Odpowiedz na ten temat

Po naszymu czyli po ślązku

  • gorol 2004.11.09 [08:18]
    witom wos moi roztomililapka.giflapka.giflapka.gif
  • Witojcie moi roztomili 2004.11.09 [09:18]

  • to jo 2004.11.10 [07:32]
    smiech.gif
  • witum 2004.11.10 [17:19]
    smiech.gif
  • Hej ludziska 2004.11.10 [17:28]
    przestońcie sie ino witać, lepiyj by który pedzioł jaki wic, abo podoł przepis na prawdziwy ślonski żur żyniaty razym z recepturą na zakiszyni tego żuru usmiech.gif

    mom jeszcze to wos wic

    Mały synek obiecuje swojej matce:
    -Jak byda duży, to ci kupia futro i złoty pierścionek.
    W parę minut później dostał od mamy w skórę i becząc, zdecydowanie stwierdził:
    -Żadnego futra nie bydzie!

    No to czekom, może kieryś hanys bydzie wiedzioł jak sie kisi żur


  • Ivan 2004.11.10 [17:46]
    Witejcie to jo!
    W szkole rechtór pyto sie - znacie słowa na L?
    mały Karlik wyrywa sie:jo, jo powiem - larmo!
    a co to jest larmo?
    no kiej tacik wrócom w nocy ożarci to mama robi larmo!
    a drugo synek pado - jak moij mamie wpadł cycek do wyżymaczki to dopiero było larmo!
  • Ojojka 2004.11.10 [18:20]
    Tata mól miał synka, małego mola. Pewnego razu mówi do niego: syneczku, jesteś już prawie dorosły, spróbuj teraz swoich sił i przeleć się dookoła pokoju, na pewno ci się uda. Synek przeleciał się dookoła, wraca zadowolony. Tata go pyta, jak było, a on na to: chyba dobrze, tatusiu, wszyscy ludzie klaskali.

    Tylko jak by to było po śląsku? Na pewno o wiele śmieszniej, może ktoś przetłumaczy?
  • Ivan 2004.11.10 [18:25]
    no nie wim..
    ale - zaś w szkole - synek sie pyto nauczyciela - panie rechtór mama sie pytajom czy lubibie aby królika?
    nauczyciel - tak, bardzo lubię.
    Mija parę dni i nauczyciel pyta chłopaka - no i co z tym królikiem?
    a mały - a nic panie rechtór, wyzdrowioł.......
  • Warszawiok 2004.11.10 [19:56]


