Odpowiedz na ten temat

czy to możliwe by wyrosło zdrowe dziecko mimo karmienia mlekiem sztucznym

  • gość 2017.10.12 [16:27]
    Czy znacie historię , że dziecko było od urodzenia karmione mlekiem sztucznym i wyrosło na zdrowego czlowieka? Głównie zależy mi na opinii o zdrowiu dużych juz dzieci - od 10 lat .
    A może słyszeliście o przypadkach, że karmione piersią okazywaly się zapadać na alergie/ choroby autoimmunologiczne / zapalne typu Leśniowski - Crohn , Colitis ulcerosa ?
  • gość 2017.10.12 [16:34]
    moja córka okaz zdrowia karmiona mm od poczatku dokarmiana piersia 6 tygodni teraz 4 lata
    syn kolezanki 15 lat 2 lata karmiony piersia alergie,astma i lekka padaczka
  • gość 2017.10.12 [16:37]
    ja bylam karmiona tylko i wylacznie mlekiem, moja mama nie miala pokarmu i jakos jestem zdrowa
  • gość 2017.10.12 [16:45]
    Ja (lat 30) karmiona tylko mm i chotowita od malenskosci, brak odpornosci, alergie, helicobacter itp kazde gowno sie mnie lapie.
  • gość 2017.10.12 [16:55]
    Ja byłam tylko miesiąc karmiona naturalnie mama straciła pokarm i zdrowie fizyczne mam jak kon
  • gość 2017.10.12 [16:58]
    A ty normalna jesteś czy nie?
  • gość 2017.10.12 [20:08]
    Oczywiście, ja na przykład - mam końskie zdrowie, ostatni raz chorowałam ponad 5 lat temu (kataru nie liczę).
    Koleżanka pierwszego dziecka nie karmiła w ogóle - dziewczyna zdrowa jak koń. Syn karmiony piersią 2 lata - ciągle chory.
  • gość 2017.10.12 [20:12]
    slyszalam kiedys jak wypowiadal sie lekarz ze najwazniejsze przeciwciala dziecko dostaje od matki za zycia płodowego a karmienie piersią to jest jakis dodatek
  • gość 2017.10.12 [21:22]
    Nie, jak od poczatku jest na mm to wyrosnie uposledzone...a tak na serio to np ja nie bylam na piersi ani jednego dnia (30l) a nigdy nie bylam w szpitalu (z wyjatkiem mojego poroduoczko.gif a jedyne na co choruje to przeziebienie raz-dwa na rok...tyleoczko.gif
  • gość 2017.10.12 [21:27]
    Ja mam prawie 40 lat, od początku karmiona mm, raz byłam chora na grypę i dwa razy zapalenie zatok. Tyle.
  • gość 2017.10.12 [21:29]
    Ja 34 lata, nie karmiona ani dnia. 2 razy przeziębienie w ciągu roku. Moje dzieci karmione sztucznie, jedne z 6 najzdrowszych w przedszkolu, jak jest przesiew, moje dalej zdrowe. Z kolei dzieci koleżanek, cierpietnic, które z cyckiem walczyły miesiącami non stop chore.
  • gość 2017.10.12 [21:29]
    Ale stwierdzam ze jednak jestem troche psychicznie nie teges to moze byc przez to ze pilam mm?
  • gość 2017.10.12 [21:47]
    Przecież w pokoleniu dzisiejszych 30-40 latków większość była wykarmiona sztucznie. Bo wtedy była taka moda, tak jak teraz zresztą jest moda na powrót do cyca.
  • gość 2017.10.12 [22:35]
    Moja koleżanka ma colitis ulcerosa, a była karmione piersią ponad rok. Zanim zapytacie skąd wiem, wiem od niej, opowiadała mi przy okazji urodzenia dziecka, że nie karmi piersią i że jest żywym dowodem, że to nie jest lek na wszystko.
  • gość 2017.10.12 [22:42]
    Mam 32 lata. Mleka matki nawet nie spróbowałam, a zdrowa jestem jak koń.
  • gość 2017.10.12 [23:09]
    Nie ma najmniejszych szans, no co Ty, przeciez to oczywiste, że karmiąc mm wydajesz na dziecko wyrok, to trucizna jest w końcu. Choroby, uczulenia, otyłość, obniżone IQ, dziecko koleżanki nawet zespolu downa dostało od mm. Powinno się zamykać takie matki...
    Koniec kafe na dzisiaj.. Idę butelki pomyćusmiech.gif
  • gość 2017.10.12 [23:16]
    Ja (widzę że nie jedyna tu).
    bardzo wczesny wcześniak zresztą - 30. tydzien a to było ponad 30 lat temu.
    miesiąc w spzitalu mnie trzymali, ważyłam 1,8 kg po urodzeniu.
    Nigdy nie skosztowalam pokarmu mamy.
    Jestem zdrowa, inteligentna. nie za wysoka - ledwo 162 cm oczko.gif ale rodzice oboje nie za wysocy. za to mąż to wielkolud bo 187 cm więc dziecko wysokie mamy.
    Jestem sprawna, odporna - mał ochoruję choć jako dziecko często się przeziębialam. ale fizycznie silna jestem. biegam półmaratony. Skończylam nie takie proste studia, mam dobrą pracę.
