Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smazone bajgle

Nie umiem wlozyc sobie globulki. Porazka, pomocy!

Polecane posty

Gość smazone bajgle

Mam wziac 6 globulek pimafucinu bo cos sie niepokojacego dzieje w sprawach grzybkowych. nigdy nei mialam wczesniej problemow, wszystko czysciutko. ale nie wiem jak mam tak gleboko wcisnac te globulke na noc... nie wkladam tam sobie palcow, ani moj partner, nie lubie takich zabaw bo mam jakas obawe ze paznokciem sie zarysuje tkanki. i teraz sie boje wcisnac te globulki i to na lezaco. laski, JAK SIE DO TEGO ZABRAC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smazone bajgle
jak sie poloze to ciezko mi tam dosiegnac... i czy mam zalozyc np podpaske zeby nie wycieklo? ja sie czesto przerwacama boku na bok w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smazone bajgle
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz dwa wyjscia :
1. zaopatrz się w aplikator do globulek dopochwowych 2. globulke kładziesz przy wejsciu do pochwowy i palcem wskazujacym-na całą jego długość popychasz- to jest głebokosc odpowiednia zreszta jak masz partnera to wiesz jakiego ma fiutka i czy cały wchodzi :D wiecej wyobrazni a nie srania w porty jego tez musisz przeleczyc inaczej do konca zycia bedziesz wsadzac te globulki :D no i podpaska czy wkładka wskazane bo majt nie dopierzesz po pimafucinie taaaki tłusty jest a szybko sie wylewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smazone bajgle
no wlasnie czytalam co z facetem zrobic, bo przeciez on tez moze cos miec itd. ale co, musi isc do urologa po recepte pewnie? :O eh, nie lubie paluchow tam wkladac, wole czlonka, gladki, a nie paznokcie brr nawet krotkie mnei przerazaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smazone bajgle
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi lekarz polecił zwilżyć globulkę w przypadku problemów z wsunięciem. I uwaga praktyczna - trzeba ją wsunąć faktycznie najdalej jak się da, do samego końca :-) wtedy ona się rozpuści tam w środku, a nie wypłynie po 5 minutach. Tak czy inaczej podpaska czy wkładka obowiązkowo, bo w pozycji pionowej i tak budyń spływa :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak autorko w ciąży
nie jesteś to wsuwasz głęboko jak jestes w ciąży to tylko na długość palca wskazującego zeby nie wepchać jej do szyjki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Damroka
Pierwszy raz dostałam jakieś globulki na pieczenie jako 15-latka. Nie dałam rady - ja, która nie wkładałam sobie nawet palca, a którą włożone palce innych osób bardzo, bardzo bolały - miałabym sobie wepchać jakieś wielkie coś (to były naprawdę duże globulki) i jeszcze zostawić? Palec to chociaż wyjmowali i przestało boleć, ale TO? No way... Piec przestało bez globulek. A 7 lat później znowu zaczęło. I to tak megaśnie, że ze łzami w oczach poszłam do ginekologa. Werdykt - kapsułki. Na szczęście z pięć razy mniejsze niż globulki sprzed lat. W przeciwieństwie do samej pochwy, którą przez ten czas zdołano otworzyć, więc wiedziała już, jak się rozszerzyć ;) Zdesperowana bólem, pomyślałam więc: "Kobieto, wszedł - boleśnie za każdym razem, ale jednak - w ciebie obdarzony mężczyzna, nie wsadzisz jakiejś chorej kapsułki?!". I pierwszy raz w życiu, po długich minutach walki z psychiką, ale upartym wejściem;), udało mi się włożyć własny palec do własnej pochwy. "To teraz to samo, tylko z kapsułką!", dopingowałam się. A gdzie tam! Trzy noce z rzędu próbowałam, nic! Zmarnowana kasa, bo kapsułki rozpuszczały się w rękach, pieczenie coraz większe, desperacja, determinacja - żadne argumenty nie pomagały! Aż w końcu uznałam - "teraz albo nigdy". Czterdzieści minut męki, masa śliny dla zwilżenia (żele mnie uczulają) i udało się. Kapsułka była, gdzie powinna, choć tylko na pół palca. Ale była. I nie było jej czuć. A jeśli nawet, było to uczucie neutralne, nic nieprzyjemnego. Nie było też żadnych plam od wypływających resztek kapsułki. A przede wszystkim - nie było się czego bać. Także, drogie panie, mające z tym problem, to tylko kwestia Waszej psychiki. A uwierzcie, że skoro ja uważam, że jest to bezbolesne, to na pewno jest. Rada: wkładajcie, siedząc na "desce". Według mnie znacznie wygodniej niż na leżąco, pomimo tego, co wszędzie piszą. Na "desce" lepiej, bo macie większe pole manewru w ułożeniu - dół, góra, lewo, prawo, bardziej na płasko lub bardziej na siedząco - kiedyś wejdzie ;) - gdy pojawi się problem... Globulka/kapsułka ugrzęzła przy wejściu do pochwy albo nawet jeszcze między wargami? Po prostu zaczęła się rozpuszczać, przykleiła i nijak ruszyć? Jeśli jest stosunkowo płytko, próbuj zacisnąć zęby i oderwać. Jeśli nie pójdzie, bo tak - w tym momencie jednak może zaboleć - wejdź do wanny z gorącą wodą. Odczekaj minutę i pod wodą spróbuj palcem przepchać głębiej. Pewnie lek może się częściowo wypłukać, ale osobiście wolę mniej leku niż pieczenie, bo kapsułkę poza pochwą jednak czuć. Nie wiem, jak długo się rozpuszcza w złym miejscu, ale z każdą chwilą bardziej piecze. Na szczęście w wannie łatwo poprawić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty i ta twoja pisda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×