Odpowiedz na ten temat

MAM GO DOSYC !!!

  • gość 2017.09.13 [19:11]
    worcilan do pracy na pół etatu, przed tym mówiłam "facetowi", że będziemy się dziecku obowiązkami. A teraz, gdy mówię mu,żeby coś zrobił (i tak 80% obowiązków domowych robię ja) słyszę "i co jeszcze mam ZA CIEBIE robić?"
    K**wica mnie strzela.
    Dzisiaj chodziło akurat oto,żeby poszedł SAM po dokładkę obiadu.
    Innym razem chodzi o pozmywanie. Aby zrobił obiad musiałabym go chyba z dwa dni prosić. Mam już tego serdecznie dosyć. Mam jego dosyć. Mam 2,5r dziecko, które chodzi do przedszkola. Mały jest wpatrzony w niego jak w obrazek, kocha go nad życie. A ten ( ..) ma go w d***e. Powyglupia się z nim raz na dwa dni przez 15min, a i tak kończy się to płaczem małego, bo zrobi mu coś za mocno.
    Potrafi tylko na niego drżeć jape. Grrrr.. wygadałam się
    Zaluje, że to z nim mam dziecko. Nie jestem wstanie mu odebrać ojca ;/
  • gość 2017.09.13 [19:15]
    Wspaniałe dzieciństwo, rodzice się niecierpią, a "tatuś" drze mordę na dziecko które 3 lat nie ma nawet.
  • gość 2017.09.13 [20:05]
    Terapia szokowa. Przestań sprzątać po nim, gotować dla niego, prać jego rzeczy. Powiedz mu, że robisz za siebie i dziecko a to już 66% obowiązków.
  • gość 2017.09.13 [20:25]
    Panicz wstał po południowej drzemce i ruszył do komputera, podczas gdy ja bawiłam się z dzieckiem, dałam mu jeść, umyłam, utulilam, bo był rozhisteryzowany, zrobiłam obiad na jutro, pracowałam i zmywalam i nie mam k***a już siły dzisiaj
    Rzygać mi się chce jak na niego patrzę
  • gość 2017.09.13 [20:44]
    Chyba tak zrobię, zacznę od jutra. Wstawię pranie bez jego rzeczy i obiad zrobię też tylko dla mnie i syna :/
  • gość 2017.09.13 [21:15]
    Szczerze współczuję. Nie solidaryzuję się z dołowaniem i kopaniem leżącego na tym forum. Bo to tutaj jakaś chora norma. :/ Powiedz mi...długo się znacie? Jaki był wcześniej? Mam nadzieję,że nie jest agresywny w stosunku do ciebie lub dziecka. Kurczę,nie wiem co poradzić...może szczera rozmowa,ale to dość oklepane i nie zawsze działa. A może zwyczajna awantura? Czasem działa. Ale tylko czasem.
    Pisz tutaj i nie przejmuj się hejtami. Ode mnie nigdy złego slowa nie przeczytasz.
  • gość 2017.09.13 [21:26]
    Dziękuję Ci bardzo gościu,znamy się od ponad 7 lat.
    Ja już go nie kocham smutas.gif
    Awantura była
    Rozmowa była
    Wszystko bez sensu..
    Nie jest agresywny, jak mały go uderzy to on go odepchnie, co mi się bardzo nie podoba. Albo jak mały go uszczypnie to on go też. I tylko się drze, nic nie tłumaczy. Wprawdzie jego chociaż się słucha ale to raczej zwyczajny strach..
  • gość 2017.09.13 [21:32]
    Bierz sie za to rozwydrzone dziecko! Dobrze, ze maz tez go szczypie, niech dzieciak wie ze to boli.
  • gość 2017.09.13 [21:34]
    On akurat teraz przeżywa przedszkole. Strasznie histeryzuję w domu, jest niedkpoznania. Ja mu tłumacze i duuuuzo przytulam
  • gość 2017.09.14 [05:59]
    Aha
  • gość 2017.09.14 [06:37]
    Jak zwykle cierpi niewinny czyli dziecko a twój
    Facet to zlamas. Masz rodzinę która Ci pomaga? Chyba nie, pewnie nie masz żadnych odpowiednich wzorców bo gdybyś miała nie było by tego d/upka z Tobą... Zamiast cieszyć się że ma fajne, zdrowe dziecko to zachowuje się jak szmaciarz. Ja bym odeszła.
