Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nerwica 2

CZy mozna zostawic małe dziecko na 3-4 mce???

Polecane posty

Gość Nerwica 2

Nie wiem czy to odpowiednie forum ale nie wiem gdzie wpisac.. mam obecnie prawie 7-mca coreczke. mieszkam z mezem i moim rodzicami u nich w domu. Szans na meszkanie nie mamy wiec wypadaloby wyjechac gdzies i cos zarobic!!! Maz prawdopodonbie pojedzie do Niemiec na 4 mce...ale to i tak mało... Dlatego mysle nad soba. strasznie mnie ciągnie do Stanow!!!Bylam tam 3 lata i od tamtego czasu mam pierdolca! Mam wize i moglabym jechac tylko powiedzcie czy moge zostawic male dziecko..w czerwcu bedzie miec 10 mcy; czy jesli pojade na 3-4 mce to bede wyrodna matką?? Dostaje pierdolca od tego myslenia! tak strasznie chce jechac , o niczym innym nie moge myslec...a z drugiej strony wiem ze powinnam byc przy dziecku!!! tylko jesli nie pojedziemy nigdzie z meem to cale zycie bede mieszkac z rodzicami i nie bede miec nic!! Dostaje korby!!! Doradźcie coś!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juriko
Mialam ten sam dylemat, ale mam meza gnoja co powiedzial ze jak pojade to moge juz nie wracac. Z drugiej strony ciezko by mi byl zostawic malego, co on by bezemnie zrobil taki maly mamisynek, ktory hcodzi za mna krok w krok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mozna, jezeli masz gdzie i zkim, znacznie gorzej jest z 2,5 - 3 latkiem wiec jezeli masz jechac to im szybciej tym lepiej jezeli masz stale lacze w domu to mozna zestawiac wideo konferencje, tak ze live ogladacie sie wiec kontakt jest zapewniony jezeli maz jest ok tzn normalny i potrafi zajac sie dzieckiem, ustawcie wyjazd na zmiane zeby zawsze ktos z was mogl dogladac potomka nie sluchaj zreszta rad (tych tez) co zrobisz to Twoja decyzja do ktorej masz pelne prawo jakakolwiek by nie byla, jest Twoja i tak ma byc (bo ew trudy rozstania tez Ciebie dotkna najbardziej pewnie) a ciezko jest zawsze, jak pojedziesz ale tez i jak zostaniesz a juriko powinna sie rozwiesc i tyle , co kurwa pan i wladca, nie on ci dla Ciebie, jak masz kontakty i mozliwosci to zalatwiaj, wez dziecko, tam tez sa przedszkola, a dziecko uczy sie jezykaszybciej niz myslisz a tu sie nic nie zmieni finowie daja jeszcze kase na przedszkola i zlobki dla samotnych pielegniarek i lekarek z malymi dziecmi tak naprawde co tu cie trzyma, moze mozesz cos zmienic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm=
Powiem Ci tak... Jasne mozesz wyjechac ALE czy Ci nie szkoda? Nie szkoda Ci tego, ze nie bedzie Cie z corka, ze nie zobaczysz istotych zmian w jej rozwoju, jak probuje chodzic, mowic, jak chcialabym powiedziec "mama" a Ciebie nie bedzie??!! Wideo konferencje a to dobre, przeciez to jakas bzdura to ma niby zastapic kontakt matki z dzieckiem? To ze przez chwile popatrzy na swoje dziecko na ekranie monitora, a nawet nie bedzie mogla jej dotkac czy pocalowac? I powie oj corciu ale uroslas? Kurcze to jakas paranoja! Sa rzeczy wazne i wazniejsze, Ty musisz wybrac co jest dla Ciebie bardziej istotne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozumiem
że to odwet Monikas do Nerwicy 2 za wypowiedż na topiku Irminy...hahahahahahah oczywiście że możesz jechac, w koncu robisz to też dla dziecka ,żebyscie mieli lepszy byt a wiadomo jak tu w Polsce z praca i płacą , tam zarobisz sto razy więcej ! ja na twoim miejscu jechałabym a jak już wrócisz to będziesz miała kasę i lepszą perspektywę na dalsze życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmmmmmmm=
