Odpowiedz na ten temat

Nie zdecyduje sie na drugie dziecko po tym jak malo pomagal mi maz.Kto tak mial?

  • gość 2017.04.21 [17:31]
    Ja tak mam. On cos przebakuje o drugim dziecku. A ja ani mysle. Zawsze kaze mu sie zabezpieczac albo sama to zaczne robic. Pewnie. CHce drugiego dziecka a przy pierwszym prawie ze jak samotna matka sie czulam.
  • gość 2017.04.21 [17:44]
    Właśnie czegoś takiego nie rozumiem. Mąż ma takiego kolegę, jak mówi "jest napalony na drugie dziecko" a z domu ucieka jak tylko może, najchętniej po robocie wcale by nie wracał do żony i do dziecka ale nad drugim "pracuje" pechowiec.gif To jest żałosne.
  • gość 2017.04.21 [18:15]
    Ja mam takiego męża lenia, który jeszcze wymyślił, że fajnie byłoby mieć 2 dziecko. Zaorałby mnie i tyle. Tego dziecka nigdy nie wykąpał ani uśpił, nawet przez rok ani razu w nocy do małego nie wstał chociaż dziecko kolkowe.
  • gość 2017.04.21 [18:19]
    Miałam ostatnimi myśli o drugim dziecku, synek ma już 7 lat. Ale mąż od 7 do wieczora w pracy, ja sama cały dzień , żadna babcia czy ciocia nie kwapi się do pomocy. Chciałam pojąć do pracy , ale syn wciąż sporo choruje , a teraz zacznie szkole więc odbieranie po 3 lekcjach itp itd.
  • gość 2017.04.21 [18:24]
    Myśle ze takie osoby, które przy jednym 7-letnim dziecku, nie mogą podjąć pracy , mogą co najwyżej hodować chomika
  • gość 2017.04.21 [18:52]
    Przecież napisała,że dziecko jej non stop choruje,to jak ma iść do pracy? Żeby ją zaraz zwolnili?? To jest częsty problem dla matek,niby dziecko już w miarę duże,ale nie zostawisz samego na 8,9 godzin ,tym bardziej chorego. Matki mają ciężko,ojcowie mają w d***e.
  • gość 2017.04.21 [19:12]
    Ja tak mam, wychowałam dwóch synów prawie że sama, to był zimny kubeł wody dla mnie, ale dzięki temu dojrzalam, jestem silniejsza, wiem ze sobie ze wszystkim dam radę. W sumie jestem z tego dumna, ze daję rade.
  • gość 2017.04.21 [19:18]
    Ja tak miałam przy synu zarzekalam sie cale 5 lat ze więcej dzieci nie chce. Po 5 latach zmieniłam zdanie. I znowu prawie nic pomocy ale wiedziałam ze tak bedzie bo przy pierwszym tez Malo maz pomagal. Dalam rade można przeżyć i cieszę się ze jednak zdecydowałam sie na drugie. Mam juz dwoje nastolatków którzy dają mi mnóstwo szczescia
  • gość 2017.04.21 [19:52]
    Tylko szczęścia ? Podobno małe dzieci mały kłopot duże dzieci duży kłopot ?
  • gość 2017.04.21 [19:54]
    Tylko szczęście zgadza sie tak napisałam
  • gość 2017.04.21 [20:15]
    A mi mąż też bardzo mało pomagał przy pierwszym dziecku, bo w sumie dużo pracował, ale jak miał np wolny weekend to nie garnął się do pomocy.
    Ale mimo wszystko to ja sama bardzo chciałm drugie dziecko, i nie dla siebie, tylko dla pierwsego dziecka, by miał rodzeństwo.
    I wbrew pozorom przy dwójce lepiej sobie radzę niż z jednym.
    Tylko to się ogarnąć matki trzeba, a nie zatruwać głowę: oo znowu nic mi nie pomógł, znowu sama muszę kąpać itp.
    Ja wstaję rano z uśmiechem, od razu obmyslam co będziemy z dziećmi robić itp.
    A mąż byle kasę zarabiał jezyk.gif
  • gość 2017.04.21 [20:18]
    a ja wam wspołczuje. Teraz jak mam dziecko wiem jak wazne są wiezi ojca z dzieckiem. Moje serce sie raduje kiedy tata wraca z pracy a syn az sie trzesie na jego widok, a jak sie bawią.... aż łezka sie kreci ze wzruszeniausmiech.gif .
  • gość 2017.04.21 [21:11]
    Maz nie ma wam pomagac, tylko to jego obowiazek zajmowac sie dziecmi tak samo jak wasz. I jeszcze co niektore maja sie za wielkie bohaterki, ze daly rade bez pomocy. Zalosne jestescie.
  • gość 2017.04.21 [21:21]
    Obowiązek obowiązkiem, a życie życiem.
  • gość 2017.04.21 [21:33]
    Jak zycie zyciem? To nie potraficie mu powiedziec, ze ma sie dziecmi zajmowac???????
  • gość 2017.04.21 [21:54]
    A po co sobie takich mężów bierzecie? Bogaci są? Przystojni? To wstyd zapewnić takiego ojca dzieciom. Całe szczęście, że w kolejne pieluchy nie chcecie się wkopać, ale no najlepiej to o Was nie świadczy, że z takimi siedzicie.
    To czy facet robi swoją robotę w domu (nie pomaga! bo pomagać to można komuś w jego obowiązkach, a nie spełniając swoje obowiązki), jest empatyczny, samodzielny, dba o rodzinę etc to widać wcześniej, zanim się dziecko pojawi.
