Odpowiedz na ten temat

Leniwy mąż a noworodek w domu

  • MlodaMamusiaKaruni 2017.01.23 [13:53]
    Chciałam tylko trochę ponarzekać.
    Nasza córeczka skończyła w piątek 3 tygodnie i moj mąż poszedł dziś pierwszy raz od tego czasu do pracy. Zostawił mi w domu niesamowity bałagan. Przy nim córeczka się denerwowała w domu, więc nie mogłam praktycznie nic w domu zrobić prze ten czas. Dziś jest to mały aniołek i dałam sobie ze wszystkim rade. W obie soboty przyszła moja mama i gruntownie wysprzatala nasz dom, a dziś ja jeszcze sprzątałam rzeczy z sobotniej kolacji. Moj mąż to straszny leń i nic nie zrobił w domu przez ten czas w którym miał nam pomagać. Gdy wyszłam do toalety to nasza córeczka przy nim plakala calt ten czas gdy byłam w toalecie. Raz nawet wszedł z nią do łazienki bo nie potrafił jej uspokoić.
    Dobrze, że dziś poszedł juz do pracy
  • gość 2017.01.23 [13:58]
    Co my ci mamy poradzic na to, że zrobiłaś sobie dzieciaka z debilem?
  • gość 2017.01.23 [14:03]
    No to co. Według mnie powinna się cieszyć ze wziął te 3 tyg wolnego żeby Ci pomóc !!!!miał chęci a ze nie wyszło to inna sprawa !!!
  • gość 2017.01.23 [14:06]
    Sęk w tym, że chyba jej mąż nawet swojej szklanki po kawie przez ten czas nie umył.
  • gość 2017.01.23 [14:07]
    Szczerze wam powiem ze ja bez meza zrobie wiecej i jestem lepiej zorganizowana niz jak jestesmy we dwoje. Maz oczywiscie zrobi ale nie na juz, u niego jest na zaraz. Ja np chce odkurzyc i zmyc podlogi i mowie idz kotlownie posprzataj i wygarnij popiol przy czym sie kurzy to juz sie nauczyl ze musi to zrobic bo bez sensu moja praca, zmyc on zmyje ale zaraz przy czym zlewu nie oplucze, jest niedokladny co mnie irytuje. Bierze sie ze 5 rzeczy a zadnej nie dokonczy usmiech.gif ja wole jednego dnis zrobic porzadnie pranie drugiego np porzadki w kuchni itp a nie zrobic wszystko byle jak, ja fakt siedze w domu ale on tez ma duzo czasu i nie pracuje fizycznie. Jesli chodzi o dziecko to nie moge narzekac jest super tata, maly lgnie do niego ciagle by sie z nim bawil, tata zrobi wszystko przy dziecku juz od noworodka moglam go zostawic dziecko nakarmione czysciutkie przebrane, kapiel usypianie tez na medal. Wiec idealow nie ma. Ale ogolnie oprocz jego slomianego zapalu i bycia niedokladnym dogadujemy sie we wszystkich dziedzinach na tip top wiec nie moge narzekac. Poprostu taki byl, takiego wzielam i takiego mam usmiech.gif
  • SlowianskaLala 2017.01.23 [14:08]
    Zagon go do roboty. Nie musi umiec zajmowac sie dzieckiem ale chyba gary myc umie?
    Byc moze boi sie zajmowac sie takim malym dzieckiem ale brudnemu garnkowi nic nie zrobiusmiech.gif
  • gość 2017.01.23 [14:10]
    A dlaczego mu przez ten czas nie zwróciłaś uwagi, czemu nic mu nie powiedziałaś?
    Teraz narzekasz ale nic nie zrobiłaś żeby coś zmienić!
  • gość 2017.01.23 [14:19]
    Nie chęci, a wymówkę żeby w domu sobie posiedzieć. I po co taki knur w domu? Lepiej żeby sobie do pracy poszedł.
  • gość 2017.01.23 [14:23]
    Serio musiala ci matka sprzatac w domu? Jedno dziecko, 2 osoby dorosle i syf w domu?
  • gość 2017.01.23 [14:28]
    Przekichane masz jak pomyślę ze dziecko będzie chore wiszące na mamie to on nawet pewnie prallki nienastawi. Jest szansa ze padniesz na twarz ale co tam...
