Odpowiedz na ten temat

Czy znacie taką osobę ktora według was ma życie usłane różami? Ja znam.

  • Kama72 2017.04.11 [10:38]
    Trzeba się pogodzić z tym, że nie ma tak, że każdy ma po równo i jest sprawiedliwie. Jedni muszą zapracować na przyjemniejsze życie, inni mają je od dziecka. Tak już jest, było i będzie.
  • gość 2017.04.11 [20:09]
    Ja tam sobie stawiam czarna kreche w swoim zyciu.Ciezkie i smutne dziecinstwo, ojciec alkoholik ktory sie znecal psychicznie i fizycznie nad cala rodzina ,ktory wmawial ty jestes nikim,glownem ,zerem z ciebie nic niebedzie. W szkole mi dokuczano niemilosiernie ,bito i wyzywano od smierdzieli a gdy doroslam i poszlam w swiat do pracy do innych ludzi ,to mnie upokarzano ponizano wysmiewano.No i tyle mnie to kosztowalo wszystkiego nerwow a teraz jestem na samotnej rencie, bo nawet faceta nie mam.Czuje ze to juz koniec, mojego zycia.
  • gość909oplk 2017.04.11 [23:24]
    ZMIANA TEMATU = seeeksssss
    Przeczytajcie to jeśli macieee ochote na MIŁOŚĆ
    http://naobcasach.pl/19-wypowiedzi-facetow-o- tym-co-kobieta-zrobila-najlepszego-w-lozku/
    JAZDA!
  • gość 2017.04.11 [23:58]
    Rzygne , tam się wypowiadają jakieś 19 letnie dzieci fuj.
    Poza tym standard fantazji, polykanie, bita śmietana. To już było,
  • gość 2017.04.12 [18:33]
    Mam takie dobre wg mnie zycie. Pochodze z patologii, biedy. Jako dzieci mama wysylala nas po sasiadach i od kazdego mielismy pozyczyc 20gr bo niby braknie do zakupow i tak mielismy na chleb... Albo i nie mieliśmy. Poza tym przemoc fizyczna i psychiczna. Nie wiem jskim cudem to przezylam. Ale mnie to umocnilo. Moj bray gorzej on sie stoczyl i nigdy nie udalo mu sie byc normalnym. Ja jskos znosilam to bicie i upokorzenia. Moim fartem jest inteligencja. Bez nauki mialam w szkole świadectwa z paskiem. Nie mialam biurka do odrabianka lekcji. Nikt mnie do tego nie zachecal. Ale ja mialam plan na wyrwanie sie. Jak tylko zdalam mature (jedna z pierwszych lokat w szkole) to sie wyprowadzilam. Znalazlam prace dorywcza (sprzatalam ludziom) poszlam na studia. Kierunek mwlo popularny ale moj wymarzony. Dostalam sie z pierwsza lokata. Mialam najlepsza średnia, uczylam sie duzo, nie spalam po nocach bo bylo wysokie stypendiun naukowe. Mama placila za akademik, musiałam tylko na jedzenie zarobic. A bywalo różnie bo czasu na prace niewiele. Po studiach wyjechalam na pol roku za granice dorobic sie na start. Ciezka fizyczna praca. Awansowalam tam, najpierw brygadzistka, potem kierowniczka zmiany. Tam poznalam męża, ale chcielismy zyc w Polsce i wrocilismy. Wynajekisny kawalerke. Oboje zaczelismy staze, potem praca, coraz lepsza. Mamy po 33 lata, kazde zarabia 3 srednie krajowe.
    Ale nie mamy dzieci.
    Juz piąty rok.
    I co, zamienicie sie?
    Oddalabym cale bogactwo za możliwość posiadania swoich dzieci.