    Prawdziwe życie Warszawiaka.
    Prawdziwe życie Warszawiaka.
    Taaaak, my tu w Warszawie mamy prawdziwy Sajgon. Nigdy nie wiesz, czy do roboty dojedziesz tym samym autem, którym wyjechałeś z domu... Nawet ciekawie jest, można dużo furek poznać... Raz, pamiętam, wyjeżdżam spod domu Mercem, ale mi go zabrali na pierwszych światłach. Ale, patrzę, jedzie BMK-a. Wywlokłem gościa zza kierownicy (specjalnie się nie opierał, bo już się czaił na Jaguara, co stał w korku trochę dalej) i jadę. Ale zaraz dwie przecznice dalej, zrobili mnie na koło. Myślę sobie: "Kurna, nie jest dobrze, do roboty się spóźnię, bo nic wartego uwagi nie jedzie!!!" W końcu odwiesiłem dumę na kołek i pobrałem jakiegoś Podlota, co stał przed sklepem. Tym to nawet udało mi się na drugi brzeg Wisły przeprawić (na moście tylko raz do mnie strzelali i jakiś patafian próbował łapać za klamkę, ale przytarłem go o latarnię). Ale zaraz za mostem oberwałem rykoszetem w chłodnicę, bo się dostałem w środek strzelaniny. No i przecznicę dalej silnik mi się zapalił, bo pewnie węże paliwowe też oberwały. To zostawiłem Podlota na środku i myślę sobie: "Jak ktoś będzie chciał, to go sobie zgasi, a ja nie mam teraz czasu na głupoty". Kurrrna!!! Za pięć minut powinienem być w robocie. Na szczęście trafił mi się całkiem przyzwoity Passacik - w dodatku z klimą, a dzień był upalny. Co prawda, na początku się trochę cykałem, bo na tylnim siedzeniu truposzczak siedział. W garniturku, pod krawatką, a jakże. Tylko łba nie miał, bo mu odstrzelili - ale myślę sobie "Daleko do roboty już nie mam, a jeszcze klima jest, to wonieć nie będzie". No i jadę. I zaraz za rondem Wiatraczna mnie patrol policji zatrzymał. "Dzień dobry panie kierowco! Prawo jazdy i dowód poproszę". - no to dałem prawko mojej ciotki, co to je w 37 we Lwowie zrobiła, a dowód to akurat miałem na teścia Nyskę z czasów, kiedy teściu na taryfie bagażowej robił. Pan policjant tylko szybko sprawdził, czy się aby numery silnika i nadwozia nie zgadzają (nie zgadzały się, chwała Bogu!!) i mówi: dziękuję i proszę jechać. No to ja się pytam, czy im tego trupa, co mi się na kanapie z tyłu rozsiadł, nie mógłbym zostawić, ale mi powiada, że oni są drogówką i się trupami nie zajmują, i jak chcę, to mogę do kryminalnego podjechać i tam zostawić ale nie gwarantuje czy wezmą, bo podobno mają sporo tego towaru, co se sami z miasta pościągali i obcych trupów mogą już nie chcieć. A tak między nami pyta to za co go pan kropnął ?? No to mówię, że to nie mój, tylko razem z autem mi się zaposiadł. No to faktycznie problem powiada tylko go pan na ulicy nie zostaw, bo Straż Miejska panu 20 zł mandatu za zaśmiecania miasta wlepi, a co będziesz pan - powiada za obcego trupa płacić? A najlepiej - powiada wrzuć go pan do jakiej glinianki, to będziesz miał pan spokój. Ale gdzie ja mam czas po gliniankach jeździć, jak od dziesięciu minut w robocie powinienem siedzieć? Więc go tylko poprosiłem, co by mi do bagażnika truposzczak pomógł przemieścić, bo tak na tylniej kanapie bez łba to mi z moim poczuciem estetyki nie konweniował. No i dojechałem wreszcie do roboty, spóźniony jak cholera, i walę do szefa się usprawiedliwić a on mi na to powiada: Ty mi tu *putinówka nie opowiadaj, bo dla chcącego nic trudnego. Patrzał czym ja dzisiaj przyjechałem do roboty !. No to wyglądam przez okno, a tu faktycznie elektrowóz stoi, chociaż żadnych szyn przy naszej firmie nie ma. I w dodatku patrzę dokładnie, a to kurna ruski bo na szerokie tory!!! I tak to się u nas w Warszawie kręci raz na wozie, raz pod wozem...

  • ganc czysty gorol 2004.11.10 [20:23]

    pół medalik pól scyzoryk

    ostatni prawdziwy hanys tyfdzien temu w skansenie w Chorzowie umarł oczko.gif
  • Kajzer 2004.11.10 [21:00]
    Witum moi roztomililapka.gif
    widza że oglądocie to stronka ciesza się bardzosmiech.gif odwiedzejcie jąi piszcie smiech.gif
    pozdrowiomlapka.gif
  • Ojojka 2004.11.11 [20:25]
    Czy medaliki to krakowiacy?
  • ganc czysty gorol 2004.11.11 [21:17]
    medalik to stary czestochowiak
  • Ojojka 2004.11.12 [21:23]
    Dzięki.
    Powiem wam jeden wic.

