Odpowiedz na ten temat

CZY wasze dzieci mają maskotki świeżaki

  • zbiedronki 2016.10.20 [12:47]
    Z biedronki? Jakieś szaleństwo u mnie w mieście....
  • gość 2016.10.20 [13:06]
    Tak jabłko i truskawkę
  • gość 2016.10.20 [13:10]
    Tak marchewkę i wkrótce brokula usmiech.gif Szczerze, to dopiero teraz (po naklejkach) widać ile kasy wydajemy w Biedronce.
  • gość 2016.10.20 [13:16]
    A ile naklejek trzeba miec na jedna zabawke, duze te zabawki? I za ile kasy jest jedna naklejka? Syn mi cos wlasnie mowil o jakichs maskotkach
  • gość 2016.10.20 [13:18]
    eche jabłko, truskawke , brokuła , sliwke .
    dokładnie teraz dopieo widac ile kasy tam sie zostawia .
  • gość 2016.10.20 [13:20]
    gość dziś [13:16]
    A ile naklejek trzeba miec na jedna zabawke, duze te zabawki? I za ile kasy jest jedna naklejka? Syn mi cos wlasnie mowil o jakichs maskotkach
    x
    to zaraz sie konczy . Za 40 zl jedna naklejka .Jesli sie zarejestrujesz na strone biedry to dodatkowo jedna naklejka . Jesli kupisz owoce warzywa to kolejna i na produkty oznaczone swiezakami dodatkowo nalejka . Ostatnio za zakupy za 330 zł dostałam 29 naklejejk
  • gość 2016.10.20 [13:20]
    Nasze ma śliwkę i brokuł. 3 naklejki za każde wydane 40 zł (nie licząc alkoholu i mleka modyfikowanego początkowego) - pod warunkiem że masz kartę biedronki oraz jakieś warzywo lub owoc w zakupach. Jeśli nie masz karty ani owocu/warzywa, to za 40 zł dostajesz jedną naklejkę. Zebrać trzeba 60 naklejek, żeby dostać świeżaka za darmo. Można kupić maskotkę bez żadnych naklejek za 49 zl.
  • gość 2016.10.20 [13:47]
    Jest też opcja zebrania 30 naklejek i kupienia świeżaka za 19,99 zł.
  • Adaa85 2016.10.20 [13:49]
    Lepiej kupić ta maskotkę. Tam trzeba wydac ponad 6 stów, to się zupełnie nie opłaca. To ma sens tylko, jeśli robicie na prawde duże zakupy, a wasze dziecko lubi cos zbierać.
    YOLO!
  • gość 2016.10.20 [14:41]
    Moje dzieci dostały od babci- chyba brokuł i śliwka. Niby ok, tylko co ja mam z tym zrobić???? Dzieci (1,5 roku i niespełna 4 lata) mają jakieś tam maskotki więkseze, mniejsze.. nie wiadomo nawet skąd.. Ostatnio wywaliłam kilka, bo po co im?
    Został spory miś, renifer, coś tam jeszcze... leży to sobie, dzieciaki w ogóle tym nie bawią. Do tago mają maskotki, z którymi śpią- młodszy ma małego miśka oraz takiego dłuższego psa (tak na szerokość łożeczka) z doszytymi długimi cienkimi łapami (czasem w nocy się na nim kładzie traktując jako poduszkę chyba), a starszy śpi albo ze średnim misiem, albo krecikiem.
    Mamy te naklejki, bo dwa czy trzy razy robiliśy zakupy (w sumie to ja tam głównie po pieluchy jeżdżę, wolę Lidla- zdecydowanie bliżej mam, jest tam o wiele lepszy asortyment, produkty o zdrowszym składzie, no i spokojnie można się wszędzie mieścić koszykiem tym sklepowym czy dziecięcym wózkiem, a w biedronce ciasno jak cholera, trzeba się przeciskać).
    Gorzej, że teściowa się pytała, jakie chcą następne maskotki.. więc pewnie jeszcze jakieś dostaną. Tylko co ja mam z tym zrobić?? Owszem dzieciaki się ucieszą, wezmą do rąk, a za 10 minut rzucą gdzieś i tyle będzie z zabawy.. Wolą zabawki innego rodzaju.