  • gość 2017.04.12 [18:42]
    A ja za całą Twoją zaradność życiową bym oddała wiele. Mam dwójkę dzieci, męża. Chowana byłam pod kloszem, świetna uczennica, zero imprez, dyskotek aż do 16 roku życia. A potem jak poszłam w długą, to tak się zachłysnęłam wolnością, że w wieku 18 lat zaszłam w ciążę, facet mnie zostawił. Czułam się jak śmieć, poznałam drugiego, jestem z nim do dziś, czyli już 13 lat, mamy małe dziecko. Nie skończyłam studiów, pracowałam, teraz odchowałam mniejszego syna i co? I gó/wno. Najchętniej zaczęłabym wszystko od nowa, nie kocham męża, a z drugiej strony co mam zrobić? Drugiemu dziecku rujnować rodzinę? Już pierwsze nie ma biologicznego ojca przy sobie, tylko z doskoku. Jestem zbudowana z wyrzutów sumienia i mam wrażenie, że życie mi się już skończyło. Mam 33 lata.
  • gość 2017.04.12 [18:47]
    Widzę że po okładce kupujesz książki...
  • gość 2017.04.12 [20:06]
    18:47 - do kogo piszesz?
  • gość 2017.04.12 [21:00]
    Moj brat gorzej on sie stoczyl i nigdy nie udalo mu sie byc normalnym. Ja jskos znosilam to bicie i upokorzenia.
    X
    BO na ogół jest tak że jak jest patologia to jedno dziecko dostaje gorzej. Twój brat był pewnie był czarną owcą, a ty miałaś lżej i udało ci się wybić.
    Patologia patologii nierówna, znam pijaków którzy biją jedno dziecko a chuchają i dmuchają na drugie. To dopiero niesprawiedliwość.
  • gośćmonka 2017.04.12 [21:18]
    https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSeyr fCBkoo35F7a_1jwPpxQAWxhHi5uzMvr2Oz_dnJcxzfAvg/viewform
    gdyby ktoś z Państwa miał dziecko w wieku 4-12 lat i chciał wypełnić ankietę do pracy mgr, byłabym wdzięczna usmiech.gif
  • gość 2017.04.13 [04:47]
    Uwielbiamy go. Może dlatego, że orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis.
    Jesteś z kimś i nic poza tym cię nie interesuje. Napięcie twojego ciała wzrasta. Odczuwasz delikatne mrowienie. Jedni nazywają to zwierzęcym instynktem, inni fascynacją lub… miłością. Niewątpliwie istnieje w nas czynnik skłaniający do podejmowania relacji seksualnych. Libido człowieka sterowane jest hormonalnie, głównie poprzez typowo męski testosteron i typowo kobiecy estradiol produkowane przez narządy płciowe. To one, te drobne cząsteczki chemiczne, wzmagają podniecenie seksualne człowieka. Oprócz oczywistej gotowości narządów płciowych inicjują syntezę szeregu neuroprzekaźników mózgowych odpowiedzialnych za euforyczne doznania seksualne.
    Żeńskie-męskie
    Jesteście nieco podenerwowani, spięci. Stres blokuje wam dostęp do przyszłości. Aby mogło się zadziać, musicie się odprężyć, jednak tutaj wasze mózgi działają odmiennie. Kości zostały rzucone i gracie w grę wstępną. Mężczyzna błyskawicznie wyłącza jądro migdałowate mózgu odpowiedzialne za czujność i odczuwanie zagrożenia, bo na jego nastrój wpływa to, co miało miejsce nie dalej niż trzy minuty przed stosunkiem. Natomiast w nastroju kobiety odbijają się ostatnie 24 godziny jej życia, dlatego potrzeba jej więcej czasu na przesterowanie przewodnictwa mózgowego. Teraz do akcji wkraczają dwa socjalne neuroprzekaźniki. Wazopresyna i oksytocyna, tak bardzo zbliżone w budowie, a tak odmienne w działaniu – zupełnie jak wasze mózgi.
