Odpowiedz na ten temat

kolezanka wydzwania co 3 dni i pyta czy juz spakowałam torbę do szpitala

  • gość 2016.12.01 [13:20]
    Ok, jestem na początku 8 miesiąca. Wiem, że niektóre dziewczyny pakują się już w 6 czy 7 miesiącu, ale czy naprawdę jeśli nie kupiłam jeszcze żadnej rzeczy dla dziecka tzn., że coś jest ze mną nie tak? Nawet jeśli poród zacznie się nagle, to przeciez trwa kilka/kilkanascie godzin, wystarczy ze poprosze kogos z rodziny, dam mu liste i kupi wszystko co potrzeba w jednym sklepie, zarówno dla dziecka jak i dla mnie. Mój szpital zapewnia wszystko pierwszego dnia, nie musze miec nic swojego.
  • gość 2016.12.01 [13:24]
    Patrzac na twoje podejscie mam ochote przyznac racje kolezance. Slusznosc musi byc po srodku, sama mam 8,5 miesiaca, ale planuje (...) pakowac sie sama, jestem wybredna, mam fanaberie i lubie komfort.
  • gość 2016.12.01 [13:39]
    No chyba powinnaś miec kupiona wyprawkę dla dziecka. Nie koniecznie ktos z rodziny będzie wiedział co kupic i będzie latał po sklepach bo Tobie sie nie chciało. Powinnaś miec łóżeczko, pościel, wanienke, pieluszki, kilka ubranek dla dziecka, kosmetyki dla dziecka, wkladki laktacyjne, nosidelko/ fotelik do samochodu. To są podstawowe ważne rzeczy. Powinnaś miec chociaż 2-3 koszule do szpitala naszykowane, szlafrok, kosmetyki i ubrania na wyjście dla siebie i dziecka. Miałbyś spokoj jak dziecko się urodzi a nie bedziesz angażować męża czy kogoś z rodziny. Wszytsko na szybko i byle jak. Skoro wszytsko można kupić w jednym sklepie to jedz z mężem do tego jednego sklepu i kup wszystko.
  • gość 2016.12.01 [14:58]
    A uzgodniłaś to w ogóle z kimś z rodziny? To że zrobi dla ciebie zakupy? Bo to nie jest pół godziny z kartką w ręce.
    W ogóle masz tą kartkę gotową? Wypisane szczegółowo co, jakiej firmy, w jakim rozmiarze czy modelu potrzebujesz? Znalazłaś sklep w którym to wszystko jest dostępne?
    Ok, niech ci będzie że w szpitalu wszystko dostaniesz,niepotrzebne ci takie bajery jak smoczek dla dziecka, krem do pupy (nie widziałam żeby jakiś szpital go zapewniał), stanik do karmienia, czy wkładki laktacyjne, a szczoteczkę do zębów, kubek i ręcznik można w biegu przecież pakować.
    po powrocie do domu musisz mieć gotowe, czyste łóżeczko z wypraną pościelą, zapas czystych, wypranych, najlepiej wyprasowanych ubranek bo nie wiesz jak zareaguje skóra dziecka, wyprane kocyki albo rożki, wyparzone butelki albo laktator.
    Pewna jesteś że ktoś się tym zajmie?
  • gość 2016.12.01 [15:23]
    Ja miałam spakować torbę pod koniec 35 tygodnia, akurat był weekend i słyszałam od partnera, że po co, jeszcze czas, weekend jest, wyluzuj. Efekt był taki, że w nocy o północy w 35 tygodniu odeszły wody i wrzucaliśmy do torby, na szybko, co się nawinie. W szpitalu była dziewczyna z wklęsłymi brodawkami, której mąż nie kupił wcześniej laktatora. Miała przez to problemy, inne dziewczyny odciągały pokarm, a ona się męczyła. Ubrankami dla dziecka bym się nie przejmowała, w szpitalu zawsze jakieś dadzą, w szkole rodzenia nawet nam mówili by nie przywozić swoich, bo jak ładne i drogie to zginą w praniu i szkoda by było. Ubranka swoje na wyjście, na to jest czas, ktoś zawsze dowiezie.
