Odpowiedz na ten temat

Objawy ciąży po IN VITRO

  • sisi.78 2009.08.15 [13:18]
    ZOE 2009 zapraszamy do siebie jestesmy dlugodystansowymiii usmiech.gif staraczkami napewno znajdziesz u nas wiele cennej pomocy,glowa do gory

    http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4127271

    Mądrość odbiera odwagę i dlatego mądrzy borykają się z ubóstwem, żyją w zaniedbaniu i nienawiści, głupcy natomiast kwitną na wszelkie sposoby. — Erazm z Rotterdamu
  • Zobacz także: Bogna Sworowska o urodzeniu in vitro

  • Szangril 2009.08.16 [08:33]
    Witajcieusmiech.gif

    jestem tutaj pierwszy raz i przyciągnął mnie wspólny temat:usmiech.gif 12.08.09r. mialam transfer i czekam na upływ 12 dni aby zrobic test z krwi. To moje najdłuższe dni i najcięższe...im wiecej boli mnie brzuch jak przed @ tym pogarsza się moja wiara w sukces. Wyczytałam, że ból brzucha jaki towarzyszy oczekiwanej @ o niczym nie przesądza wiec...trochę obawy moje zmalały. Napiszcie kochane jak znieść te oczekiwanie i czy Was też pobolewa podbrzusze? pozdrawiam
  • ewwa13 2009.08.16 [11:26]
    Szangril nic się nie martw -mnie brzuch też bolał tak "okresowo". Byłam już po badaniu bety, która wykazała ciążę (robiłam 12 dni po transferze) więc przypuszczałam , że to wczesne poronienie. Pojawiły się też lekkie plamienia co mnie już całkiem załamało a jednak okazało się, że wszystko jest ok. Ten dwutygodniowy okres oczekiwania to najdłuzsze dwa tygodnie jakie można sobie wyobrazic...Trzymam mocno kciuki za Ciebie i Twoją kruszynkęusmiech.gif A ile zarodków przetransforowano?
  • Szangril 2009.08.16 [16:19]
    Hej Ewwausmiech.gif Dziękuję za słowa nadzieiusmiech.gif miałam transfer 2 zarodków..to chyba klasyczna sytuacja przy in vitro. Dawno jesteś po transferze? pozdrusmiech.gif
  • Szangril 2009.08.17 [10:05]
    Hejusmiech.gif doczytałam Twoje posty. Gratuluję i mam nadzieje, że też będę za jakiś czas pochwalić się swoim szczęściemusmiech.gif Tymczasem....dalej odliczam dni do następnego poniedziałku. Mam urlop i siedzę w domku. Staram się oszczędzać wypełniać czas czytaniem, spacerkami i takim leniuchowaniem a to trochę spowalnia upływ czasu. Pewnie sama wiesz, że im dłużej się czeka tym cierpliwości mniej a wątpliwości coraz więcejsmutas.gif . Możesz napisać jak dalece się oszczędzałaś? Nie mam zamiaru rzucać się w wir porządków domowych ale powoli już kończy mi się kończy cierpliwość bycia molem książkowymusmiech.gif ...Nie wiesz czy można posiedzieć sobie troszkę na słonku i nagromadzić endorfinki?usmiech.gif pozdrawiamusmiech.gif
  • melisa77 2009.08.17 [10:39]
    Hej, ja jestem 6 dzień po transferze i wariuję, to oczekiwanie jest koszmarne, przy czym bardzo dziwnie się czuję, nie mogę spać po nocach , brzuch mnie pobolewa, do tego kręgosłup nie mówiąc już o piersiach które są tak tkliwe, że szok, wiecznie mnie jakoś tak muli to mi się chce jesś to znów nie, a częstotliwość oddawania moczu wzrosła kilkukrotnie, ciągle latam do toalety, strasznie się denerwuję z jednej strony wygląda to jak objawy ciąży a z drugiej to czytałam że takie objawy są oweszem ale raczej po 6 tygodniu. Boję się jak cholera tak bardzo chciałabym żeby się udało.....