    Podniecony męski mózg owładnięty testosteronem uwalnia duże ilości wazopresyny, która pobudza jego organizm do walki, ale także do aktu seksualnego. Mężczyzna jest gotowy, jednak kobieta przed otwarciem musi zaufać. Odpowiada za to oksytocyna, która za sprawą estrogenów opływa mózg kobiety. Wydzielana jest już po 20-sekundowym uścisku partnera. Dlatego kobieta często już przed seksem ma nadzieję na miłość, podczas gdy mężczyzna często stawia na seks, który później zrodzi głębokie uczucie… albo nie – ewolucyjna przezorność obu stron. W międzyczasie nieustannie jesteście bombardowani dopaminą, która wydziela się podczas doznawania przyjemności, ale ta zdradliwa dama uzależnia was od siebie i seksu.
    Kosmiczny strzał
    Po kilku minutach robi się naprawdę gorąco. Wasze pożądanie błyskawicznie się rozpala. Obwody zaczynają wrzeć. Doprowadzacie się do szaleństwa. Masz wrażenie, że dotykasz nieznanego. Ba! Jesteś pewny, że trafia się to tylko tobie. Wiesz, że teraz mógłby nastąpić koniec świata. Najpiękniejszy, jedyny w swoim rodzaju. Tu już wasze mózgi aktywują się podobnie – jesteście zgrani.
    Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności.
    Po przejściu obezwładniającej fali rozkoszy leżycie nasyceni i spokojni. Statystycznie kobieta gada, a mężczyzna zasypia, bo ich mózgi znów działają odmiennie, choć u obojga za ten stan odpowiada oksytocyna.
    To się się opłaca!
    Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego.
    Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu.
    Inny wymiar
    Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji.
    Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…
  • gość 2017.04.13 [13:32]
    X
    BO na ogół jest tak że jak jest patologia to jedno dziecko dostaje gorzej. Twój brat był pewnie był czarną owcą, a ty miałaś lżej i udało ci się wybić.
    Patologia patologii nierówna, znam pijaków którzy biją jedno dziecko a chuchają i dmuchają na drugie. To dopiero niesprawiedliwość.
    Xx
    No i tu sie mylisz. To ja bylam ta gorsza. Bartek nabrudzil? Nie szkodzi, A. posprzata. On mnie pobil, ja mu oddalam - moja wina. Ojcoec nienawidzil kobiet, uwazal ze sa winne wszelkiemu zlu swiata. Za sam fakt bycia dziewczynką bylam ganiona. Jako 4-5latka probowalam mowic "zrobiłem, bylem" liczac ze yak sie stane chłopakiem.... A. dostala 4 ze sprawdzianu? Zyebka. Bartek dostal pale? Oj nie martw sie biedny synku. On oczywiscir tez byl bity, tez glodny, oboje byliśmy ofiarami. Tylko ja bylam ta która nie zaslugiwala na współczucie. Matka nie wyrabiala, byla psychicznym wrakiem i klasycznym przykladem syndromu sztokholmskiego.
    Ja jako mala dziewczynka musialam byc dla niej wsparciem psychicznym. Naprawde nie bylo latwo i mysle ze duzo musialam miec farta, ze w miare rozliczylam sie z przeszloscia. Zajelo mi to troche lat i trochę bledow życiowych, ale teraz swoje dzieciństwo ksieguje na plus i holduje tezie, ze co nas nie zabije, to wzmocni. Brat niestety troche sie z tego wylamuje. Ale mysle ze gdyby nie trafil na zle towarzystwo to byloby lepiej. Ale pomagam mu jak moge.
    Jeśli czytaja to jakies biedne zahukane dziewczyny z patologii - to zycze wam sily. Wiem co to znaczy wyjsc z domu majac uskladanw przez kilka lat 300zl i nie wiedzieć czy jutro nastapi. Liczcie na siebie. Nauczcie sie w sobie miec wsparcie. Myslcie pozytywnie i przyjaźnie sie traktujcie. Nie jestes przeciez swoim wrogiem. Sama ze soba dasz rade, nawet jak swiat będzie przeciwko Tobie. Tylko po prostu kochaj siebie. Bez wzgledu na kompleksy. Badz dumna ze swojej sily, nawet jesli sa to malenkie sukcesy. Nie musisz bac sie wysilku bo jesli wyszlas z patologii to wiesz, ze ani ciezka praca ani glod czy zimno Cie nie zlamia. Powoli do przodu, a staniesz sie pania swojego zycia. Ja nie oczekiwalam wiele. Chcialam miec minimum socjalne by po prostu przezyc. Ale los wynagrodzil mnie i mam sporo. Tobie tez sie uda, tylko olej ten glos z tylu glowy ze jak to tak, ze nie ma sensu, ze sie nie da. Olej oceny innych. Badz zdrowa egoistka. Powodzenia!
