Odpowiedz na ten temat

Objawy ciąży po IN VITRO

  • Szangril 2009.09.07 [20:12]
    Hej dziewczyny, ja też nie jestem zadowolona z tego że w Provicie podczas przygotowania do in vitro spotykałam się z różnymi lekarzami. Leczę się u Dr Cholowy i wierzę, że jest tak dobrym lekarzem jak komunikatywnym i życzliwym człowiekiem. Idę w czwartek do niego na pierwszą wizytę po nieudanym in vitro zobaczymy jaki bedzie miał dalszy plan. Pozdrawiam wszystkie starające sięusmiech.gif
  • Zobacz także: Bogna Sworowska o urodzeniu in vitro

  • e-p-p 2009.09.07 [20:20]
    A kiedy się dowiedziałaś o negatywnym wyniku?? Miałaś już wizytę po nieudanej próbie?? Ja mam w przyszłym tyg zobaczymy co pow... mam nadzieję, ze nie trzeba czekać 3 miesiące...

  • mikro100 2009.09.07 [20:44]
    Boje się okresu po transferze chyba najbardziej rozczarowania.
    Mamy jeszcze jeden problem z mężem nie określiliśmy się ile embrionów pytałam się lekarki i ona powiedziała że jeden jest wystarczająco bo jestem jeszcze młoda i wszystko jest u mnie ok ale ja się obawiam że jeden to za mało, jak było u was?
    Nie rozumie jeszcze jednego dlaczego macie zamrożone embrioniki jeden najwyżej dwa to bardzo mało? Pozdrawiam

  • mikro100 2009.09.07 [21:43]
    Tak ubezpieczenie w całości pokrywa koszt leczenia do 3 podejść następne to koszt około 1200 euro także znośnie mam nadzieję że nie będzie takiej potrzeby oczywiście nie ze względu na koszta.
    A tak wogóle to muszę wam powiedzieć, że tutaj in vitro traktowane inaczej jak u nas tutaj jest to normalka nikt nie patrzy się na ciebie wrogo mam na myśli nasz Kościół i to mi się podoba.
    Leczenie wygląda podobnie także cieszę się że mogę sobie porównać z wami, życzę wam wszystkim wytrwałości i powodzenia!
  • zainteresowana m..... 2009.09.08 [08:49]
    cześć!
    najprawdopodobniej czeka mnie in vitro.... mam pytanie ile w przyblizeniu kosztuje zabieg i to co się tyczy jego , czyli te wczesniejsze czynnosci? in vitro z udzialem nasienia męża dodam, a nie dawcy.
  • podczytuje wiec sie orientuje 2009.09.08 [09:25]
    no sorrki ale chyba zadna z tu obecnych nie uzyla spermy obcego faceta ;/

  • zainteresowana m..... 2009.09.08 [09:29]
    nasz lekarz prowadzący wyrażnie powiedział ,że w naszym przypadku możliwe jest zapłodnienie in vitro z udzialem spermy męża ...może coś słabo czytasz...
  • podczytuje wiec sie orientuje 2009.09.08 [09:34]
    nie, ja czytam dokladnie, pisze tylko ze kobiety na tym topicu tez korzystaja tylko z nasienia meza, i dobrze bo naprawde trzeba byc bylo byc desperatka aby uzyc od innego faceta
  • zainteresowana m..... 2009.09.08 [09:43]
    a ja nie czytam tego topiku od poczatku więc nie wiem.... a in vitro stosuje się w różnych sytuacjach... kobiety korzystające z nasienia dawcy nie są desperatkami tylko poprostu chcą mieć dziecko a to ,że nasienie partnera się nie nadaje to się zdarza... taka decyzje nalezy podjąć wspolnie ( o obcym dawcy)... my się np. zastanawialiśmy co by było gdyby po badaniach męża okazalo się ,że nie nadaje się jego sperma i razem zdecydowalismy ,że wowczas zdecydujemy się na adopcje a nie na in vitro ...ale to indywidualne decyzje , bardzo trudne trzeba podkreślic...u nas na szczęście nie jest tak zle.
  • weronika01 2009.09.08 [11:01]
    Moim zdaniem trzeba brac pod uwage kazda mozliwosc i sytuacje w jakiej znajduje sie para. W koncu do czegos sluza banki , aby pomóc ludziom w róznych sytuacjach. Ja mialam powazne problemy zdrowotne, usunieto mi prawy jajowód i jajnik, zostal lewy z podwiazanym jajowodem..dlatego tez In-vitro. Podczas badan i ekografii okazalo sie , ze mam 2 kisty na jajniku i sa male szanse na wyprodukowanie odpowiedniej ilosci . Po 2 miesiecznym leczeniu jeden znikl i wyszlo 5 komórek jajowych, te 5 zaplodily sie i 3 embrionki zaplodnione wlozono mi podczas transferu.
    Gdyby sie nie udalo, z mila checia skorzystalabym z banku komórek jajowych, gdyby to mój maz mial niezdolna sperme, tez bysmy skorzystali z banku. Wazne liczy sie wykorzystac wszystkie sznse jakie sa mozliwe i zwlaszcza kiedy obydwoje pragna dziecka.

