Odpowiedz na ten temat

Czy znacie taką osobę ktora według was ma życie usłane różami? Ja znam.

  • gość 2017.01.20 [20:28]
    Wniosek z tego topiku: usłane rozami zycie ma sasiad tego, któremu zdechła krowa. Podstawa szczescia: nikt nie moze miec lepiej niz ja usmiech.gifusmiech.gif
  • gość 2017.01.20 [22:19]
    Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcje. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
    -dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
    -bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć
    Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
    -czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
    -tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni więc 5 wystarczy
    Następnie lucyfer podchodzi do kotła przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
    -czy Ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
    -tak bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy
    Lucyfer idąc dalej zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
    -dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
    -bo w nim znajdują się Polacy
    -Czy Ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
    -ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół
  • gość 2017.01.20 [22:38]
    Istniej wiele wersji "etnicznych" tego dowcipu powyżej ...
    A co do meritum -temat zaczął troll. Bardzo ciekawe były wpisy pani 22.33 tej co się wybiła . A "pani perfekcyjna" smiech.gif chyba kolejny troll albo coś gorszego .Była tu lat temu parę dziewczyna równie perfekcyjna, odnoszaca same sukcesy i "wyjątkowa" .
    Jeszcze nastolatka, która wszystkim udzielała porad i dawała sążniste wypociny na każdy temat . Potem ktoś poniuchał , poszukał na innych forach i wyszło że panna była z dysfunkcyjnej rodziny. Brała narko, leczyła się psychiatrycznie .Ten cały świat jaki tu barwnie opisywała to były projekcje jej wyobrażni .Do tego miała zaburzenie które powodowała że wierzyła w co pisała .Jednocześnie nie znosiła krytyki, pisała apodyktycznie a swoją całkiem niezłą jak na amatora acz powierzchowną i wyrywkową znajomość psychiatrii wykorzystywała do "miażdżenia" oponentów .
    To tak na ostudzenie wiary w kafeteryjny świat .
  • gość 2017.01.20 [22:53]
    Nie sledzę na tyle kafeterii, zeby rozpoznawac kto kiedy co pisac, ale bez przesady, sa ludzie, ktorym sie udaje, a w kazdym razie sa zadowoleni ze swojego zycia. Ale w Polsce nie wypada. Ja tam nawet na tym forum nie probuję napisac o zadnym sukcesie moim czy mojej rodziny, bo: 1/nie uwierzą, 2/zagryzą.
    Starasznie to głupie. Uwazam, ze czytajac o czyichs sukcesach mozna sie dowiedzic, co na nie wpłyneło, moze cos z tego wynieśc, czegos sie nauczyć. Ale nie - lepiej góry wszystko przekreslic , uznac za lipę, a najlepiej zrzędzic.
  • gość 2017.01.20 [22:54]
    Tacy są ludzie. Wszystkiego zazdroszczą...
  • gość 2017.01.20 [23:00]
    Tak naprawdę nigdy do końca nie wiemy czy ktoś jest szczęśliwy czy nie. Bardzo często właśnie te osoby co niby maja wszystko (a przynajmniej nam sie tak wydaje) tak naprawdę są nieszczęśliwe Często sławni i bogaci ludzie właśnie mają depresję.
  • gość 2017.01.20 [23:15]
    Wystarczy poczytac, ilu np aktorów czy piosenkarzy - tych slawnych, bogatych, ze swiatowym sukcesem, zmagało sie z depresja- do samobójstwa włacznie.
    Poznałam kiedys naprawde bardzo bogata rodzinę, Gigantyczna willa, basen w srodku i na zewnatrz, ogrodnik, ochroniarz, kucharka, spozrataczka - i w tym domu ponura jak noc 16latka, obrazona na caly swiat,. Gdy miala 18, uciekła z domu ...
    Szczeście się nosi w sobie.
  • gość 2017.01.21 [00:10]
    Pani perfekcyjna jesteś głupia d*****.Wszystko dostałaś wiec w*********j nieudaczniku.