  • gość 2017.01.23 [14:34]
    Mojej znajomej urodzilo sie dzicko tez cos okolo 3 tygodnie temu i jej maz rowniez byl przez pierwsze 2 tygodnie na urlopie. Tyle ze on nie tylko pomagal jej przy dziecku, ale tez robil zakupy, sprzatal i gotowal jej obiady, bo byla po cesarce. Trzeba wiedziec z kim sie zaklada rodzine, by nie byc kucharka, sprzataczka a do tego mega seksowna i ognista kochanka.
  • gość 2017.01.23 [14:42]
    Aż jeszcze raz zerknęłam na datę założenia wątku - dopiero dzis ogarnelas rzeczy z sobotniej kolacji? Tez mam Male dziecko i uwierz ze wszystko da się w domu zrobić, nawet więcej jak mąż jest w pracy
  • gość 2017.01.23 [15:07]
    Obydwoje jesteście syfiarzami. Matka musiała ci robić gruntowne porządki w domu? Dlaczego ty tego wcześniej nie zrobiłaś? Miałaś rozpi/ździaj w chacie i matka jak zobaczyła, że w ten burdel przytargałaś dzieciaka ze szpitala, to sama się za to wzięła. I naczynia od soboty dopiero dziś posprzątałaś? Dlaczego jemu już od razu lub wczoraj nie kazałaś tego zrobić?
  • gość 2017.01.23 [15:16]
    Facetowi trzeba niestety ale domowe obowiazki pokazywac palcem, bo o ile moj zmieni zarowke w samochodzie, wymieni filtry i oleje na czas, przekopie mi ogrodek to niestety ale trzeba mu powiedziec umyj kibel bo brudny, wynies smieci bo on poprostu nie widzi tego usmiech.gif juz mowilam ze moj niedokladny ale chyba wole takiego co sie stara i chce cos zrobic cos, chce zebym byla zadowolona niz takiego co nie ruszy palcem. Ja tez mam jedno dziecko i roboty tyle co nic, i mialam posprzatane i uprane i ugotowane i znalazlam czas na drzemke usmiech.gif ja w sobote mialam 6 gosci stol caly do zmywania szklanek talerzy wszedzie czipsy i z mezem ogarnelismy w godzine wszystko ale trzeba chciec, a nie zwalac bo on nic nie zrobil a ja nic nie powiedzialam i zyje sobie smutna i sama.
  • gość 2017.01.23 [16:37]
    a jak ciebie mąż pieprzy to też matka ci pomaga w tym
  • kasia po 55 2017.01.23 [17:19]
    Tobie chodziło tylko o dziecko .To nie mąz leniwy to twoja psychika ,powinnaś zbadać się bo ty stwarzasz tą złą atmosferę .
  • gość 2017.01.23 [17:41]
    jak chcę coś w domu zrobić i zaangażować w to męża, który nie ma głowy do domowych obowiązków, to mówię tak:
    "rozwieszasz pranie czy odkurzasz?"
    "zmieniasz pościel czy usypiasz małą?"
    "robisz śniadanie czy myjesz kibel?"
    w domyśle, że to czego nie wybierze robię ja, pozorny wybór to dobra metoda, bo facet zachowuje pozory kontroli nad sytuacją oczko.gif skoro się podejmuje to robi to chętnie i z ulgą, że coś mu się upiekło, a ja zawsze z góry wiem co wybierze usmiech.gif
    robię tak, bo oboje w domu jesteśmy leniwi i oboje potrzebujemy motywacji żeby cokolwiek zrobić..
  • gość 2017.01.23 [22:16]
    Mam 24 lata i dziecko dwa lata przez ten czas mój maz nigdy nie pomagał mi w domu, nigdy nie został z dzieckiem nawet żebym mogła pójść spokojnie zrobić zakupy. Jak był w domu to ja sprzątałam na nierżąco po nim ogarniałam dziecko a on oglądał film... Wiec wiem co to znaczy ale jak dziecko jest starsze to łatwiej jest cos zrobić w domu przy nim teraz mi przestało to jego lenistwo przeszkadzać.. A bardziej myślę ze gdybym była kimś innym inna kobieta to wtedy by pomagał..
  • gość 2017.01.24 [05:31]
    gorzkie żale przybywajcie
    serca nasze przenikajcie
    dobra metoda pani z 17:41. smiech.gif
  • gość 2017.01.24 [08:17]
    gość wczoraj [17:41]
    Genialne! Wypróbuję to dzisiaj na moim, bo dotychczasowy system podziału obowiązków zawodzi - nie przeszkadzają mu nieumyte podłogi...