  • ewwa13 2009.08.17 [14:27]
    Szangril - myślę, że słonko Ci nie zaszkodziusmiech.gif . Mi po transferze zabronili tylko brac gorących kąpieli i radzili korzystac z prysznica. Ja od czasu transferu siedziałam w domku i duuuużo odpoczywałam no a później już ten szpital więc praktycznie od początku ciąży siedziałam na L4. Aaaa I oglądałam bardzo dużo seriali komediowych - polecam!usmiech.gif nie tylko na poprawę nastroju ale człowiek choc przez chwilke nie myśli tak intensywnie o tym wszystkim...
    Czekam na dobre wieści i pozdrawiam
  • Szangril 2009.08.17 [15:02]
    Wielkie dziękiusmiech.gif ...z kim rozmawiam to słyszę o innych zaleceniach, których mi nie przekazano. Tak czy siak muszce poczekać i nie mam wpływu na ciągnący sie czas. Będę czerpać siły z radości tych którym się już udałousmiech.gif Ewwa 13 dziękuję i uściskaj małąusmiech.gif
  • ewwa13 2009.08.17 [15:46]
    Wyściskam, wyściskam napewnousmiech.gif . Trzymaj się cieplutko
  • melisa77 2009.08.19 [09:25]
    8 dzień po transferze i coraz większy dół, wszystkie dolegliwości ustały, wskazuje więc na to iz była to jednak reakcja na leki no i ból po punkcji, wczoraj zrobiłam coś głupiego - test ciążowy, oczywiście że wyszedł negatywny, co spowodowało falę płączu i beznadziejnego samopoczucia, czuję się zrezygnowanasmutas.gif
  • Szangril 2009.08.19 [17:37]
    Melisko!ja jestem tez 8 dzien po transferze i nawet nie myslę o teście chociaż mam już zakupiony....niewolno za wcześnie. Mnie też dolegliwości przeszły i zaczynam lekkie zajęcia domowe...porządeczki w papierach...przesadzanie kwiatków i czas jakoś leci. Miałaś transfer w środę...? Ja tak, w Katowicachusmiech.gif Pozdrawiam i nie martw się to nie pomoże...teraz pozostaje czekać i wierzyć,że za jakiś czas bedziemy się wymieniać informacjami jak nasze fasolki rosnąusmiech.gif
  • melisa77 2009.08.19 [21:20]
    Dzięki szangril za słowa otuchy, ja miałam transfer we wtorek, również w katowicachusmiech.gif czyżby Provita?usmiech.gif
  • Szangril 2009.08.20 [11:31]
    Takusmiech.gif też Provita. Podejrzewam, że miałyśmy w tym samym czasie punkcjęusmiech.gif . Kto Ci robił transfer?Mnie dr Gretka...Słyszałam, ze jest autorytetem w tej dziedzinie...tylko sferę komunikacji interpersonalnej ma całkowicie nei rozwiniętą. Oprócz burknięcia czegoś na powitanie potraktował mnie jak kolejny egzemplarz na taśmie produkcyjnej zapominając że to jest dla mnie wyjątkowy dzień. Panie z obsługi też jakieś dziwne były. No i w zasadzie po transferze pacjentka zostaje sama sobie na 12 dni bijąc się z myslami. Ale jestem dobrej nadziei choć wszelkie objawy mi ustały ( ból podbrzusza etc). Trzymaj się i i napisz jak się czujeszusmiech.gif Pozdr.
  • melisa77 2009.08.20 [14:29]
