Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy w takiej sytuacji powinnam ulec teściowej?

Polecane posty

Gość gość

Postaram się krótko nakreślić moją sytuację. Szwagierki i teściowie pokazali już dawno swoją prawdziwą twarz. Myślałam, że mnie lubią, załatwiałam im wiele spraw, starszej pożyczyliśmy z mężem 15 tysięcy złotych, od dwóch lat nie zwróciła nam ani złotówki. Zawsze są mili, kiedy coś chcą, a potem obgadują. Jak byłam w ciąży i leżałam w szpitalu na podtrzymaniu teściowa ze straszą córeczką przyszły do mnie i powiedziały, że lepiej, żebym wypisała się ze szpitala, zaopiekowała mężem, bo urodzę "ułomka" i mnie zostawi. Wiele przez nie przepłakałam, do tej pory, gdy się z nimi widzę boli mnie żołądek z nerwów. Ostatnio widzieliśmy się w drugi dzień świąt bożego narodzenia. Usłyszałam wtedy wiele chamskich uwag. Szczerze mówiąc to przez to wszystko wcale nie mam ochoty być dłużej z moim mężem, bo on to zwyczajnie lekceważy i uważa, że jestem przewrażliwiona. Ale teraz zadzwoniła do mnie teściowa, że Moniczka (jej straszą córcia) szuka już tyle czasu pracy i wstyd, że ja do opieki nad dzieckiem zatrudniam obcą babę, zamiast dać zarobić Monisi i moim obowiązkiem jest jej pomóc. Powiedziałam, że chyba wystarczająco jej pomogłam i kiedy odda nam 15 tysięcy. Teściowa rozłączyła się. Kiedy mąż wrócił z pracy urządził mi awanturę, że tak traktuję jego rodzinę i powinnam porozmawiać z Ewą (opiekunka naszego dziecka) i na jej miejsce zatrudnić jego siostrę. Okropnie się z nim pokłóciłam, nazwałam go ślepcem, maminsynkiem, cipą, w życiu tak nie krzyczałam, ale po prostu mam dość, że on ciągle ulega rodzince, mimo, że mnie i nasze dziecko gnoją. Powiedzcie czy ja naprawdę powinnam zwolnić opiekunkę, która lubi moje dziecko z wzajemnością, zna jego zwyczaje, potrafi zabawić i zastąpić ją moją szwagierką, która nazywała moje dziecko ułomkiem, spaślakiem i niedorozwojem ? Czy ja jestem nienormalna, bo nie potrafię wybaczyć ? Tak twierdzi mój mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie czytałam ale dorosła kobieta nigdy nie powinna ulegać teściowej bo nic dobrego z tego nie wynika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak zatrudnisz siostrę męża to będzie dopiero awantura!! ja na twoim miejscu bym zadzowniła do teściowej albo pojechała tam i wyłozyła kawę na ławę i wydarła się, żeby nie podjudzała męża bo przez nią i cała pie/ przoną rodzinkę wasze małżeństwo sie psuje. A męzowi bym pogroziła że jak tak będzie dalej się zachowywał to się wyprowadzasz... Współczuje Ci, ale ja bym nie reagowała tak cierpliwie na takie teksty jakie mówi Ci teściowa i siostra meża.... jakbym wpadła w szał to by stara z tą młodą latały po ścianach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w pewnym sensie jesteś nienormalna bo jesteś ze swoim mężem to raz a dwa że do tej pory utrzymywałaś kontakty z toksyczną rodziną nikt kto szanuje samego siebie i ma instynkt samozachowawczy nie pakuje się w sytuacje które go ranią, niszczą itp. za zaistniałą sytuację po równi odpowiadasz ty i twój mąż ty bo nadal z nim jesteś a on bo pozwala by jego rodzina tak cię traktowała jedyna rada jaką widzę to rozwód no ale ty i tak będziesz dalej tkwiła w tym toksycznym towarzystwie aż zachorujesz na nerwicę, depresję, wrzody żołądka, nadciśnienie, choroby autoimmunologiczne czy w końcu raka stres bardzo niszczy zdrowie, nieodwracalnie zaburza wszelkie hormony itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jak ktos wyzej pisal: po mordzie szmaty powinny dostac! Niech sie zajma swoimi sprawami! Nie daj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie ja przez to wszystko przestałam szanować i chyba nawet kochać męża. Zawsze było tak, że po jakiś ich tekstach przez kilka miesięcy był spokój , potem wyciągali rękę na zgodę i ja oczywiście musiałam im jako rodzince męża wybaczyć. Mieszkamy blisko siebie, widujemy się bardzo rzadko, ale ja każde spotkanie odchorowuję tydzień. Ostatnio mój mąż miał do mnie pretensje, bo mój ojciec zapytał się go niby w