Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tak sobie dumam i dumam

Was też śmieszą wyssane z palca strategie rozwoju firmy?

Polecane posty

Gość tak sobie dumam i dumam

Nie powinno się srać we własne gniazdo dlatego pominę konkretne nazwy i kwoty. Powiem tyle, że firma gdzie pracuję przędzie jako-tako. Nie jest tragicznie ale mogłoby być lepiej. Jest delikatny plus zawdzięczany jednemu głównemu kontraktowi. Pozostałem kontrakciki nie mają większego znaczenia. Moim zdaniem aby było lepiej należy poszerzyć ofertę o pewne usługi, o które bezskutecznie postuluję już od dobrych kilku lat. Szefostwo jednak boi się ryzykować. Szefostwo pod koniec 2015r zatrudniło tzw. managera czyli faceta w garniturku i krawacie, który nic prócz siedzenia za biurkiem i telefonowania nie robi. Podjął się on opracowania strategii rozwoju naszej formy na 2016r. I rzeczywiście opracował. Stek pobożnych życzeń. Np. wyliczył sobie, że w 2016r firma podpisze nie jeden, a aż cztery kluczowe kontrakty i co najmniej 11 mniejszych. Na jakiej podstawie on to wyliczył? Tego nikt nie wiedział. Co nie zmienia faktu, że całe szefostwo było uradowane przyszłymi prognozami zysków. Manager za swoją "pracę" otrzymał krociowe ponoć honorarium ale nikt nie wiel ile dokładnie, bo to tajemnica. Dziś mamy 2017r, a ja na biurku mam raport za ubiegły 2016r. Właśnie za ten optymistyczny rok. No i co się okazuję... Nic. Nie było żadnych czterech kluczowych kontraktów. Był jak co roku jeden. Ten co zawsze. Pozostałe 3 okazały się pobożnymi życzeniami. Jednak fajnie być managerem. Ma się super zarobek na wypowiadaniu życzeń. Może moja 8-letnia córeczka też zostanie w przyszłości sowicie opłacaną managerką? Zadatki już ma. Przed ostatnią gwiazdką zaskoczyła mnie całą listą życzeń do Św. Mikołaja :D :D Nie ma się co śmiać. Dorosły manager robi dokładnie to samo. Opowiada wszystkim czego życzy sobie i firmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas czegoś takiego nie ma. To, co założyłem, przynosi efekty - powoli, ale jednak. A dopiero za efekty mam prowizję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sobie dumam i dumam
Sorry inacessible ale ja wszelkich managerów postrzegam jako takich wróżów. Wróżą, że będzie dobrze, a jest jak zwykle. W swoim motto masz "Jestem świetnym teoretykiem" i chyba tu tkwi podstawowy błąd zapatrzenia się na tych wszystkich managerów. Tak, teoretykami to oni są wszyscy świetni. Roztoczą przed właścicielem firmy tak wspaniałą wizję teoretyczną, że ten bez wahania im płaci za teoretyzowanie. Gorzej niestety z praktyką. Nie jest mi znany żaden, absolutnie żaden przypadek, aby jakiś manager cokolwiek dobrego wniósł do firmy poza różnymi reorganizacjami, które tak naprawdę tylko zaburzają dotychczasowy rytm pracy i wprowadzają dodatkowe utrudnienia. Przykład mojej firmy. Jestem kierownikiem wydziału. Od momentu panoszenia się nowego managera muszę co rano podsyłać szczegółową rozpiskę co który pracownik ma robić. Czyste lanie wody i marnowanie papieru i marnowanie mojego czasu :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takie generalizacje są zawsze trochę ograniczające :) To raz, dwa - jako kierownik działu też jesteś managerem. Uważasz się za wróża, dobrego teoretyka i kiepskiego praktyka? Na Twoim miejscu zrobiłbym analizę poczynań nowego managera i zaproponował własne pomysły, jeśli miałbym lepsze. Póki co widzę, że tylko krytykujesz :D Nasza firma trochę inaczej działa. Nie ma "lania wody". Działamy niestandardowo, czasem się trochę opieprzamy, ale koniec końców rezultaty są dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×