    Mnie też robił dr Grettka, fakt mało komunikatywny jest ale jeśli zapytasz to wszystko co powie i odpowie na każde pytanie, może nam się wydaje że oni to taśmowo traktuja bo przecież generalnie dla nich to chleb powszedni nic wielkiego a dla nas ogromne przeżycie. Ja już sama nie wiem jak się czuję, raz jestem wzdęta raz nie raz mnie bolą jajniki raz nie, to mi niedobrze gorąco za chwilę przechodzi, sama już nie wiem co i jak, jedno jest pewne huśtawkę nastrojów mam okropną, ale doszłam do tego że trudno jak się nie uda to będę próbować kolejny raz, staram sobie tłumaczyć jakimiś innymi rzeczami np, że nie będę jeszcze musiała rzygnować z moich kochanych koni itp.
  • melisa77 2009.08.24 [11:07]
    właśnie wróciłam z badania, czekam teraz na wynik ale generalnie to wiem jaki będzie gdyż akurat dziś rano dostałam okressmutas.gif , niby się nastawiałam na to ale mimi wszystko jestem podłamana...................
  • melisa77 2009.08.24 [14:49]
    mam już wyniki, tak jak przypuszczałam, nie udało sięsmutas.gif
  • Szangril 2009.08.25 [21:21]
    Hej, ja też negatywny wynik.....lekarz powiedział że mam jeszcze powtórzyć badania za 2 dni...ale raczej są małe szanse. Też mnie siły opuściły bo jakoś liczyłam, że bedzie ok kiedy się zdecyduję na in vitro... boje się kolejnych podejść i nadziei ....ale wiem też ze to nie jest 100% metoda i czasem trzeba ponowić próbę....trzymaj się i daj znać co dalej postanowiszusmiech.gif
  • melisa77 2009.08.25 [22:58]
    ja wczoraj dostałam okres, tragedia strasznie obfity i strasznie bolesny, nie wiem czy tak ma być czy coś się dzieje, we wtorek jestem umówiona u dr Grettki zobaczymy co powie, jedno jest pewne nie poddam się i będę próbowała kolejny raz tak szybko jak to tylko możliwe
  • whyskat 2009.08.27 [17:27]
    Hej dziewczyny, jestem 4 dzień po transferze, zero objawów ciąży. Wydaje mi się że raczej nic z tego nie będzie, bo jak wyczytałam szanse to zaledwie 25%, wiec musiała bym mieć duże szczęście żeby znaleźć się w gronie tych 25%.... ale z drugiej strony w głębi duszy mam cichą nadzieję że się uda. Koszmarne odliczanie 14 dni... z każdym dniem coraz gorzej.
  • Szangril 2009.08.27 [21:46]
    Hej Melisa,ja tez sie nie poddam. Skutecznośc metody jest jednak niewielka wiec trzeba ponowić próbę. Dziś wykonałam HCG i mam 8,24. Czekam na info od mojego lekarza co to oznacza. Trzymaj się!!
  • melisa77 2009.08.27 [22:07]
    Hej szangril, ja miałam wynik 0,10 mlU/ml ciekawa jestem jak u Ciebie, może jednak się udało. Kiedy masz wizytę? Ja we wtorek i czekam niecierpliwie bo chcę wiedzieć kiedy moge podvhodzić kolejny raz
  • Szangril 2009.08.28 [21:06]
    Hej Meliso, no niestety wynik po kolejnym badaniu 0,100. Teraz musze czekac na @ i spotkać sie z moim lekarzem po miesiączce. Daj znać co Ci powie Twoj lekarz kiedy możesz podejść kolejny raz. Masz jakieś zamrożone zarodki? Pozdrawiam
  • melisa77 2009.08.28 [23:18]
    Lattina nie wiem czy łatwiej mają te dziewczyny których partnerzy mają problem, u mnie właśńie tak jest że to mąż ma problemy a ja okaz zdrowia i niestety pierwsza próba nieudanasmutas.gif
    Szangril nie mam niestety żadnych zamrożonych zarodków czyli startuję od początkusmutas.gif
  • Szangril 2009.08.30 [11:13]
    Meliso, trzymam kciuki i daj znać co powie Ci lekarz odnośnie terminu kolejnej proby.