  • ta szczęśliwa 2017.01.21 [01:02]
    Haha... uwielbiam czytać opinie, że każdy, kto pisze, że mu się powodzi czy ma szczęśliwe życie, to na pewno troll i jego opisy to świat wyobraźni i niespełnionych marzeń a w jego rzeczywistość jest o 180 stopni inna. Naprawdę nie można uwierzyć w istnienie takich ludzi, którzy mają klawe życie i potrafią się z tego cieszyć? To raczej dziwne, kiedy wciąż się szuka podstępów i kłamstw wokół. Czyżby patrzenie na innych własną miarą? Czyżby zaklinanie rzeczywistości, której nie można zaakceptować? Można się pocieszać, że to pewnie brednie wyssane z palca, ale czemu nie pogodzić się z faktem, że tacy ludzie to nie Yeti i istnieją naprawdę. Myślę, że przyjęcie tego do wiadomości spowoduje większy spokój wewnętrzny i docenienie własnych sukcesów i małych szczęść zamiast przeżywania, że mamy mniej tego czy gorsze tamto. Ci ludzie, którzy twierdzą, że mają super życie, potrafią właśnie doceniać to, co osiągnęli. Drobne niepowodzenia i problemy, które ma przecież każdy, po prostu szczęśliwemu człowiekowi nie spędzają snu z powiek i mijają bez echa nie zaburzając ogólnego poczucia szczęścia. Dla jednego szczęściem będzie zdrowe dziecko a dla innego milion na koncie. Ale jeśli ktoś z natury jest narzekający na wszystko, będzie zawsze miał problem, że dziecko uczy się na czwórki a nie piątki albo że na koncie chciałby mieć nie jeden a dwa miliony. A jeśli tego nie da się osiągnąć, to przynajmniej by Jasio z ławki jego Frania dostał gorszą ocenę z klasówki a kolega biznesmen stracił na giełdzie znaczną kwotę. Na zasadzie, że jeśli ja czegoś nie mam, to i inni niech nie mają lepiej ode mnie a najlepiej niech im się noga powinie. Nie zależy mi na tym, by anonimowi ludzie z forum mi dobrze życzyli. Mogą mi życzyć kłody rzuconej pod nogi, jeśli mają ochotę. Ja nikomu nie życzę źle. Nawet takim osobom. Mam też tam, gdzie słońce nie dociera, czy mi ktokolwiek wierzy. Mogę zostać legendarnym Yeti. Mogę zostać uznana za psychicznie chorą patolkę. Ludzkie gadanie już dawno zaczęło mi wisieć i powiewać. Przecież sama wiem najlepiej, kim jestem, więc mogę się tylko zaśmiać i robić dalej swoje. I dalej będę szczęśliwa i będę doceniała to, co już mam i pacowała na więcej, by i mój syn był co najmniej tak szczęśliwym człowiekiem, jak ja. A tak na marginesie. Nie jestem idealna. Mam czasem jakiś kłopot, coś mi się nie uda i jak każdy czasem czymś się martwię. Jednak po jednym kroku w tył potrafię zrobić pięć kroków do przodu.
  • ta szczęśliwa 2017.01.21 [01:19]
    gość dziś [00:10] O jaki piękny język. Od razu widać, że pisze to osoba na wysokim poziomie kultury, zadowolona z życia, życzliwa i kochająca świat, w którym żyje. Zanim zaczniesz kogoś obrażać, to może najpierw przeczytaj ze zrozumieniem i w całości, co piszę, zamiast wybierać tylko wygodne dla Ciebie fragmenty. To, że dostałam dobry start do rodziny nie znaczy, że nic sama nie robię i się nie rozwijam w nauce i pracy oraz codziennym życiu. Całe życie mocno się napracowałam, by osiągnąć swoje cele i umiałam wykorzystać możliwości, jakie dał mi los. Ale co może wiedzieć o inwestowaniu w siebie osoba, która rozwija się jedynie w sztuce hejtowania. To dość osobliwy sposób poprawiania sobie nastroju. Zawsze mi się wydawało, że zajmują się tym osoby, które nie potrafią nic osiągnąć w innych kategoriach życia. No ale może się mylę. Jedno muszę Ci przyznać. Rzeczywiście jestem nieudacznikiem, ale w dziedzinie obrażania ludzi w internecie. To nie moja bajka. Nie bawi mnie to zupełnie. Jeśli Ty masz z tego satysfakcję, to chyba nie jest normalne. Radziłabym Ci się zastanowić, skąd się w Tobie kumuluje tyle złości, zrelaksować się przy książce, iść na jogę albo wyżyć się na worku w siłowni, bo to niezdrowo. Negatywne emocje mogą się przyczynić do powstania prawdziwych chorób i dolegliwości somatycznym. Zadbaj o swoje zdrowie i wyluzuj się. Widzę, że dziś masz kiepski nastrój, więc życzę Ci jutro milszego dnia.