  • gość 2017.04.21 [23:38]
    bardzo dobrze powiedziane. Sama lepiej bym tego nie ujela.... Tylko cos ucichly te co twierdza, ze maz ma pomagac usmiech.gif
  • monka_1986 2017.04.22 [15:42]
    to prawda moj maz wogole sie nie garnol do dziecka dla niego najlepiej jak by bl tylko w lozeczku i sie nie ruszal.nie kapal nie karmil nie wstawal w nocy do synka. ale piwko to wiedzial jak wypic. dlatego juz nie jestesmy razem
  • gość 2017.04.22 [15:47]
    21:33 Potrafimy, ale wyobraź sobie, ze moj maz ma tak dużo obowiązków, ze nawet wysrac sie za przeproszeniem nie ma czasu. Nawet można powiedzieć ze jest pracoholikiem.
  • gość 2017.04.22 [17:14]
    Ja tak mialam i dlugo bo 17 lat nie bylo drugiego dziecka. Maz udawal ze sie xmienil ale to tylko byla gra, bo stalam sie bardxiej niezalezna i bal sie ze odejde, wiedzial ze chcialam drugie dziecko ale za to za z pierwszym byl tylko bankomatem z wyboru, nic mi ani z dzieckiem nie robil, dom to byl hotel, do tego mamisynek i bez ambicji i checi jakiegos rozwoju, seks masakra, ale po latach sie zmienial ze strachu, raczej gral, ze sie zmienia.... Zdecydowalam sie z nim na drugie po 17 latach, masakra, zaluje strasznie... Synek super, poznalam fajnego faceta, ktory jest dla niego jak ojciec, a prawdziwy tylko praca a po pracy smartfon... Rozwodze sie, bo mam dosyc zycia z ta mumia... Kobieto lepiej nie bedzie z takim... Ja zaluje, bo moglam dac syna temu nowemu, ktory zachowuje sie jak prawdziwy maz i tata... Ja teraz juz nie moge... Nie zamykaj sobie zycia dla kogos innego, kto jest tego wart, a trwajac w takim niby malzenstwie, byc moze nie znajdziesz tego wlasciwego...
  • gość 2017.04.22 [17:57]
    miałam podobnie tez ,gdy maz zagadywał o drugim dziecku pamiętam jak sobie pomyslalam:napewno nie ze mna ,a tu .....wpadka .Cała ciaze chodziłam struta nie bardzo się cieszyłam ,ale urodziłam ,synek jest cudowny a mezowi już w ciąży zaznaczyłam ,ze nie będzie tak jak z pierwszym ....w weekendy wstawał ,już nie rezygnowałam z fryzjera itp...bo kto z dzieckiem tylko z góry zaznaczałam ze w przyszły wtorek ide do fryzjera itp......wciąż większość robie ja ,bo wiadomo ze maz pracuje ......nie dajcie sie
  • gość 2017.04.22 [18:02]
    A ja zdecyduje się na drugie dziecko mimo że mąż mi nie pomagał ?
    Dlaczego ? bo chce mieć dziecko drugie dla siebie i dlatego aby to pierwsze miało rodzeństwo jak na starość rodziców już nie będzie.
    Ja bym w życiu nie rodziła dziecka dla męża czy dla teściów.. W życiu.. Tak to nawet na pierwsze bym sie nie zdecydowała.
  • gość 2017.04.22 [18:02]
    Mi też nic przy pierwszym nie pomagał a teraz trzęsie się za drugim, obiecuje że będzie inaczej sratatata, nie wierze i drugiego nie będzie.
  • gość 2017.04.22 [18:06]
    Mi nic nie pomagał przy pierwszym to i przy drugim nie oczekuje cudów. Ważne żeby zarabiał.
  • gość 2017.04.22 [18:09]
    I dodam, że kiedyś też myślałam, że nie pomaga, bywa taki podły, to ja znajdę takiego porządnego. Znalazłam i co z tego. Zaangażowany w rodzinę i dzieci, nawet mojego syna pokochał, ale zarobić nie potrafił. A miłością dzieci nie wykarmisz i nie wykształcisz. Wróciłam do męża i chwalę sobie. Może nie pomaga i nie jest typem wrażliwca, ale potrafi utrzymać rodzinę.
  • gość 2017.04.22 [18:13]
    17:14
    a gdzie poznałaś tego "fajnego faceta". Gdzie można poznać faceta gdy w bliższym i dalszym otoczeniu 95% to małżeństwa a reszta to piotrusie pany nie nadający się do życia z kobietą.
  • gość 2017.04.22 [18:16]
    Ona może poznała fajnego. Nawet tu na Kafe można kogoś poznać. Ale w większości to miernoty.
  • gość 2017.04.22 [18:17]
    Często jest winą partnerki bo izoluje partnera w związku. Nasz związek jest bez tabu mąż jest przy każdym badaniu ginekologicznym c*pki i wspierał porody. Wiele dziewczyn wstydzi się partnera i intymność ma z ginekologiem obcym facetem! !!
  • gość 2017.04.22 [18:22]
    Walisz sobie jak piszesz ten tekst?
  • gość 2017.04.22 [18:24]
    gość dziś [18:09]
    Wiesz, ze nie masz czym się chwalić tak latając miedzy facetami? Jeden majętny, ale olewczy, drugi kochajacy, ale biedny i wybrałaś pierwszego...
  • gość 2017.04.22 [18:52]
    No.. aż dziw że ją mąż przyjął z powrotem. To ja nie chce myśleć kto tu jest żałosny.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...