żartach z kim brał ślub ze mną czy z mamą. Więc mu odpowiedziałam, że ja dobrze pamiętam teksty jego rodziny i są dużo gorsze od pytania mojego ojca. No i usłyszałam, że jestem zbyt pamiętliwa i przejmuje się pierdołami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem facetem i powiem Ci ze masz w 100% racje! Za żadne skarby nie zmieniaj opiekunki. Ogranicz kontakty z rodziną męża do minimum czyli dwa razy w roku na święta. Mężowi powiedz ze jest dorosły i niech podejmie męska decyzję: albo będzie zawsze stawał po Twojej stronie albo koniec! Mam nadzieje ze ta Twoja ci.pka zwana mężem otrzasnie sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szczerze wątpię masz męża maminsynka i dlatego twoje życie to koszmar teściowej możesz odpowiedzieć że owszem Moniczka może pracować u Ciebie jako opiekunka.....ale te 15 tysi do chyba by odpracowywała do czterdziestego roku życia Twojego dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popełniła byś największy błąd w życiu gdybyś zatrudniła tą siostrzyczkę. Co więcej ogranicz wizyty do minimum, i nie zatruwaj sobie i dziecku życia tymi kobietami. Co do męża, hm pokaz mu ten post, niech poczyta może punkt widzenia innych osób. Jak mąż chce ci zgotować piekło, zmuszając cie do psychicznej siostry, która traktuje wasze dziecko jak niedorozwojka, spaślaka itd to chyba sam jest niedorozwojem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję meża :( I wiesz co? Dziwię się, ze pytasz, czy powinnaś zatrudnić ta Moniczke, naprawdę. Chyba sama wiesz, ze absolutnie. To po pierwsze. Po drugie- poproś mamę, taę kogo bądź, zeby zostali wieczorem z dzieckiem i spotkaj sie z mężem. Tak, spotkaj na jakimś neutralnym gruncie i chłodno z nim porozmawiaj. Bez krzyków i awantur. Powiedz, ze liczyłąś, ze dziecko coś zmieni w jego chorym stosunku do matki. A, że nie zmieniło to czas porozmawiać co dalej. Niech się chłop wystraszy- bo jak na razie dajesz po sobie jeździć a on nic z tym nie robi. Ba, kłócicie sie przez chore pomysły jego rodziny. To nie jest normalne, uwierz mi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłabyś w stanie sama się utrzymać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najwiekszym twoim problemem jest maz glupek-mamisynek ktory nie widzi problemu, chociaz ewidentnie tesciowa i jej corka to idiotki. jestes w bardzo ciezkiej sytuacji bo bez pomocy meza nic sie nie zmieni, chyba ze sie rozstaniecie. wspolczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz rację i absolutnie nie powinnaś ulec teściowej! ja bym juz miała większe zaufanie to teściowej niż szwagierki która cię nie lubi więc jest wysoce prawdopodobne że swoją niechęć i na dziecku wyładuje. A mężowi bardzo dobrze powiedziałaś, spakuj się i jedż do rodziców na kilka dni,niech się zastanowi twój mężulek nad sobą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak byłam w ciąży i leżałam w szpitalu na podtrzymaniu teściowa ze straszą córeczką przyszły do mnie i powiedziały, że lepiej, żebym wypisała się ze szpitala, zaopiekowała mężem, bo urodzę "ułomka" i mnie zostawi x i to są niby te pierdoły którymi się przejmujesz??? ja bym po takim tekście słowem sie juz do nich nie odezwała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stać mnie na samodzielne utrzymanie, nie mam jakiś wielkich dochodów, ale dom rodziców zawsze stoi przede mną otworem. Przez to wszystko mam dosyć własnego męża :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zatrudniaj siostry swojego brata to, że ona jest nieporadna życiowo i nie może znaleźć sobie pracy nie jest twoją winą ani twojego dziecka. Jakby moja teściowa i jej córka nazwałaby tak mojego syna w życiu by już go nie zobaczyły. Kobieto trochę asertywności, mąż to c****a do potęgi n. Brak słów, zrób coś z nim szybko, bo niedługo nie będzie co zbierać po tym małżeństwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro stać cię na samodzielne utrzymanie to co jeszcze robisz w tej toksycznej rodzince, odizoluj się najpierw od teściowej i szwagierki, a mężowi każ wybierać. Niestety trochę drastyczne, ale w tej sytuacji wyjścia innego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za nic w swiecie nie zatrudniaj szwagierki autorko !! Niech bedzie awantura z gradobiciem, ale nie ulegaj jesli zalezy ci na swoim dziecku ! Jak myslisz jak bedzie ja traktowac szwagierka ? Ile twoja corka uslyszy " spaslakow", "ulomkow" ? Ile razy bedzie sie wyzywac i odgrywac na twoim dziecku ? I kwestia finansow.. Pewnie zaplata zawsze bedzie za mala..