Odpowiedz na ten temat

Maż na mnie strasznie sie obrazil za te slowa na dziecko.Czy jestes zaburzona?

  • gość 2017.05.19 [22:55]
    Jak nigdy wcześniej z mezme nie mielismy wiekzych klotni, ani zadnych obraz na siebie pomijając tam maleńkie fochy tak dzisiaj sytuacja siegnela apogeum. W skrocie dzisiaj dziecie wyjątkowo dawalo nam tak w kosc , ze az krew buzowała. No mala była tak niedozniesienia swoim uporem opotrem, buntem, robieniem na przekro i wszelkimi zloscliwosciami w ciągu dzisiejszego dnia ,ze chyba za 3 pokolenia pokazala swoje brewerie . I męzowi już widziałam ,ze ton glosu nabiera nerwow i mi wszystko telepało za te jej psoty.
    Za swoje niebywale fatalne zachowanie dostala solidną kare ( żadne bicie) I z tego wszystkoego majac takiego wk*******a jak stąd do Honolulu powiedziałam do męza ,ze ja się już nie dziwie ze slychac tyle o dzieciakach utłuczonych na smierc , bo jakby nasza trafila na mniej opanowanych rodzicow to chyba by na OIOMIE się znalazła i po części nawet rozumiem tych sadooprawcowo w takich momentach . To było w przypływie wielkiego gniewu, nerwow bo caly dzień uzerki dalo mi vivatu.
    Za te słowa mój mąz śmiertelnie się obrazil, powiedział ze coby się nie dzualo nawet nie miałam prawa tak pomyslec a co za tym idzie tym bardziej na glos powiedzieć.... noi nie dalo mu się przetlumaczuc ,ze bylam tak wsciekla ze czasami na jezyk przychodzą bardzo brzydkie słowa i myśli również wcale niepochwalne . Na odchodne powiedział ,ze chyba jestem jakas zaburzona w takim razie jeśli znajduje choć cienka linie obrony sadokatow.
    Aby nie było.... nigdy nie broniłam katow zwłaszcza bezbronnych dzieci i zwierząt i zawsze linczowałam takie osoby, ja sama reki na dziecko nie podnoszę choć dzisiaj sytuacja wystawila mnie na solidną probe . Po prostu nasze dziecie potrafi momentami do szewskiej pasji doprowadzić najcierpliwszego i stąd taka moja podsumka.
    Czy to czyni mnie jakąs psychopatką, ze tak pomyslalam w przypływie mega wkuvaaa?
  • gość 2017.05.19 [23:22]
    ,ze ja się już nie dziwie ze slychac tyle o dzieciakach utłuczonych na smierc
    x
    Bywa tak gdy dzieci robią dzieci
  • gość 2017.05.19 [23:22]
    nie nie jesteś psychopatka, każdemu moga puścić nerwy i wtedy powiedzieć coś czego nawet nie mysli, ale powiem ci coś, ja mam 3 synowa niby fajni mądrzy fajni ale czsem też mnie wszystko przerasta nie tak dwno też w chwilach kiedy miałam już wszystkiego dość powiedziałm podobne słowa do twoich do mojej mamy, ja też nie bije swoich dzieci kocham je nad życie, ale moja mama nie zareagowała tak ostro jak twój mąż, musisz jakos z nim pogadac on też był pewnie wykonczony, pogodzicie się
  • gość 2017.05.19 [23:25]
    Nie. To nieujemiętne wychowywanie bachorów powoduje takie ich zachowanie. Brak zasad przez ciebie stawianych itp. Ja bym z rozkoszą zabiła każdego takiego bachora.
  • gość 2017.05.19 [23:31]
    Ile to dziecko ma lat?
  • gość 2017.05.19 [23:32]
    Nie.
    Ja to mialam znacznie czesniej, powiedzialam do meza, ze jak nie zabierze ode mnie tego wrzeszczacego niemowlaka, to nie tylko jej nie nakarmie, ale udusze poduszka! Po czym karmilam ja prawie rok oczko.gif
    Wyjdz, trzasnij drzwiami, kiedy dziecko szaleje a jest pod opieka meza. Matki spedzaja z dziecmi wiecej czasu i nie sa ze stali.
  • gość 2017.05.19 [23:35]
    Niestety, w takich chwilach NIEKTORZY RODZICE robia rzeczy nieodwracalne. Wiesz co, ja swojej sasiadce powiedzialam, ze jak juz bedzie wyriowac z 2 malych dzieci, to moze je do mnie przyprowadzic az sama sie uspokoi. Kobiety powinny sobie pomagac.
  • gość 2017.05.20 [01:30]
    każdy czasami ma takie mysli
  • gość 2017.05.20 [04:56]
    Rozpuscilas bachora a teraz nie dajesz rady. Zbierasz tylko żniwa swoich plonow GRATULACJE
  • gość 2017.05.20 [09:26]
    Nie mówi się o takich myślach. Czy Ty nie byłabyś przerażona, gdyby Twój mąż w złości tak powiedział, nie siadłoby Ci gdzieś z tyłu głowy, że jak dziecko będzie nieznośne, to on może je skrzywdzić? Pewnie tak teraz myśli Twój mąż. Wyjaśnij to na spokojnie, przyznaj mu rację.
  • gość 2017.05.20 [11:31]
    Każda z nas chyba ma takie myśli rzecz w tym ze tego się nie mówi na głos. Pieprzone tabu a ja jak sobie powyzywam to mi ciśnienie schodzi i jest bez szkody dla dziecka.
  • gość 2017.05.20 [12:17]
    W pewnym momencie kazda matka ma tak - nie odklamujmy sie nie ma idealnych matek ktore znosza z usmiechem na buzi kolejne fochy swoich dzieci. Tez mam nie raz dosc i podobne mysli czasem krzykne... Ale tez nie mozna na wszystko pozwalac bo potem dzieciak na glowe wejdzie a czym starszy tym bardziej bedzie sie buntowal.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...