    Co do lepszych i gorszych wariantów niepłodności. Myślę, że nie ma takich. Tak naprawdę każdy przypadek jest indywidualny i powodzenie jest sumą wiedzy medycznej i szcześcia.Znam sytuacje kiedy para miala 20 % na potomstwo i udało sie za pierwszym razem...a Ci którzy mieli większe szanse doczekali się potomka po kilku próbach.
    Ja jestem przebadana szczegółowo i wszytko jest OK, mój maż też okaz zdrowia i.... w zasadzie nie wiadomo czemu nie ma efektów starań o dzidziusia.

  • whyskat 2009.08.31 [17:58]
    dzisiaj 8 dpt. W 5-7 dpt brunatne plamienie (nie wiem co to oznacza) ??? Mam nadzieję że zagnieżdżanie się zarodka. Jeszcze 6 dni i robię test ciążowy.
  • eweeela 2009.09.02 [16:20]

  • melisa77 2009.09.02 [17:27]
    Eweela, takie stany to chyba normalne, ja miałam podobnie ale spowodowane to było u mnie akurat miesznką hormonów jakie brałam. Wszystkie wiemy jak to jest czekać te 12 dni każda z nas tutaj to przechodziła. ja się również dużo wcześniej skusiłam na test ciążowy, oczywiśćie wyszedł negatywny a ja przeryczałam pół nocy. Huśtawkę nastrojów miałam okropną. Mnie się niestety nie udało ale to nieznaczy że tak też będzie u Ciebie. Trzymam Kciuki.

    Szangril jestem po wizycie. Okazało się że mam jakiś problem z pęcherzykami niby wszystko jest ze mną ok, ten poziom hormonów był bardzo wysoki, pobrali 9 pęcherzyków ale okazało się że większośc z nich w środku była niedojrzała. Generalnie udało się zapłodnić tylko jedną komórkę. Lekarz powiedział mi że następny raz będzie inaczej, tzn. będę miała krótki protokół stymulacyjny a nie długi. Do następnej próby mogę podchodzić za 3 miesiące, czyli gdzieś tak w listopadzie. Martwi mnie jednak nasz rząd i fakt że postał projekt zakzujący in vitro, ma on być w najbliższym czasie poddany pod głosowanie, jeśli przejdzie to chyba się załamię. To takie niesprawiedliwe.....
  • whyskat 2009.09.02 [17:31]
    Hej eweela, jesteś w tym samym dniu po transferze co ja. Ja dzisiaj robiłam test ciążowy (bez sensu!!!) za wcześnie. Obiecałam sobie że nie zrobię, że wytrzymam, a zrobiłam... Czekam z następnym testem do niedzieli! Musimy być cierpliwe...
  • eweeela 2009.09.02 [21:34]
    melisa 77 dzięki za wsparcie choć jak sama wiesz ja już chodzę po ścianach.... mój biedny mąż tylko szuka pretekstu by wyjść z domu najbardziej by się cieszył jakbym go poprosiła o poczki z drugiego końca polski by miał dzień spokoju... przykro mi ze się nie udało... naprawdę nawet nie chcę myśleć co czujesz.... niby świat się nie kończy ale ... dla nas się kończy w jakimś skrawku i ciężko z tym zyć... Ja mialam niby super pęcherzyki i wszystko szło pięknie nawet zdecydowałam się oddać 2 dla innej pary i niestety z 13 zostały tylko dwa... tak więc od punkcji ryczę i sobie myślę że z takich dwóch nic nie będzie smutas.gif ja niby w teorii jestem najlepsza i wiem co powinnam robić i myśleć ale niestety to tak nie działa. Zobaczysz wychodują Ci najpiękniejsze pęcherzyki na świecie- następnym razem usmiech.gif a gdzie się leczycie?

    whyskat- oczywiście moja krew! ahhahhahah ale test na mocz jest raczej najmniej wiarygodny wiesz? mósisz zrobić betę hcg- to co w 12 dobie robimy czy czekamy do 14?

  • eweeela 2009.09.02 [21:35]
    oczywiście bład- musisz a nie mósisz usmiech.gif uwsteczniam się już przy kompie

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...