Odpowiedz na ten temat

inseminacja- komu się udało?

  • mycha12300 2009.03.26 [14:57]
    czesc dziewczynki,,,dawno mnie tu nie było,,,ale dzisiaj mam szczególny powód,,,po czwrtej inseminacji udalo sie w koncu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dzisiaj dowiedzialam sie---jestem chyba najszczesliwsza babką pod słońcem,,,,takze dziewczyneczki---nie traccie nadziei---skoro mi sie udalo Wam tez musi...trzeba tylko troszke wiary i cierpliwosci,,,trzymam kciuki za Was wszystkie,,,BĘDZIE DOBRZE!!!!!!!!!MUSI BYĆ!!!!!!!!
  • Zobacz także: Strefa Wolnych Myśli: Zapłodnienie in vitro

  • puma 26 2009.03.27 [15:13]
    Dziewczyny nie ma co sie zalamywacusmiech.gif Nam też się uda, w końcu przyjdzie na nas czas usmiech.gif Ja już czekam 6 lat na upragnionego dzieciaczka. Jednak slyszymy te dobre wiadomosci ze komus sie udalousmiech.gif i to bardzo podnosi na duchuusmiech.gif Pozdrawiam wszystkie starajace sie i oczekujace na dzidzieoczko.gif
  • Meg30K 2009.03.27 [18:02]
    mycha12300
    mycha przeczytałam twoją wypowiedż i tak mnie uradowała, że się popłakała, bardzo bardzo się cieszę, nawet nie wiesz jak podniosłaś mnie na duchu. Bardzo cię proszę napisz jakie leki używałaś, jaki mieliście problem no i u kogo robiłaś te inseminację. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze usmiech.gif
    Ja niestety dostałam miesiączkę jestem po II insem. spóżniał mi się okres i myślałam, że to już ale niestety smutas.gif . Dzisiaj wykupiliśmy dla mojego męża leki bo ma b.złe nasienie, miesiąc odpuszczamy a w maju do trzeciej insemin.
  • margareta1 2009.03.28 [17:57]
    dziewczyny mam doła w tym miesiącu nie będę miala inseminacji owulacja wypadła w weekend i nikt mi jej w szpitalu nie zrobi ja coś mam pecha bo zawsze jest coś nie tak a to jajeczko juz pęklo teraz znowu nie w ten dzien.na duchu podczymuje mnie jedynie to że po tej laparoskopi lekarz powiedział ze teraz jest tam wszystko ok i że powinno się udac naturalnie( dodam że u męza wyniki dobre)powiedział nawet że naturalnie moze prędzej uda się utraić w ten dzien . przed nami teraz pracowity weekend i ciekawe czy cos z tego wyjdzie ja juz sama nie wiem co o tym myślec
  • Meg30K 2009.03.28 [18:07]
    margareta1
    wiesz mi też wypadła inseminacja w weekend ale zaproponował mi lekarz u niego w gabinecie i mam taki układ z nim ,że jeżeli owulacja będzie od pn-pt to mogę w szpitalu a jeżeli w sb-nd to prywatnie.Powiedz mi jak wygląda laparoskopia czy to da się z nieść i gdzie miałaś to robione bo umnie lekarz powiedziaół że próbujemy 6 inseminacji jeżeli nie wyjdą to robimy laparoskopie(choć HSG wykazało że są drożne).Napisz coś więcej o laparo.
  • mycha12300 2009.03.29 [10:25]
    Droga Meg 30usmiech.gif
    Na początku chcę Ci napisać, żebyś nie traciła nadziei,,,jam niałam problem z tzw. niepłodnością idiopatyczną, czyli niewiadomego pochodzenia,,,wiesz,,,tzw.blokada psychiczna...ze mną niby wszystko było w porządku---wyniki bardzo dobre,,,u męża wręcz rewelacyjne,,,i co? ---i nic...i tak przez kilka lat...latem 2008r miałam robioną laparoskopię w celu zdiagnozowania drożności jajowodów---wszystko w porządku...więc cóz ...zdecydowaliśmy się na inseminację,,,pierwsza próba nieudana(totalna załamka),,druga---to samo, ale byłam już gotowa na niepowodzenie...po trzeciej inseminacji nawet nie myślałam o rezultatach(może temu, że nia miałam za bardzo na to czasu,,,straciłam pracę,,,a dodatkowo w naszym domu pojawił się nowy pupil---4,o mięsięczny Alaskan Malamute---więc w ogóle o tym nie myślałm---może i dobrzeusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif i mimo tego że okres spóźniał mi sie już kilka dni to nie robiłam sobie nadziei,,,ale pewnej nocy poczułam dość silne