  • podczytuje wiec sie orientuje 2009.09.08 [11:06]
    wiesz, nam zycie i mezczyzn, malo ktory by sie zgodzil na "kukulcze jajo" czym w istocie takie dziecko by bylo, to nie byloby jego nasienie, jego krew i geny, wiec naprawde malo ktory facet taka sytuacja by zaakceptowal.
    Faceci sa za dumnymi istotami.
    to mogloby mu zaczac przeszkadzac po latach, nie od razu, i co wowczas?
    no musicie sie ze mna zgodzic.

    takze zycze wam z calego serca abysie nie msialy stanac przed takim dylematem!


  • weronika01 2009.09.08 [14:36]
    Absolutnie sie z toba nie zgadzam. Ublizasz osobom, które musialy skorzystac z banku spermy czy komórek jajowych i nie nazywaj tak ochydnie dzieci , które sa chciane i kochane!!!To takie podejscie egoistyczne!!! Byc moze twój maz jest takim egoista i tak mysli....smutne, ze ty jeszcze takiej pozycji bronisz. Mysle, ze sie pomylilas co do forum i nie powinnas tu byc. Tu pisza kobiety , które maja iskierki nadziei, checi na posiadanie dzieciaczków za wszelka cene i nie potrzebuja twoich negatywnych i wscibskich opini.

    Wiesz, jestem szczesliwa, ze mam kochanego i inteligentnego meza, w zyciu by tak nie postapil .
  • podczytuje wiec sie orientuje 2009.09.08 [14:51]
    nie ublizam tylko pisze jak jest!
    na szczescie takich desperatek nie jest wiele.

    ja nie musze korzystac z takich bankow, zaszlam w ciaze droga naturalna i tego zycze kazdemu. Nie pisze zle o in vitro, jestem za ale uwazam ze w skrajnych przypadkach nalezy sobie odpuscic i rozwazyc adopcje.

    ps. a twoj tok rozumowannia swiadczy o tym ze nawet poszlabys do wyra z obcym facetem aby tylko zajsc w ciaze.
  • podczytuje wiec sie orientuje 2009.09.08 [14:54]
    powtarzam NIE JESTEM PRZECIWNICZKA IN VITRO!
    zagladam tu z powodu o jakim nie bede pisac.

    NIE UBLIZAM dzieciom, sama czasem na swoje mowie kukula jak jest pod opieka dziadkow na czas mjego pobytu w pracy.

    napisalam tylko swoje zdanie o tych co posuwaja sie do rozwiazania ostatecznego - obcego dawcy nasienia.

    tyle w temacie, wiecej sie tu nie wypowiem.
  • evelin111 2009.09.08 [15:44]
    e-p-p właśnie odebrałam wynik, niby jest podwyższony bo 47, ale lekarz powiedział mi że mam powtórzyć w czwartek, ponieważ już miał takie przypadki, że wynik w 12 dniu po transferze był nawet wyższy od mojego, a po 2 dniach spadł do 0. Jest to najgorsza opcja z możliwych, ponieważ wolałabym wynik na tak lub nie. A tak czekają mnie kolejne dni stresu. Pozdrawiam


  • weronika01 2009.09.08 [17:02]
    podczytuje wiec sie orientuje.............JESTES NIEKULTURALNA OSOBA, MOZE TY CHODZISZ DO LOZKA Z OBCYMI FACETAMI !!! MAM NADZIEJE, ZE NIE WRÓCISZ JUZ WIECEJ TUTAJ ABY UBLIZAC OSOBOM , O KTÓRYCH NIE WIESZ NIC I NIE MASZ ZIELONEGO POJECIA...¡¡¡¡GILIPOLLAS!!! (jaknie wiesz co znaczy to poszukaj...usmiech.gif )
  • zainteresowana m..... 2009.09.08 [17:05]
    powtórzę zatem pytanie, bo odp. nie dostałam...
    najprawdopodobniej czeka mnie in vitro.... mam pytanie ile w przyblizeniu kosztuje zabieg i to co się tyczy jego , czyli te wczesniejsze czynnosci? in vitro z udzialem nasienia męża dodam, a nie dawcy.

