Odpowiedz na ten temat

logistyka domowa bez pomocy rodziny

  • gość 2017.02.17 [16:25]
    sa tu rodzice, którzy nie maja pomocy w swoim mieście ze strony rodziny? Chodzi mi o organizacje dowozu i odbioru dzieci ze szkoły/przedszkola
  • gość 2017.02.17 [16:41]
    Nie mam z tym problemu bo przedszkole jest koło naszego bloku.
  • gość 2017.02.17 [16:46]
    też mnie to wkrótce czeka smutas.gif
  • gość 2017.02.17 [16:50]
    Syn chodzi sam do szkoly, corki maz zawozi do przedszkola.
    co wy mieszkacie w NY ,ze to taki problem??
    tysiace ludzi SAMODZIELNIE odwozi/odbiera dzieci z placowek.....
  • gość 2017.02.17 [17:13]
    16:50
    Ale autorka pyta rodziców kochających dzieci, a nie tych którzy traktują je jak zabawki i trzymają 3/4 dnia w przechowalni.
  • gość 2017.02.17 [17:33]
    A co ma miłość do dzieci i samodzielność rodziców. Ludzie ogarnijcie się, miliony rodziców radzi sobie bez pomocy rodziny i nie oznacza to, że dzieci są zaniedbane. Coś takiego może napisać matka, która korzysta z pomocy sztabu "ochotników", babć, cioć, dziadków i kogo tam się jeszcze da. Mam troje dzieci, oboje z mężem pracujemy. Dwoje dzieci ja odwoze, mąż córkę. Ja kończę o 14 i odbieram wszystkie, do 15 z min jesteśmy w domu. Mąż jest po 18. Ogólnie wszystko da się ogarnąć, gorzej jak wypadnie coś nieoczekiwanego, wtedy musimy kombinować. Ale też się da.
  • gość 2017.02.17 [17:55]
    Co tam odbieranie dziecka z przedszkola. Moja szwagierka, idac do sklepu za plot posesji, dziecko pociska tesciowej. Dziecko na spacery wychodzi tylko z tesciowa albo jest wystawiane w wozku na taras.
  • gość 2017.02.17 [18:03]
    pani, która kończy o 14 dziekujemy już. W PL normalni ludzie pracuja min. do 16. a co maja powiedzieć ci, co robia do 18 a świetlica w szkole jest do 17,30? jak sobie radzicie?
  • gość 2017.02.17 [18:08]
    My mamy z mężem nianię, która odprowadza dziecko do przedszkola. Ja do pracy idę na 7mą i o 15:30 odbieram młodego. Bez niani też by było ok, tylko mąż musiałby odprowadzać rano, ale mu się nie chce, a młody lubi pospać dłużej.
  • gość 2017.02.17 [18:37]
    18:03 normalni tzn jacy? Bo ja mam się za normalna i pracuje do 14:30. Jak sobie radzimy? Normalnie. Mąż rano ogarnia żłobek i przedszkole ja dzieci odbieram. Rodzina 200km dalej.
  • gość 2017.02.17 [18:46]
    Dokładnie. Nie wszyscy pracujemy na kasie w Biedronce, albo innym sklepie.
  • gość 2017.02.17 [18:52]
    "gość dziś [18:46]
    Dokładnie. Nie wszyscy pracujemy na kasie w Biedronce, albo innym sklepie."
    no patrz a ja pracuje w markecie i zawsze kończę o 14 usmiech.gif wow niesamowite co ? o 14.30 jestem juz w domu z dzieckiem ( ma 5 lat )
  • gość 2017.02.17 [19:08]
    18.46 jak się napiszę, że o 14 kończy pracę to krzyk, że normalni ludzie pracują do 18. Ostatnio babka na forum (pracownica z Biedronki) płakała jak to zapier.....do 20!!!!! Nie chodzi mi o twoją pracę tylko o fakt, że normalni ludzie pracują w różnych godzinach. I nie ma to nic do tematu o radzeniu sobie bez pomocy rodziny. Kończę o 14, po 15 jestem w domu, o 16 zaczynam terapię z synem i tak do 18. 3 razy w tyg. W tym czasie pozostałe dzieci 9 i 4 latka czekają same w domu. Jestem wystarczająco normalna?
  • gość 2017.02.17 [19:42]
    My jesteśmy w takiej sytuacji.
    Ogólnie nie mamy problemu - mąż zawozi, ja odbieram. Czasami jednak zdarzają się nieprzewidziane sytuacje. Ze szkołą nie ma problemu, placówka blisko, sąsiadka - emerytka odbierze i zaopiekuje się dzieckiem.
    Z przedszkolem różnie - oddalone od naszej dzielnicy, ale porozmawialiśmy z paniami, jedna mieszka w pobliżu, zawsze skłonna zabrać córkę do swojego domu. Inna jest chwilę zostać dłużej w placówce.
    Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, przez ostatni rok 2 razy.
    Oczywiście, rekompensujemy te wypadki banknotami, ale panie nie bardzo chcą je przyjmować i sporo wysiłku zajęło nam, aby im się za pomoc zrewanżować.
    Ja polecam pomoc sąsiedzką, szczególnie osób na emeryturze - wspaniałe babcie [choć przyszywane], szczególnie te samotne.
    Ale nie ma nic za darmo, ja swojej "babci"też pomagam, chociażby w zrobieniu jej podstawowych zakupów - cukier, mąka, kasza,olej, kawałek mięsa, podzielę się sałatką, pieczenią. czasami pomogę w załatwieniu biurokratycznych sprawach [miałam taki przypadek z Energą]
    Wiem jedno, jak ja wyjdę pomóc w problemach innym, Ci inni też mi pomogą.
  • gość 2017.02.28 [22:48]
    Jeśli szukacie dobrego przedszkola Wilanów polecam szkrabki.pl
  • gość 2017.02.28 [22:49]
    Jeśli szukacie dobrego przedszkola Wilanów polecam http://szkrabki.pl

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...