  • gość 2016.12.01 [15:27]
    Wkładki, laktator, pieluszki-to musisz mieć swoje. Krem do pupy i ubranka to akurat mój szpital zapewniał, chusteczek położna kazała nie używać, lato było, było ciepło, woda i wacik wystarczały. Kosmetyki i koszulę też lepiej mieć swoje, bo te szpitalna niekoniecznie są komfortowe.
  • gość 2016.12.01 [15:30]
    Naprawdę nie czekałabym na ostatnią chwilę, dopiero po porodzie uświadomisz sobie, że rzeczy potrzebnych jest od groma, część rzeczy pewnie dostaniesz w prezencie, część pewnie nigdy się nie przyda, ale są też takie bez których się nie ruszysz.
  • gość 2016.12.01 [15:45]
    ale nie masz NIC? czyli ani wózka ani łóżeczka czy fotelika?
    to musi być prowo albo autorka to patologiczne stworzenie które liczy ze ktoś jej zafunduje cala wyprawkę.
  • gość 2016.12.01 [15:46]
    Pewnie że ktoś może zrobić te rzeczy za ciebie ale szczerze to jesteś pierwszą osobą na ziemi dla tego dziecka która powinna być tym tematem zainteresowana. Jeśli zainteresowania brak to sorry ale coś jest tu nie tak. Nie zależy ci na swoim dziecku ?
    Jeszcze jakby to była kolejna ciąża to można by to jakoś wytłumaczyć tym że człowiek z każdym kolejnym dzieckiem ma weny i entuzjazmu mniej ale jeśli to pierwsza twoja ciąża to taki wstęp dla ciebie jako matki to kiepsko wygląda.
    To raz a dwa uwierz mi wysyłanie kogoś za tymi sprawami to najczęściej kończy się tym że dostajesz rzeczy których osobiście byś nigdy nie wybrała będąc w sklepie. Warto samemu widzieć dokładnie co sie zamierza kupić aby potem nie zalegał ci na półce stos nieprzemyślanych rzeczy kupionych na siłe.
  • gość 2016.12.01 [15:47]
    Również uwazam, że powinnaś już kupić wyprawkę i rzeczy dla siebie. Ubranka przede wszystkim trzeba wyprać i wyprasowac..nie zakłada się takich prosto ze sklepu. Naprawdę chcialabys, żeby w razie czego ktoś wybierał za Ciebie ubranka i inne rzeczy? Przecież to sama przyjemność.
    A co do kremu do pupy to się nie zgodzę. Położna w szpitalu po moim porodzie byla zdziwiona, gdy sięgnęłam po krem. Powiedziała, że krem dopiero po ktorejs rzadkiej kupce z kolei się stosuje, a nie profilaktycznie, bo skóra przyzwyczaja się tego, poza tym pod warstwą kremu czy masci nie oddycha dobrze. Stosowalam się do jej zaleceń. Córka ma 2 lata, kremy na pupę użyłam może z 10 razy i wszystko było ok. Nie rozumiem smarowania pupy przy każdej zmianie pieluszki, jak najmniej chemii. Może być olej kokosowy, migdalowy.
  • bbbbbeeeeeelaa 2016.12.01 [15:53]
    Jaki laktator, po cholerę jej laktator. Dwoje dzieci urodziłam, ani razu nie użyłam laktatora, uważam ze zaburza laktację. Było nas na sali po 8 kobiet i nawet pokarmu w wiekszości przez pierwsze dni prawie nie miały to nie wiem w jakim celu ten laktator. Kapturki za to wiem że pomogły niektórym kobietom.
    PS. W szpitalu krzywią się jak masz za dużą torbę, mnie w obu szpitalach trochę za to ofuknęli.
    Na początku najbardziej potrzebna jest codziennie świeża piżama, wkładki laktacyjne, chusteczki dla dziecka, kilka pieluch tetrowych, po kilka pieluch jednorazowych dla malucha, kosmetyki chyba że mąż będzie ci przywoził codziennie potrzebne rzeczy. Np suszarkę do włosów tylko do wysuszenia i może ją zabrać.
