Odpowiedz na ten temat

Poród martwego dziecka

  • gość 2017.04.18 [19:16]
    Jestem świeżo po stracie w 37tc (dopiero mija miesiąc), ale dla mnie historie o kolejnych szczęśliwych urodzeniach kobiet, które przeżyły to co ja, są bardzo pokrzepiające i pokazują mi, że po tym strasznym cierpieniu może czekać coś dobrego. To nigdy nie będzie to dziecko, na które się tak czekało, ale inne, które będziemy równie mocno kochać. Niestety czasu nie cofniemy. Monia masz prawo tak się czuć, każdy przeżywa żałobę na swój sposób, ale może spróbuj udać się np. do specjalisty, ponieważ tak długi stan załamania w żałobie będzie działał na Ciebie destrukcyjnie. Na Ciebie, Twoich bliskich, partnera. Jeśli nie specjalista to może pisz tutaj o swoich wszystkich smutkach, lękach - razem spróbujemy się wspierać. Lepiej wyrzucać z siebie cały żal - przynajmniej mi to pomaga, jak mówię o Synku. Pozdrawiam Cię serdecznie
  • Zobacz także:

  • Ane07 2017.04.18 [20:19]
    Monisiu! Mojej córeczki też mi nikt nie zwróci... tęsknię za nią. Kocham ją... przykro mi, że drażnię Cię moimi wpisami o synku. Ta kolejna ciąża była trudna, a tu są mądre dziewczyny. One dały mi wsparcie. Dawały bez ciąży i w niej. Dawały zaraz po stracie.
  • gośćmmmm 2017.04.18 [21:01]
    Boże bardzo wam współczuję. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić takiego bólu. Ja straciłam ciążę w 10 tc. To był mały 3 cm człowiek którego widziałam na usg. Bardzo to przezylam. A Wasze straty....równo rok po mojej stracie urodziłam zdrowe dziecko ale cała ciążę się bałam i kilka razy byłam w szpitalu bo wydawało mi się ze "dziwnie " czuje ruchy itp.......strach był mi zawsze towarzyszem. Ciąża jest piękna ale jest też straszna. ...bo nie wszystko od nas zależy. Trzymajcie się mocno wierze ze los Wam wynagrodzi jeszcze tak potworna krzywdę i jeszcze będziecie miały zdrowe dziecko.
  • gość 2017.04.18 [21:30]
    nie wyświetlają mi się Wasze odpowiedzi... smutas.gif
  • justysia26 2017.04.18 [22:09]
    Monika koleżanki powyżej mają rację, powinnaś szukać wsparcia, ja myślałam, że nikt już tu nie wchodzi bo jest bardzo mało wpisów.
    Każda czuje "taką zazdrość " ja też ją czułam gdy na starym forum dziewczyny pisały, że udało im się zajść w ciążę a mi nie. I kolejny miesiąc i kolejny. Jak odpuscilam to się po 7mcach udało. Jeśli ty masz problem z oddechem, to musisz szukać wsparcia, bo masz straszną blokadę i masz problem z zajściem w ciążę. Kurcze kiedyś któraś z dziewczyn pisała o tym problemie z oddychaniem ale się już nie udzielają. Dużo dziewczyn które były po stracie tak jak ja lub wcześniej już nie piszą, to tylko ja juz ponad 3 lata tu piszę. I swoim przykładem chce nowym aniołkowym mamą dawac nadzieję, przykro mi się czytało Moniko twoje słowa, ale nie czuje się obrazona masz do tego prawo.
    Mnie osobiście ciężko było mi znieść pierwszą rocznicę śmierci mojej córki, ale kolejne nie są lepsze, ja w tym roku w listopadzie mam 4 rok po śmierci córeczki i uwierz mi nie jest lżej bo mijam dzieci koleżanek co urodziły w tym samym czasie żywe dzieci i żal mnie ściska, że ja nie mogę mieć córki przy sobie, choć po stracie córki mam 2synow.to są inne dzieci nie ta sama córka co ją straciłam.
  • justysia26 2017.04.19 [00:45]
    Mamosib dziękuję za ten film. Obejrzałam go i prawie cały przeplakalam .zazdroscilam tym ludziom, że mogli wziąć dziecko na ręce i je przytulic . piękny taki prawdziwy a zarazem smutny film o nas, jestem wdzięczna autorom za to, że się pochylili nad tym tematem.
  • monika14325 2017.04.19 [11:20]
    Dziewczyny od listopada chodze do specjalisty, biore lekkmi i to tak naprawde sa mone pierwsze odczucia ktore czuje, ja nic nie czulam, i Ja bardzo bym chciala zeby Stasiu mial rodzenstwo ale nie wyobrazam sobie ciazy, ja nie moge juz byc w ciazy... Lekarz mi mowi ze mam bardzo silne wyparcie i ze musze przepracowac smierc Mieszka, ale Ja jakos nie potrafie.. Rok temu jechalam do pracy i myslalam ze to ostatnie dni w pracy przed narodzinami..