  • gość 2017.01.21 [01:27]
    Często sławni i bogaci ludzie właśnie mają depresję.
    xxxxxxxx
    Równie często albo i częściej szarzy biedacy mają depresję. Tylko po pierwsze o ich problemach nikt nie trąbi w prasie i tv. Po drugie to zwykle ludzie słabo wykształceni, którzy nawet nie wiedzą, co to jest depresja i nie spodziewają się, że ktoś z ich bliskich może na nią cierpieć. Obniżony nastrój biorą np. za zwykłe marudzenie. Po trzecie depresja to choroba, którą powinien zdiagnozować lekarz na podstawie zleconych badań. Tak samo jak diagnozuje się wrzody żołądka albo zapalenie oskrzeli. Bo to nie jest tylko kwestia tego, że ktoś jest smutny. To nie o to chodzi. Depresję wywołują konkretne zmiany w funkcjonowaniu mózgu. Ta choroba może się pojawić nawet u osoby, która obiektywnie patrząc ma wszystko i powinna być szczęśliwa. Bogaci też chorują na depresję i na inne choroby. Skoro bogacz może mieć katar czy zwyrodnienie kręgosłupa, to i depresja, schizofrenia lub nerwica natręctw może go dopaść. Dokładnie tak jak i biednego.
  • gość 2017.01.21 [01:35]
    i w tym domu ponura jak noc 16latka, obrazona na caly swiat,.
    xxxxxxxxx
    Czy tą dziewczynę ktoś zaprowadził do lekarza psychiatry lub przynajmniej do psychologa? Czy pedagog szkolny i nauczyciele zainteresowali się taką uczennicą? Czy rodzice nie wytykali jej, że jest ponura a powinna być szczęśliwa jeszcze bardziej ją tym dołując? Nie można zostawić takiego dziecka bez pomocy przez lata. Przecież to nie jest normalne zachowanie nastolatki, nawet zbuntowanej stosownie do wieku, więc powinno wzbudzić zainteresowanie otoczenie. Jak można było dopuścić, by stan tego dziecka tak się pogorszył, by aż uciekła z domu. To dziecko powinno być otoczone opieką i leczone.
  • gość 2017.01.21 [01:48]
    Uważam, ze ja mam życie "usłane różami". Ciężko sobie na to życie zapracowałam i wielokrotnie kaleczyłam się kolcami tych róż, ale nie narzekam. Mam ciepło, jedzenie w lodówce, udane dziecko, fajnego męża, miłe sąsiadki, sympatyczne koleżanki, sklepy blisko, porządek w mieszkaniu (już naszym, a nie banku), mam czym wozić swój tyłek, jestem w miarę zdrowa, lubię swoją pracę. Czego można chcieć więcej?
  • gość 2017.01.21 [01:50]
    gość dziś [01:48] Niemożliwe, nie istniejesz oczko.gif
  • gość 2017.01.21 [03:39]
    Haha " klawe" życie to mają Ci co sie opierd....i jeżdżą po świecie według autorki.......autorko masz klawe myślenie , Brawo! usmiech.gif
  • gość 2017.01.21 [03:42]
    Pozdrawiam wszystkich szczęśliwców, którym ułożyło się w życiu. A pozostałym, których boli wątroba, że inni mają lepiej, życzę, żeby im w końcu ta wątroba pękła.