ból jajników---dalej byłam sceptycznie nastawiona ale postanowiłam zrobić test i ku memu wielkiemu zdziwieniu---DWIE KRECHY---nie mogłam w to uwierzyć więc zaraz następnego dnia drugi test i TO SAMO!!!.Ale może przejdę do leków zeby Cie nie zanudzać---tak wiec przed 1 insem. przez trzy cykle brałam-od 5 do 9 dnia cyklu clostylbegyt,pózniej duphaston od 14 do 25 dnia cyklu,,,,Potem przed insemą było tak samo, tylko dodatkowo 13 d.c.badanie pęcherzyków i zastrzyk Pregnylu, a 14 d.c. insema i od 15d.c. Duphaston.Ja leczę sie u Prof. Szamatowicza w Białymstoku---naprawdę polecam ---cudowny człowiek. pozdrawim Ciebie i wszystkie Staraczki...dziewczyneczki powodzenia WEam wszystkim ---trzymam kciuki,,,
  • Meg30K 2009.03.29 [11:17]
    Mycha12300
    bardzo Ci dziękuję za odpowiedż, powiedz mi tylko czy ta laparoskopia jest mocno bolesna?
    Słyszałam o twoim doktorze ale niestety ja do Bałegostoku mam 500 km i ze względu na moją i męża pracę ciężko nam tam dojeżdżać.
    Choć ciągle mówimy, że jeżeli ostatecznie zdecydujemy się na in vitro to tylko w Białymstoku.
  • mycha12300 2009.03.30 [09:44]
    Meg 30
    Jeśli chodzi o laparoskopię to jest to zabieg wykonywany pod narkozą, więc całkowicie bezbolesny...robią nacięcie w pępku o dł. ok.1cm- jak znieczulenie już odejdzie to czuć jakiś tam dyskomfort(w końcu to świeża rana)ale bez przesady,,,nie jest źle, tym bardziej, że dla maluszka kobieta gotowa na wszystko,,, a to wcale nie jest takie straszne jak się może wydawać,,,tak więc trzymam za Ciebie kciuki,,,a jeśli chodzi o Prof.Szamatowicza to gdybyście mieli czas to gorąco zachęcam chociażby na jedną wizytę,,,naprawdę warto,,,on Wam wszystko wytłumaczy,,,odpowie na każde pytanie,,,to specjalista wysokiej klasy>>>gdybyście się zdecydowali na wizytę to daj znać wtedy podam Ci dokładny adres gdzie przyjmuje,,,i tel...pozdrawiam serdecznieusmiech.gif
  • mycha12300 2009.03.30 [14:54]
    ...aha i jeszcze jedno ---wizyta U Prof.Szamatowicza kosztuje 100zł +50zł ew.USG,,,natomiast inseminacja jest całkowicie darmowa,,,tak jak i laparoskopia,,,mimo tego żeProf. przyjmuje prywatnie to wszystkie te zabiegi robione są na ubezpieczenieusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif a to moim zdaniem ogromny plus//'/pozdrawiam")
  • margareta1 2009.03.30 [19:51]
    ja juz po owulacji była w niedziele od rana bolał mie brzuch w tym cyklu jakoś mocniej niż zwykle nie wiem czy to ma jakies znaczenie ale mialam dwa pęćheżyki a zazwyczaj tylko jeden .wszystko odbyło się jak to mówią po bożemu ale mam wątpliwości czy coś z tego wyjdzie po tym wszystkim jakoś trudno i w to uwierzyć jak nic nie wyjdzie to za mesiąc sprubujemy jeszcze raz inseminacji.no ale po tym co mówił lekarz cień nadzieji mam
  • MelaRH 2009.03.30 [23:37]
    Witam dziewczyny,
    my z mężem staramy się o dziecko od 2 lat, miesiąc temu dowiedzieliśmy się wreszcie co jest przyczyną, cierpię na bezpłodność immunologiczną, tzn. zabijam plemniki męża. Na to nie ma leku, więc czeka nas inseminacja. Wcześniej jeszcze mam mieć zrobione badanie drożności jajowodów,a słyszałam, że to badanie nie jest przyjemne, czy to prawda?? Będę wdzięczna za odp.
    druga sprawa - rozmawiacie o swoim problemie z najbliższą rodziną (rodzice, rodzeństwo) i czy spotkaliście się z związku z tym z bezdusznością ze strony tejże rodziny?? Bo my niestety bardzo, żadnego wsparciasmutas.gif
    Pozdrawiam
  • mycha12300 2009.03.31 [08:51]
    Droga MelaRH
