Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ciekawa jestemm

Placenie za siostrzenca

Polecane posty

Gość Ciekawa jestemm

Nie mamy jeszcze z mezem wlasnych dzieci i czasami jak robimy sobie wycieczki jednodniowe zabieramy mojego siostrzenca, ma 5 lat. Czasami mowie siostrze ze jedziemy sie przejechac gdzies, potem na obiad rowniez i ona mowi ze jak chcemy zabrac siostrzenca to mozemy. Wczesniej mi to nie bardzo przeszkadzalo, ale troche mi to czasami nie na reke (sa rowniez miedzy nami inne problemy). Chodzi o pieniadze. Za wszystko my placimy, a to lody, a to jakas przejazdzka, a to dmuchany zamek, a to obiad. Nie jest to jakas astronomiczna suma, ale czasami sie uzbiera. Czy uwazacie, ze siostra powinna dac mu jakies pieniadze na droge? Czy np dorzucic nam troche do paliwa? Wiecie, troche pomoc finansowo skoro bierzemy jej syna na caly dzien gdzies. Czy za duzo wymagam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, za duzo wymagasz. nie chcesz to nie bierz go, a jak sama deklarujesz opieke nad nim nic sie nie staie jesli wydasz 10 czy 20 zl, bo pewnie o takich sumach jest mowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli sama proponujesz ,że zabierzesz jej syna na wycieczkę, kino,lody, do wesołego miasteczka itp. jest to zaproszenie, więc powinnaś zafundować dziecku sama te atrakcje, siostra jedynie może w podzięce zaprosić was na obiad czy do kawiarni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to zalezy czy sama deklarujesz, ze go wezmiesz, czy siostra sama ci go wciska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ciekawa jestemm
Sama deklaruje, bo lubimy z nim spedzac czas. Czasami mowi, ze jedziemy np nad morze i ona proponuje, ze mozemy go wziac jak chcemy. Sytuacja wyglada tak, ze swego czasu siostra bardzo byla uwieszona na mnie, ze tak powiem, jak nie pieniadze, to przyslugi, a jak ja ja raz na ruski rok o cos poprosilam to nigdy mi nie pomogla. Dlatego nie lubie teraz w niczym jej pomagac. Moj siostrzeniec jest wyjatkiem ale tak sobie pomyslalam, ze chociaz moglaby mu dac jakas symboliczna kwote. Nie mieszkamy w Polsce wiec kwoty o jakis mowie sa nieco wyzsze, szczegolnie jesli chodzi o wypady za miasto, zoo, przejazdzki dla dzieci, karuzele itd Wiem, ze gdy my bedziemy mieli dzieci siostra nie bedzie nam tak pomagac, nawet moj maz to widzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty jestes nienormalna jakas. Chyba jasno ci siostra mowi JAK CHCESZ to go wez a jak nie to nie. Jak chcesz to plac za niego jakby ci na chama wciskala to by wypadalo zeby mu cos dala na droge a tak. sama chce i jeszcze żada od innych pokrycia kosztow. jak ci przeszkadza to nie bierz go i po sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To widuj się z nim nadal, na spacer lody i tyle. Nie wciska ci go na siłę więc nic nie zrobisz to twoja dobra wola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jezeli nie chcesz za niego placic to po co go bierzesz? moze siostra nie ma kasy by mu dac na droge? a jak widzi ze sama proponujesz to milo jej ze chociaz jej dziecko sie zabawi? MATERIALISTKA JESTES. na loda dziecku zaluje albo gofra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poproś siostrę aby dawała mu pieniądze na drogę i tyle, bo za wszystko wy płacicie a pieniądze na drzewach nie rosną, w czym problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale siostra jej nie wciska dziecka ONA SAMA PROPONUJE. Chyba bym sie zapadla pod ziemie jakbym powiedziala ze zabiore siostrzenca na weekend ale daj mu na lody i zachcianki bo ja nie bede za niego placic. TO PO UJA ZAPRASZASZ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mój brat zabierał mojego synka to dawałam pieniądze, zapadłabym się pod ziemie gdyby to brat miał płacić za wszystkie zachcianki. Chciałybyście aby wam ktoś dzieci za darmo na wycieczki zabierał? Wstyd!