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko - jesteś niepoważna ! Teściowa i jej córeczka robi z Tobą co chcą , "srają " Tobie na głowę a Ty udajesz że deszcz pada :o Dziwię się że nie ucięłaś kontaktu z taką rodziną !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko naprawdę chcesz żeby ta kobieta zajmowała się twoim dzieckiem?? Serio?? I mamusi opowiadała co masz w domu, jak się "niedorozwój" zachowuje, naprawde uważasz że się dobrze zajmie twiom dzieckiem, uszanuje twoje zasady i wytyczne, nie sprzeda mamusi absolutnie każdej d**ereli, która zauważy?? Chcesz ja codziennie widywać?? Żeby ona spędzała większość czasu z twoim dzieckiem? Że to wpłynie dobrze na ciebie i poprawi sytuacje w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym jak tylko zobaczy ze cokolwiek kupiłaś to będzie mamusi sie żalić, że sobie to i to kupiła a mi takie grosze płaci... itp itd, zreszta sama chyba wiesz najlepiej jak będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja to bym opiekunce jeszcze podwyzke dała! Wiecej chyba dodawac nie musze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja droga, Ty się nad teściową nie zastanawiaj, ale nad mężem i tego jak Wy chcecie dalej razem żyć. Szczerze mówiąc, to ja sobie nie wyobrażam być z kimś, kto akceptuje takie zachowanie swojej matki. Ślepiec to i maminsynek. Dla mnie musiałby się całkowicie zmienić, bo nie wytrzymałabym z kimś takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałabyś aby ta osoba zajmowała się Twoim dzieckiem? Do opiekunki trzeba mieć zaufanie. Do niej masz? Nie. Więc sprawa jest prosta. Poza tym po takich tekstach nawet bym nie chciała na ten temat dyskutować. Jak jeszcze coś wspomną to powiedz,że ta cała Monisia jest ciapą i jakąś niedorajdą skoro ŻADNEJ pracy znaleźć nie może. Poza tym chciałabyś aby Twoim dzieckiem zajmowała się osoba, której nikt od dłuższego czasu nie chce zatrudnić? W życiu się nie zgadzaj! A co do Twojego męża to brak mi słów. Powiedz mu, że albo w jedną albo w drugą stronę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zadzwoń do niej i powiedz, że się zgadzasz. Że będzie pracowała u ciebie przez 2 lata za darmo, bo wisi wam 15tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram wszystkie wypowiedzi tutaj! Chora rodzinka,odizoluj się od nich. Z mężem porozmawiaj chłodno i rzeczowo,zagroz rozstaniem. I stanowczo zażądaj zwrotu 15 tys od szwagierki,no bez jaj. Swoją drogą ,spora pożyczka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak zrobię. Dzięki Wam za spojrzenie na to wszystko takim chłodnym okiem. Potrzebowałam tego. Te 15 tysięcy pożyczyłam jej na wesele, w ogóle żal mam o to straszny do teściów. Nie dołożyli się nam ani grosza, nawet na garnitur mężowi nie dali i w sumie swoich gości płacił mąż sam, a moich moi rodzice. Wesele skromne, bo wolałam mieć fajną podróż poślubną. To siostry męża obgadały mnie, że moja rodzina to biedaki skoro nie stać ich na prawdziwe wesele. Fajnie nie? A szwagierka zrobiła sobie wesele na 300,osób w remizie z czego te 15 tysięcy musiała pożyczyć od nas, bo moi teściowie i tak wzięli na to wszystko kredytu 10 tysięcy . I jej wesele było prawdziwe, moje nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak by mi coś wspomniała o weselu to bym spytała za czyje pieniądze te jej idealne wesele i kiedy ma zamiar zwrócić kasę... :> najgorzej to jak ktoś wyżej sra niż d... ma i organizuje impreze na którą go nie stać żeby się pokazać... i jeszcze śmie coś mówic osobie dzięki której się odbyła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×