Odpowiedz na ten temat

Leniwy mąż a noworodek w domu

  • gośćewe28 2017.03.11 [14:13]
    Co wy macie z tym badaniem przy obecności męża? Jak robi kupę też przy nim siedzicie? Dziwne te baby są dziś Niby mądre po studiach ale jednak głupie
  • gość 2017.03.12 [22:24]
    Też mam przesrane. Mąż leń, dziecko 5 msc.drugie 3 lata i jeszcze córeczka 15 lat co tylko syfi. I jak tu normalnie żyć...
  • zosiakowal16 2017.03.13 [15:20]
    do około roku czasu w domu bedziesz mieć bałagan więc się nic nie przejmuj, potem będzie trochę lepiej bo juz nauczysz się radzić sobie z dzieckiem i domem, a potem znowu będzie wszędzie pełno zabawek itp tak myślę do 5 roku życia dziecka, mężowi wyznacza się zadania i za żadne skarby się tego nie robi za niego,
  • gość 2017.03.14 [13:37]
    Jak juz ponarzekalas to wracaj pracy babo!
  • Monisika 2017.03.15 [19:20]
    Oj dobrze, że mój mąż jest kochany. Nie powiem, czasem mnie wkurza, bo czegoś tam nie zrobi itp. Ale jak ja się no źle czuję, bo jestem teraz w ciąży to lata w około mnie i sprząta i gotuje. Doskonale wiem, że będzie mi pomagał przy dziecku, bo oboje mamy w sobie wiele empatii do siebie, ja wiem, że on po całym dniu w pracy jest zmęczony, a on wie, że ja jestem w ciąży i dalej pracuję i to on musi zrobić więcej w domu i lepiej się zorganizować.
    Codziennie mi powtarza, że mnie podziwia, bo on jak wraca z pracy to już jest zmęczony, a ja potrafię wrócić, zrobić obiad i posprzątać z brzuchem. Choć są dni kiedy wracam i śpię i wtedy on robi wszystko i nie trzeba 5 razy powtarzać. A jak nie zrobi? To co ? Zamówimy pizze i będziemy siedzieć w syfie. Czasem trzeba odpuścić i dać sobie na luz.
    Choć rozumiem cię, bo z tego co piszesz mieszkasz w domu, a tam jest więcej do roboty niż w 50 m mieszkaniu. Choć przy takim metrażu i 2 kotach sprzątać trzeba codziennie i wszystko musi mieć swoje miejsce. Najważniejsza jest organizacja !
  • GosiaczekWoj 2017.03.17 [12:05]
    Lenistwo lenistwem, faceta w tym temacie nie wychowasz, skoro mamusia uznała, że będzie po nim sprzątać. Jeśli masz z tym problem, poszukaj kogoś do sprzątania ze dwa razy w tygodniu, leń niech wyłoży na to kasę. Ja bym się raczej zainteresowała, dlaczego Wasze dziecko płacze przy tacie. Przy leniu dziecko się tak nie zachowuje. Zwróć na to uwagę.
  • Veteniette 2017.03.17 [14:46]
    Ahh ci faceci...
    http://silver-service.pl/
  • gość 2017.03.18 [11:50]
    Chcesz wygrać paletę cieni The balm? Zapraszamy na naszą stronę!www.maake-up.pl/konkurs
  • gość 2017.03.18 [17:08]
    Heh, jak to był dawniej że kobitka zostawała w domu z 5 maluchów z pralką franią a wczesniej z tarą,bez robotów, odkurzaczy itp i w domu była obiad,posprzątane, oprane..
    Odpowiedź jest prosta.Nie było komputerów.Był czas na rodzinę.
  • gość 2017.03.23 [11:35]
    Na pewno ciezko jest kobiecie z noworodkiem w domu. To jest jednak jej zadanie zyciowe na ten moment w zyciu. Dbac o dziecko, dbac chociaz minimalnie o porzadek w domu, cos ugotowac, zadbac troche o siebie. I nie chodzi tu o uslugiwanie mezowi - panu i wladcy, ale o uczciwy podzial pracy w rodzinie. Przeciez facet ktory idzie do pracy na caly dzien (czesto 8-10 godzin w stresie plus dojazd) nie relaksuje sie, ale zarabia na komfort zycia rodziny.
  • gość 2017.03.24 [22:53]
    kiedyś to była inna obyczajowość,kobiety sobie pomagały i modne był domy wielopokoleniowe a dzisiaj babunie sie wyemancypowaly oczko.gif
  • androz197 2017.03.27 [21:54]
    Próbowałaś po prostu rozmowy? Twój mąż decydując się na dziecko wziął na siebie pewną odpowiedzialność.
