Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cięzarówka

Czy ktokolwiek rodził sn i miał zzo na kamieńskiego we Wrocławiu??

Polecane posty

Gość cięzarówka

Jak w tytule- Podsumowując wszystkie dostępne mi dane ustne i internetowe stwierdzam, że w tym szpitalu coś takiego jak znieczulenie zewnątrzoponowe przy porodzie naturalnym NIE ISTNIEJE, ponieważ anestezjolog ZAWSZE "jest na interwencji". Jeśli się to potwierdzi, osobiście wystosuję pismo do dyrektora tego szpitala z prośbą o wyjaśnienie ile anestezjologów jest na dyżurze - czy tylko jeden (jak twierdzi położna - taka była odpowiedź na moje pytanie, aha i sugestia dania łapówki - nie skomentuję...), czy dwóch, jak ja sądzę. I dlaczego na dyżurach nocnych tylko śpią, a na dziennych też mają w poważaniu rodzące. Czekam na info z Waszej strony. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tulipka32
ja pracuje na Kamienskiego i akurat jestem w ciazy. dowiedzialam sie od wielu znajomych lekarzy, ze z zzo rzeczywiscie jest duzy problem w zwiazku z brakiem anestezjologow. musza byc oczywiscie do cesarek ale tam 20min. i po sprawie a normalnie przy zzo to lekarz caly czas musi siedziec i mu sie nie chce wiec ponoc ciagle zajeci. i rzeczywiscie ponoc tylko jeden jest na oddziale. mam zgryz bo nie wiem, co robic. chcialabym urodzic 'u siebie' ale zalezy mi tez bardzo na znieczuleniu. i to ze jestem tam pracownikiem nie za wiele zmienia sytuacje. czy wiesz ile kosztuje zzo 'z lapowka'? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za odpowiedź. Może to brutalnie zabrzmi, ale nie rozumiem stwierdzenia "nie chce im się siedzieć". Po to pracują, żeby pracować a nie pić kawę na dyżurach, to ne komuna, że czy sie stoi czy się leży....Nie mogę tego pojąć, co to za "kultura" pracy tam panuje! Czekam na inne wpisy, aczkolwiek nie sądzę żeby ktoś napisał coś innego niż Ty. Zresztą najlepiej wiesz, w końcu tam pracujesz..... Niestety tak mnie to zaskoczyło, że nie spytałam ile trzeba "dać w łape".....Ale jeśli tam pracujesz, to może uda Ci się spytać? Sama jestem ciekawa...Mi najbliżej właśnie tam, ale to będzie pierwszy mój poród, u mnie w rodzinie kobiety bardzo cięzko rodzą, mamy wszystkie wąskie miednice, więc przygotowuję się na masakrę i już sama też nie wiem co robić. Jestem drobnej budowy, nie mam sił fizycznych dużo i jeśli będę się męczyć 20 h bez znieczulenia i z próżnociągiem na koniec, to dziecko się urodzi a ja UMRĘ;// Nie wobrażam sobie tego... Z drugiej strony z okolic Kamieńskiego na Brochów jest kawał drogi, w godzinach szczytu to nawet ponad godzinę (ostatnio jechałam) i mąż za Boga Ojca sie nie zgadza mnie tam wieźć, boi się ze coś sie stanie i nie zdazymy. Wiem, że to mało prawdopodobne, bo pierwsza faza trwa zwykle długo u pierworódek, ale ja go nie przekonam, jak przyjdzie co do czego, to spanikuje i zawiezie mnie tam, gdzie jest najbliżej;/ Strasznie się boję tego kamieńskiego;///

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×