  • gość 2016.12.01 [15:56]
    Jak byłam w ciąży to też myślałam że kupienie wyprawki to będzie pikuś, kwestia jednego pójścia do sklepu. Bardzo sie pomyliłam. Przedsięwzięcie niespodziewanie rozwlokło się na raty i w czasie na całe tygodnie, a nawet miesiące. Wyszły niespodziewane kwestie, np. okazało się że łóżeczko jak chcieliśmy kupić to wymiary sklepowe nie pasowały do przewidzianego w pokoju kąta, trzeba było u stolarza je troszke skrócić co zajęło czas, potem jeszcze materac też na zamówienie dorabiać, potem czekanie to aż do sklepu przyślą ten materac żeby odebrać. To był tylko przykład. Kombinowanie jaki wózek. Ostatecznie to ojeździliśmy się oboje za całym tym bandżajem wiele razy, a jak przyszedł czas porodu to i tak jeszcze kilku rzeczy z listy nie zdążyłam dokupić. Wysłałam męża a on zrobił zakupy ze swoją siostrą. Ona jak byli sami w sklepie to mu doradziła rzeczy z których niektóre ja uznałam za zbędne.
  • gość 2016.12.01 [15:59]
    Rozumiem i oczywiste jest, ze nadgorliwa, dzwoniaca kolezanka moze w*****ac, ale jednak powinnas juz miec wiekszosc rzeczy. Ja sama jestem w ciazy (pierwszej) i mi nie odwala, ale mam wiekszosc rzeczy. Jesli Ty nic, ale to doslownie nic nie masz, to kupowac na ostatnia chwile bedzie bardzo ciezko.
  • gość 2016.12.01 [16:01]
    Używanie kremu to ma sens tylko wtedy jak się widzi jakieś zaczerwienienie. Ja też przez te ogłupiające broszurki i poradniki dla mam nie wiedziałam na początku o tym i męczyłam pupe dziecka tymi mazidłami przy każdej zmianie pieluchy. Na szczęście szybko mi przeszło to wariactwo, kobiety w praktyce nabierają same wiedzy życiowej.
  • gość 2016.12.01 [16:45]
    Mnie laktator się przydał, urodziłam przez cesarkę, przed terminem, próbowałam przystawiać do piersi, ale dziecko było za słabe, przeszło zapalenie płuc. Dopiero w domu po dłuższym czasie udało się go przystawić.
  • gość 2016.12.01 [16:58]
    Tak jest coś z tobą nie tak, bo torbę do szpitala absolutnie sama sobie powinnaś spakować!
  • gość 2016.12.01 [17:03]
    Poprosić kogoś to można o dokupienie jakiejś jeden rzeczy, a nie całej długiej listy....to wręcz chamskie kogoś tym obciążać pechowiec.gif
  • gość 2016.12.01 [17:26]
    Piszecie tak, jakbym była tuż przed 40 tyg. Termin mam za prawie dwa miesiace. Nie napisałam, ze nic kompletnie nie mam i ze nie zamierzam sama nic kupowac. Koszule, wkładki laktacyjne, majtki poporodowe i inne rzeczy dla siebie mam. Jesli o czyms zapomne, na pewno ktos dokupi. Nigdzie nie napisałam, ze nie zamierzam sama sie pakowac. Po prostu nie widze sensu upychania wszystkiego w torbie dopietej na ostatni guzik na 2 mies. przed porodem. Rzeczy dla dziecka zamierzam kupic w tym miesiacu. Oczywiscie, ze upiore ubranka, ale moze lepiej zeby polezały troche w szafie niz w torbie bez przewiewu. Oczywiscie ze chce sama wszystko wybrac. Dopiero w tym mies. dostaniemy z mezem zastrzyk gotówki, a nie oszukujmy sie, ze pełna wyprawka to wydatek rzedu kilku tys. złotych. A kolezanka meczy mnie od poczatku 7 miesiaca, naprawde w na 2-3 mies. przed porodem wszystkie jestescie spakowane?
  • gość 2016.12.01 [17:31]
    Ja nie zwlekałam z wyprawką. Torbe spakowałam w 6 miesiacu i sie z tego ciesze. Kilka dni po spakowaniu tobry zlapaly mnie skurcze i na swiat przyszedl moj synek.
