Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

sprzataczka zarabia wiecej niz ja

Polecane posty

Gość gość

Jestem faktyrzystką w duzej firmie. Jednak uważam że na stanowisko biurowe 1700 zl na reke to mało. Strasznie, wręcz obsesyjnie męczy mnie to że dziewczyna, która jest ode mnie młodsza o 3 lata pracuje u włascicielki w domu jako sprzątająca i zarabia 1200 zł, gdzie pracuje na pół etatu, czyli 4 h dziennie.. spokojna praca w luksusowym domu, bez nerwów, kawki w czasie pracy z mama szefowej, do tego dostaje od szefowej super ubrania oryginalne, często dywany i resztę wyposażenia domu jak szefowej sie znudza te rzeczy i perfumy o jakich ja moge sobie pomarzyć,bo co kupie za te 1700 zł.. dziś dodatkowo dowiedziałam się, że dziewczyna ta, zarządała pełnego etatu, który oczywiście dostała za drugie tyle ile zarabiała.... jak to usłyszałam, myślałam że z krzesła spadnę. Sprzątaczka będzie zarabiała 2400 zl plus te wszystkie rzeczy które od nich dostaje,a ja pracownik biurowy 1700 zenada...to jest Polska..az znienawidzialam te dziewczyne:( nie odplaca sie studiowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zycie , ale to nie sprzataczka duzo zarabia tylko ty malo , zawsze mozesz isc sprzatac , chociaz to nie takie latwe jak sie wydaje no i renome jako "sprzataczka" trzeba sobie wyrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty niby co takieog nadzywczajnego robisz? niestety w twojej racy nie trzeba miec wybitnych umiejetnosci. klepie sie ciagle to samo, jak na tasmie produkcyjnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze tez wykonuje swoja praca dokladniej niz ty? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zarzadala? I ty dzido studia skonczylas? Pewnie ta sprzataczka zna chociaz podstawy ortografii, a ty fakturzystko od siedmiu bolesci na dworzec bilety kasowac 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W wc bilety kasowac, rzecz jasna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W 2007 roku zaraz po studiach zaczelam pracowac jako nauczycielka w szkole panstwowej - dostawalam 977zl na reke miesiecznie, mniej niz sprzataczka w tej samej szkole pracujaca po 6 godzin dziennie - bez szarpania sie z dziecmi i ich rodzicami, bez przymusowych nadgodzin, bez dyzurow, z mozliwoscia przerwy kiedy jej sie podobalo. Zmienilam zawod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie obrażam jej przecież. Tylko jest to frustrujące,że sprzątająca zarabia tyle, a tych rzeczy ktore dostaje od szefowej, to cale biuro jej zazdrości a dziewczyna dopiero 23 lata ma... robi sobie w ciepełku, bez nerwów ehhh :( jakby mi się trafiła taka fucha, to zostawiłabym ta nędzną robotę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może i wykonuje tę pracę porządnie, ale też bym zrobiła to tak dokladnie jak ona... za takie pieniadze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co ciebie autorko lancuchem przyczepili do firmy? jak juz wspominasz o tych studiach to wykaz sie kreatywnoscia i zrob cos by wiecej zarabiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem ze dzis nauczyciele zarabiaja wiecej, ale wtedy bylo to dla mnie nie do zaakceptowania, nie mialam szans sie samodzielnie utrzymac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak to mozna mowic o kazdym zawodzie... masakra zeby sprzataczka zarabiala wiecej niz osoba po studiach ale tak jest... spokojna pracai za takie pieniadze tez bym sie wkurzyla autorko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a kto wam kazal studiowac ?? trzeba bylo isc sprzatac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co jest takiego trudnego w fakturowaniu ? I tak zarabiasz dużo....ja pracowałam jako księgowa: księgowanie uproszczone i pełna księgowość, podatki, zusy, fakturowanie, zarabiałam najniższą, już tam nie pracuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nikt sie nie spodziewal ze bedzie tak, ze sprzataczka zarobi wiecej niz czlowiek na takim stanowisku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba się umieć ustawić , zamiast patrzec na innych weź się za siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czlowiek na takim stanowisku :) ooooooo zes k***a d***bala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>Jestem faktyrzystką w duzej firmie. Jednak uważam że na stanowisko biurowe 1700 zl na reke to mało. ... to jest Polska ... nie odplaca sie studiowac<<< A co jest trudnego w wystawianiu faktur? W hurtowni kolegi, najlepszą fakturzystką, jest dziewczyna po zawodówce, zawód wyuczony - spawacz :D :D :D. Płaci się za jakość wykonanej pracy, a