    Co nie tak jest? mimo stosunkowo wciąż młodego wieku mam wadę wzroku aż -3,5; ale nie ma to precież związku z pokarmem usmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [08:55]
    Cała moja trójka dzieci była od poczatku karmiona sztucznym mlekiem i wszyscy sa super zdrowi, maja dzis 21 lat, 18 i 12 usmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [08:59]
    Syn 13-lat. Zdrowy i wyrósł że hoho. usmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [09:07]
    Ludzie to tylko pokarm! smiech.gif a nie eliksir długowieczności i zdrowia! Czy mm czy mleko matki ma na celu nakarmić głodne dziecko a na wspomaganie odporności i to takiej po 10r życia jest wiele sposobów usmiech.gif jak witaminy z życia niemowlęcia miałyby w ogóle pozostać w organizmie 10lata ?! smiech.gif
  • gość 2017.10.13 [10:34]
    Gość 9:07
    Idiotko, tu nie chodzi o witaminy, tylko o przeciwciała i pamięć immunologiczną. W żadnym sztucznym mleku modyfikowanym tego nie znajdziesz. Mm to najgorsze goowno jakie można podać dziecku.
  • gość 2017.10.13 [11:22]
    dziś [10:34]
    To widocznie tobie nie pozostały i mózg nie miał okazji na prawidłowy rozwój smiech.gif
    Dzięki sztucznemu karmieniu możemy kontrolować ilość pokarmu spożywanego przez malca, a dzięki temu -monitorować przyrost jego masy ciała.
    Nie ma też dowodów naukowych na to iż mleko matki wspiera odporność w późniejszych latach życia dziecka.
  • gość 2017.10.13 [11:27]
    Ja jestem dzieckiem karmione sztucznie. W dzieciństwie chorowałam tak przecietnie. Po 25 roku życia wyszły alergie i auto immunologiczne zapalenie jelit.
  • gość 2017.10.13 [11:29]
    Do 10.34 Idiotko! Mleko matki WSPIERA ODPORNOŚĆ TU i TERAZ, nie chroni za rok, dwa lata czy 10, do tego potrzebna jest odporność swoista! – nabyta w wyniku bezpośredniego kontaktu z antygenem. My dorośli mamy odporność swoista naszego układu immunologicznego.
  • gość 2017.10.13 [11:29]
    Gość 10:34
    Buahahahaha!!!! smiech.gif
    Mleko z piersi jest produkowane w ilości dostosowanej do dziecka, a wagę kontroluje się za pomocą ważenia na wadze.
    Co za debilka, na pewno mm karmiona.
    Pewnie podstawówkę z trudem skończyła.
  • gość 2017.10.13 [11:38]
    dziś [11:29]
    Otóż rozczaruje cię opieram się tylko na dowodach naukowych które jasno wskazują,że wszystkie te immunoglobuliny, które trafiają do pokarmu kobiecego i chronią niemowlę – stanowią ochronę bierna -przechodzą komórki, ale nie przechodzi matryca odpornościowa, a wiec Nie Można ich traktować, jako długotrwała ochronę „odnawialną”. Komórki te chronioną dziecko tak długo dopóki żyją przeciwciała z pokarmu matki później nie są istotne.
  • gość 2017.10.13 [11:59]
    11:38, widzę że znasz temat. Ja bym chciała wiedzieć, jak mleko matki wpływa na florę jelitowa w życiu dorosłym?
  • gość 2017.10.13 [12:12]
    Na pewno w jakimś stopniu kształtuje florę bakteryjną jak i poród siłami natury, jednak nie wystarczająco aby starczyło nam to do późnego dzieciństwa.Dorosły człowiek jak i dzieci powyżej 12 r.ż. powinny wspierać dodatkowo florę bakteryjną probiotykami i prebiotykami podczas infekcji czy antybiotykoterapii.Dodatkowo chciałabym podkreślić iż w mleku modyfikowanym jak i w mleku naturalnym jest dostosowana ich dawka,które wspierają florę jelitową ale tylko w czasie okresu karmienia mm czy naturalnego.
  • gość 2017.10.13 [12:19]
    Krótko mówiąc karmienie piersią ma działanie doraźne, nie wpływa na późniejszy stan? Tak pytam z ciekawości, moje dzieci karmiłam długo, jeśli mam być szczera to z własnej wygodyusmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [12:32]
    dziś [12:19]
    Tak.Nie ma żadnych dowodów naukowych które potwierdzają iż karmienie piersią czy mm miało wpływ na odporność dorosłego człowieka.
  • gość 2017.10.13 [12:46]
    a tak w dużym skrócie:
    Odporność wrodzoną dostajemy w posagu od mamy. W czasie ciąży z jej organizmu przez łożysko przechodzą przeciwciała, które przez 6–9 miesięcy po porodzie chronią dziecko przed chorobami.I nie ważne czy kp czy mm.Ale po pierwszym roku życia rozpoczyna się okres samodzielnego rozwijania odporności. Układ odpornościowy zaczyna produkować przeciwciała zwalczające mikroorganizmy chorobotwórcze. Organizm zapamiętuje ich antygeny, które przy ponownym ataku tych samych zarazków pobudzają bardzo szybką produkcję przeciwciał neutralizujących wroga. W ten sposób układ odpornościowy małego dziecka stopniowo dojrzewa i w wieku 3–4 lat osiąga właściwą wydolność immunologiczną (pełną dojrzałość uzyskuje, gdy mamy 18–20 lat). Z wiekiem odporność maleje. Pewnie dlatego, że wraz ze starzeniem się organizmu zmniejsza się i zanika grasica, w której dojrzewają limfocyty T (limfocyty B dojrzewają w jelitach lub węzłach chłonnych). Stopniowo jej zadania przejmuje szpik kostny i węzły chłonne. Dlatego dzieci i seniorzy są najbardziej podatni na choroby.
    Pozdrawiam usmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...