    Brawo Ty! Wybieranie ubranek itp to sama przyjemnosc
  • gość 2016.12.01 [17:41]
    a ja myślę ,że to głupia prowokacja...bo nie wierzę,że można mieć takie podejście ;-/ sama jestem w 35 tygodniu i mogę potwierdzić,że to nie jest kwestia jednego dnia...kupiłam dziś ostatnie ubranka dla synka i tak w sumie mamy wszystko poza wózkiem bo nie mogliśmy się zdecydować. Położna na szkole rodzenia doradzała mi aby miesiąc wcześniej dla świętego spokoju odjąć sobie niepotrzebny stres i mieć już spakowaną torbę dla siebie do szpitala i dziecka a osobną,którą mąż podrzuci później na wyjście. Moja koleżanka też myślała,że ma jeszcze czas a kilka dni temu została mamą kruszynki (2100) a skurcze złapały ją....na zakupach wyprawkowych.
  • SlowianskaLala 2016.12.01 [17:43]
    Niestety ale kobiety maja cos takiego jak syndrom wicia gniazda. Nawet maly ptaszek ktory zanim zlozy jajka znosi tygodniami galazki zeby piskleta mialy gdzie przebywac.
    A ty ze ty tego nie masz to jest conajmiej dziwne jesli nie patologiczne.
    I nie zawsze da sie wszystko skompletowac w jednym sklepie
  • gość 2016.12.01 [17:46]
    prowokacja, bo najpierw napisaa, ze nic nie ma i, ze jej szpital zapewnia wszystko i matce i dziecku, a teraz, ze ma wszystko dla siebie do szpitala i brakuje tylko czesci rzeczy
  • gość 2016.12.01 [17:48]
    gość dziś [17:03]
    Poprosić kogoś to można o dokupienie jakiejś jeden rzeczy, a nie całej długiej listy....to wręcz chamskie kogoś tym obciążać
    xx
    Dokładnie tak. Przypuszczam, że autorka po prostu szuka frajera, którego wyśle do sklepu, żeby jej wyprawkę zasponsorował, bo gdyby za wszystko miała zamiar zwrócić kaskę, to bardziej by się zainteresowała, na co jej pieniądze pójdą i kupiłaby sama to, czego rzeczywiście potrzebuje i co jej się podoba. A skoro ma zamiar kogoś postawić przed faktem, to jej rybcia, co jej kupią, bo przecież nie z jej portfela pójdzie. Najwyżej jak czegoś jeszcze będzie brakowało, to wyśle jeszcze raz.
  • gość 2016.12.01 [18:23]
    Autorko,owszem, napisałaś że nic nie kupiłaś, a przynajmniej nie można tego było inaczej zrozumieć- pytasz czy to dziwne że nie masz ani jednej rzeczy dla dziecka.
    To masz coś dla dziecka, czy nie masz?
    Planujesz kupować i przygotowywać teraz, czy dać komuś listę żeby robił zakupy?'
    Szpital zapewnia wszystko czy masz już przygotowane?
    Ja akurat miałam zagrożenie przedwczesnym porodem, ale prawie wszystkie znajome ciężarne owszem, w ósmym miesiacu miały przygotowaną wyprawkę przynajmniej na tyle żeby się ogarnąć w razie porodu przedwczesnego, a ten może się i najzdrowszej kobiecie przytrafić i nie przewidzisz. Nie trzeba ubranek kisić w torbie, pościel nie musi się kurzyć, można to odłożyć na osobną półkę w szafie i tyle.
    Teksty o tym że wyprawkę ktoś skompletuje jak dasz kartkę, w jednym sklepie, są niepoważne i tyle.
