Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jesteśmy w trakcie procedury adopcyjnej. I...zaszłam w ciążę. Co robic ? Doradzc

Polecane posty

Gość gość

Witam wszystkie Mamy ! O dziecko staramy się od wielu lat. W końcu zdecydowaliśmy się na adopcję. Przeszliśmy już wszystkie warsztaty i szkolenia, a także pozytywnie przeszliśmy kwalifikację. Obecnie od pół roku czekamy na ten wyjątkowy telefon z informacją, że jest dla nas maluszek. Ostatnio spóźniła mi się miesiaczka. Niczego się nie spodziewałam, ale jako długoletnia staraczka nadal miałam w szufladzie zapas testów. No i dla spokoju zrobiłam. Przeżyłam szok ogromny, gdy ujrzałam dwie wyraźne kreski ! Kilka dni temu ciąże potwierdził mi ginekolog na usg. Wg OM jest to 7 tydz 5 dzien dzisiaj. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, choc jeszcze nie dotarło to do nas, jeszcze jesteśmy w szoku. No i teraz martwię się, co dalej... Podjęliśmy decyzję o adopcji i nie chciałabym się z tego wycofywac. Przeszliśmy szkolenia itd. chcieliśmy wziąc do naszego domu, do naszej rodziny dziecko, które tego potrzebuje. Jednak ogarnęły mnie ogromne obawy. Czy dam sobie radę ? Czy będę potrafiła z jednakową uwagą i miłością traktowac dzieci ? Wiem, ze to trudne, ale proszę byście mi doradziły, co myślicie ? Lub co wy byście zrobiły ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj spokój z adopcją, skup się na swoim dziecku. Dziecko na pewno znajdzie innych kochających rodziców, przecież kolejki chętnych są. Ciesz się SWOIM dzieckiem i nie myśl o niczym innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama AL
Niestety to bardzo indywidualna sprawa i będziecie musieli ja przerobić z mężem sami może przy pomocy psychologa terapeuty. Bo tylko wy tak dobrze znacie siebie swoje emocje uczucia i ciężko doradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wycofaj się a z adopcjiw chwili obecnej, zdaj teraz o siebie, ciesz się ciążą.Adopcje odłóżcie w czasie po prostu, jeśłi posiadajac swoje biologiczne dziecko dalej będziecie gotowi adoptować to zrobicie to, ale jeśłi jednak nie będziecie mieć takiej potrzeby to się wycofacie definitywnie.Nie daj się wpędzić w poczucie winy,że mieliscie adoptować, pomoć a teraz egoistycznie nie chcecie, to tak nie działa, po prostu w chwili obecnej zmienia się Wasze zycie i trudno jest przewidzieć dokąd te zmiany Was zaprowadzą.Ciesz sie teraz sobą, ciazą , tą chwilą i nie pozwól aby nic i nikt odbierał radosć.Ode mnie gorące pozdrowienia i radosnej, spokojej ciązy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teaz się sie ciaża, nie altaj po terapeutach, niczego nie przerabiaj, zawieś proces adopcyjny,ciesz się teraz swoją rodziną i SWOIM dzieckiem, ONO jest najważnniejsze. Dbaj o siebie, wysypiaj się i ciesz kaażda chwilą, adopcja nie jest teraz priorytetem dla WAs.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeciez autorka może jeszcze poronic, to wczesna ciąza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama AL
Ja mam dwoje dzieci. Teraz kolejnego się spodziewamy. Zawsze chcieliśmy mieć czworo ale zdecydowaliśmy ze choć jedno dziecko będzie z adopcji. Zaczęliśmy szkolenia i machina ruszyła. Jednak była to decyzja świadoma przepracowania. ☺ Byliśmy tez przez jakiś czas rodzina zastępczą wiec znamy już swoje reakcje i uczuciowe możliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale nie musi zakładać ,ze tak się stanie i "w zapasie adoptować" Skoro zaszła w ciaze naturalnie to super, myśleć pozytywnie i nie zaprzątać sobiei głowy czarnowidztwem co jest specjalnością kafe, ma tylko nadzieję, że ta co pisqała o poronieniu będzie na tyle odważna w relnym żyiu i powie jakiejś kobiecie w ciązy, która się ciesz,"ale możesz poronić"życzę aby to był ktoś z rodziny, niech zobaczą jaką idiotkę wyhodowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama AL
