Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Michalinaw

Właściciel w mieszkaniu pod moją nieobecność

Polecane posty

Gość Michalinaw

Witam. Mam pytanie, co mogę zrobić w takiej sytuacji: Wynajmuję mieszkanie ( umowę mam do końca stycznia) powoli przewożę graty do drugiego mieszkania oddalonego o 300 km, o czym wie właściciel. Mieszkanie było wyposażone więc zapytał czy pod moją nieobecność może wejść wyprać tapczan i pufy. Zgodziłam się, ale przy obecności teściowej ponieważ w tym czasie byłam w tym drugim mieszkaniu. Myślałam że juz po sprawie. Do dzisiaj. Dostałam telefon od właścicielki że była posprawdzać sprzęty i jeden palnik gazowy nie działa. Tak mnie zatkało że nie wiedziałam co powiedzieć. Proszę, powiedzcie mi co mogę zrobić w tej sytuacji , jeśli właściel wykorzystał to że nie ma nikogo w mieszkaniu i mimo tego że umowa jest do końca stycznia i są w mieszkaniu nadal moje graty on po prostu sobie tam wszedł, mimo tego że poprzednim razem pozwoliłam mu wejść w asyście teściowej. Jakie mam prawa jeśli coś zginęło, czy zostało uszkodzone?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michalinaw
i jeszcze pytanie, jestem przekonana że palnik gazowy działał zanim wyjechałam do drugiego miasta... czy mogę np. powiedzieć mu że nie zapłacę za naprawę , ponieważ nie mam pewności że on go nie uszkodził po moją nieobecność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odpowie ktoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
coś ktoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedziec możesz wszystko a co zrobi właściciel, to inna sprawa jeśli zaplaciłaś kaucję, to pewnie sobie potrąci za palnik z tej kaucji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zostawil ci pluskwy? stopka: brzydzisz mnie jak nikt na swiecie ale nie wiem jak to ujac zebys to dobrze zrozumial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wpłacałam kaucji... płaciłam tylko za wynajem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W ramach kaucji na początku oddałam się raz właścicielowi, już o tym w sumie zapomniałam, czy on może teraz chcieć znów w zamian za ten palnik? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michalinaw
nie wpłacałam kaucji, nie było tego w umowie... ale nie było zapisu że właściciel może wejść pod moją nieobecność... W mieszkaniu bede dopiero w sobotę... co moge zrobić jesli coś zginęło? będę miała prawo zgłosić to później na policję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
halo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście! na policję zawsze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stan mieszkania powinien sprawdzać pod Twoją obecność i powinniście spisać protokół zdawczo-odbiorczy w Twojej obecności w przeciwnym wypadku może opowiadać co chce - a Ciebie wówczas nie było przecież

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może im się pomyliło z innym mieszkaniem, które wynajmują poprosiłabym o spotkanie w tym mieszkaniu z owym właścicielem weź teściową / męża na świadka może się kazać, że owy palnik się odetkał albo zwyczajnie ów właściciel nie umiał go zapalić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na razie niczym sie nie przejmuj - to czy zdaniem właścicieli palnik działa czy nie na obecną chwile nie ma znaczenia bo tylko ona tak twierdzi . Następnym krokiem będzie obejrzenie mieszkania w obecności was obojga wtedy stwierdzenie co działa a co nie . I wtedy dopiero dogadywać sie co i za ile .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spartacus
dziwne że właściciel ma klucze do czyjegoś mieszkania, też kiedyś wynajmowałem i pierwszą czynnością była wymiana wkładki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
CHODZI O PALNIK W KUCHNI ? naprawdę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×