Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dostałam na chrzcinach koperte w środku...

Polecane posty

Gość gość

A w środku kartka z melodyjka i podpisy dziadków. Osobno dali srebrną wygrawerowaną łyżeczkę. Nie uważacie że to trochę skąpstwo? Nie sa biedni, mają mieszkanie 3 pokojowe, 2 emerytury i troszkę oszczędności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to idź i im to powiedz. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chrzciny to nie wesele,co bys niby dostac chciała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prowo,nie wierze by autorka była aż tak roszczeniową suką:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi teściowie też nic nie dają dzieciom i mam to gdzieś tylko wkurza mnie że jak teściowa przychodzi to mi pół lodówki potrafi wybrać. Bo jak twierdzi "przecież i tak Ci się zepsuje''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uuu ale nie dobrzy dziadkowie tylko kartka i łyżeczka. a ty co dałaś swojemu dziecku na chrzciny co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściowa wymiata lodówkę??? Ha ha ha, zaradna na swój sposób, ale kultury za grosz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to temat o chrzcinach.Dziecko dostało prezent,ale mamuśka zła bo nie dostała koperty w łapę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale coś dali. Kiedy urodziła się moja córka teściowa nie kupiła jej nawet spioszkow, a babka męża przyniosła ptasie mleczko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze mnie dziwi roszczeniowość i materializm rodziców dziecka przyjmującego sakrament chrztu lub komunii św. Pytam się dlaczego zdecydowałaś się na te uroczystość? Czy wiesz jakie jest założenie przyjęcia chrztu? Bo mam wrażenie ze się pogubiłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja się cieszę gdy dzieci dostają pamiątkowe prezenty. Sama nie mam pamiątek z dzieciństwa, a to takie miłe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na chrzciny daje sie pamiątkowy upominek a pieniądze jak ktoś uważa. Na roczek juz mozna cos sypnąć ale to tez nie obowiązek. Uważam ze łyżeczka bedzie piękna pamiątka po dziadkach gdy juz och nie bedzie. Myśl autorko o co chodzi w życiu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takim jak ona chodzi tylko o kopertę.Chrzciny to nie ślub,piękny prezent dostalo dziecko,będzie miało pamiątkę,ale mamusia wolałaby kaskę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja szczerze mówiąc nie lubię takich p*****l jak jakieś łyżeczki itd. Zawsze wala się to gdzieś i nie wiadomo co z tym zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sypnąć na roczek?Chyba mamuśce.Fajnie dac pieniążek dziecku które jest świadome wartosc****eniądza i same moze cos sobie ze nie kupic,a te ''roczki''wymyslono na siłę po to żeby mamusski mogły dodatkowa kaskę zgarnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:22 to napisz od razu w zaproszeniu ze zamiast prezentu kasa.O to przecież chodzi w tym wszystkim,prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dobrze zrobili dziadkowie,widocznie widzą jaka autorka pazerna jest,a tak dziecko pamiatke bedzie miało,chyba ze ja ze złości mamcia do śmieci wyrzuci.Masakra,ja jak zapraszałam na chrzciny to liczyłam na samą obecność bliskich,nie przyszłoby mi w zyciu do głowy liczyc na prezenty,a w dodatku komentowac je do innych czy w necie...słów brak,po prostu brak słów,co ty za wartosci temu dziecku przekarzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to nie ja jestem autorką, a swojego dziecka nie chrzczę, a jak będzie chrzest to będzie tylko skromna ceremonia w kościele. :P Po prostu nie lubię takich p*****l. Mój syn dostał na chrzest łańcuszek od dziadków i już 15 lat wala się z miejsca na miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka wie nawet ze dziadkowie mają''troszke oszczędnosci''niby skąd?albo prowo,albo aż tak pazerna suka co tak niucha za kasą ze wie kto ile odłożone ma.Oj,ode mnie to byś autorko grosza nie zobaczyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja własnie nie dostałam nigdy łancuszka,tylko zawsze słodycze i kasa,którą zgarniała matka:(Nie pisze nawet o chcrzcie bo wiadomo nie wiem co dostałam bo pamiatki zadnej nie mam,na komunii chwile widziałam koperty,matka je capnęła,a ja zostałam z bombonierkami,biblia i encyklopedią:(Potem słuchałam jak kolezanki opowiadaja co sobie kupią za kase z komunii i chciało mi sie ryczec:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takich masz rodziców. Mój syn zebrał na komunię ponad 6 tys i grosza mu nie zabrałam :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wierzę że to prawdziwa historia...Matka żali sie na forum że dostała na chrzest od dziadków tylko srebrną łyżeczkę,a dziadkowie maja 3 pokojowe mieszkanie i oszczędności(skąd ona może o nich wiedziec i przede wszystkim co jej do tego)nie wierzę,nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No...najlepsze ze jak brat miał komunię pare lat pozniej to jemu kasy nie zabrała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hehe ale jaja...ciesz się że w ogóle coś ci dali bo obowiązku nie mieli.żeby żądać od dziedków nie wiadomo czego na chrzest,bo mają 3 pokojowe mieszkanie...hahahahahahaha:Dja bym ci dała,ale łyżką w łeb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skromnie. Przeciez to tylko pamiątka chrztu. Wypada dać chociażby ubranko dla dziecka. Gdyby rzeczywiście nie mieli pieniędzy to bym zrozumiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawdziwe prezenty na chrzciny to dziś zaczynają się od 5.000 zł wzwyż. Jak dasz mniej to jesteś dziot i skąpiradło. Nie stać cię na taki prezent to żebrak z ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taka łyżeczka przecież przynajmniej z 200 zł kosztuje, więc o co chodzi.. Normalny prezent. W głowach się poprzewracało. Jeszcze 20 lat temu nikt nie traktował dzieci jak 8 cudu świata, a dzisiaj każdy po jednym wychuchanym królewiczu, skaczą koło niego jak małpa na gumie i oczekują, że rodzina i znajomi będą robić to samo, a do tego obsypywać złotem. I to z każdej byle okazji, na którą kiedyś dzieciak dostawał lizaka lub jakąś d**erelę i był zadowolony, a teraz na byle Mikołajki by chcieli po 500 zł od każdego, a jak nie to kwasy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Emerytury i m3 plus rzekome oszczędności, to nie są wielkie zasoby. Jedno umrze, zostanie 1 emerytura i będzie w ogóle tragedia. Ciekawe czy wtedy będziesz z chęcią dawać babci tysiaka co m-c żeby miała na normalne jedzenie leki, lekarza bez czekania pół roku.. Nie ma to jak rządzić się cudzą kasą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×