  • Cześć Kochane, widzę że znowu nas przybyło... Tak mi przykro, tak ogromnie przykro. Od śmierci Lenki minął rok i 2 miesiące. Tęsknię za Nią całym sercem, ale czasu nie cofnę. Często łapię się na tym, że gdy w ciągu dnia pomyślę o Niej, staram się przypomnieć Jej buziulkę, ale już coraz słabiej ją pamiętam. Muszę wtedy przymknąć oczy i widzę ją lepiej usmiech.gif Codziennie przed zaśnięciem nadal w myślach śpiewam Jej kołysankę... kocham Ja jakby tu była i tęsknie, tęsknię i tęsknić nie przestanę, ale teraz już żyję i Tobie Monika tego życzę. Dla synka, rozumiesz? Nie dla siebie, ale dla dziecka które przy sobie masz. Jeśli to co się dzieje w Tobie odbije się w jakiś wstrętny sposób na Twoim Synku w życiu sobie nie wybaczysz. Ja zauważyłam jak zaczął zmieniać się mój Bartuś po tym wszystkim kiedy ja, Jego mama, która powinnam być dla Niego oparciem wkurzałam się na Niego z byle powodu i nie potrafiłam docenić tego że JEGO przecież mam, dla Niego muszę być dobra, kochająca, cierpliwa. Tak, właśnie na początku było to MUSZĘ, dzięki Bogu teraz jest to już CHCĘ. Twój Miesio na pewno nie chciałby żeby Jego braciszek cierpiał z Jego powodu. A dziecko będziesz jeszcze miała, musisz to wszystko tylko przetrawić. Uwierz mi, wiem co mówię. Nasze dzieci do nas nie wrócą, to jest wstrętna prawda z którą niiiiigdddyyyy nie dam rady się pogodzić, ale trzeba się nauczyć z tym żyć. Szukać jakiegokolwiek sensu w życiu, jakiegokolwiek punktu zaczepnego dzięki któremu powoli zaczniemy wspinać się do normalności.... Całuję Cię i życzę siły.
    Was tez ściskam moje Kochane. Wszystkiego dobrego dla Ciężaróweczek :*
    edytowano 2017.04.19 [11:50]
  • Ane07 2017.04.19 [19:26]
    Hej! Mamo SiB piękny ten dokument... wczoraj, gdy moje dzieci spały.. a ja powspominałam moją Perełkę...
    czy czyta nas Justynna88? Jak leci?
  • gość 2017.04.20 [10:49]
    Hej dziewczyny!
    Bardzo chciałam zobaczyć ten dokument ale nie mogę go znaleźć. Na Playerze działa tylko trailer trwający około minuty a przy filmie pojawia się informacja że nie jest już dostępny :'(
    Pół dnia wczoraj straciłam i nic.
    Pomóżcie. Pod jakim adresem mogę go oglądnąć?
  • gość 2017.04.20 [17:24]
    Na playerze już nie ma niestety. Wydaje mi się że na ncplusgo jest dostępny
  • justysia26 2017.04.20 [19:53]
    Na Player był dostępny tylko chwilę, mi się udało go obejrzeć bo był ostatnią godz dostępny i chciałam go obejrzeć jeszcze raz i juz był nie dostępny. Szukałam go jeszcze gdzieś indziej ale nie umiem znaleźć.
  • gość 2017.04.21 [11:48]
    Mam pytanie odnośnie tego nc plus go - czy trzeba tam wykupić abonament ? Ile kosztuje oglądnięcie filmu?
  • justysia26 2017.04.21 [19:00]
    Ja na Player zapłaciłam 9.90
  • gość 2017.04.23 [10:31]
    U mnie minął miesiąc od straty Synka. Ciągle mam uczucie jakby ruszał mi się w brzuchusmutas.gif bardzo tęsknię mimo ze w ciąży pod koniec czułam się fatalnie. Chyba już się pogodzilam z tym ze nie żyje ale to strasznie boli.