  • weronika01 2009.09.08 [17:07]
    EVELIN111... trzymam kciuki, wiem jak to jest, kazdy dzien tak sie dluzy , a my chcemy wiedziec Tak czy Nie. Przede mna jeszcze tyle dni czekania, dopiero 5 dni po transferze usmiech.gif . Pozdrawiam i trzymaj sie !!!
  • weronika01 2009.09.08 [17:09]
    DO: zainteresowana m.............................

    We wczesniejszych wypowiedziach pisaly dziewczyny o kosztach z tym zwiazanych w Polsce. Ja nie moge ci pomóc, bo jestem za granica i robie tutaj gratis.
  • e-p-p 2009.09.08 [17:42]
    Evelin111.... bardzo się ciesze że Twój b hcg wzrósł trzymam cholernie mocno aby się udało!! Będąc w pracy myślami byłam z Tobą!! 47 to uważam już spory wynik... oby "fasolka" rosła!!!

    zainteresowana m... pisałam już jaki jest koszt- mnie wyniósł 9600 zł ale to wszystko zależy od tego jak się wystymulujesz i jaka kwota zostanie wydana na leki. U mnie była najniższa- powiedziano mi, że jestem młoda i mam duże i zdrowe jajniki- ale to nie jest reguła, bo jednak się in vitro nie przyjęło!!

    weronika01- za Ciebie również bardzo mocno trzymam kciuki!! Dni Ci zlecą szybko- tylko nie myśl za dużo, a jeśli już myśli Cie zjadają niech one będą cholernie pozytywne!!! Zajmij się czytaniem książek- dobrze wpływają na samopoczucie i czas szybciej leciusmiech.gifusmiech.gif

    Pozdrawiam Was serdecznie

  • do weronika01 2009.09.08 [17:54]
    coz, ja tez podczytuje ten topic i widac jakie dajesz o sobie swiadectwo i to tylko dlatego ze ktos ma nieco odmienne zdanie niz ty.
    piszesz capslokiem, ulizasz, wyzywasz. inne dzoewczyny nie odzywaja sie z czystej grzecznosci bo nie chca wstrzynac z toba konfliktow na topicu
    to ze tobie instytycia surogatek, bykow rozplodowych i kobiet co wypozyczaja brzuchy odpowada, nie znaczy ze masz gnoic tych co sie z toba nie zgadzaja.
    i nie ja pisalam tamtego posta, mozecie zapytac o IP.

  • Dosia30 2009.09.08 [18:25]
    No to ja was zaskocze, bo włsnie ja i mój mąż zdecydowalismy sie ze skorzystramy z nasionek dawcy. Mój mąż nie moze miec dzieci, ma azoospermie. Jestesmy bardzo dobrym, zgodnym małżenstwem. On pragnie dziecka tak jak ja. Ja nie chce wyrzekac sie macierzystwa, chciałabym urodzic, a mój maz z pewnościa pokocha dziecko, które moze nie dostanie od niego genów, ale z to wyhowanie, imie i nazwisko no i oczywiście miłość i troskliwą opiekę. To nie jest to samo co zdrada, bo o czyms takim nie było by mowy. To była nasza wspólna decyzja.
    Do koleżanki która wypowiada sie bardzo negatywnie-syty głodnego nie zrozumie i nie masz pojęcia jak boli bezpłodność z która musimy sie borykać.
  • dosiu zapytam cie 2009.09.08 [18:36]
    dosia a nie boisz sie ze mąż nie zaakcetuje dziecka?
    nie boisz sie? ze to od obcego faceta,ze ma jakies dziedziczne choroby, ze dziecko sie dowie, ze ludzie itp takich obaw jest wiele wiele.
    ja sie z mezem przed slubem umowilam, ze jak okaze sieze ktores z nas nie moze miec dziecka to sie rozstaniemy, oddala bym mu wolnosc aby on mogl zalozyc rodzine z inna, on mi powiedzial to samo. W zyciu by nie zaakcetowal tego "trzeciego", w jakiej by on nie byl postaci.
    zycze aby nikt nie musial stawac przed takim problemem.
  • e-p-p 2009.09.08 [18:38]
    Dosia30- zgadzam się z Tobą w 100%- po pierwsze nosisz dzidziusia 9 miesięcy pod sercem, maż wie, że to dziecko jest Wasze od samego początku i nie jest to istotne że poczęte z innego plemnika!! Nikt i nigdy nie zrozumie sytuacji braku możliwości posiadania dzieci dopóki sam się w niej nie znajdzie... Życie bez dziecka po czasie staje się ponure choćby nie wiem jaka miłość była w małżeństwie!!

