Odpowiedz na ten temat

Moja teściowa ma już obsesję na punkcie mycia moich okiem:)

  • gość 2017.04.21 [14:52]
    Nigdy sama nie myję okiem w domu, mam dziewczynę, studiuje chętnie sobie dorabia.Dla mojej teściowej to jest problem rangi co najmniej międzygalaktycznej.Od zawsze otrarcie mówię co ciągle o to pyta, nie może przeżyć. Owszem jestem w domu obecnie z dzieckiem, wracam do pracy we wrześniu, ale to nie ma nic do rzeczy. Dodatkowo zamówiłam ciasta na święta u zaprzyjaźnionej pani i mięso takie "swojskie" super smaczne, to też jakas tragedia. Dla niej jak się baba po łokcie nie urobi to nie kobieta, ok niech zawala ile chce, ale po co się do mnie wtrąca?Dałam mezowi miesiac na uronmowanie tej sytuacji, jesli dalej będą podjazy sama z nią porozmawiam, ale to nie będzie iła rozmowa dla niej, moze się w końcu ode mnie odwali.
  • gość 2017.04.21 [14:56]
    Nic jej nie mow. Mow, ze sama myjesz okna i sama robisz jedzenie. Nie rozumiem po co tlumaczyc sie tesciowej ze swojego zycia.
  • gość 2017.04.21 [14:57]
    Było już tyle podobnych tematów, że rzygać się chce na kolejny...
    mam nadzieję , że szybko padnie oczko.gif
  • gość 2017.04.21 [14:58]
    14.56 tu nie chodzi o teściową, jakaś matka polka ma fantazję jakby chciała żeby było, to napisała to tutaj, pofantazjowała co by inne jej zazdrościły, że tylko siedzi i pachnie.
    A w realu pewnie typowa baba przy garach z mopem w łapie.
    Besos usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [15:04]
    Tak napisałam dla fantazji rozgryzłyście mnie, bo to taki kosmos o czym napisałam,że aż się w głowie nie mieści no w sumie jak mojej teściowejusmiech.gif .Nie będę kłamała, przyszła kiedyś teściowa jak dziewczyna okna myła, to miałam udawać,że sama myję, wyrywać myjkę ?Przecież to śmieszne, albo mówić,że sama upiekłam, a jak ktoś z rodziny zapyta to się plątac z odpowiedzą?Chore podejście dla mnie.Niczego nie ukrywam, bo nie ma czego, nie widzę w tym żadnej sensacji, ani czegoś niestosownego,abym się miala tego wstydzić.
  • gość 2017.04.21 [15:06]
    Faktycznie umycie okien, upieczenie ciast raz na ruski rok i kilka wędlin to na kafeterii szczyt marzeń buagagagga Besos, co za wyobrażenie o luksusieusmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [18:49]
    to skoro jesteś autorko taka asertywna to dlaczego na kafe pytasz się dlaczego Twoja teściowa wtrąca się w prywatne sprawy, taki widocznie ma charakter i już oczko.gif Ja też bym nie kłamała i nie kłamię, mam podobne przeboje ze swoją, czasem od razu odpuści czasem wierci dziurę przez tygodnie ale mam to gdzieśusmiech.gif Mąż stoi za mną, nigdy nie podważamy tego co mówimy w niczyjej obecności, zwłaszcza mamusismiech.gif trzeba, albo przywyknąć albo się odciąć zupełnie
  • gość 2017.04.22 [09:27]
    Bardzo dobrze zrobiłaś! Nie rozumiem czego miałabyś kłamać wobec teściowej to Twój dom Twoje zasady. Ja np. Nie gotuje i mówię o tym otwarcie tylko mój mąż. Obydwoje pracujemy i nie rozumiem czego miałabym się czuć gorsza. Moja teściowa nie komentuje i nie wtrąca się do naszego stylu życia ale to jest zasługa moja i męża, ponieważ od początku postawiliśmy granice. Jeśli jakieś zachowanie nie odpowiadało by mi to powiem to głośno
  • gość 2017.04.22 [11:26]
    Moja synowa nie zatrudnia nikogo do mycia okien a sama myje je raz w roku,powiedzmy że sa umyteusmiech.gif lepiej nie oglądać,zresztą i tak niewiele przez nie widać.Mi to zwisa,moze mieć nawet nas...na środku mieszkania,ja tam prawie nie bywam a jak bywam to nawet nie pije herbaty"minutki z biedry" bo się brzydze kubków które mają osad 1cm. Jesli ona się z tym dobrze czuje to tylko pogratulować odwagi.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...