Przeraza mnie to co piszecie, dla Was to takie normalne...Poza tym jakie ona bedzie miala LEPSZE perspektywy ? Ludzie nie da sie zbic majatku w 3-4 miesiace!! Dobra pojedzie, zarobi, wyda i co za pare miesiecy znowu wyjedzie bo juz kasy bedzie brakowac? To sa jakies mylne wyobrazenia, owszem w Usa mozna wiecej zarobic, pracujac na czarno ale bez przesady to nie beda jakies kokosy. Za to na pewno nie kupi sobie mieszkania i nie zapewni wystawnego zycia dziecku do osiemnastki! Ja nawet nie pomyslalam o takim wyjezdzie i nigdy nie zostawilabym dziecka na 3,4 miesiace, bo w jego zyciu wiele sie zmieni a przez ten czas nie zarobi majatku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrodna
zostawilam dzieci na 6 miesiecy, plakalam codziennie, dzwonilam , ale teraz nie zaluje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mozna sie bylo domyslac ze pojawia sie debilne komentarze byc matka to nie znaczy zapieprzyc wszystkie swoje mozliwosci, poswiecic sie ze wszystkich marzen i tyrac tu niewiadomo jak dlugo pewnie ze kokosow sie nie zrobi wyjazdem, ale moze to byc szansa na odskoczenie tu po powrocie , start z nowym pomyslem co to za brednie o zapominemniu matki, dziecko tego nigdy nie zapomina nieczytaj tych bredni i majaczen o poswieceniu, zajechaniu sie, matce polce i ojczyznie ojczysna juz dawno o Tobie zapomniala (chba ze nie o twoich podatkach) i nie wzywa a jak bedziesz miala okazje (a juz masz przepustke do niej) do kto wie co sie zdarzy a tak jak mysle ,jakakolwiek decyzje podejmiesz , bedzie dobra, byle wlasna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest dosyć drażliwy temat.Mam w rodzinie pewna mamusie która planowała wyjechać na 3 miesiące a juz mineło 9 i dopiero teraz wraca.dzieci 5lat i 7 zostały z tata.A napisz coś więcej,gdzie pracujesz o ile,jaki masz zawód.Może szukasz tam pracy gdzie nie trzeba.To bardzo poważna dezyzja zostawić takiego malucha.Nie napisze ze jestes wyrodna matką ,chociaż ja bym sie nie zdecydowała na taki krok(pewnie różnimy się dochodami.Może powinnaś szukać pracy w innym zawodzi.Żeby podjąć tak duży i drastyczny krok trzeba najpierw wykorzystać wszystkie furtki które mamy tutaj.To jest oczewiście tylko i wyłącznie moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nerwica 2
No coz!!! Wiedzialam ze zostane nazwana wyrodna matką ale biorac pod uwage to forum nie biore tego do siebie!!! Po pierwsze nie chodzi mi o to zeby zarobic na cale mieszkanie tylko chociaz na 1/3 a na reszte wziasc kredyt...w takich kategoriach myślałam. bo wpieprzyc sie na 25 lat w kredyt to nie taka prosta decyzja!! Ktoras z Was (przepraszam ze nie napisze imienia) zapytala co robie. Jetem po turystyce, obecnie pisze prace. nie pracuje teraz...a zamierzam gdziesz poszukac we wrzesniu, chyba ze gdzies wyjade!maz nie ma studiow , pacuje w sklepie komp i zarabia 1000 zł a umowe ma na 1/2 etatu...nie jest zle pewnie ale chce miec wlasny kat...a w POlsce tego nie zarobie!!! wyjechac z nia - pewnie tylko nie dostana wizy moiwe o mezu tez, a z nia sama nie pojade bo nie bede mogla pracowac!!! Mozecie mnie oskarżac i wyzywac ale i tak dziekuje za kilka pozytywnych wypoeidzi i rad!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniesmaczona.
