Odpowiedz na ten temat

czy u was w pracy byl przypadek romansu kogoś kto ma zone lub męza?

  • gość 2017.10.13 [10:15]
    bo u mnie w korporacji jest masakra
    wiekszosc facetów ,ktorzy maja zony i dzieci maja romanse z mlodymi pracownicami korpo
    zal mi jak widze na fejsie fajne i piekne zony moich kolegow z pracy,ktorzy zdradzaja je z jakimis stazystkami lub asystentkami z pracy.
  • gość 2017.10.13 [10:19]
    Znam masę Sama niestety jako mężatka miałam romans z zonatym kolega z pracy..O mało nie skończyło się katastrofą,choć to były piękne chwile Teraz żałuję.
  • gość 2017.10.13 [10:32]
    JA PRACUJE W SZKOLE JAKO SEKRETARKA i u nas dyrektor ma romans z nauczycielką
    Co najlepsze jego zona tez jest nauczycielką i pracuje w tej samej szkole
    a kochanka dyrektora bardzo sie przyjazni z jego zoną..
    nie wierzE ze zona sie nie domysla.chory uklad
    Kiedys weszlam do pokoju nauczycielskiego i zastalam ich jak sie calowali.byli w szoku.oni wiedza ,że ja wiem ..nie mowilam o tym nikomu ,ale tu moge napisac.
  • gość 2017.10.13 [11:17]
    Ja pracuje na uczelni. Romanse między pracownikami, a w szczególności między wykładowcami a studentkami czy doktorantkami są na porządku dziennym. Wyjazdy konferencyjne bardzo temu sprzyjają. Sama jako doktorantka miałam romans z żonatym profesorem.
  • gość 2017.10.13 [11:23]
    U mnie w pracy jest taka historia,oboje żonaci.Mąż tej babki wie o wszystkim i pije przez nią,żona tego faceta wie od jakiegos czasu ale myslała ze on sie opamięta(religijna bardzo),ale cos słyszałam ze ma dosc i chyba złozy papiery rozwodowe.Gosc jest idiotą,żona ładna i porządna kobieta,mają 3 dzieci,a ta jego kochanica znana jest ze swojej pazernosci na kasę,wrednego charakteru i ''łatwosci'',jakby miesli byc razem oficjalnie to facet szybciutko pożałuje
  • gość 2017.10.13 [12:24]
    nie wierze w to co czytam
    mysle ze to klamstwa a nie prawdziwe historie
  • gość 2017.10.13 [12:39]
    U mnie w dawnej pracy byla taka historia a ja niestety troche w jej centrum mimo woli :/ otoz kolezanka robila impreze u siebie w domu, ja przyjechalam i bylo wiadomo ze bede nocowala bo pilismy a ja bylam autem. Bylo sporo ludzi z pracy (mala firma) min. nasz bardzo dobry kolega i jednoczesnie przelozony- ale naprawde rowny i fajny facet. Ja ululalam sie pierwsza wiec poszlam sie polozyc i zasnelam prawie od razu. Budze sie nad ranem, wielki kac, bolaca glowa i niemilosiernie chce mi sie siku. Otworzylam tylko oczy i widze jak na podlodze pod jakims kocem nasz kolega posuwa ta kolezanke, mowi jej szeptem jakies pieprzne rzeczy itp itd. W pokoju byl polmrok wiec nie zaczaili ze sie przebudzilam, a mi bylo tak mega glupio wstac wiec udawalam ze spie dalej. Myslalam ze mi pecherz rozerwie :/ pozniej jakos przysnelam, jak sie obudzilam jego nie bylo a ona spala wiec wymknelam sie po cichu, do auta i do domu. Kolezanka singielka wiec ok, ale facet mial narzeczona ktora pozniej mialam przyjemnosc poznac- bardzo ladna i sympatyczna. I tak sobie pomyslamam wtedy ze jednak faceci to swinie... A ten facet byl naprawde swietnym kolega, szefem ale po tym wszystkim stracilam do niego calkowicie szacunek, pozniej zmienilam prace i kontakt sie poluzowal. Romans w robocie trwal jeszcze kilka miesiecy. To bylo 5-6 lat temu, on do tej pory nie wie ze ja wiem. Ale sa dalej z ta narzeczona (dalej jako narzeczenstwo).
  • gość 2017.10.13 [13:38]
    U mnie w dawnej pracy dziewczyna tuż po studiach, mężatka z małym dzieckiem, wyrwała 32-letniego kawalera. Ona się dla niego rozwiodła i pracuje tam nadal, a on znalazł inną pracę, wzięli ślub cywilny i mają wspólne dziecko.
  • gość 2017.10.13 [13:47]
    12:24 romanse się zdarzają prawie w każdym zakładzie, ale ci ludzie często dobrze się z tym kryją
  • gość 2017.10.13 [13:49]
    12:39 wspaniały przykład tego, że facet, który nie chce się żenić, musi mieć coś na sumieniu, a te głupie gęsi wierzą, że po 2, 5, 10 latach bez ślubu wreszcie się go doczekają

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...