Odpowiedz na ten temat

Objawy ciąży po IN VITRO

  • eweeela 2009.09.02 [21:40]
    co do tego protestu.. szkoda gadać. Debile siedzą na stołkach i nie mają już co robić tylko wymyślac pierdoły. nie przejdzie to. 21wiek. dobrze wiemy że zabiegi są robione w prywatnych klinikach. kto ich sprawdzi? skontrolują? bedą nam zaglądać do monitorków na usg? nie ma mowy proceder będzie taki sam jak dotychczas i tak za to płacimy. jedyne co to moim zdaniem mogą ograniczyć zamrażanie zarodków... i z tym może być słabo..
  • Zobacz także: Bogna Sworowska o urodzeniu in vitro

  • melisa77 2009.09.02 [22:40]
    Leczymy się w Provicie w katowicach
  • Szangril 2009.09.02 [22:53]
    Hej Meliso, dzięki za info. Ja wybieram sie do mojego doktorka w dopiero w poniedziałek bo sporo opóżniła mi się miesiączka. Zresztą chyba przez tą stymulację mam bardzo obfitą i bolesną....dawno się tak nie męczyłam. Zobaczymy co powie mi lekarz. Mam 1 zamrożony zarodek....
    Trochę długo trzeba czekac na kolejny protokół. Teraz to chyba tylko cierpliwości musimy sobie życzyćusmiech.gif Trzymaj sięusmiech.gif
  • melisa77 2009.09.02 [23:18]
    Szangril u mnie też było boleśnie i baaaaardzo obficie, daj znać co Tobie powie lekarz, trzymaj sięusmiech.gif
  • eweela 2009.09.03 [09:09]
    melisa 77 a czy Ty tez masz jakies brunatne uplawy? troche przypominajace zwiastujacy okres? ja sie juz nakrecam do tego jajnik mnie boli...smutas.gif

  • melisa77 2009.09.03 [10:04]
    Eweela ja niemiałam żadnych upławów, jak dostałam okres to taki że ho ho, w życiu czegoś takiego nie przeżyłam, wiesz nie che Cię nakręcać ale większość lasek którym się udało mówiła że miała właśnie takie brunatne upławy, więc może to dobry znakusmiech.gif
  • a gdzie jest zoe2009 2009.09.03 [10:09]
    ?
  • whyskat 2009.09.03 [10:25]
    Hej eweela ja tez takie plamienia brunatne miałam, wziełam nospe i mi przeszło. Ja jednak chyba zrobię betę jutro. Mi lekarz kazał zrobić test w 14 dpt, a ponieważ to niedziela to dlatego płytkowy. Ale skoro piszecie że można w 12 dpt, to jutro wybiorę się do ambulatorium. Ja miałam 39 pęcherzyków, z czego 19 oocytów, zapłodniło się 11. Transfer 2 zarodków, ale niestety reszta przestała się dzielic i tylko jeden mrozaczek został. Mam nadzieję że wszystkim nam się uda
  • eweela 2009.09.03 [10:36]
    whyskat uspokoilas mnie troszkeusmiech.gif pecherzykow naprodukowalas ilosci szalone usmiech.gif ale sama wiem ze nie liczy sie ilosc a jakosc...napewno wybrane sa super turbo zarodeczki i sie uda usmiech.gif ty jestes dzien wczesniej w dzialaniach usmiech.gif ale juz nie wytrzymam i jutro zrobie bete tez usmiech.gif kochana trzymam kciuki! pisz szybciutko jak sie dowieszusmiech.gif powodzenia

  • eweela 2009.09.03 [10:39]
    melisa 77 dzieki za odpowiedz usmiech.gif ja jestem w takim stanie ze jak bedzie pozytywny to i tak nie uwierze... smutek mnie zalewa straszny.... ajak sobie pomysle jak tobie przykro to juz w ogole plakac mi sie chce.... pozzdrawiam