  • gość 2017.04.23 [13:42]
    Gościu, ten ból będzie trwał jeszcze bardzo długo, niepogodzenie będzie wracać falami. To nie jest proste, ani szybkie... Tęsknota i pytanie dlaczego...chociaz nie ma na nie odpowiedzi.. Bolacy brak zrozumienia dookoła... Czym dalej os straty tym bardziej namacalny... bo po pół roku już nikt nie pamięta, a tobie się będzie wydawać jakby to było wczoraj.. tak bardzo będzie to wciąż żywe. To trzeba przeżyć w całości i od początku do końca. Wyplakac każdą lze które jest w Tobie... nie udawać przed sobą i przed innymi bo to do niczego dobrego nie doprowadzi. Szukać pomocy u Boga, bo w tym żaden człowiek nie pomoże
  • monika14325 2017.04.24 [10:21]
    U mnie w sobotę minął rok, Mój Mieszko miałby roczekusmiech.gif Po miesiącu mnie tak nie bolało jak mnie boli teraz, wtedy miałam wyparcie i było mi tak dobrze, a dopiero teraz czuje ten bólsmutas.gif On mnie fizycznie boli. Co do ruchów dziecka ja je do dziś czuje smutas.gif To pewnie jelita ale mi od razu przychodzi myśl o Synku smutas.gif Po miesiącu totalnie nic nie czułam zresztą dwa tygodnie temu też nic nie czułam, a przed jego urodzinami i w urodziny zaczęło mnie to bardzo boleć i zaczęłam bardzo bardzo tęsknić...
    Każda z Nas jest inna i życzę Ci abyś jak najlżej to przeszła, całuski dla Ciebie i Twojego dzieciątka, najpewniej jest z Aniołkami i z Moim Miesiem :*
  • Ane07 2017.04.24 [17:18]
    Moniko... Do mnie ból wracał falami. Wracał i wraca. Nasze serce jest zranione. Fizycznie to czujemy. Warto wypłakiwać ból. To mi pomaga. Potem dużo większe są przerwy...
  • gość 2017.04.26 [11:50]
    Ane07 jak Twoja dzidzia się miewa? Ile po stracie zaszłaś w ciążę i jak ją znosiłaś?
  • Mama najpiekniejszego Aniolka 2017.04.26 [15:56]
    Czesc dziewczyny, wpadlam by przytulic wszystkie nowe wyjatkowe mamusie. Przykre jest to ze taka tragedia spotyka tyle z nas, przykre jest to ze musimy zyc z takim bolesnym doswiadczeniem dalej, ja radze Wam zeby sie nie poddawac i walczyc o swoje marzenia. Bolu w sercu sie nie wyleczy, nie wyleczy go kolejne dziecko, ale zyc musimy dalej. Kiedys bywalam tu czesciej, ale opieka nad blizniaczkami pochlania moje cale życie. Moze niektore z Was mnie kojarza, a te ktore nie kojarza chcialabym napisac ze po porodzie martwej corki w 35 tc po 5 kolejnych miesiacach zobaczylam dwie kreski na tescie ciazowym, w moim przypadku te dwie kreski oznaczaly dwie corki.
  • justysia26 2017.04.26 [17:58]
    Mamo najpiękniejszego aniołka jak się mają twoje córeczki? ile już mają? no podziwiam, ja tez mam co nie miara roboty przy trójce, ale i tak dziękuję Bogu ze ich mam i jestem szczęśliwa mamą. Pozdrawiam
  • Mama najpiekniejszego Aniolka 2017.04.26 [19:21]
    Justysia dziewczyny maja juz 15 miesięcy. Dzieki Bogu nie choruja, rozwijaja sie idealnie. Wszedzie ich pelno, daja mi niesamowita lekcje zycia, milosci no i cierpliwosci. Nie wiedzialam ze mozna tak kogos kochac, choc daja mi tez niesamowicie w kość i czasami az chce mi sie plakac z bezsilnosci, tym bardziej ze praktycznie cale dnie jestem z nimi sama. No i chyba jak kazda z mam, nakrzycze na nie a pozniej tule i przepraszam. A jak Twoje maluchy ?
  • Ane07 2017.04.26 [19:44]
    gościu... ja po stracie córeczki w 35tc zaszłam w ciążę po niemal 8 miesiącach, choć bardzo chciałam szybciej, lekarz tez dawał po 4mcach zielone światło. W kolejnej ciąży obiecałam sobie, że będę kochać dziecko czy zdrowe czy chore się urodzi, że będę bardzo czujna i co mogę sprawdzę (choć na tyle rzeczy nie mamy wpływu)- chodziło tu o moją diagnostykę, dopiero w połowie ciąży odkryto, że mam trombofilię i powinnam brać clexane. no i brałam. Miałam monitor tętna - to zaoszczędziło mi wizyt na IP w razie ataków mojej paniki. Na moje ataki skuteczna okazała się też... modlitwa usmiech.gif im bardziej się bałam, tym bardziej się modliłam... no i obiecałam sobie, że zawsze będę mamą trójki dziec*****erworodne, które jest ze mną, druga to zmarła córka, i trzecie dziecko.... a ono miało nie zastąpić drugiego... chciałam, żeby po prostu było. No i jest -chłopak- chciał podkreślić, ze nie jest na zastępstwo córki... pozdrawiam Was dziewczyny! usmiech.gif
  • itna 2017.04.26 [22:48]
    To ja - gość z wielu ostatnich postów, której Synek odszedł w 37tc 5 tyg temu. Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za odpowiedzi. Mam wrażenie, że nikt oprócz mojego męża i Was nie jest w stanie mnie zrozumieć. Staram się trzymać, ale to takie trudne. Dziękuję za takie fora, gdzie można się wyżalić, chociaż chciałabym, żeby ich nie było, żeby wszystkie dzieci rodziły się żywe i zdrowe. Ale widocznie tak nie może być smutas.gif . Nawet w najgorszych snach czegoś takiego nie przewidywałam. Przez całą ciążę nawet przez sekundę nie pomyślałam, że coś mogłoby pójść nie tak. Pamiętam, że jeszcze będąc w ciąży, dzień przed śmiercią mojego Synka, przełączałam kanały w TV i był program o kobietach rodzących martwe dzieci. Szybko przełączyłam i zaczęłam płakać, jak musi być to strasznie. A następnego dnia spotkało mnie dokładnie to samo smutas.gif .