Wszystko można, tylko pytanie po co. Moja siostra równy rok temu zrezygnowała ze stypendium naukowego w Quebecu, bo byłaby to wymierna krzywda dla małego Kuby (niewiele straciła - doktorat zaczęła w Polsce) Twoje motywacje są mętne. Sztandar oficjalny to brak mieszkania. Sztandar nieoficjalny "ciągnie Cię do Stanów". No kobito. Latać za swoim "ciągątami" to może student Języków Martwych który chce się sprawdzić na "WORK AND TRAVEL USA". Taki pomysł byłby uzasadniony gdybyście oboje balansowali na granicy minimum socjalnego i zasiłku z MOPS-u. Ja nie mam nic przeciwko samorealizacji. Tylko nie jest sztuką budowanie siebie kosztem życia drugiego człowieka (w tym przypadku dziecka) Myślę też, że to nie jest pytanie o to czy jesteś "wyrodną" czy "niewyrodną" Mamą. Tok Twojego myślenia wskazuje na to, że przede wszystkim jesteś osobą mniej niż średnio dojrzałą. W Polsce polecam Studium Kultury Języka Polskiego:-) Bardziej niż własnego mieszkania Dziecko potrzebuje rodziców operujących trochę bardziej wysublimowanymi zdaniami niż "Dostaję pierdolca od takiego myślenia" :0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *_*
Nerwica...twoj wyjazd powinien być przemyslany i obgadany i z męzem i z rodzicami...jezeli faktycznie to są 3-4 miechy i da się zarobic na cos wiecej...to warto...potem wyjedzie mąż i on tez dorobi i juz jest cos...lepiej wczesnie im mniejsze dziecko tym lepiej tak jak pisała jedna z poprzedniczek...ten czas za granica szybko minie gorzej z tęsknotą do maleństwa ale w sumie robicie to w słusznym celu.....byleby nie trwało to długo..... a biedaczka Monikas...to pewnie nie rozmawi juz ze swoimi rodzcami a teraz zadrecza tesciowa i męza swoimi głupimi fanabreiami.....bo wiecie ludzie ona ma kupę szmalu zykła oliwką to ona się nie bdzie smarowac zeby nie miesc rozstępów.....szydzi z czegos taniego...bleee głupia i prosta baba...zobaczymy jaką ona bedzie matką...oby nie wyrodną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do mieszkania to uwierz mi,też nie mielismy pieniedzy na nie,ale są sposoby na zdobycie swojego M.po 2 latach \"zdobywania\" dzisiaj podpisałam umowe M3 57m.I nie na kredyt.Zarabia teraz tylko mój mąż i to całkiem nieżle na \"łódzką\"pensje.Autko na raty.Nie przelewa nam sie,ale majac Twoje wykrztałcenie pewnie bym zarabiała nie gorzej od niego.Zastanów sie czy chcesz jec hać za chlebem czy dla własnej przyjemności.Co do naszego mieszkania i leprzych zarobków wyprowadzamy się z naszej mieściny(pod łodzia)dokładnie 30 km od miasta i tam własnie szukam pracy.Może leprzym rozwiązaniem byłaby wyprowadzka do innego miasta i tam szukać pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Monikas
nikt nie jest zazdrosny o twoja kasę, ty tak twierdzisz. nas nic złotko nie boli......jakie ty masz wąskie horyzonty! obawiamy sie raczej o twoje zdrowie psychiczne....i wiesz co doszłysmy do wniosku że twój przypadek jest nieuleczalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mogłybyście już skończyć?!Niedługo wszystkie topiki będą prywatną wojenką.Na żadnym juz spokojnie nie mozna popisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nerwica 2
I kolejna kłótnia z wyzwiskami na watku!!! Do Zniesmaczonej! Wybacz za moje " prostackie słownictwo" , na co dzien nie posluguję sie wysublimowanym słownictwem! Wspłóczuję ze musisz tego wysluchiwac i czytac!! Ale wiesz co?? mam propozycje - zniknij z tego forum i przenies sie w krąg Twoich znajomych, moze ulzysz sobie i nam! Co do tego czy chce wyjchac dla siebie czy lepdszych warunkow! Oczywiscie ze dla siebie tez! Nie ukrywam ze ciagnie mnie tam? Co? Do konca nie wiem? ale to chyba nie powod zeby oskarżac czlowieka o marzenia i plany!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja uważam