  • gość 2017.01.21 [03:50]
    Klawe zycie to maja Ci , którzy własne poczucie wartości tworza na takich portalach . Oczywiście wszyscy jeżdżą mercedesem prosto z salonu, dzieci mają bezproblemowe , mąż przynosi śniadania do łóżka a sprzataczka sprząta 400 metrowy dom. .... i koniecznie obrobione w Photoshopie zdjecie swojej tlustej facjaty wrzucają co 4 dni na Facebook, bo jak " przyjaciele" zlajkuja to znaczy.....ze.... " Mam Klawe Życie" wiec jestem szczęśliwy usmiech.gif tępota postępujaca .
  • gość 2017.01.21 [03:53]
    Spierdaaaawaj z tym prowem trolico!
  • gość 2017.01.21 [07:21]
    Nim rzucisz na tace p*****lnij się w glace.
  • gość 2017.01.21 [09:16]
    Samozachwyt nad sobą, bo rodzice wszystko dali a dama nic nie robi.
  • gość 2017.01.21 [11:14]
    autorko ja myśle że sytuacja twojej znajomej to taki pudrowany syf, gdyby nagle została sama bez wsparcia rodziny i ich pieniędzy byłoby cieniutko, osoby samodzielne są bardziej zaradne życiowo i poradzą sobie same w każdej sytuacji nie muszą się ślizgać przez życie po plecach mamusi, tatusia, wujka itp. mało tego nie widzisz że twoja koleżanka jest pusta, pewnie nie zna wartośc****eniądza już sam fakt że lubi się przechwalać w towarzystwie swoim statusem źle o niej świadczy bo skoro wszystko ma to czemu musi to innym wypominać by dowartościować się czyimś kosztem, myslę że jedne co ceni w życiu to pieniądze i wygląd poza tym zycie lubi bywać przewrotne i brutalne dzisiaj ma pełno lud******oło siebie a jutro może zostać samotną i bez środków na życie
  • mam przez***biście 2017.01.21 [15:02]
    Ja mam przez***biście w życiu. Dostałam w spadku 4 kamienice po dziadkach, których nawet za bardzo nia znałam, bo mieszkałam z rodzicami na drugim koncu Polski a matka teściowej nie znosiłą, więc się nie kontaktowaliśmy. Nigdy nie lubiłąm pracować ani się uczyć, więc pewnie bez tego byłąbym teraz na kasie w Biedrze. A tak to se mogę fruwać po świecie i wydawać szmal na zachcianki, bo biorę co miesiąc taką kasę za wynajmowanie, że już nie wiem, na co to wydawać. W tym roku już sobie zamówiłam 2x narty w Alpach, wakacje z nurkowaniem na rafie oceanicznej i plażing-smażing w Emiratach. A pewnie na tym się nie skończy. Z partnerem w życiu się nie ożenię, bo nie chcę wspólnoty. Daję mu kieszonkowe i też on może nie pracować zawodowo, ale ma sprzątać dom i gotować, bo ja nie lubuję tego. Dzieci nie mam to to ograniczenia i niewyspanie tylko. Poza tym nie wyobrażam sobie, że miałabym zmieniać osrane pampersy. Fuj. Tylko prostaczki mogą się w g*****e babrać i uważać, że to normale i fajoskie. Wole weekendy w spa. Wszystkie koleżanki mi zazdroszczą a na fejsie mam mnóstwo lajków.
  • gość 2017.01.21 [15:07]
    Ja mam życie usłane różami. Jestem ogrodnikiem.