Adopcja to nie jest cos w zamian. Autorko myślę że to zrozumie tylko ktoś kto to przeżył i porozmawiaj proszę z kimś z waszego ośrodka kto was zna. Wiadomo że na czas ciąży trzeba będzie zawiesić procedurę i potem ewentualnie wrócić do tematu. Ale jak czytam ludzi co piszą to wiem dlaczego te procedury tyle trwają i nie każdy może się ich podjąć. Powodzenia i życzę szczęśliwego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mama AL ja nie autorka ale mam do Ciebie pytanie. Mamy juz synka. Jakie są nasze szanse na adopcje ? czy taka rodzina jak nasza tzn juz z dzieckiem ma szanse ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to że zaszla nie znaczy ze urodzi. poroni a potem znow bedzie czekac. i nie jestem okrutna tylko takie sa fakty. co czwarta/ piata ciaza konczy sie poronieniem, wiec to nie jest takie rzadkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama AL
Oczywiście ze tak. Adopcja nie jest skierowana do osób par samotnych. Na podstawie tylko tego co napisałaś to jak najbardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poroni a potem znow bedzie czekac. A wróżka kafeteryja się odezwała, głoś swoje prawdy w kręgu rodiny, obcym ludziom du/py swoimi mądrościami nie zawracaj, oni z twoim brakiem wychowanie nie mają nic wspólnego,dręcz rodzinę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, jasne! Wez znajde i laduj w nia pieniadze kosztem wlasnego dziecka! A potem znajda ci odplaci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam kilka osób które odoptowaly dziecko i z zewnątrz wydawało sie ze nie mają wątpliwości czy decyzja jest słuszna czy nie. Raczej martwił sie jak sobie poradza, kiedy będzie telefon to czy zdążą zaplanować wszystko i przyjać dziecko, czy robić pokój czy nie, etc. Z tego co piszesz masz wątpliwości dot. Samej adopcji. Więc może odłóż to w czasie. Może po prostu skończcie procedurę i dajcie znać w ośrodku ze możecie podejmować decyzje jak dziecko przyjdzie na świat. Dla mnie ważna byłaby taka kolejność by np. Nie mieć dwóch niemowlaków w domu, czy dziecka wymagającego licznych konsultacji lekarskich gdy właśnie rodze. Dziecko adoptowane wymaga wiele uwagi i czasu! Z przykładu rodziny wiem ze było też więcej lekarzy, specjalistów etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym chyba wstrzymała się z adopcją. Taki maluch wymaga nie tylko sporo uwagi, ale i nakładu pieniędzy. Poczekaj może aż trochę podrośnie i wtedy przyprowadzisz mu rodzeństwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I ps.moja ciocia adoptowala dziecko a potem urodziła. Myślę ze kocha po równi choć zawsze bardziej drzala o adoptowane. Dla nas to po prostu kuzynostwo i choć mówi sie o tym otwarcie nikt nie drąży tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zazwyczaj adoptują ludzie którzy nie moga mieć własnego dziecka, lub nawiedzeni altruiści, którzy marzą o licznej rodzinie, ale to margines wszystkich adopcji.Jak urodzisz optyka może się zmienić o 180 stopni i nie będziesz miała potrzeby adopcji, jeśłi jednak dalej będziesz chciała to wtedy adoptujecie.Oczywiscie na kursach jesteś przygotowana i wszystko masz pięknie wytłumaczone, abyś przez chwilę nie czuła się gorsza od matki która urodziła własne dziecko, masz pięknie wmówione,ż e adopcja nie jest zamiast i te inne tere fere, które z logicznym myśleniem nie mają nic wspólnego, no ale ludziom trzeba jakos w głowie poukładać, aby nie swirowali przesadnie z powodu braku biologicznych dzieci, a takich ludzi jest własnie najwięcej.Brak dzieka najcześciej = szajba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odłóż adopcję w