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbym miala placic siostrze za zabranie na loda czy gofra syna to przeciez bym go sama zabrala co za roznica. Moze chodzi wam o to sknery zeby i wam sfinansowac za te milosierdzie na pokaz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.45 ty sie naucz czytac ze zrozumieniem bo masz z tym problemy. To nie siostra chce zeby zabierala jej syna tylko ONA SAMA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Same roszczeniowe babska :D po co płacić jak braciszek\siostrzyczka deklarują chęć pobycia z siostrzeńcem, po hooj płacić, niech bulą ze swojej kieszeni :D jak byłam mała to zawsze ale to zawsze płacili rodzinie jakąś symboliczną sumkę za przygarnięcie mnie na wakacje. A teraz? Bierz, i się martw :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedna rada - nie zabierać i nie chwalić się wyjazdami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja to rozumiem, brat SAM deklarował chęć zabrania synka. Czego nie rozumiesz kobieto? Wstyd byłoby mi aby brat płacił za zachcianki syna. Jestem w stanie zrozumieć jeśli siostra autorki jest w trudnej sytuacji finansowej, jeśli nie, niech delikatnie lub dobitnie powie, aby się do zachcianek syna dopłacała. Rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zapraszam siostrzenca lub bratanice z wlasnej woli. Jak bym nie miala pieniedzy to bym ich nie zapraszala. Po co? Zeby im wydzielac? Moje rodzenstwo tak samo zaprasza moje dzieci i jestesmy kwita. Co innego dluzsze wyjazdy wtedy nie zapraszam bo mnie nie stac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też daję sumkę za przygarnięcie w wakacje, ale oni zawsze oddają tę sumkę mojemu dziecku mówiąc - kupisz sobie coś za to :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ciekawa jestemm
Spokojniej co poniektorzy :) Nie rozumiecie jednej rzeczy. Pisalam, ze siostra mnie wykorzystywala bardzo, zreszta innych czlonkow rodziny rowniez. Jak siostra mowi, ze moze siostrzenca bym zabrala, to przeciez nie powiem, ze nie. Zaproponowalam, zebysmy wszyscy razem pojechali, to powiedziala, ze mozemy malego zabrac, a im sie nie chce nigdzie jechac. Jakbym miala go zabrac na lody to bym szumu nie robila, nie przesadzajcie ludzie. Chodzi mi tu o wycieczki calodniowe, gdzie sa rozne atrakcje dla dzieci, a do tego wyzywienie na prawie caly dzien. Tak sobie po prostu mysle. Siostra kiedys brala ode mnie pieniadze nawet np na paliwo, gdzie podwozila mnie doslownie chwilke, i to bylo jej po drodze... Moge takich sytuacji mnozyc. Po prostu teraz czasami czuje sie troche wykorzystywana. Na pewno nie poprosze siostre o pieniadze bo zle bym sie czula, to wkoncu moj siostrzeniec, ale moglaby czasami cos dolozyc. Tak mi sie wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie chwal się, że gdzieś jedziecie albo daj do zrozumienia, że tym razem chcecie być sami i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro ty zapraszasz wiec ty płacisz,tak samo jak moja siostra zabiera mi syna to ona nie chce pieniedzy,bo twierdzi ze ona go zabiera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ciekawa jestemm
Wlasnie o to mi chodzi, zeby chociaz malemu dala na jakies lody czy cos. Wiadomo wszystko dzieci kusi. Takie wyjazdy robia sie kosztowne i dlatego nie czesto siostrzenca teraz zabieramy. Sytuacja odwrotna. Siostra poprosila mnie, zebym kiedys go popilnowala po pracy, po calym dniu w pracy, ona wyszla na ok godzine, moze 2, wrocila, pojechalam do domu. Nawet nie zaproponowala czy nie jestem glodna. Kawe sama sobie zrobilam. Obecnie takie jest moje zdanie. Wiekszosc ludzi jest zadowolona, ze im sie pomoze, zajmie sie dziecmi, za nic, bo to przeciez dzieci, o swoich dobrych manierach juz zapominaja. Kolezance kiedys pilnowalam corki bo jej cos wypadlo to z obiadem wrocila i ogromnie mnie przepraszala i dziekowala, az mi glupio bylo, ale milo jest wiedziec ze byla mi wdzieczna. Zupelnie inne odczucia po czyms takim zostaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wszystko zależy od Waszych relacji i odczuć, przecież to sprawa indywidualna. Moja siostra ma troje dzieci i zawsze chętnie całą trójkę gdzieś z mężem bierzemy, a to do zoo, do kina, aquaparku, na lody, do kopalni srebra, złota czy innych... za wszystko wtedy płacimy my, bo to my zapraszamy i chcemy dzieciom urozmaicić czas, bo je kochamy :) jestem dorosła i zdaję sobie sprawę z tego jakie to będą koszty, dlatego jak nie chcę wydać strasznie dużo to np. zabieramy dzieciaki na lody i na spacer czy rowery... jak mam ochotę wydać więcej to bierzemy na całodniową wycieczkę z różnymi atrakcjami i tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapraszasz to płacisz. Nie zapraszasz nie płacisz, a siostrze nie dajesz wciskać sobie dziecka. Po co jej mówisz ze gdzies jedziecie skoror nie masz na tyle jaj zeby jej powiedziec ze sorry ale tym razem chcielibyśmy spędzić z mężem czas sami. Moze kolejnym razem go zabierzemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×