nie za papierek ze studiów. Pieprzysz głupoty o tym, że mogłabyś robić to samo, co ta sprzątaczka. To rób, a nie pierdziel farmazonów w necie. Ta sprzątaczka zaczynała pewnie od najmniejszych pieniędzy, a to że jej stawkę podwyższają i jeszcze prezenty dają, zawdzięcza swojej pracowitości. Ty pewnie uważasz, że za takie pieniądze jakie dostajesz, to pracować nie warto, więc robotę olewasz. Dlatego sprzątaczka dostaje prezenty, a Ty dostaniesz pewnie kopa w d_pę i na bezrobotne :D :D :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale kto ci broni sie zwolnic i zatrudnic sie jako sprzataczka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ponoć wszyscy twierdza, ze sprzątaczki to gowno. Nic nie warta kobieta. Ja tez sprzątam. Mam trzy domy do sprzątania. Pracuję u lekarzy. Zarabiam ok 400-500 zł tygodniowo. Zalezy co robię. Za mycie okien dostaję wiecej pieniedzy. A tak praca na lajcie. Przychodzę do pracy o 9 rano kończę ok 14-ej. Moimi obowiązkami sa sprzątanie, mapowanie, zmywanie podłóg itd. Musze rowniez ugotowac obiad domownikom na 3-4 dni. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmywanie naczyń miało byc i mopowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hehe dobre :D Po pierwsze to bycie fakturzysta to zadna oplacalne zajecie. A czemu dostajesz tak malo? Bo widocznie nie jestes konkurencyjna na rynku pracy. I mozna ciebie w kazdej chwili zastapic. A skoro wlascicielka placi ci tak malo to wiadomo, ze na sprzataczce tez bedzie oszczedzac. Dziewczyna dostaje 1200 na reke, pewnie na czarno (albo w polowie) i jeszcze z tego musi zaplacic skladki. I nie wierz w to ze nic nie musi tam robic, bo nikt jej za scieranie kurzy i nic nierobienie nie zaplaci. Jak to jest duzy dom to ja wspolczuje, umyc wszystkie podlogi, schody, taras, lazienke, kuchnie, odkurzyc itp. Tez mialam kiedys taka kumpela, ktora mi zachwalala jak to fajne jest sprzatac, bo nic sie nie narobisz, bo tylko kurze itp. I jeszcze podobno za kazdym razem dostwala od ludzi drogie markowe ciuchy i kosmetyki. Akurat szukalam pracy, a nie moglam z powodu studiow isc na caly etat i wzielam od jej kolezanki kilka prac...... Po 4 godzinach to ja sie czulam jakby przewalila 10 workow (podobno ona pracowala 8 h dziennie). Mimo rekawiczek zaczely mi wychodzic zyly na rekach i nigdy nic nie dostalam od tych ludzi, pomimo ze byly to osoby majetne. Nawet napiwku, a jak juz cos mi dali to stary ciuch albo przeterminowany krem. Ja spocona, ona zawsze jak z zurnala, ze zrobionymi paznokietkami i dochodami z najwyzszej polki - do mnie taki tekst: "no ja nie wiem czemu ci specjalnie nie idzie, ale wiesz w przeciwienstwie do ciebie to chce mi sie pracowac......" A jak sie potem okazalo to kumpela sobie dorabiala w inny sposob...... Teraz ciesze sie, ze mam normalna prace w biurze i nigdy przenigdy nie tesknilabym za sprzatanie, bo to ciezki i niewdzieczny kawalek chleba....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
współczuje wszystkim pracownikom fizycznym bo to jest okropne a okropniejsze jest to że tak mało zarabiacie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie nie jest jak mowisz... bylam nie raz w domu szefowej i widzialam co robi... pisalam juz ze zatrudniona jest na pol etatu a teraz bedzie na caly, i 2 razy wieksza wyplate.. wiem, bo kierowniczka szykuje juz dla niej umowe... powiem szczerze ze zal mi az d**e sciska:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez pracuje jako sprzataczka na pol etatu plus praca jeszcze u 2 innych rodzin. Łącznie kolo 3000 mi wychodzi:) tez jestem po studiach, ktore nic mi nie daly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ty jestes glupia dziewczyno. Zal mi ciebie :( Nigdy w ten sposob nie pracowalas, a wyglada na to ze pozjadalas wszystkie rozumy. Teraz wiem dlaczego jestes fakturzystka za 1700zl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:38 nie rozumiem, dlaczego tak piszesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja popieram autorke... powinno to byc zapisane prawnie ze osoba ktora nie uczyla sie w ogole niepowinna zarabiac tyle coosoba wyuczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oślica po studiach pisząca "zarządała" i wielce się dziwiąca, że zarabia mniej od sprzątaczki :D Najpierw naucz się pisać baranico, a potem miej pretensje... Na Boga przecież to nawet przeglądarka podkreśla, że jest byk :O zarządała :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To trzeba bylo zostac sprzataczka u swojej szefowej,szanowna pani urzedniczko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×