czasie. ja jestem taka jak ktoś to określił nawiedzona altruistka, bo mając swoje dziecko adoptowalismy kolejne. U nas decyzja o adapcji była przemyślana i nie była z musu jak u bezdzietnych par. masz pewne wątpliwości, bo u Ciebie adopcja miała być zamiast porodu, dobrze ze taka sytuacja zaistniała nim wzieliscie do domu dziecko, bo i tak bywa ze niektórzy adopcyjne dzieci oddają... jak urodzisz i będziesz pewna ze będziesz chciała to wtedy adoptuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:45 może trochę chamsko napisałaś, ale tak to właśnie wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, ja temu nie zaprzeczam, że na adopcję zdecydowaliśmy się ze względu na to, że nie mogłam zajśc w ciąże. O dziecku marzymy już od wielu lat, starania o dziecko zaczęliśmy własciwie zaraz po ślubie. Mam straszny mętlik w głowie i musimy to z mężem przedykutowac dobrze. Moje obawy dotyczą głównie tego, czy sobie poradzę z dwójką dzieci, czy będę mogła zapewnic dzieciom odpowiednią ilośc uwagi. Obawiam się, że mnie to przerośnie. Chyba macie rację, że powinniśmy się wstrzymac na chwilę obecna, i odłożyc to w czasie. Na pewno będziemy chcieli, by nasze dziecko miało rodzeństwo, tak czy siak, więc możliwe, że jednak się zdecydujemy na adopcję. Mówiłam mojemu lekarzowi gin, ze jesteśmy w trakcie oczekiwania na adopcję. Powiedział mi, że to dośc częste, że kobieta zachodzi w ciąże po adopcji dziecka np. Też słyszałam, że czasem tak się dzieje, ale nie sądziłam , że będzie to dotyczyc nas. W naszym przypadku to niepłodnośc idiopatyczna, i nie znaleziono przyczyny naszych niepowodzeń przez tak długi czas. A tu taka niespodzianka. :) Skupiam się póki co na ciąży i mam nadzieję , że wszystko przebiegnie bez powikłań, i że spełnimy marzenie o byciu rodzicami. Dziękuję za odpowiedzi !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znajoma miała identycznie/ oczywiscie nie wycofała sie i ma dwie coreczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego to takie oczywiste,że się nie wycofała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym się wycofała. mówiąc brutalnie- chcieliście adoptowac bo byliście niemal przekonani, ze po latach bezowocnych starań nie doczekacie się własnego dziecka. skoro jednak będziecie mieli biologiczne dziecko to adopcja obcego nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Adopcja ma sens jeśli po prostu chciało się to zrobić, odczuwało wewnętrzną potrzebę. A jeśli to było na zasadzie "bardzo chcę psa, ale mam uczulenie na psy i mimo leczenia ono nie mija, to jednak wezmę kota....o, nowa metoda odczulania mi pomogła i już mogę mieć psa" to lepiej adopcję zawiesić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co w tym dziwnego ? Gdyby nie chec bycia rodzicami to nikt by na adopcje sie nie dwcydowal, poza nielicznymi przypadkami. Ja bym zrezygnowala, majac mozliwosc urodzenia wlasnego. Moze to brutalne, ale to poświęcenie, podzial uwagi na dwojke, to gra nie warta swieczki. Skup sie na swoim dziecku i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kurcze no... a ja urodzę bliźnięta... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gorzej jak poronisz a z adopcji się wycofasz. Zostaniesz dalej z niczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:11 ale bliznieta to Twoje wlasne dzieci no i nie mialas na to wplywu, a autorka ma wplyw czy adoptuje czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wolalabym byc bezdzietna niz adoptować. To tylko w wyobrazeniach sa slodkie dzieci. A tak naprawde z problemami , albo opoznione, albo matka chlala w ciazy i nie wiadomo co z tego wyrosnie. Ty wychowasz, poswiecisz sie a potem i tak kopnie cie w d**e i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×