że powinnaś jechac i nie nam oceniac czy jestes wyrodna matką....przecież to bezsensu tak o kims mówić, Nerwico jesli ma to wam pomóc w przyszłym życiu i napewno robisz to nie dla swoich fanaberii, tylko po to, żeby wam było łatwiej i tym samym twojemu dziecku do Kolumny--- nikt ciebie nie atakuje bo nie popisujesz się takim pustosłowem jak nasza sławna Monikas....ale jej wypowiedzi bulwersuja i irytuja wiele forumowiczek i wcale nie bezpodstawnie króluje na każdym topiku i wszędzie niestety wieje głupotą pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedź, przytoczę słowa kolegi: \"skoro rodzice wychowali matkę, to znaczy, że dziecku się nic nie stanie\" i ja tak uważam, jedź, w końcu jedziesz, żeby dziecku zapewnić godziwe życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *_*
do Monikas....wiesz co gdzies mam twoje pieniądze.....bo to co osiągneliśmy wspólnie z moim kochanym mężem w zupełności nas satysfakcjonuje a i pewnie stac mnie na wiecej niz ciebie przynajmniej nie mam tak zrypanego charakteru jak ty i dogaduje sie z moja teściwoą:)...stac mnie na kupowanie takich kosmetyków jak ty...ale cóż wolę oliwkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nerwica 2
Dzieki wszystkim za rady i zrozumienie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem po co sformułowałaś topik w formie pytania skoro w gruncie rzeczy oczekujesz tylko poklasku dla swojego pomysłu. Reszta publiczności jak rozumiem ci \"nie leży\" bo nie udziela \"jedynie słusznej odpowiedzi\"(pomijam tu pyskówki z Monikas). Trzeba było założyć topik \"Toplista rankingowa Nerwicy\". Przynajmniej byłoby uczciwiej. Zauważ ze twoje zachowanie cechuje brak dystansu do siebie i plucie agresją na \"nieprawomyślnych\". Samo zwracanie się z takim problemem na forum jest niedorzeczne. Jeśli nie wiesz jak się ubrać, to patrzysz na termometr czy na ludzi na ulicy? Jeśli kobieta ubierze się w kożuch w czterdziestostopniowy upał, to też się tak ubierzesz bo ludzie się tak ubrali? Jeśli dobro dziecka leży ci na sercu to zwróć się do psychologa. Porozmawiaj ze specjalistą. Wtedy unikniesz wysłuchiwania pseudomądrości \"skoro rodzice wychowali matkę, to znaczy, że dziecku się nic nie stanie\". Mam kolegę maltretowanego w dzieciństwie. Też mu się nic nie stało. Jest dzisiaj wziętym prawnikiem i szanowanym obywatelem . Wniosek? Maltretujmy niemowalki:-) Na tym topiku ( z nielicznymi wyjątkami) istotnie panuje gówniarstwo i to bynajmniej nie za spawą Monikas (jej przypadek jest wyjątkowy;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasfdwerf
Mam kolezanke, ktora ma pol roczne dziecko i nie przeszkadzalo jej to w wyjechaniu do UK razem z tym dzieckiem. Pracuje tam teraz 2 razy mniej niz w Polsce, a zarabia 7 razy wiecej. Koszty utrzymania wzrosly jej tylko 3 razy, wiec zyskala znacznie. Dzieci mozna wychowywac wszedzie. Milionom amerykanow czy brytyjczykow to zupelnie nie przeszkadza. Wyobrazcie sobie ze oni tez maja male dzieci!!! :-) i musza jakos zyc. Otoczeniem sie nie przejmuj, ani rodzina, ani co sasiedzi powiedza, jesli masz know-how (na temat tego jak wyjechac, dostac prace i utrzymac sie za granica) to jedz. Szanse stracone dzis, wroca za jakis czas... i zemszcza sie w dwojnasob - tak juz z nimi jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no
