Odpowiedz na ten temat

Mam troje dzieci! To dla mnie ważniejsze niż jędrne i piękne ciało!

  • gość 2017.04.21 [18:47]
    Dokładnie, faceci nie są tacy wybredni. Ale ja uważam, ze jeśli mozna delikatną ingerencją coś poprawić coś co ciąża popsuła to czemu nie? Własnie bardziej rozumiem kobietę po ciąży, która sobie coś z brzuchem robi, niż laski pompujące usta czy paraliżujace sobie twarz.
    Można zawsze się nad jakimiś laserami obkurczającymi itp zastanowić.
  • gość 2017.04.21 [18:47]
    gość dziś [18:34]
    To przykre że nikt Cię nie kocha
  • gość 2017.04.21 [19:02]
    E tam, moja wymuskana, dwa porody, i ciągle fitness pilates kosmetyczka, masaże! Lala jak się patrzy i co? Zimna jak lód! Wolał bym ją w dawnej wersji z brzuszkiem do którego się przytulał em, bawiłem się nim a teraz mam babę a jakbym jej nie miałsmutas.gif
  • gość 2017.04.21 [19:21]
    Autorko tak trzymaj, podziwiam!
  • gość 2017.04.21 [19:38]
    19:02 i co nie daje ci?
  • gość 2017.04.21 [19:39]
    A ja mam dwójkę dzieci i nikt nie wierzy że kiedykolwiek byłam w ciąży
  • gość on 2017.04.21 [19:43]
    To co się dzieje z ciałem kobiety po porodzie to nic w porównaniu z tym co dzieje się z jej mózgiem i psychiką. Moja żona po urodzeniu dziecka przestała być kobietą a stała się mamuśką na 100%. Bardziej mi teraz przypomina matkę niż żonę smutas.gif
  • gość 2017.04.21 [20:09]
    Autorka jest super. To dobrze bo ktoś musi robić na moja emeryturę. Może daj mężowi jeszcze trójkę.
  • gość 2017.04.21 [20:32]
    Autorko,a my z mężem planujemy piąte dziecko...Ostatnio mąż widział jak pakowałam do worka ubranka po najmłodszym 3 letnim dziecku żeby oddać,a mąż mówi "może zostaw te ciuszki, może nam się przydadzą .."Pytam "to kiedy zaczynamy starania?" Wybuchnęliśmy śmiechem... biorę kwas foliowy i w maju będziemy się starać usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [20:34]
    Dziwne,bo faceci nie chcą nawet drugiego dziecka egoiści,chcieliby zagonić żonę do pracy jak najszybciej.
  • gość 2017.04.21 [20:37]
    gość dziś [20:34]
    Dlaczego egoisci?
  • gość 2017.04.21 [20:40]
    163 cm 50 kg dwoje dzieci 28 lat zero rozstępów zwisajacego brzucha jedyny minus (ale to od zawsze) mały biust reszty każda może mi pozazdrościć nie widać żebym urodziła chociażby jedno dziecko takie geny za co matce dziękuję
  • gość 2017.04.21 [20:52]
    gość dziś [15:00] mogłabyś się nieźle zdziwić, ja przy tej wadze jestem szkielet, dosłownie.
  • gość on 2017.04.21 [20:55]
    Zawsze, jak wracam do domu, i chce małe co nieco, to nie, bo to bi tamto, chyba się rozejde z tym paszczurem, bo nawet łykać nie chce
  • gość 2017.04.21 [21:00]
    20:55 dopiero pisałeś ze lala, a tera ze paszczur
  • gość 2017.04.21 [21:02]
    20:44 ja bym ci nie pozazdroscila, bo jesteś mały knypek
  • gość 2017.04.21 [21:05]
    20.32
    to powodzenia- ale chyba na piątym nie po przestaniecie
  • gość 2017.04.21 [21:23]
  • gość 2017.04.21 [22:42]
    do gość dziś [20:32] - ja pieprze, najgorzej jak się dwoje pustych ludzi dobierze do siebie i narobi dzieci
  • gość 2017.04.21 [23:53]
    A ja podsumowałabym temat takim stwierdzeniem, które przeczytałam u Ewy Chodakowskiej - nie jestem jej fanką, ale to zdanie mi się podoba - że na każdą kobietę, która martwi się rozstępami przypada inna, która marzy o tym by je mieć. Mniej więcej tak to brzmiało.
    Oczywiście nie chodzi o to, by się zapuścić. Mam dwoje dzieci, 33 lata. Przedtem moje ciało było na pewno lepsze, ale miałam mnóstwo kompleksów. Teraz jest przyzwoicie - nie porównuje się do młodych i bezdzietnych, bo to nie ma sensu, ale jak na mój"status" jestem zadowolona. I paradoksalnie to teraz lepiej czuję się we własnej skórze. Dzieci dodały mi chęci do życia i pewności siebie. Między innymi one, bo obok macierzyństwa mam też inne aktywności i dochodzi po prostu pewna dojrzałość. W każdym razie autorkę w pełni popieram i rozumiem.
  • gość 2017.04.22 [07:59]
    Zgadzam się z autorką! Trzeba pamiętać że samoakceptacja jest kluczem do sukcesu. Ktoś kto skupia się na mankamentach nigdy nie będzie dobrze wyglądać!
  • gość 2017.04.22 [08:00]
    Bo jest lala, ten paszczur to nie moja!
  • gość 2017.04.22 [08:25]
    a dla mnie moje cialo jest wazne , jest wazne bo jest czescia mnie bo jest , moze to zabrzmi glupio ale takim domem dla mojej duszy i musi sluzyc mi przez cale zycie wiec , dbam o ten dom
    jezdzilybyscie samochodem z porysowana powgniatana przyrdzewiala karoseria z odpadajacymi zderzakami ? ( NAWET JESLI MOTOR I WSZYSTKO W SRODKU BYLO W DOBRYM STANIE)
    no wlasnie pechowiec.gif raczej nie , to dlaczego o cialo nie dbacie i nie jest dla was wazne
  • gość 2017.04.22 [08:52]
    gość dziś [08:25] czytajcie uważniej, autorka nikogo nie namawia do zapuszczania się ale do akceptacji zmian jakie zachodzą w nas po ciąży. Akceptacja nie wyklucza dbania o ciało.
    Autorko ja doskonale rozumiem co chcesz przekazać, co jest najważniejsze, popieram 100%
  • gość 2017.04.22 [10:59]
    Też mi problem trochę brzuszka, ja tam uwielbiam brzusio mojej luby, moja podusia, mięciutki pachnący, ech... I mi staną.
  • gość 2017.04.22 [18:10]
    Ja p*****le... Staną mu!
  • jenny28 2017.07.20 [20:43]
    My zaczynamy z mężem starania o 3 dziecko. Po dwóch poprzednich ciążach nie zostały mi kilogramy ani rozstępy więc mam nadzieję, że teraz też będzie ok. Mąż sam nalegał na dziecko, namawiał mnie, że może tym razem będzie chłopczyk itd. Przekonał mnie i od jakiegoś czasu łykam już Folika usmiech.gif
  • gość 2017.07.20 [20:52]
    Kolejna idiotka... A wiesz ze dzieci kiedys odchodzą i zostaniesz sama w kaczej d***e, biedna, ze zrujnowanym ciałem, zdrowiem, wypadajaca macicą, z zerową mozliwoscia na zatrudnienie... Tyle ma kobieta zalet z posiadania dzieci, kretynka...
  • gość 2017.07.20 [22:25]
    bo jak macie idiotów nie mężów, to im nawet wypadająca macica nie przeszkadza

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...