  • gość 2017.03.28 [20:21]
    Szkoda mi niektórych wypowiadających się w tym topiku!Co baba ma wszystko robić a facet tylko praca i o******lanie się?Przepraszam bardzo skoro decydujecie się na dziecko mężczyzni to się zoobowiązujcie a nie k***a takie coś usmiech.gif Do autorki zrób coś z tym leniem i nie słuchaj wypowiedzi kur domowych i polaczków bo oni to zawsze z kobiet polek DOBRYCH KOBIET jak to oni śmią nazywać takie ogłupione baby ...
  • nikola94 2017.03.31 [11:26]
    Skoro mówisz, że wolisz żeby był w pracy.. to jaki problem? Niech siedzi w pracy i zarabia, a Ty ogarniaj dom, bo kurde nie wierzę że nie potrafisz sobie poradzić w codziennych obowiązkach, chyba że oboje robicie taki syf że nie da się wejść do domu.
    Osobiście sama się obawiam mieć dziecko z przyszłym mężem, bo myslę że byłoby podobnie, tyle że mój narzeczony non stop pracuje, a ja to szanuje i nie mam zamiaru mu narzucać dodatkowych obowiązków.. choć sam się stara gdy ma wolne. Tak, W WEEKENDY możesz od niego wymagać więcej.
    Poza tym, chciałaś dziecko? pewnie tak, więc pewnie wiesz czym się to kończy.
    Wszystkie narzekają na mężów, a sprawa jest prosta, same takich wybieramy.. z resztą uczynnego pantoflarza to z świeczką trzeba szukać. Takiego który bedzie zarabiał, dawał pieniążki, a po pracy latał z szczotą usmiech.gif
    ale skoro kobiety wybierają sobie leniuchów i w dodatku brudasów to jest ich wina. kropka.
  • gość 2017.03.31 [14:27]
    Szczyt lenistwa jest wtedy gdy facet lezy na nagiej kobiecie i czeka na trzesienie ziemi!
  • gość 2017.04.01 [18:14]
    kobiety chciały by aby facet zarabiał, robił zakupy, sprzątał w domu, robił obiad śniadanie i kolacje i oczywiście dzieckiem się zajmował.
    a kobieta w tym czasie chciała by leniuchować, latać po galariach bo oczywiście zmęczona siedzeniem w domu.
    Kobiety czy wy jesteście wszystkie takimi cynicznymi egoistkami
  • rena24 2017.04.03 [00:39]
    Zapomniałeś "gościu" dopisać, że w łóżku nie może być kiepski usmiech.gif A co do konkretnego leniucha to trzeba go było rzucić przed ciążą, teraz masz już pozamiatane.
  • Graca 2017.04.05 [10:42]
    Polecam szczerze porozmawiać
  • Dominikazzz 2017.04.05 [10:58]
    Ano właśnie, z tymi facetami to jak z dziećmi niekiedy. Mój mąż sprzątnie, ugotuje, dzieci go uwielbiają, ale czasem trzeba mu przypomnieć o tym czy o tamtym... Ale narzekać nie mogę, naprawdę. Według mnie rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Bez tego nie ma udanego związku i dobrej relacji.
  • gość 2017.04.07 [00:17]
    No niestety tak jest, faceci zachowują się jakby dzieci nie były ich, oni nie mają pomagać tylko robić na równi z Tobą, najchętniej by chcieli żeby Ci mama pomogła A ich życie nie zmienia się nic, pieprzenie ze czują się potrącenie i inne pie**oly. Pogoń dziada do roboty !!!!!!
  • gość 2017.04.08 [11:54]
    a mój wszystko w domu zrobi i przy dziecku pomoże-tylko jedno ale-ja też muszę być.Niby nie mam na co narzekać,wszystko super ale nie mogę nigdzie wyjść sama.zawsze z dzieckiem-ma tak ktoś?Dziecko grzeczne,bezproblemowe chodzi ze mną do kosmetyczki,fryzjera,sklepu,biblioteki ale np.na kurs nie mogę go zabrać.A mąż jak ma zostać sam to zaraz opór a ja takiej pomocy potrzebuję bo w domu to sobie poradzę.I niby wszystko ok a jestem jak samotna matka bo uwiązana.A jak kilka razy został to zaraz jedzie z dzieckiem do swojej siostry i konsekwencje są takie,że potem muszę się jej odwdzięczać za pomoc.To tak jakbym sama dziecko podrzuciła do szwagierki a tak nie chcę
  • Babcia Jagna 2017.04.08 [18:15]
    Co to za nygusy teraz są????? Jedno dziecko i bajzel w mieszkaniu? Matka przychodzi takiej sprzątać chałupę.Moja wnuczka ma dwoje malutkich dzieci i wszystko w domu sama zrobi.Posprząta, wypierze, poprasuje, wyjdzie na spacer. Gdy Jej mąż wraca z pracy ma ugotowany obiad i wtedy odciąży swoja żonę i zajmie się dziećmi.