  • gość 2017.09.14 [08:34]
    Powiem Tobie tak.... Ktos tu poradził terapie szokowa, zastosowalam u mojego. Sześć tygodni palcem nie kiwnelam w domu, w przedpokoju kleby kurzu lataly po podłodze jak na pustyni. Efekt...? Zaden . Mąż się nie dał złamać a ja później chaty do porzadku nie mogłam doprowadzić
  • gość 2017.09.14 [09:09]
    Ale macie zlamasow Ja od takiego zlamasa odeszlam A moj obecy partner robi tyle co ja a nawet wiecej A jak o cos poprosze to zrobi to Moze nie zrywa sie w ciagu sekundy,ale wiem,ze bedzie zrobione A ten poprzedni nawet talerza po sobie nie sprzatnal,jak wyblagalam i raz na miesiac odkurzyl dywan(sam dywan,nic wiecej) to mowilpechowiec.gif dkurzylem ci dywan..masakra jakas i porazka zyciowa.
  • gość 2017.09.14 [09:17]
    to jak nie zazdzialalo to sie trzeba było wyprowadzić.. chyba ze wam to odpowiada
  • gość 2017.09.14 [09:18]
    A moze autorko lubisz zapiertalac?W imie czego to robisz? Dla portek w domu,dla seksu?
  • gość 2017.09.14 [09:36]
    Dla oplaconych rachunkow i utrzymania!!!
    Polki siedza z takimi wrednymi zlamasami bo nie maja kasy ani porzadnej pracy - nie sa sie w stanie utrzymac - ot i cala tajemnica!
  • gość 2017.09.14 [09:38]
    Tez prawda.. Ale kak cos to powiedzą,ze dla dziecka..bo dziecko kocha tatusia..
  • gość 2017.09.14 [09:54]
    Autirka tez juz usilowala wmawiec nam ze dxiecko tak kocha " tatusia" ze jak tu odejsc i dziecku krzywde zrobic?
    Stara spiewka nieudolnych finansowo kobiet!
  • gość 2017.09.14 [10:01]
    A pozniej wiekie zdziwienie dlaczego polscy faceci nie szanuja kobiet?
    Przeciez wy same uczycie swoich synow ze mezczyzna to ktos kto po pracy lezy z piwem na kanapie, nic nie robi a kobieta biega w kolo niego jak pies czekajacy na rzut patykiem! Same produkujecie takich chamow i gnojow!
    Byle tylko komorne zaplacil i dal pare groszy na jedzenie ktore i tak sam zezre to juz moze nic nie robic i nie wolno od niego nic wymagac!
    Byle tylko portki byly w domu - zalosne jestescie dziewczyny!
  • gość 2017.09.14 [10:19]
    Autorka po części jest sama sobie winna. facet zrobił awanturę, że nie przyniosła mu dokładki obiadu. To znaczy, że zawsze to robiła. Potem przerwała zabawę, aby podać mu obiad. Nie oczekujmy, że ktos z dnia na dzień oduczy się wygody i obsługiwania, do którego był przyzwyczajany przez lata.
  • gość 2017.09.14 [10:30]
    09:36
    Cała prawda, nikt nie wierzy w bajeczki o nie odbieraniu ojca, kobietom po prostu wstyd się przyznać że same sobie nie poradzą bo mało zarabiają i nie są w stanie siebie samej utrzymać a co dopiero z dzieckiem.
  • gość 2017.09.14 [18:25]
    Ale ja naprawde oto się boję, że będzie mu brakować ojca...
  • gość 2017.09.14 [19:01]
    Boshee. Jaki cymbal.
    Mi aż głupio, bo mój mąż robi więcej ode mnie w domu , bo ja się zajmuje zakupami gotowaniem i ubieranie nas.moj mąż codziennie wieczorem kapie córeczką 7 miesiecy i synka 20 miesięcy. Siedzi z dziećmi w sobotę i wtorek jak idę do koleżanek na 3-4 godziny.do tego mój basen poniedziałek środa piątek. Sprzątanie łazienka i podłogi tez jego działka. Codziennie się pyta "co ci pomoc kochanie?" Uwielbia spędzać po pracy czas z synkiem, bawi się z nim aż do wieczora.
  • gość 2017.09.14 [19:38]
    A Wy nie wiedziałyście, że wiążecie się z takimi palantami?
  • gość 2017.09.14 [21:03]
    Byłam głupia...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...