    Pytasz o badanie na drożność jajowodów---to nic innego jak laparoskopia, czyli zabieg a nie badanie(pisałam o nim nie dalej jak wczoraj-str.5)przeczytaj sobie ale nie masz się czego bać,,,to nic strasznego---sama przez to przechodziłam...jeśli chodzi o wsparcie ze strony rodziny to byliśmy w lepszej sytuacji od Was---wspierali nas jak mogliusmiech.gif ale wiesz co ---nawet jeśli brak Wam wsparcia w Rodzinie to macie jeszcze przecież nas---wszystkich starających się o dzidziusia,,,my najlepiej wiemy przez co przechodzicie,,,trzymamy kciuki,,,a i Wam na pewno się udausmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
  • Meg30K 2009.03.31 [10:26]
    MelaRH
    kochana mycha ne ma racji, jest badanie na drożność jajowodów nazywa się HSG- i jest to tylko badanie (do laparoskopi daleka droga), HSG jest zabiegiem małoinwazyjnym, polega on na tym, że podadzą środkek odłużający abyś się nie denerwowała ale będziesz świadoma, wpuszczają do macicy kontrast który wypełnia macicę i musi przepłynąć przez jajowy, i wtym czasie kiedy ginekolog wpuszcza kontrast nad brzuchem zjeżdża maszyna, która robi zdjęcia rentgenowskie.I to jest koniec badania.Jest troszkę nie przyjemny ale trwa króciutko, to nie jest ból ja odczuwałam w tym momencie kiedy podawali mi kontrast tak jakby mi się strasznie chciało siusiu usmiech.gif Ja ma piękne zdjęcia które pokazują że jajowody są drożne ale i tak w ciążę nie mogę zajśc smutas.gif i dopiero teraz po kilku latach lekarz zaproponował, żebyśmy zrobili laparoskopie w celu zajżenia co tam się dzieje, trochę tego nie rozumie no ale nie jestem lekarzem.
  • mycha12300 2009.03.31 [12:52]
    sorki dziewczynki za wprowadzenie w błąd---na przyszłość będę bardziej uważać na to co piszę,,,ja nie miałam badania o którym piszecie,,,więc temu też nie wiedziałam, że takoweż istnieje...jeszcze raz przepraszam...usmiech.gif pozdrawiam
  • MelaRH 2009.03.31 [12:55]
    Dzięki dziewczyny za informacje i wsparcie. Chciałabym mieć to badanie już za sobą, trochę się boję i mam złe przeczucia co do wyników, ale nic, poczekamy, zobaczymy.
  • puma26 2009.03.31 [16:30]
    Ja też miałam HSGsmutas.gif mnie bardzo bolało ,zdięcie wyszło piekne (jak to lekarz powiedział przykład książkowy). No ale niestety 4 inseminacja porażka smutas.gif ja nie mam juz sił na kolejną inseminacje ,jestem totalnie załamana smutas.gif Myślę nad invitro. trzymam za Was kciuki i pozdrawiam cieplutkousmiech.gif
  • grace777 2009.03.31 [18:43]
    Hej dziewczyny, ja jestem w 12 dc, zazywalam od 5 do 9 clo. Dzisiaj poszlam na USG i umowic sie na inseminacje. Okazalo sie, ze w jednym jajnku mam pecherzyk 26 mm, a w drugim dwa jeden 18 a drugi 20mm. Lekarka powiedzial mi , zebym dzisiaj zrobila zasrzyk z pregnylu i w czwartek o 17 mialabym ins. Umowilam sie na czwartek ,tak jak kazali zapodalam sobie dzisiaj zastrzyk ale w drodze do domu wszystko przemyslalam i doszlam do wniosku , ze to sa naciagacze, i ze nie bede robic tego zabiegu. Przypomnialao mi sie jak ostatnio lekarz mi mowil ze ins. powinna byc po 24 godzinach od zastrzyku a teraz nagle 48 godzin po ...??? Jestem poprostu wsciekla na na to wszystko! Ja juz nie wierze ze bede miala dziecko, marze zeby zamomniec o tym wszystkim, zeby poosiadanie dziecka przestalo byc moim pragnieniem i zebym wkoncu pogodzila sie z tym faktem !!!
  • aness1 2009.03.31 [19:54]
    witam, mam pytanie, wczoraj 19 dzień cyklu miałam podany pregnyl , pęcherzyk miał 27 mm, a dzisiaj miałam insyminację i jak lekarz robił USG, jużpęcherzyk był pęknięty? czy ta insyminacja miała sens, dokładnie nie wiem kiedy pęcherzyk pękł, czy dzisiaj rano, czy wczoraj godz 20? proszę może ktoś mi coś powie na ten temat
  • Paga 2009.03.31 [20:06]
    Grace, z tego to wiem to po Pregnylu pęcherzyki pękają po ok 36 godz. I jest tak, jeśli mąż ma dobre wyniki to inseminacje można zrobić przed tą 36 godz., żeby chłopaki czekały.
    A jeśli plemniki są słabe to robi się po 36 godz. żeby to komórka czekała na nich.