  • whyskat 2009.09.03 [14:42]
    Dziewczyny w którym dniu cyklu dostałyście okres? Bo już sama nie wiem dzisiaj u mnie 28 dzień cyklu, tj 11 dpt, i jakieś dziwne bóle jakby na miesiączkę
  • eweela 2009.09.03 [15:45]
    mam to samo... do tego cały czas brunatne plamy jak skrzepy krwi...
  • melisa77 2009.09.03 [15:50]
    Ja dostałam okres w 13 dniu po transferze a w zasadzie to już w 12 pojawiy się małe plamienia
  • whyskat 2009.09.04 [19:23]
    wynik < 2, czyli mało. Dzwoniłam do przychodni, jutro mam rozmawiać z lekarzem, może będę musiała jechać na wizytę, Nic już nie wiem, ale dobrych myśli nie mam...
  • eweela 2009.09.05 [00:11]
    niby to jeszcze za wcześnie wiec poczekaj...
    ja robiłam betę i mam 2,6 4 dni temu była 1,1 ale i tak znaczy to nic bo zalało mnie strasznie więc podzielam lsy melisy 77.. teraz już wiem jak się czzujesz... whyskat czekaj... za wczesnie na pewnosc
  • Dosia30 2009.09.05 [10:09]
    Czesc, ja jestem 6 dzien po transferze 2 zarodków. generalnie to czuje jedynie bóle jak przed @ i mam bolace, nabrzmiałe piersi. Ale to efekt działania duphastonu. Narazie zadnych plamien.
    A ile wy przyjmowałyście tabletek duphastonu dziennie?
  • whyskat 2009.09.05 [10:38]
    Cześć dziewczyny. Nie udało się. Dzwoniłąm do lekarza, kazał odstawić leki. Powiedział że wynik bety 2 to zdecydowanie za mało. W listopadzie transfer 1 mrozaczka.
    Ja brałam 3x1 duphaston, folik i plastry estradiol.
    Trzymam kciuki za nas wszystkie. W końcu się uda.
  • Szangril 2009.09.05 [22:02]
    Hej whyskat, ja też niestety jestem po nieudanym In vitro i czekam na wizytę u lekarza. Mam zamrozony jeden zarodek i zastanawiam się kiedy bedzie mozliwy nastepny transfer. Pisalas, ze bedziesz miec dopiero w listopadzie. Tyle trzeba odczekać?
    pozdrawiam
  • mikro100 2009.09.05 [22:47]
    cześć dziewczyny ja dzisiaj dopiero zaczęłam symulację strasznie się boję czytając wasze wypowiedzi. My na szczęście mieszkamy narazie w Holandii i tutaj całe leczenie pokrywa nam ubezpieczenie ale i tak mam cichą nadzieję że uda się za pierwszym razem pozdrawiamusmiech.gif
  • Dosia30 2009.09.06 [10:23]
    Mikro, a czego sie boisz? samej stymulacji? powiem szczerze ja tez myslałam ze bedzie strasznie, a tak na prawde to nie miałam absolutnie zadnych dolegliwości zarówno podczas stymulacji, ani tez po. W dzien punkcji troszke czułam podbrzusze, a potem było juz ok. Takie in vitro to mogłabym przechodzic co miesiąc usmiech.gif (żartuje). Na prawde nie ma sie czego bać. Sama zobaczysz. Jedynie to ten okres oczekiwania jest przerażający,a reszta to do zniesienia.
  • whyskat 2009.09.06 [16:39]
    Hej szngril, ja mam sie zgłośić w trakcie pażdziernikowo/listopadowej miesiączki. Wtedy dostanę leki przygotowujące do drugiego in vitro. Szkoda że tylko jeden zarodek zamrożony. Mniejsze szanse i w ogóle nie wiadomo czy przeżyje rozmrażanie. Niektóre dziewczyny piszą że mają po sześć mrozaczków...
    Poza tym, u mnie w klinice zauważyli że ostatnio criotransfery przynoszą ciążę. Więc musimy być dobrej myśli.
  • evelin111 2009.09.06 [19:42]
    Witajcie dziewczyny, ja jestem już po drugiej próbie. Pierwsza niestety bez efektu. Teraz jestem w 10 dniu po transferze 2 mrozaczków. Za pierwszym razem nie miałam żadnych objawów. Natomiast teraz bardzo żle się czuję od 8 dnia po transferze. Ból brzucha jakbym miała zaraz dostać @. A dzisiaj zaczęły się plamienia. Rozmawiałam już z lekarzem, ale mam poczekać te 2 dni i w 12 dniu zrobić b hcg. Mam już czarne myśli. Jeżeli chodzi o pytanie e-p-p o dr Grettke z Provity to podobno jest bardzo dobrym specjalistą. Ja też leczę się w Provicie.

  • evelin111 2009.09.06 [19:46]
    Witaj e-p-p, mam pytanie a który lekarz robił Ci transfer?
  • e-p-p 2009.09.06 [21:23]
    evelin111- mnie robił dr Mańka...
    Trzymam mocno za Ciebie kciuki, ponoć plamienie to dobry znak- zarodek się zagnieżdża... przynajmniej tak wyczytałamusmiech.gif W moim wypadku były wszystkie możliwe objawy- okropny ból piersi i ich pieczenie, nagminne oddawanie moczu, bardzo widoczne żyły na piersiach, wzmożoną senność... a tu negatywny wynik, a po paru dniach @. Psychika ludzka potrafi zdziałać cuda jeśli się bardzo chce i pragnie ciąży nasz tok myślenia potrafi ją po prostu zasymulować smutas.gif Za półtorej tygodnia mam wizytę i dowiem się kiedy mogę przystąpić do ponownego transferu. Mam głęboką wiarę w to, że pozytywnie zakończonego...