ja pojechałam na 3 miesiące jak córka miała 13 miesięcy. płakałam, dzwoniłam, było bardzo ciężko ale dziecko mnie nie zapomniało. żałuję i nie. teraz córka ma 3 latka jest śmiała, nie boi się ludzi, zostaje beze mnie, wie że wrócę choć był taki czas że była nerwowa. wyjeżdżałam jeszcze na 2 miesiące- ona 21 m-cy, potem pojechaliśmy razem. teraz ja jestem z nią a zarabia tatuś w UK. niebawem do niego dołączymy :) i skończą się rozłąki. to jest wyjście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jedz w cholere i nie wracaj.mąż popilnuje,kasa jest najważniejsza, a nie bachor. Dorób w USA trochę dupą na boku, to może starczy na całe M4? rodzinie nie musisz się spowiadać skąd masz szmal. Po co się pytasz, 3,4 czy 6 mieięcy, bachor nawet nie poczuje, toto jest jeszcze głupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ------------------------------
Zróbmy małą kalkulacje. Chcesz wyjechać na 4 - mc. Na najtańszy bilet do USA wydasz ok. 3 000,00 zł. w obje strony. Wynajęcie pokoju to ok. 300 $ na m-c razy 3,20 = 960 zł. 960 X 4 ( miesjące) = 3 840,00 zł. życie ok. 350 $ czyli 1 120 zł. na miesjąc. 1 120,00 x 4 m-c. = 4 480 zł. Podsumujmy koszty 3 000,00 - bilet 3 840,00 - wynajm pokoju 4 480,00 - koszt utrzymania -------------------------------------------- Suma kosztów : 11 320 , 00 Zarobisz średnio 1 500 $ na m-c .1 500 x 3,20 = 4 800,00 czyli 4 800,00 zł x 4 miesiące = 19 200,00 Twój dochód bedzie sie wahał w granicach : 19 200,00 zł. Suma przyblizonych kosztów : 11 320,00 zł. ----------------------------- zysk : 7 880,00 zł. Jedni będą mówil :" ziarnko do ziarna a zbierze się miarka " inni :"czy kwota ok. 8 000, 00 zł jest aż tak wielkim zyskiem , czy warto dla tych paru tys. poświęcić rodzine , córke itp.' I czy oby na pewno wrócisz po tych 4 m-c ???????? A prawda jest taka że nikt za Ciebie nie podejmie decyzji , to nie " my " będziemy odczuwać póżniejsze jej skutki, jaka kolwiekby ona nie była. Jedyne co powinnaś zrobić to przedyskutować wszystkie za i przeciw z mężem, najbliższymi i ewentualnie dać nam znać co postanowiliście.Bo " nikt nie będzie żyć za Ciebie ". Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam. Trzymaj się cieplutko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrodna
OK , ale jak pisalam zostawialam dzieci........ teraz mam dom auto, kase na zachcianki i dzieci u siebie! Przez dwa lata bylo ciezko ale to minelo i nie musialam robic nic niezwyklego poprostu zapracowalam na to co mamy. Co w tym zlego? Ze inni zazdroszcza? Ze niewielu ma odwage zrobic tak radykalny krok? Nie zachecam do opuszczania domu i dzieci ale jesli sie powie A to konsekwentnie trzeba powiedziec B i stulic uszy i pracowac na swoje marzenia! A potem ewentualnie czytac cos na swoj temat w kafeterii.. Nikt nie powiedzial ze w USA jest latwo! Jeszcze rok temu moi znajomi pokali sie w glowe -co ja wyprawiam a teraz? odwiedzaja mnie i nikt nie pamieta ze watpil... Wg mnie, zrob tak jak czujesz, bedzie Ci ciezko ale moze warto sprobowac, chocby dostac wize!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrodna
nie ta buzka mi wyszla, :-( :-( Pozdrowienia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bosh.............
:-):-):-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nerwica 2
DO WYRODNEJ!!! Mozesz mi podac swojego maila albo gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×