  • roksidress 2017.01.24 [09:39]
    o nie
  • gość 2017.01.24 [10:17]
    Dziwnie. Takie małe dziecko, owszem płacze ale jak tata weźmie na ręce to też jest super i się uspokaja.
    Przynajmniej u nas tak było.
  • Mama93 2017.01.24 [12:27]
    U nas nie ma żadnej metody.am musi być w zasięgu wzroku jak tata jest w domu. Jak wychodzi do pracy to już mogę wychodzić z pokoju i wszystko jest okj.
  • annabuj 2017.01.24 [13:31]
    Wcześniej nie widziałaś że to leń? Jak facet jest leniem to tak zostanie na zawsze, nie ważne czy urodzi się dziecko czy spadnie bomba atomowa jezyk.gif
    "W życiu nie warto iść na skróty. Najbardziej smakuje nam to co kosztowało nas najwięcej wysiłku"
  • gość 2017.01.24 [17:31]
    CHCIAŁAŚ BADBOYA TO TERAZ MASZ I PŁACZ
  • gość 2017.01.24 [18:56]
    Mój jak mi zacznie pomagać to jest masakra, jak weźmie się za sprzątanie to jest jeszcze brudniej niż było, odkurza trzy razy dłużej niż ja a i tak byle jak. Brudu to on nie widzi, twierdzi że się czepiam, jak jest mega syf w mieszkaniu i sprzątam to smęci nad uchem że jest czysto i po co ja sprzątam oczywiscie honor nie pozwala mu siedzieć i bierze się za pomaganie mi mimo że mówię żeby się odczepił, jego pomaganie kończy się tym że zrobi wszystko byle jak a ja po nim poprawiam i sie kłócimy bo przecież on tam sprzątał a ja poprawiam czyli nie szanuje tego co robił. Masakra, po porodzie (cc) był ze mną miesiąc i ledwo to wytrzymalam, syfil jak za 5 osobową rodzinę z dziećmi - moja mama była tydzień i sama zaczęła sie skarzyc że najwięcej syfu robi mój facet i nie nadąża za nim sprzątać normalnie. Nie dość że nic mi nie pomógł przy dziecku co do dzieci to ma dwie lewe ręce to był tylko obciążeniem dodatkowym dla mnie, jak poszedł do pracy to odetchnęłam. Także rozumiem cię autorów, niektórzy faceci to debile a wiele rzeczy zauważamy dopiero po ślubie i po urodzeniu dziecka. Zresztą dopóki bobas się nie urodzi to nie wiem jakim będzie ojcem:/
  • gość 2017.01.24 [19:09]
    Jest to twoja wina bo zapewne izolujesz go w związku. Nasz związek jest bez tabu i nie wstydzę się męża jest zawsze przy każdym badaniu ginekologicznym c*pki i wspierał porody. Takie zdrowe relacje powodują że mąż dużo pomaga w domu i ma większe uczucie i szacunek do mnie. Polki są zacofane i wstydzą się męża przy badaniach czy porodach a intymność mają z ginekologiem szok! !!!
  • gość 2017.01.24 [19:10]
    Prawda jest taka ze to wy macie obsesję na punkcie sprzatania, musi być błysk, najlepiej non stop wisieć na szmacie, a tak naprawdę jest to najmniej istotne, nie lepiej ogarnąć tak aby brudem nie zarosnac a pozostały czas poświęcić rodzinie?!
  • gość 2017.01.24 [19:13]
    To temat o sprzataniu a nie o badaniu c**yy. Ogarnij sie. Jak sie chlop napatrzy na rozerwana c*pke przy porodzie to zaraz chetniej pomaga w domuusmiech.gif
  • gość 2017.01.25 [09:38]
    Moj mąż ani jednego dnia wolnego nie wziął po porodzie. 24godziny z*********m i nie mam pomocy rodziców. Nie narzekaj autorko bo nie masz wcale tak źle.
  • gość 2017.01.25 [10:03]
    Moj tez nie. Po pierwszym robil na nocki, w dzien spal. Teraz jest drugi maluch, czlowieczek ktory nie spi - maz rowniez nie wzial ani wolnego jednego dnia. Wspomne ze 2x cc. A propo porzadkow. Przy tym porodzie byly komplikacje. Bylam w szpitalu 2 tyg. Maz w tym czasie nie sprzatal. Usilowal raz zmyc podloge ale wyszlo gorzej niz jakby zostawil ja uwalona. Wrocilam do domu po piludniu, ogarnialam dom co z grubsza, na drugi dzien juz zawalczylam konkretnie. Mama nie musiala przyjezdzac, dalam rade sama

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...