Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Pozwolić mu na to?

Polecane posty

Gość gość

Jestem od prawie 5 mscy z moim chłopakiem. Ostatnio, gdy wyszlam z kolegą na spacer ten kolega na pożegnanie mnie przytulł. Podczas przytulania złapał mnie za tyłek. Miałam ochotę go zabić. ale mój autobus już ruszał (mieszkam ponad 30 km dalej) i musiałam iść. Chciałam dowalić mu dzisiaj, ale się bałam, bo on nie ma honoru i mógłby mi oddać. Poprosiłam chłopaka, aby poszedł ze mną. Zgodził się, ale pod warunkiem, że mu powiem dlaczego jestem zła. Powiedziałem, a teraz on chce go pobić. Powiedział, że nie odpuści, że nie pozwoli mnie macać, a szczególnie, że nie chciałam. Boje się, że będzie miał problemy. jeśli tak zrobi. Fajnie, że mnie broni, ale nie swoim kosztem. Dzisiaj na szczęście nie było tego chłopaka, ale boję się, że mój luby mu nie odpuści. Schlebia mi to, ale już wywalili kilku gości z naszej szkoły za bójki. On jednak się nie boi, uważa, że powinien mnie bronić i twierdzi, że problemy teraz będzie miał ten kolega z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To Twoja wina bo nie powinnaś pozwolić się dotykać komuś innemu niż Twoj chlopak! I na spacery też chodzi sie ze swoim! I jeszcze robisz aferę.sama tego chciałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja? Przecież go o to nie prosiłam, nie chciałam aby mnie dotykał. Mój chłopak nie jest zazdrosny o kolegów. On nie mógł z nami iść, ale nie przeszkadzało mu, że ja poszlam. A przytulenie na pożegnanie jest złe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no slucham? gdzie tu jest moja wina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kto powiedział. że jedyny chłopak z jakim można się spotykać to ten, z którym jest się w związku? Jak jest zaufanie to w czym problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proszę, ja na prawdę nie wiem co robić. On nie daje się przekonać. Pomóżcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od kiedy facet potrzebuje pozwolenia? tak to twoja wina bo powinnaś się trzymać tylko swojego faceta reszta powinna być dla ciebie niewidzialna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to był tylko kolega no i nie byliśmy całkiem sami. Poszła z nami jeszcze jedna dziewczyna, ale ona pojechała szybciej. Moja wina, czyli skoro z nim poszłam to znaczy, że się zgodziłam na to? Nie potrzebuje pozwolenia? Nawet mój chłopak mnie nie dotyka, jeśli nie mam na to ochoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i co z tego dla ciebie to kolega a on ten kolega cie chce wyciupciać i tyle sama mu pozwoliłaś się obmacać napisz do "kolegi" smsa i go w nim op*****l za to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mogłam od razu go opieprzyć. bo odjeżdżał mi ostatni autobus. Pozwoliłam? Niby jak? I co to da, że go olierdole w smsie skoro mój chłopak mu nie odpiści. Chce mu wpierdolić, a później zmusić aby mnie przeprosił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
op*****le i odpuścić miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszesz ze przytulalas sie z nim na pozegnanie zanim zlapal cie za tylek. Moglas mu buziaka jeszcze dac. Sorry ale ja nie przytulam sie z kolegami, najwyzej mowie czesc na pozegnanie i to wszystko. sama jestes winna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale właściwie to czym ty się przejmujesz? ty dostaniesz wp*****l czy on? przecież ci nie zależy na koledze... chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież jakbym wiedziała to bym go nie przytulia, wcześniej nigdy się tak nie zachował. Nie zależy mi na tym debilu, ale boję się, że mój chłopak może mieć problemy. Miał już naganę za bójkę (nie bił się w szkole, ale dyrekcja się dowiedziała i mu przypieprzyli naganę) Po prostu nie chcę, żeby miał problemy. Z góry mówię, że nie jest agresywny, a wręcz przeciwnie. Wygłuliają się czasem z kumplami ale jak już bije się na poważnie to tylko jak ktoś zasłuży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Problemy z gimnazjum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może i brzmi to jak problemy z gimnazjum, ale poza.szkołą mój chłopak może jeszcze mieć problemy z prawem. Ten kolega to c***a, boi się mojego chłopaka i w razie czego jest w stanie donieść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z resztą nie rozumiem. Mój chłopak staje po mojej stronie, a Wy mnie potępiacie, że niby moja wina. Pocałować? Co to ma być? To, że go przytuliłam jest aż takie złe? Wiedział. że mam chłopaka, że go kocham i jestem z nim szczęśliwa. Nie powinien się tak zachować. Jego wina, a nie moja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z resztą nie prosiłam o osąd tylko radę. Martwię się o niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrobiłaś aferę samej nie wiedząc o co. Ok, chłopak cię złapał może odruchowo nie mając nic złego na myśli. Nie tłumaczę że takie odruchy są ok. Zanim powiedziałaś swojemu chłopakowi o wydarzeniu, to najpierw powinnaś wyjaśnić sytuację z tamtym chłopakiem i jasno mu wytłumaczyć że nie życzysz sobie takich pożegnań. Gdyby sytuacja się powtórzyła to z mojej strony nie byłoby już takich "cielesnych przytuleń". Teraz nie pozostaje nic innego jak poczekać aż wszystko rozejdzie się po kościach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On dobrze wie, co miał na myśli bo z moją koleżanką żegnał się tak samo. Ale ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
... Ale ok, oboje są wolni, ona nie zgłaszała protestu. Wiedział że jestem w związku i wiedział, co myślę o takich sytuacjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Problem w tym, że nie zapowiada się aby miało rozejść się po kościach. Mój chłopak mocno się wściekł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to jak wiedział to widocznie jest mu ptrzebne przycupienie w ryj. Dostanie to się wyleczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Potrzebne, z tym się zgadzam i gdyby nie to, że misiek może mieć kłopoty to miałby wolną rękę, ale tak... Sami rozumienie, muszę go od tego odwieść, tylko jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Złapał Cię za to, z czego wychodzi twoja kupa? Serio? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Serio jesteś taki nieogranięty? Przecież złapał mnie za pośladek. Asem z biologii nie jestem, ale pośladkami raczej się nie wypróżniamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale przecież ta kupa ociera się o pośladki... bleee, nie zjem kolacji dziś :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prosiłam o radę, a nie głupie komentarze. Ja serio nie wiem co zrobić, żeby mój chłopak dał mu spokój. Niby pokazuje mi, że mu na mnie zależy, że nie pozwoli mnie macać, ale z drugiej strony będzie miał kłopoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisałam ponad 2h temu a Wy wciąż mi nie pomogliście. Za to równogłośnie stwierdziliście, że ta cała akcja to moja wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rzygam, obrzydza mnie to :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×