  • e-p-p 2009.09.06 [21:24]
    evelin111- mnie robił dr Mańka...
    Trzymam mocno za Ciebie kciuki, ponoć plamienie to dobry znak- zarodek się zagnieżdża... przynajmniej tak wyczytałamusmiech.gif W moim wypadku były wszystkie możliwe objawy- okropny ból piersi i ich pieczenie, nagminne oddawanie moczu, bardzo widoczne żyły na piersiach, wzmożoną senność... a tu negatywny wynik, a po paru dniach @. Psychika ludzka potrafi zdziałać cuda jeśli się bardzo chce i pragnie ciąży nasz tok myślenia potrafi ją po prostu zasymulować smutas.gif Za półtorej tygodnia mam wizytę i dowiem się kiedy mogę przystąpić do ponownego transferu. Mam głęboką wiarę w to, że pozytywnie zakończonego...


  • Szangril 2009.09.06 [21:55]
    Hej whyskatusmiech.gif Dzięki za odpowiedź. Ja idę jutro do mojego doktorka do Provity. Czytałam, że mrozaczki są skuteczniejsze wiec z niecierpliwoscia czekam kiedy moge przystapic do kolejnego tranferu.

    Dziewczyny z Provity. Mnie transfer robił Dr Gretka i wszytkie objawy miałam klasyczne dla ciązy ale wynik bety okazał się negartywny. Ja nie leczę się u tego lekarza ale moj nie mogl w wymaganym czasie byc przy transferze. Słyszałam że dr Gretka jest dobrym fachowcem ...ale ma zdecydowanie braki w kontaktach interpersonalnychusmiech.gif Czy ktoś może sie wypowiedzieć na temat Dr Cholewy?

    pozdrawiam i trzymam za nas wszystkich kciuki
  • evelin111 2009.09.07 [08:20]
    witaj e-p-p, mnie też robił dr Mańka za pierwszym razem i za drugim. Nie wiem jakim jest specjalistą? Ja już nie mam mrozaczków, więc jeżeli wynik b hcg byłby negatywny to musiałabym podchodzić na nowo do całej procedury. Nie wiem czy psychicznie dam radę.
    Co do doktora Cholewy jestem jego pacjentką i uważam że jest lekarzem godnym polecenia. Wkurza mnie tylko to w Provicie, że mając swojego lekarza, praktycznie wszystkie zabiegi miałam wykonywane przez różnych lekarzy.


  • weronika01 2009.09.07 [17:06]
    Witajcie! Ja mialam 3 wrzesnia transfer 3 embrionów.Teraz cierpliwie czekam na wynik, 17 mam badania krwi (14 dni po transferze), a 21 wizyte u lekarza .Jest to pierwsza próba.
    Odopczywalam 4 dni w domu, a dzis 1-y dzien w pracy.
    Nie myslalam i nie mam zamiaru robic zadnych testów i denerwowac sie na zapas (robi to za mnie mój maz...denerwuje sie non stop).
    Co chodzi o objawy, nie wiem czy mam jakies... jedno wiem, ze np. nigdy wczesniej nie bolaly mnie plecy i kregoslupa , a teraz tak, piersi mam duze i sutki bardzo wrazliwe..i troche sie mecze kiedy chodze.

    PS.Tak dla zainteresowanych: In-vitro robie w Madrycie, w Hospital La Paz.Tutaj w pelni caly proces pokrywa ubezpieczenie panstwowe do 40 roku zycia.Jakie koszty ponosicie w Polsce?
  • e-p-p 2009.09.07 [17:15]
    evelin111 u nas to samo jeżeli ten jeden ukochany mrozaczek się nie rozmrozi pozytywnie to ponownie będę musiała podchodzić do całego zapłodnienia.... Nie mówię już o negatywnym wyniku....Też nie mam na to siły... myślałam że nie jest to tak ciężkie przeżycie.... trzymałam się twardo cały dzień po otrzymaniu inf że się nie udało....ale wieczorem pękłam jak małe dziecko.... To straszny ból!!!

    weronika01- w moim przypadku koszt wyniósł 9600zł- robiłam zabieg w Provicie w Katowicach... skoro masz za darmo rozumiem że na stałe mieszkasz w Holandii bądź tam się osiedliłaś na jakiś czas i stąd pokryce zabiegu przez państwo

    Pozdrawiam

  • evelin111 2009.09.07 [19:34]
    e-p-p, jeżeli płaciłaś 9600 to miałaś szczęście, mnie to wyniosło prawie 13.000 zł, ponieważ długo się stymulowałam i niestety musiałam non stop kupować nowy zestaw leków,ale właśnie dzisiaj poszperałam w necie i znalazłam adresy aptek w Czechach, które przyjmują nasze recepty i można u nich kupić leki do stymulacji o ponad połowę taniej. Mam nadzieję, że nie będę musiała już ich kupować, ale o tym dowiem się dopiero jutro (Badanie hcg). Strasznie się denerwuję. Pozdrawiam

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...