da się iść na kompromisy. Trzeba się po prostu zgadzać.
  • karo666 2017.01.25 [07:35]
    Szantażystka. Jak kobieta dąży tak usilnie do ślubu, to jest coś nie tak, z jakiegoś powodu za bardzo się śpieszy.
  • gość 2017.01.25 [12:10]
    Racja.Za bardzo ona coś się śpieszy.Ja bym na miejscu autora nie ulegała.poobserwuj ja trochę ,zobacz co zrobi gdy odmówisz ślubu w tym terminie który ona chce.dla mnie jako kobiety wygląda to tak że ona chce jak najszybciej cię zaklepać żeby zaraz po ślubie machnąć słodkiego bobaska a ty będziesz na nich wszystkich zaiwaniał.młody jesteś ,jak nie ta to będzie inna ,może jakaś normalna a nie taka desperatka jak twoja obecna.
  • fancylow 2017.01.25 [12:33]
    Żeby się pobrać muszą chcieć tego obie strony.
  • gość 2017.01.25 [12:46]
    Kuta na cztery nogi,chłopaku ten typ baby omija się szerokim łukiem a nie idzie do ołtarza.
    No chyba że odpowiada Ci życie pod pantoflem.
  • donaczeka 2017.01.25 [14:15]
    W życiu jej nie ulegaj.Po ślubie to dopiero się zacznie.
  • gość 2017.01.25 [14:53]
    Nawww.womenshealth.pl było o kobietach, które zbyt szybko podchodzą bardzo poważnie do związków. Coś co niby pomaga to przede wszystkim rozmowa
  • Kolos 2017.01.25 [16:58]
    Witam ponownie. Dziewczyna ma 22 lata. Ja 27. Jakieś 1,5 roku temu miała zabieg usuniecia nadzerki. Boi się że im bedzie starsza tym wiekszy będzie miala problem z zajściem w ciążę stąd ten pośpiech. Już wszystko sobie wyjasnilismy. Narazie ślub przełożony. Najwcześniej w 2019. Był placz i krzyki ale pogadalismy i jest miedzy nami ok. Ogolnie się dogadujemy bardzo dobrze tylko kłótnia była zawsze przy temacie ślubu... Musze popracować nad relacją jej z moim rodzenstwem. Oni byli przyzwyczajeni że będąc sam siedzialem w domu na d***e, a teraz nie mogą przebolec że czesciej gdzies wychodze a nie jestem w domu pry mamie. Mama jest chora ale nie wymaga stałej opieki.
  • gość 2017.01.25 [17:22]
    O k****, ale szantaż emocjonalny... chłopie wiej od tej wariatki!
  • gość 2017.01.25 [18:13]
    mloda laska i pewnie ladna.ja w jej wieku jezdzilam rowerem po polach i lasach, a zamazpojscie a tym bardziej dziecko to ostatnie co bym chciala.9 miesiecy to b. malo wobec kilkudziesieciu lat wspolnego zycia
  • gość 2017.01.25 [18:15]
    Dokładnie.
  • gość 2017.01.25 [18:23]
    Gdy dziewczyna się szanuje to nie oddaje się przed ślubem. To jest pierwszy test wierności, że w ogóle on jest tym jedynym dla niej a ona ta jedyna dla niego. A nie kolejny z wielu czy kolejna z wielu. Wówczas miałbyś jasność umysłu czy to jest ta a nie inna do życia na codzień na ca całe życie. A nie... seks przywiązuje człowieka do człowieka a na co dzień koszmarek. Wybór należy do Ciebie.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...