  • gość 2017.04.09 [20:58]
    Śmieszy mnie to przekrzykiwanie się, kto ma gorzej i daje radę. Czego wy oczekujecie, nagrody za poświęcenie? Prędzej dostaniecie order idiotki. Myślicie, że ktoś doceni to, że wypruwacie sobie żyły? Nie, a już na pewno nie mąż-leń. Nawet jeśli uważacie, że robieni z siebie cierpiętnic jest waszym obowiązkiem, to nie oczekujcie tego od innych. Niektórzy chcą od życia więcej, niż bycia niewolnicą własnej rodziny.
  • Cycia 2017.04.10 [14:05]
    Mężczyznę trzeba ..niestety odpowiednio zmotywować..tak naprawdę to mając jedno dziecko, w rezultacie, masz ich dwoje. Chwal, doceniaj..zacznie robić. Niestety bardzo sięprzy tym umęczysz..niestety- taka jest prawda, smutna prawda, wiem co piszę smutas.gif
  • katacha 2017.04.13 [11:44]
    Stał się taki zaraz po urodzeniu dziecka czy był już wcześniej? Co robiłaś w tym czasie, kiedy charaktery się docierały i można było ustalać podział obowiązków, warunki i zasady funkcjonowania w domu?
  • gość 2017.04.14 [07:01]
    UFFFFF nigdy meza i bachorka!!
  • gość 2017.04.15 [14:57]
    Współczuję Wam. Jestem w ciąży więc mąż sam wypucowal cała chatę tak że mucha nie siada - łącznie z myciem kafli na ścianach w łazience i balkonem. Nawet kwiaty kupił na stół. Jak pomyślę że miałabym w domu lenia to mi się nogi uginają.
  • gość 2017.04.15 [17:55]
    leniwa żona-k**wa, która myśli, że tylko urodzi i będzie siedzieć k**wa na dupie, da dziecku cyca i będzie mięć wszystko w piź**ie i pracowity mąż, który chce odpocząć, bo zapie**ala na ósmą.
  • iza243 2017.04.18 [10:01]
    Nie wiem, może to banalne, ale moim zdaniem to skuteczniejsza będzie rozmowa z mężem niż pisanie o tym na forum. Bez pretensji czy rzucania wyzwiskami - po prostu mu powiedz, że sobie nie radzisz i ma Ci pomagać.
  • gość 2017.04.18 [17:44]
    gość [10:08]
    Ja juz na pewno nie chce więcej dzieci. Po tym jednym mam tak dość ze masakra. Dziecko, sprzatanie, gotowanie, zakupy. Dla siebie ani chwili nie mam. Czasem nie mam czasu się umyć nawet . Mama mi nie pomoże bo uważa ze nie ma obowiązku mi pomagać.
    x
    Przesadzasz. Jestem matka trojki dzieci. Odchowalam dwojke starszych (17 i 19), mam jeszcze 3 letniego synka. Nie oddalabym niczego za tego szkraba. Nie rozumiem ciebie ani twojej matki... nie rozumiem niczego z tego co napisalas. Sprzataniem, gotowaniem sie zajmuje tak jak przed ciaza, dzieckiem wspolnie z mezem. mama moja i tesciowa wpadaja na zmiane pare razy w tygodniu, okazyjnie pomoga mi cos zrobic, jakies ciasteczko przywioza do kawki... tak bylo przy gosi i krzysku i tak jest przy pawelku... MAMY ZAAWSZE NAS WSPIERALY! Mamy z mezem po 44 lata, a dzieki malemu czujemy sie jeszcze mlodzi! on to nasze oczko w glowie, dar od BOga usmiech.gif Za pare lat zachce ci sie kolejnej dzidzi, pokochasz ten balagan od nowa! Pomimo niedogodnosci w ciazy, tej zywej wagi pod sercem, puchniec konczyn, nacisku na pecherz czy swedzacych piersi!!! naprawde twoje perspektywy sie zmienia jak odchowasz troche to swoje dziecko. trzymam za ciebie kciuki, moze popros maMe kogos bliskkiego o pomoc? starsze dzieci?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...