  • gość 2017.04.13 [15:16]
    co do feromonów to polecam się zapoznać:www.feromony.pl/sprawdz-promocje
  • MiDan 2017.04.16 [23:25]
    Znam jedną taką osobę. Zazdroszczę jej.
    Buty, wszędzie buty! Kochane buciki. Naprawdę uważam, że można ocenić daną cywilizację na podstawie obuwia
  • gość 2017.04.19 [19:03]
    b
  • gość 2017.04.20 [11:26]
    małolatki, mają wszystko na starcie, sex, bajera, kasa, drinki, uchodzenie za cnotliwe
  • gość 2017.04.20 [11:34]
    Mam przyrąbaną matke, ojca prostackiego, gruboskórnego społeczniaka
  • Nieinie 2017.04.20 [20:29]
    Siebie. Heheheh.
  • gość 2017.04.23 [06:38]
    Autorko akurat co do Jej meza to wielu jest takich mezczyzn tylko Wy WYBIERACIE dupkow i bad boyow, ktorzy olewaja ojcostwo a to jest juz konsekwencja Waszych WYBORÓW! Jest pelno dobrych mezczyzn ale jak Wy WYBIERACIE dupkow to jak macie miec potem fajnego ojca dziecka. Polowe z tych rzeczy co wypisalas mialabys od tak gdybys sie ogarnela i lepiej WYBRALA.
  • Poliliu 2017.04.23 [10:40]
    Ja uwazam ze obojetnie czy ktos jest biedny czy bogaty zawsze dzwiga swoj krzyz. Z zewnatrz moze nam sie wydawac ze jest wszystko super pieknie, ale zaglebiajac sie w zycie ludzi zawsze sa problemy.
  • gość 2017.04.24 [14:52]
    Polecam:www.feromony.pl/sprawdz-promocje
    The Edge i Pheromax najlepsze usmiech.gif
  • gość 2017.04.24 [14:57]
    HEJ TU AUTORKA> okazalo sie ze ta dziewczyna co niby ma takie super zycie, to ma chore dziecko. Nie wiedzialam o tej chorobie. Ma tez duze kredyty...
  • gość 2017.04.25 [13:22]
    Witam
    proszę o wypełnienie poniższej ankiety, bardzo mi to pomoże
    z góry dziękuję
    https://www.ankietka.pl/ankieta/268996/stereo typy-kobiet.html
  • gość 2017.05.03 [10:29]
    Tak, znam. Nie zamieniłabym się z nią, bo wiem, że mam cechy, które są dla mnie cenniejsze niż wszystko inne. Ale fakt faktem - wszystko jej się udaje i uchodzi płazem... Prosty przykład - zdradziła swojego faceta z wieloma innymi, ale nadal są razem i pewnie niebawem założą rodzinę. On pewnie nawet o tym nie wiedział. Ciągle zakoch*ją się w niej jacyś kolesie i ona z tego korzysta... Ja dla odmiany zakochałam się i on oczywiście jest zajęty. Poprzedni mnie rzucił, a potem okazało się, że notorycznie zdradzał.
  • AgaFicka 2017.05.03 [15:32]
    hah jak sie pokaszuje sowe, mysze czy innego gada to sie zyje jak na rozach
    Wystarczy poka poka jak ona
    https://www.youtube.com/watch?v=o7amcv2DTE8&a mp ;feature=youtu.be
  • gość 2017.05.03 [22:55]
    WowApp to twoja szansa na dodatkowy zarobek!