    Tak więc może zalecenia lekarza miały jakiś sens.

    Mam nadzieję, że już wkrótce bardziej pozytywnie podejdziesz do sprawy i podejmiesz znów walkę.

    Najgorsze to się poddać i nie mieć nadzieji!

    Pozdrawiam
    Paga
  • Paga 2009.03.31 [20:07]
    Aness, powyższa odpowiedź jest w takim razie i dla ciebie usmiech.gif
  • grace777 2009.03.31 [21:13]
    paga, dziekuje za informacje. Wiesz dla mnie teraz najgorsza jest mysl, ze walcze o cos co sie nigdy niestanie ...chcialabym poprosu zaczac normalnie zyc, bez odliczania , przeliczania dni , bez ciaglego zwalniania sie z pracy i błagania, zeby jakis lekarz mnie przyjal .. i postanowilam, ze koniec z zaklopotaniem kiedy padnie pytanie o dziecko, poprosu bede mowic bez ogrodek , ze jestem bezplodna. Wam zycze powodzenia bo latwiej mi uwierzyc , ze Wam sie uda , naprawde !
  • Paga 2009.03.31 [21:58]
    Grace, wiem ze Cie to teraz nie pocieszy, ale myślę że każda z nas przeszła taki etap zwątpienia, pomstowania na los na Boga i zmęczenia. Ale powiem Ci że to trzeba poprostu przejść i przezwycieżyć. Ja też mam różne fazy. Ostatnio np. odciełam się od wszystkich znajomych które są w ciaży albo z malymi dziećmi. Ale nie można się temu wszystkiemu poddawać, trzeba cały czas wierzyć i toczyc walke - przede wszystki z samym sobą. Po to jest to forum, nie tylko by sie wymieniać wiedzą, ale przede wszystkim by się wspierać i czerpać z niego nadzieje.

    Trzymam za Ciebie kciuki

    DO BOJU!!!
    Paga
  • MelaRH 2009.03.31 [22:03]
    Ja niestety z mówieniem, że jestem bezpłodna mam złe wspomnienia i teraz nie mówię. Informuje ludzi, że jeszcze czekamy z tą decyzją, że mamy jeszcze czas. Ludzie, których nie dotyczy ten problem nie potrafią nas zrozumieć i mówią wiele przykrych słów. Ja jestem tego żywym przykładem. A najgorzej jest gdy tymi przykrymi słowami dobija Cię własna rodzina. Ale na szczęście jest jeszcze we mnie iskierka nadziei, że prędzej czy później się uda...
  • anielka_33 2009.04.01 [00:28]
    Dlaczego nikt nie odpisał na mojego posta?
  • BUBA31 2009.04.01 [20:40]
    Witam wszystkich. Jestem nowa dzisiaj pierwszy raz czytam wypowiedzi. Ja właśnie czekam na pierwszą inseminację.Dzisiaj pierwszy dzień cyklu , w piątym clostylbegyt i dopiero wtedy.
    Ja też się strasznie denerwuje.

  • Meg30K 2009.04.01 [22:15]
    APEL DO WSZYSTKICH DZIEWCZYN !!!

    KOCHANE MY NIE JESTEŚMY B E Z P Ł O D N E !!! bezpłodność to stan nieodwracalny, nasz przypadek nazywa się niepłodność.