  • justysia26 2017.04.26 [22:56]
    No mój najmłodszy kończy jutro 5mcyusmiech.gif jest przekochany i bardzo grzeczny. Za to ten mój dwulatek daje popalić, i czasem wieczorem padam bezsilna, czasem jest bardzo zazdrosny o tego młodszego i jest wtedy jazdasmutas.gif ja też jestem w większości sama bo mąż dorabia i jestem z nimi sama, na szczęście mam pomoc w córce, ona w grudniu skończy 11lat.potrafi zająć się braćmi, bardzo jest mi pomocna, ale staram się ją nie męczyć chłopakami bo szkoła, czy koleżanki, tez ma swoje obowiązki i przyjemności. Jak juz Miloszek podrosnie i będą się bawić z kamilkiem to będzie mi lżej. Teraz jest najgorszy etap dla mnie. Ogólnie odpukać nie chorują juz. Początek roku był dla mnie najgorszy, bo byłam z tym najmłodszym w szpitalu, później ja przynioslam chorobska ze szpitala i każdy po kolei chorował.
  • justysia26 2017.04.26 [23:00]
    To już fajne takie brzdaceusmiech.gif wierze, ze ci ciężko, ja też nie raz krzykne na tego mojego 2latka a później go tule. Tak to niestety jest. To chowcie się dalej dobrze i żeby corcóreczki były zdroweusmiech.gif pozdrawiam
  • justysia26 2017.04.26 [23:05]
    Ane ja jestem mamą czwórki dzieci, 3 mam przy sobie i 1 mój aniołek. I zawsze każdemu wczesniej mówilam, ze ja mam 3 dzieci a teraz od 5mcy 4.
    Nigdy nie ukrywam, że straciłam dziecko, mówię, że mam 2 córki i 2 synów i wtedy jest zdziwienie ale jak to przecież jest troje dzieci, Bóg dał mi po stracie córki 2 synów i myślę, że dobrze bo nie wiem jak by to było gdyby mi się urodziła córka.
    (*) 19.11.13 (*)
  • justysia26 2017.04.26 [23:13]
    Itna bardzo mi przykro, że i ciebie też spotkała strata dziecka, to jest najgorsze co może się człowiekowi przytrafić, nikt nie wie co się dzieje, tylko ci co doświadczyli taką traume wiedzą co to znaczy. Ja też straciłam córkę w 37tyg i nigdy nie pomyślałam wtedy, że coś może się zdarzyć, teraz przy dwóch ostatnich ciazach bardzo panikowalam, bałam się powtórki, na szczęście bóg nie doświadczył mnie tego drugi raz i mam w domu tych moich dwóch chłopaków. Wierzę, że ty tez doświadczysz tego jak się rodzi żywe i zdrowe dzieciątko a płacz dziecka BĘDZIE najlepsza nagrodą za 9 mcy strachu. Trzymaj się kochana i pisz.fajnie ,że się ujawnilas pod pseudonimemusmiech.gif
  • itna 2017.04.27 [11:47]
    Dziękuję. Też mam nadzieję, że kolejny raz mi się to nie przydarzy. Lekarz mówił, że będę już pod inną kontrolą w kolejnej ciąży, więc to mnie trochę uspokaja. Chociaż, jak widać, do końca nie można być pewnym smutas.gif . Życie toczy się dalej czy tego chcę czy nie, ale ten ból jest nie do opisania smutas.gif .
  • Ane07 2017.04.27 [17:24]
    Justysiu ja jestem mamą 11latki... Aniołka i Synka. Może idąc Twoim śladem Bóg da jeszcze jedno usmiech.gif i tak już jesteś mi bardzo bliska :-*

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...