  • gość 2016.10.20 [14:50]
    A mój akurat bardzo lubi pluszaki, bawi się nimi regularnie,śpi z jednym ulubionym ale co jakiś czas wyciąga wszystkie zwierzaki i robi im zabawę na łóżku. Nie pozwala na oddanie żadnego z nich, prędzej oddał inne zabawki. I bardzo czeka na świeżaka właśnie. W Biedronce robimy codzienne zakupy, od czasu do czasu tylko jedziemy do Auchan, niektóre drobiazgi dokupuję w innym sklepie bo nie wszystko jednak Biedronka ma. Teraz zbieranie idzie powolutku bo męża nie ma i robię zakupy też o wiele mniejsze, a nieraz za drobne kwoty bo noszę to w rękach
    Można pisać że "nie opłaca się" jeśli ktoś ma jeździć tylko po to na zakupy żeby tą maskotkę dostać, albo dokładać cokolwiek do koszyka żeby była wyższa kwota i naklejka. Ale jak ktoś tak czy inaczej dostaje, to jak się ma "nie opłacać"?
  • gość 2016.10.20 [14:54]
    Mój ma kilka świeżaków i lubi gotować z nich zupę.
  • gość 2016.10.20 [15:29]
    ja nie kupuję aż tyle w biedrze masakra tysiąc złotych za miśka heheheheheh
  • gość 2016.10.20 [16:43]
    Moje mają truskawkę, śliwkę i pomidorka, a teraz zbieramy na brokułka. Nie jest to trudne, bo babcie i sąsiadki zbierają dla nas punkty jezyk.gif
  • gość 2016.10.20 [16:46]
    Mamy śliwkę, i połowę naklejek na pomidora, już sobie córcia upatrzyła.
  • gość 2016.10.20 [18:02]
    U nas nie ma. Nie chce mi sie babrać z tymi naklejkami. Osobno też nie kupię, bo 50 za maskotkę to sporo. Z resztą mój synek jakoś nei zwrocil uwagi na te zabawki.
    W ogóle dostrzegam zmianę - kiedyś dzieciaki wstydzily się, ze mają coś z Biedronki, a teraz jest to powód do dumy.
  • gość 2016.10.20 [18:35]
    hehe a ja nieswiadoma byłam w biedrze z córka i pokazuje jej, no który , no który, ok wybrałyśmy śliwke, a tam przy kasie , maskotka za naklejki czy gotówkę? jakie naklejki, no gotówkę. a w domu patrze ten szmatławiec kosztował 50 zł, przy następnej okazji oddalam to cośusmiech.gif a naklejek nie zbieram bo nie lubie zbieraniny, ostatnio moje naklejki pani oddala rodzinie z za mną w kolejce bo ja nie chciałam i dostali 15 naklejek, a reszte naklejek nie wiem co pani robi, zostawia pod kasa , ja nie zbieram, zresztą córka ma rok i nie bawila się ta maskotka , wzielam bo zawsze corce cos biore w sklepie..
  • gość 2016.10.20 [19:05]
    Tak. Mamy brokuła, śliwkę i pieczarkę. Teraz zbieramy na truskawkę lub marchewkę usmiech.gif
  • gość 2016.10.20 [23:03]
    my zbieramy, jeszcze 10 naklejek i truskawka albo marchewka beda nasze smiech.gif
  • gość 2016.10.21 [10:16]
    Córcia ma śliwkę, dzisiaj zakupy i będzie marchewka lub truskawka.usmiech.gif
  • gość 2016.10.21 [10:42]
    Adaa85 wczoraj [13:49]
    Lepiej kupić ta maskotkę. Tam trzeba wydac ponad 6 stów, to się zupełnie nie opłaca. To ma sens tylko, jeśli robicie na prawde duże zakupy, a wasze dziecko lubi cos zbierać.
    x
    Wiesz co to jest 6 stówek? To jest nic. Na 4-5 osobową rodzinę miesięcznie wydaje się na jedzenie ok 1500zł. To nie uzbierasz w ciągu 3 miesięcy na jedną maskotkę? Jak masz specjalnie latac do biedry, kiedy masz lidla czy inny market pod nosem, to faktycznie moze wydawac się bez sensu, ale jak się chodzi głównie do biedry, to czemu nie? Zwłaszcza jak do świeżaka nie musisz dopłacać.
    xx
    gość wczoraj [14:50]
    Można pisać że "nie opłaca się" jeśli ktoś ma jeździć tylko po to na zakupy żeby tą maskotkę dostać, albo dokładać cokolwiek do koszyka żeby była wyższa kwota i naklejka. Ale jak ktoś tak czy inaczej dostaje, to jak się ma "nie opłacać"?
    x
    Dokładnie. A wiesz, ze na karcie się chyba te drobne kwoty kumulują? Teraz zrobiłam zakupy za 180 zł, oczywiście karta, owoc i produkty z gangu świeżaków, którymi były środki czystości i dostałam 16 naklejek. Do 20 listopada spokojnie dozbierasz.