    Jedna żona miała takiego chłopa, że nic jej nie chciał naprawić: tu gwóżdź wystaje, tu kran przecieka, żona go prosi a on na to: A co, to ja stolarz jestem? A co, to ja hydraulik jestem? Aż kiedyś wraca z pracy, a tu wszystko porobione, ponaprawiane. Pyta się żony: Kto ci to porobił? - A, ten Kazio z trzeciego piętra. - I co za to chciał? Żebym mu zaśpiewała albo się oddała. - I co mu zaśpiewałaś? - A żona na to: A co, to ja śpiewaczka jestem?
  • Kajzer 2004.11.12 [21:40]
    Witojcielapka.gif
    coś wum musza pedziećsmiech.gif przychodza do dum z roboty atu wodziunka w gorkusmiech.gif wycie jak żech sie ucieszyłusmiech.gif
    pozdrowionka jak zjym to zaroski wróca do wossmiech.gif
  • Ojojka 2004.11.12 [21:44]
    Pozdrawiom Cie Kajzer i wszystkich.
  • jezdech nazot 2004.11.12 [23:28]
    smiech.gif
  • slązoczka 2004.11.13 [00:10]
    ło jeronie, że jo tyz niy wiedziala ze tako gryfno stronka tukej momy. no ale ludzie colki czas sie uczom. to juz tera byda wiedziala na keryj stronie naszych szukac. zeby se pogodac po naszymu. Bo to dycki yno po polsku cza, a tu pogodac se idzie. A jak kto niy rozumie to niech sie gibko uczy. usmiech.gif
  • dziendoberek 2004.11.13 [06:24]
    smiech.gif
  • gorol 2004.11.13 [09:11]
    witojciejezyk.gif
  • sila 2004.11.13 [10:04]
    Przepisy PKP dla podróżujących
    1. Chto chce jechać kolejom - ten musi mieć bilet. Bilet kupuje sie przi kasie za pieniądze, aż do tego miejsca, kaj chce jechać. Chto jechać nie chce - może biletu nie kupować.
    2. Naczelnik stacyi abo zawiadowca jest łod tego, coby kozoł trąbić abo tyż żeby piskoł. Poznać go idzie po czerwonej czapce, takim samym nosie i zaspanej minie.
    3. Do pociągu wsiodo sie bez drzwiczki i wysiodo sie tom samom drogom. Jednocześnie do Krakowa i Bytomia wyjechać nie idzie.
    4. Kierunek jazdy wybiero se som podróżny. Dozwolóno mu jest na ten przikłod z Bytomia do Sosnowca jechać bez Wrocław.
    5. Dzieci płacom pół bileta. Panny po 30 latach za dzieci uwożać nie idzie, choćby były małe i bardzo głupie.
    6. Siafner, czyli konduktor, jest to taki urzędnik, kiery robi dziurki.
    7. Chto mo bilet wolnej jazdy, ten płacić nie potrzebuje - chyba że sie koniecznie uprze.
    8. Do kupeju można zabierać ino meńsze tłumoczki, przez co żony zabierać nie wolno.
    9. Jeśli podróżny chce ździebko użyć ruchu, wolno mu lecieć za pociągiem.
    10. Jeśli sie pociąg wykolei, to mu tego nie śmiesz brać za złe, bo przeca koń mo śtyry nogi, tyż sie potknie.
    11. Jak pociąg jest w połnym biegu, wtedy do knajpy wstępować nie możno.
    12. Pociągów przez letnie miesiące sie nie łogrzewo.
    13. Za nieudane napady miłosne dyrekcje nie łodpowiadajom.
    14. Pociągi nadchodzom w rozmaitych godzinach z rozmaitych stacyj.
    15. Za jodło i picie w restauracjach kolejowych musi sie płacić.
    16. Używać firanek wagonowych na pieluchy dlo dziecek nie wolno.
    17. Polowanie i strzylanie w wagonach jest niedozwolone, za wyjątkiem niesrogiej nagonki na gęsi.
    DOKP
  • a jo gotuja dzisioj 2004.11.13 [10:05]
    richtik slonski lobiod, rolady, modro kapusta, kluski i kompot, no i jeszcze bych zapomniala wom pedziecrosol z nudlami, a co wy warzycie dzisioj
  • sila 2004.11.13 [10:20]
    Julian Tuwim "Lokomotywa" w przekładzie na gwarę śląską