    Przede wszystkim musisz wiedzieć, że WowApp to darmowa aplikacja mobilna oraz na komputery stacjonarne, którą można wykorzystać dokładnie w taki sam sposób, jak inne komunikatory, z których dotychczas korzystałeś. Służy ona do czatu tekstowego, rozmów audio i video oraz prowadzenia konwersacji grupowych, w trakcie których można uczestnikom przesyłać pliki i zdjęcia. Firma oddaje 70% wpływów z reklam, które są wyświetlane wewnątrz aplikacji . W ten sposób
    możemy uczestniczyć w branżach: mobilnej reklamy, która jest warta 135 miliardów dolarów rocznie oraz międzynarodowych połączeń telefonicznych, która jest warta ponad 5 miliardów dolarów rocznie.
    W ramach aplikacji możesz korzystać ten z mechanizmu
    Cash Back
    , czyli zwrotu częśc****eniędzy,
    jeśli tylko korzystasz z usług płatnych i wydałeś pieniądze np. na połączenia z telefonami komórkowymi stacjonarnymi (funkcjonalność znana np. ze Skype Out). Firma WowApp zwraca 10% tego, co w niej wydałeś. Oczywiście rozmowy pomiędzy użytkownikami aplikacji są ZAWSZE darmowe.
    Każdy użytkownik WowApp może polecać następnych użytkowników i otrzymywać dochody z reklamy jakie oni oglądają, aż do 8-mego poziomu poleceń w głąb tzw. Networku. Dochody z reklam są wypłacane codziennie, a z rozmów i zakupów wirtualnych numerów telefonu natychmiast. Otrzymujemy je w walucie własnej firmy WowApp, czyli tzw. wowcoinsach (żetonach wow). Kiedy zbierzemy ich więcej możemy je wymienić na dolary amerykańskie, a następnie przelać na konto bankowe, kartę kredytową lub PayPal.
    Czy warto sobie zawracać głowę jakąś aplikacją do komunikacji? Sam sobie odpowiedz na to pytanie, wiedząc że:
    Skype ma obecne 74 miliony użytkowników
    Ponad 8 milionów użytkowników Skype wykonuje z niego płatne rozmowy Whatsapp ma... ponad 900 milionów użytkowników!
    Wyobraź sobie, że polecasz darmową aplikację kilku znajomym i rozmawiasz z nimi przez nią, a potem oni robią to samo i za rok czy dwa masz w swojej strukturze kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy generują Ci dochody z oglądanych przez siebie reklam.
    Dołącz DZISIAJ i na własnym przykładzie zobacz, że możesz codziennie otrzymywać % z wypływów z reklam, jakie wyświetlane są w twojej aplikacji, a także w aplikacjach osób, których zaprosisz, że też korzystali z darmowej aplikacji do rozmów online!
    Kliknij w ten link:
    https://wowapp.com/w/lukasz96
    i dołącz klikając w żółty przycisk na stronie, jaka Ci się otworzy
  • gość 2017.05.05 [10:55]
    Był kiedyś taki utwór Peji "Co cie boli". Myślę że tekst tego utworu wypisz wymaluj ukazuje polską zawiść i zazdrość wobec czyjs sukcesów a sami zazdroszczą bo nic nie zrobili żeby mieć w życiu lepiej.
  • adisiatyle 2017.05.05 [11:27]
    hej
  • gość 2017.05.05 [12:23]
    Ja nie znam bo nie ma takich ludzi tak naprawdę. Wiadomo że są tacy którym wiedzie się lepiej w życiu niż innym ale myślicie że oni nie mają problemów?? Maja tylko ich nie widać z boku.
  • gość 2017.05.05 [14:13]
    Ja znam - siebie usmiech.gif Dobre pytanie, co znaczy usłane różami? Życie bez problemów? Takiego życia nie mam. nikt chyba nie ma takiego. Jednak mam najlepszego męża na świecie, a to większa radość niż dzieci, pieniądze, sława. To mi rekompensuje wszystko. Na szczęście nie jest taki jak pisze Autorka, czyli nie poświęcił się naszemu dziecku, ale od 15 lat małżeństwa poświęca się przede wszystkim mnie (a ja w pierwszej kolejności jemu).

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...