  • gość 2016.10.21 [11:12]
    W Onecie był niedawno artykuł, jak to Biedronka wymaga podania swoich danych osobowych przy rejestracji tej karty, a potem te dane sprzedaje dalej. Chyba niezły interes to musi byc.
  • gość 2016.10.21 [11:41]
    Właśnie, jestem bardzo ciekawa, czy drobne kwoty się kumulują...
  • gość 2016.10.21 [11:45]
    No to gratulacje że wy wydajecie 1500 zł W BIEDRONCE na jedzenie. Zamiast pojechać na bazar czy inne targowisku kupić warzyw i owoców a następnie raz, dwa razy w miesiącu kupić w jakimś dużym, tanim markecie jedzenie na 2-3 tygodnie. A te które codziennie łażą do Biedronki to jakieś rzeczywiście tępe muszą być. Nie umiecie zrobić listy zakupów że tak codziennie łazicie? Potem będzie płacz że kasy nie macie.
  • gość 2016.10.21 [12:29]
    Jak wam sie udaje tyle wydawac w Biedzie na jedzenie?! Tam prawie nic do jedzenia nie ma. Jedyne co mozna tam kupic to owoce i warzywa, bo reszta to kicha i kaszana.
  • gość 2016.10.21 [13:06]
    Hahaha któraś wyżej myśli, że na targu to owoce od rolnika bez nawozów, a w biedronce syf , a to że z tej samej giełdy to tylko nic nieznaczący szczegół..
  • gość 2016.10.21 [13:17]
    W biedronce jest takie samo jedzenie jak w innych marketach, na kafe zawsze znajdzie się pańcia co kupuję od rolnika (zaprzyjaźnionego oczywiście ) sama robi wędliny ze świni którą hoduje teściowa (pańcia nie, bo to zajęcie dla gorszego sortu) itd. Nie ogarniam czemu pogardliwie odnosicie się do ludzi robiących zakupy w biedronce, zapewne po to by chociaż na kafe zabłysnąć, niestety wypisujecie takie bzdury że gołym okirm wiedać, że nie znacie się na produktach myślicie, że mleko czy cukier z almy jest bardziej wartościowe i wykwintne niż z biedry smiech.gif
  • gość 2016.10.21 [14:39]
    jestem w szoku że tyle wydajcie w Biedrze...
    ja tam czasem chodze, góra dwa razy w m-cu i głównie po soki, ręczniki. Warzyw nigdy tam nie kupuje, od tego jest targ.
    Jeśli lubicie takie akcje to do końca m-ca w Carrefor jest szalona piątka. I tutaj naprawdę można zyskać.
    Robisz 5 zakupów w Carrefour i za jedne z nich (najtańsze) dostajesz zwrot kasy w postaci ona na kolejne zakupy.
    Np zrobiłaś zakupy za 85 zł, 100 zł, 98, 105, 89 .... przy ostatnich zakupach dostajesz bon na 85 zł.
  • gość 2016.10.21 [14:41]
    W biedronce jest takie samo jedzenie jak w innych marketach,
    x
    ha ha
    guzik prawda, widać ze nie czytasz etykiet.
  • gość 2016.10.21 [14:43]
    ostatnio w Biedronce byłą akcja z wycofywaniem ze sprzedaży ryby, w której było za dużo rtęci.... dopuszczają do sprzedaży i dopiero potem badają? jak ludzi już zjedli.
    A moze w ogóle niczego nie badają, tylko jak przypadkiem ktoś na własną rękę zbadał i zgłosił do sanepidu to wielka akcję zrobili że przyjmowali z powrotem. Żenada!
  • gość 2016.10.21 [14:44]
    1600 zł w Biedronce - musiałabym zwariowac aby tyle wydawac na ten szmelc :-S Czytacie skład produktów które kupujecie?! Czy wy żrecie tylko paczkowaną żywność?!

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...