  • dosiu zapytam cie 2009.09.08 [18:53]
    ja rozumiem...
    ale nie napisze wam tu swojej historii, jeszcze nie.
  • Dosia30 2009.09.08 [19:05]
    Kiedyś dawno temu bedąc jeszcze w szkole zanim poznalam mojego męża powiedziałam sobie ze jak sie okaże ze mój meżczyzna bedzie bezpłodny to od niego odejdę. No i pech mi sie trafił! bo poznałam mężczyzne ktory okazał sie bezpłodny. Jak sie o tym dowiedziałam spojrzałam mu w oczy i powiedziałam "kochanie ja nigdy od ciebie nie odeję, bez względu na wszystko, bo cie kocham". Po paru miesiącach okazało sie ze i ja jestem niepłodna-niedrozne jajowody. I co, jestesmy razem, w życiu nie dozświadczyłam takiej miłości. Znam barzo dobrze mojego meza i wiem ze dziecko pokocha jak własne, jestem tego pewna.
    A to zostanie naszą tajemnica, nikt sie o tym nigdy nie dowie. Nie wiedza nawet moi rodzice. Dziecko tez nie dowie sie, bo nie chcemy aby spotkało na swojej drodze takich ludzi jak ty-droga koleżanko!
  • dosiu zapytam cie 2009.09.08 [19:11]
    takich ludzi jak ja? czy aby napewno do mnie piszesz?
    nie okazalam ci tu niezyczliwosci wiec dlaczego mnie atakujesz?

    widze ze nie mozna was tu nawet o cokolwiek zapytac bo wpadacie w furie. Coz, nie skomentuje tego, z szacunku.
  • Dosia30 2009.09.08 [19:29]
    W takim razie przepraszam, sądziłam ze jestes ta sama osobą co koleżanka która pisała coś o bykach rozpłodowych, myslałam ze to ty pisałas. Jedynie czego sie moge bac to brak akceptacji ze strony innych ludzi, dlatego musze dochowac tajemnicy. co do chorób to tego sie nie boje bo dawcy sa dokładnie badani pod katek genetycznym. w mojej klinice dawcy nasienia sa tez honorowymi dawcami krwi.
  • mikro100 2009.09.08 [22:38]
    Cześć dziewczyny!
    Czytam czytam i nie mogę się nadziwić ja gdyby była taka konieczność również skorzystałabym z nasienia dawcy kiedy dowiedziałam się, że nie bedziemy mogli mieć dziecka naturalnie z mężem rozważaliśmy taką możliwość , przyznam się że z mojej miałam obawy ale to mąż mnie przekonał, że musimy wykorzystać wszystkie możliwości i pewnie tak by się stało( nie uważamy tego za coś złego) wręcz przeciwnie.
    Jeżeli chodzi o adopcję ok tylko wiem że to wcale nie jest takie proste i trwa czasami latami a do tego posiadać piękny duży dom i furę kasy.
    A poza tym każda kobiet pragnie przeżyć macierzyństwo chociaż jeden raz bo ja pragnę chociaż raz. Takie jest moje zdanie na ten temat pozdrawiam

  • zapytam wiec tak.... 2009.09.09 [08:34]
    OK, a zastanowcie sie ze to WASZ MĄŻ jest dawcą, i rozdaje swoje nasienie aby zapladniac obce kobiety, co sie z tym wiąze ma z nimi dzieci..
    zaakceptowalybysie to?

    ja naprawde sobie tego nie moge wyobrazic. Dla mnie to cos wrecz wbrew naturze.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...