  • spaghetti88 2017.01.21 [17:01]
    Zawsze znajdzie się ktoś, kto jest w lepszej i kto jest w gorszej sytuacji od nas. Może brakuje Ci wiary w siebie? Pewności? Przez to właśnie, że w takiej rodzinie się wychowałaś. Choć uważam, że należy brać życie w swoje ręce i iść wbrew temu, co myślisz-przed siebie. Polecam Ci terapię, szczególnie w poradni http://psycholog-ms.pl/poradnia/ , popracują z Tobą nad wiarą w siebie i dążeniem do celu. Wiesz jaka to satysfakcja dojść do czegoś własnymi siłami. Tego Ci życzę, wtedy takie myśli nie będą Cię nachodzić usmiech.gif
  • do 15 02 2017.01.21 [19:11]
    Chcesz powiedzieć, że prostaczki mają dzieci, skoro przebierają im pampersy? To chyba Twoje myślenie jest prostackie. Rozumiem, że ktoś nie chce dzieci, ale wyrażać się w ten sposób o innych to po prostu przesada.
  • gość 2017.01.21 [19:26]
    Ja mam takie wzdecia wiecznie puszczam baki. Caly czas. Wstyd gdzies isc. Do znajomych nie chodze. W pracy wiecznie musze wychodzic do wc. W sklepie nieraz nie moge i musze.
  • do 19 11 2017.01.21 [22:28]
    Kobieta na poziomie może mieć dziecko, jeśli chce. Dlaczego nie? Ja akurat wolę swojego Yorkusiunia, ale rozumiem, że ktoś może woleć bobaska. No ale przecież nie będzie wyperfumowana francuzką perfumą sama pieluch zmieniać. Jak sobie powyślę, że mogłoby mi walić gównem spod tipsa, to mi niedobrze i mam aż dreszcze. Takimi rzeczami niech się ojciec zajmuje albo niech część kieszonkowego przeznaczy na nianię i ona niehc się w g*****e babra. Bogata konbieta nie musi i może to zosawić dla jakies prostaczki, która za dyche wszysto zrobi. Jakbym miałą mieć dzieciaka, to bym go brałą, jakby był już umyty i pachnący. Psiutka też daję do psiego fryzjera we wtorki a nie myję mu tyłaka sama.
  • Czarny Księżyc 2017.01.22 [17:02]
    Zawsze może to się zakończyć wizytą w worku nylonowym np. wskutek wojnyjezyk.gif .
    Na obrazku prawie jak czekolinda.Mój rok produkcji 1973 . Szukam dziewcząt urodzonych najlepiej w 1973 albo 1974 r.Przeprowadzam tylko negocjacje w tej sprawie które są twardsze od diamentu.Nie jak Polska z UE.Zainteresowane zapraszam.Chętnie poznam pierwszą lepszą na podryw.Preferuje najbardziej 4/5.3 1/2 5/7 17/19 11.1973
  • gość 2017.01.22 [17:21]
    Nie na takich ludzi.
  • gość 2017.01.22 [17:44]
    tak naprawde uslane rozami zycia ma ten, kto ma powody wierzyc, ze jesli te "róze" znikna, bedzie umiał usłać innymi zycie na nowo. Dlatego dobra materialne sa mniejj wazne, niz to co ma sie w głowie. I tak np moi dziadkowie mieli przed wojnę wspanialy dom, sluzbe itd. Z wojny wyszli w tym co mieli na sobie. Ale dzięki wyksztalceniu i parcowitosci szybko odrabiali straty, dali rade i to bardzo dobrze.
    Dam inny przyklad: Za głebokiejj komuny, kiedy pensja wynosiła W PRL 20 dol ,znajomy dostal bardzo dobry kontrakt za granica, za pieniadze normalne tam, a wrecz abstrakcyjne u nas. Po dwuletnim pobycie, kiedy wrócił do kraju, obliczył,ze do konca zycia nie musi pracowac , moze zyc z procentów. Zwolnil sie z pracy ( bo jako inzynier mialby nadal 20, no moze -30 dol), przepuszczal kase, bo i tak uwazal, ze mu nigdy nie zabraknie. No i co? Calkiem szybko przyszly inne czasy, dolar polecial tak, ze jego oszczednosci zrobily sie smieszne...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...