  • gość 2016.12.01 [19:31]
    18.23
    Tak jak napisałam, dla dziecka nic nie mam. Dla siebie mam prawie wszystko, dokupie jeszcze tylko jedna koszule, stanik i laktator. Kosmetyczke mam spakowaną, odkąd wrociłam z patologii ciąży zostawiłam w niej to, co bedzie potrzebne. Tak jak napisałam planuję kupowac i skompletowac w tym miesiacu rzeczy dla dziecka. Listę dałabym tylko w wypadku, gdyby poród zaczął sie np. za tydzien/dwa. TYLKO W WYPADKU GDY NIE ZDĄŻĘ WSZYSTKIEGIO KUPIĆ. Dałabymm ja mezowi, nie wiem, moze wy macie tak nieogarnietych mezow, którzy w razie przedwczesnego porodu nie beda potrafili poprosić kogoś z obsługi o poradę w wyborze rzeczy dla dziecka. Jak leżałam z mdłościami mąż mi nawet wkladki kupował, więc nawet gdybym gaci poporodowych nie miała, to by mi kupił. I tak, uważam że kupię wszystko w jednym sklepie w jeden dzień, oprócz wózka, który zakupimy po porodzie i łóżeczka z pościelą, które zamowimy przez internet. W moim miescie jest taki wielki sklep, już sie tam rozglądałam. Obsługa doradza we wszystkim. Model wózka i łóżeczko mamy wybrane. Szpital zapewnia większość rzeczy na pierwszy dzień, nie można wnosić wielkich toreb na porodówkę. Nawet koszule dają jednorazowe do porodu. A czemu wcześniej nic nie kupiłam? Najpierw przez pierwsze miesiące dzień w dzień wymiotowałam i szczerze mowiąc nie miałam ochoty spacerować po sklepach. Potem rozglądalismy się z mężem wstępnie, kompletowaliśmy listę. Niestety po niedługim czasie okazało się, że muszę iść do szpitala. Nie miałam nic oprocz koszul, które wcześniej zamowilam na necie. I tak, kupiłam wszystkie potrzebne mi rzeczy w jeden dzień, a kiedy okazało się, że muszę zostać dłużej potrzebne rzeczy dokupował mąż. W szpitalu zrozumiałam, że nie ważne czy ciuszki będą miały żółty czy niebieski kolor, najważniejsze by dziecko było zdrowe. Nie zamierzam więc latać od sklepu do sklepu i zastanawiać sie nad kolorem czapeczki.
  • gość 2016.12.01 [19:48]
    to dla siebie masz a dla dziecka nic? o sobie tylko myślisz?
  • gość 2016.12.01 [19:49]
    jestes już w 8 miesiącu, nawet jutro mozesz urodzić, kupic to jedno a uprac i uprasować to drugie...
  • gość 2016.12.02 [00:05]
    Ja mam termin na 20 stycznia . Prawdę mówiąc to tez jeszcze nic nie mam poza kilkoma parami body i pajacykow smoczka i Nie złożonego łóżeczka .
  • gość 2016.12.02 [09:28]
    00:05 no to spiesz się bo niedługo będziesz w czarnej doopie. Chodzenie na zakupy z wielkim brzuchalem,kiedy cały czas chce się siku to nic przyjemnego....no chyba że wolisz jak autorka aby ktoś inny decydował o tym jaka ma być wyprawka twojego dziecka.
  • gość 2016.12.02 [13:35]
    Tu autorka, akurat brzuch to ja mam mały, nie każda musi przytyć 15 kg. w ciąży. Najpierw schudłam 5kg, a potem przytyłam 7, więc ważę tylko 2kg więcej niż przed ciążą. Nie sądzę, żeby w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch urósł tyle, żebym nie była w stanie chodzić po sklepie. Dalej piszą tu osoby, które nie zrozumiały sensu wątku. Nigdzie nie napisałam, że wolę aby rzeczy za mnie kupił kto inny, podkreśliłam tylko, że W RAZIE przedwczesnego porodu znajdą się życzliwe osoby, które mi je zakupią. Dla mnie panikary, które pakują torbę już w 5 czy 6 miesiącu są śmieszne. A jest różnica między spakowaniem torby, a stopniowym kompletowaniem wyprawki, którego wcale nie potępiam. Zrozumiałyście mój watek tak jak chciałyscie zrozumiec. Oczywiście, że lepiej mieć wszystko kupione wcześniej jeśli ma sie taką możliwość. Ale jeśli nie masz wszystkiego i nagle zaczniesz rodzić, to chyba nie jest koniec świata. Świat się nie zawali jeśli mąż/mama/tesciowa doniesie Ci potrzebne rzeczy.
  • gość 2016.12.02 [14:01]
    Oj masz wyrzuty sumienia skoro się tak tłumaczysz oczko.gif . Może to po prostu przesądy, to powiedz nie będziemy się śmiać oczko.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...