    Alessandro Amenta
    doktorant polonistyki
    Uniwersytet La Sapienza w Rzymie

    Lokomotywa!
    Jest na banhowie ciynszko maszyna
    Rubo jak kachlok - niy limuzyna
    Stoji i dycho, parsko i zipie,
    A hajer jeszcze wongiel w nia sypie.
    Potym wagony podopinali
    I całym szwongym kajś pojechali.
    W piyrszym siedziały se dwa Hanysy
    Jeden kudłaty, a drugi łysy,
    Prawie do siebie niy godali,
    Bo się do kupy jeszcze niy znali.
    W drugim jechała banda goroli
    Wiyźli ze soba krzinka jaboli
    I pełne kofry samych presworsztóf
    I kabanina prościutko z rusztu.
    Pili i żarli, jeszcze śpiywali,
    Potym bez łokno wszyscy rzigali
    W czecim Cygony, Żydy, Araby
    A w czwartym jechały zaś same baby.
    W piontym zaś R uski. Ci mieli życie!
    Sasza łożarty siedzioł na tricie.
    Gwiozda mioł na czopce, stargane łachy,
    Krziwiył pycholem i ciepoł machy.
    A w szóstym zaś były same armaty,
    Co je wachował jakiś puklaty.
    W siódmym dwa szranki, pufy, wertikol,
    Smyczy maszyna może donikąd.
    Jak przejyżdżali bez Śląskie Piekary
    Kaj wom to robiom kółka do kary,
    Maszyna sztopła! Kufry śleciały
    I każdy latoł jak pogupiały
    Potym mu ale do szmot nakopali,
    Maszyna ruszyła, cug jechoł dali.
    Bez pola, lasy, góry, tunele,
    Dar za sobom samym te du.erele
    Aż się zagrzoły te biydne glajzy,
    Maszyna sztopła i koniec jazdy.

    Źródło: Dziennik Zachodni nr 278, 29 listpada 2002 roku, str. 8



  • gorol z Warszawy 2004.11.13 [12:02]
    Serdecznie pozdrawiam wszystkie Ślązaczki i wszystkich Ślązaków! kwiatek.gif
  • Ojojka 2004.11.13 [21:37]
    Ciotko! A smakował wam tyn bombon?
    A smakował, syneczku, smakował.
    No to nie rozumia, czymu go nasz Amin wypluł.

  • witumaziz 2004.11.13 [22:43]
    Oj moi roztomilui wycie jak mi brakuje tyj naszyj wiary zly.gif
    nie wiem kidy mum godać a kiedy mówićsmiech.gif taki mój babski losusmiech.gif
    a tak naprawde to jo umia ino godać smiech.gif
    pozdrowiumlapka.gif

    Jedynie miłość nadaje sens życiu. Dlatego im bardziej zdolni będziemy do miłości i dawania siebie innym, tym bardziej sensowne będzie nasze życie.
  • witumaziz 2004.11.13 [22:46]
    miało być gwary i nie tylko waszyj ino tak naprowdyj mojej usmiech.gif

    jak wleza do mnie do rodzinnego domu to dopiero czuja że jestech u siebie usmiech.gif
    Jedynie miłość nadaje sens życiu. Dlatego im bardziej zdolni będziemy do miłości i dawania siebie innym, tym bardziej sensowne będzie nasze życie.
  • Kajzer 2004.11.13 [22:51]
    Witum witom cie mosz racyjo nie dej sie po naszymu trzeba pogodać zawsze usmiech.gif
  • witumaziz 2004.11.13 [22:54]
    Kajzer lapka.gif
    nigdy nie wstydziłach się swojego pochodzenio wręcz przeciwnie byłach z niego dumnousmiech.gif
    Jedynie miłość nadaje sens życiu. Dlatego im bardziej zdolni będziemy do miłości i dawania siebie innym, tym bardziej sensowne będzie nasze życie.
  • Kajzer 2004.11.13 [23:00]
    Witum usta.gif
    już cie kochom dziołcho że jesteś taką jak jo usmiech.gif


Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...