    GRACE DO CHOLERY WEŻ SIĘ W GARŚĆ, NAJCHĘTNIEJ PRZEŁOŻYŁABYM CIĘ NA KOLANO, NIKT NIE MÓWIŁ ŻE BĘDZIE ŁATWO, ALE NIE MOŻNA SIĘ PODDAWĆ, JEŻELI MUSISZ ODPOCZĄĆ TO ODPOCZNIJ....ALE NIE TRAĆ NADZIEI....NIE POZWALAM CI !!!!
    JA WALCZE JUŻ 10 LAT I DOPÓKI LEKARZ NIE POWIE MI ŻE NIE MAM ŻADNYCH SZANS TO NIE PRZESTANĘ WALCZYĆ.
    KOCHANA SCISKAM CIE GORĄCO ZASTANÓW SIĘ NA SPOKOJNIE CO JEST NIE TAK, MOŻE WARTO POMYŚLEĆ O ZMIANIE LEKARZA?
    A JEŻELI CHODZI O MÓWIENIE O SWOIM PROBLEMIE TO JA STWIERDZIŁAM ŻE NIE WARTO TEGO UKRYWAĆ, LUDZIE KTÓRZY Z TEGO POWODU MOGĄ ZROBIĆ NAM PRZYKROŚĆ TO TACY KTÓRZY NIE MAJĄ NA TEN TEMAT WIEDZY, CZĘSTO SĄ TO LUDZIE "NIŻSZEJ KLASY SPOŁECZNEJ"-MAM ICH W GŁĘBOKIM POWAŻANIU!
    PAMIĘTAJ GRACE ŻE NIE JESTEŚ SAMA DZISIAJ CO 5-TA PARA W POLSCE MA TAKI PROBLEM I NIEDŁUGO ZAPEWNIAM CIĘ BĘDZIE TO CHOROBA SPOŁECZNA....NIE MA SIĘ CZEGO WSTYDZIĆ.....NAPEWNO NIE JESTEŚMY GORSZE!!!!!
  • Meg30K 2009.04.01 [22:23]
    anielka_33

    Bardzo smutna jest twoja historia wielki ukłon w twoją stronę za odwagę jaką trzeba mieć aby podjąć kroki dot.adopcji.
    Ja jak pisłam wcześniej jestem 10 lat po ślubie ale jeszcze nie dorosłam do tej dezycji.Jeżeli będziesz miała czas to namawiam Cię do przeczytania książki(a może już ją czytałaś) pt"Wieża z klocków" o kobiecie, która nie mogła zajść w ciąże i zaadoptowała dziecko.
    Ciekawi mnie jakie leki twój mąż zażywał, bo u mojego męża też okazało się że jest fatalne nasienie.Proszę napisz.
  • jumark 2009.04.02 [08:23]
    Cześć dziewczyny czytam i czytam waszę wypowiedzi i jedna mi się bardzo spodobała.Któraś z was piszę o profesorze Szamatowiczu ja leczę się u docenta szamatowicza i też w ten wtorek podchodzę do III inseminacji a któraś z was pisała że jej się udała jak ja bym chciała żeby i mi się udało.Ja ogólnie to lecze się już od 2 lat tak naprawdę.Bo po ślubie to jestem już 9 lat i nic.Czy któraś miała podobne sytuację.Badania moję po laparoskopi są dobre wyniki męza też są super.Szamatowicz mówi że to pewnie blokada bo nic innego nie widać.Jak mi się nie uda teraz to jeszcze 2 razy spróbuję a potem to chyba trzeba myśleć o invitro choć to bardzo kosztowne i nie wiem a też się nie udaję.Co o tym myślićie co ja napisałam.Trzymam kciuki za te co próbują.Bo mi to już sił braknie.
  • jumark 2009.04.02 [08:27]
    MYCHA12300 a kto ci robił inseminację młody czy stary.
  • chabitka 2009.04.02 [22:02]
    WITAM, JUTRO CZEKA MNIE PIERWSZA INSEMINACJA, PRZYZNAM ZE JESTEM BARDZO PRZERAŻONA A CZYTAJĄC WYPOWIEDZI NIEKTÓRYCH PAŃ JESZCZE BARDZIEJ MNIE STRESUJĄ, NIE LICZĘ ŻE JUŻ JUTRO SIĘ POWIEDZIE ALE... MAM NADZIEJĘ.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...